Reklama

Św. Szymon z Lipnicy

2014-07-17 15:08

O. Czesław Gniecki OFM

www.bernardyni.pl

Młodość i droga do kapłaństwa

Św. Szymon urodził się w miejscowości Lipnica, zwanej dzisiaj Lipnicą Murowaną (koło Bochni). Przyszedł na świat między 1435 a 1440 r. Jego rodzice Anna i Grzegorz byli średnio zamożni, należeli do niższej warstwy mieszczańskiej. Byli ludźmi głębokiej wiary. Szymon już w domu rodzinnym wzrastał w atmosferze życia chrześcijańskiego i otrzymał dobre wychowanie religijne. Źródła pisane podkreślają, że od dzieciństwa wykazywał wyjątkową pobożność.

Od lat młodzieńczych Szymon odznaczał się także umiłowaniem nauki oraz zapałem do jej zdobywania i pogłębiania. W 1454 r. zapisał się na Wydział Artium Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył fakultet sztuk wyzwolonych z tytułem bakałarza. Mógł kontynuować studia, ale wybrał życie zakonne, wstępując do Zakonu św. Franciszka z Asyżu, do nowo założonej w 1453 r. przez św. Jana Kapistrana wspólnoty franciszkańskiej, której klasztor znajdował się w Krakowie pod Wawelem. Zakon Braci Mniejszych de Observantia był pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny, dlatego franciszkanów tej wspólnoty nazywano popularnie bernardynami.
W klasztorze krakowskim Szymon odbył roczny nowicjat, a później studiował teologię w ramach przygotowania się do święceń kapłańskich. Odznaczał się wieloma wrodzonymi zdolnościami, a także pilnością w nauce, co pozwoliło mu na zdobycie szerokiej wiedzy teologicznej.

Reklama

Życie zakonne i posługa kapłańska

Po przyjęciu święceń w 1465 r. pierwszą placówką posługi kapłańskiej i zakonnej Szymona był klasztor w Tarnowie, gdzie pełnił funkcję gwardiana. Ale już dwa lata później powrócił do Krakowa, gdzie wypełniał obowiązki kaznodziei w kościele św. Bernardyna i kierował skryptorium klasztornym. Sam także własnoręcznie przepisywał dzieła pisarzy swojego zakonu.
W zakonie Szymon szybko dał się poznać jako przykładny brat mniejszy, bardzo gorliwy w codziennym życiu zakonnym i w posługiwaniu innym. Postrzegany był jako człowiek oddany modlitwie, pokorny i prowadzący życie pełne umartwienia. Modlitwa i kontemplacja zajmowały pierwsze miejsce w jego codziennym życiu. Wiele godzin spędzał na rozważaniu Pisma Świętego, a także oddawał się studium pism Ojców Kościoła, dzieł teologicznych i ascetycznych.
Jako kapłan poświęcił się głoszeniu słowa Bożego. Szybko zasłynął jako gorliwy i wybitny kaznodzieja. Do kazań zawsze starannie się przygotowywał. W swoim kaznodziejstwie naśladował mistrzów odnowy życia franciszkańskiego: św. Bernardyna ze Sieny i św. Jan Kapistrana. Idąc ich śladem, był wielkim czcicielem Imienia Jezus; podczas kazań często nabożnie wzywał tego Imienia ze zgromadzonym ludem. W wyjątkowy sposób potrafił przemawiać do serc i umysłów słuchaczy i poruszać ich sumienia. Jednym z dowodów wielkości i popularności Szymona jako kaznodziei był fakt, że powierzono mu zaszczytną funkcję kaznodziei katedralnego na Wawelu. Tradycja przekazuje nam informację, że był również spowiednikiem króla Kazimierza Jagiellończyka.

Szymon jako brat mniejszy umiejętnie i harmonijnie łączył życie kontemplacyjne z działalnością apostolską. Kochał samotność i ciszę, oddawał się modlitwie, praktykował surowe umartwienia. Przez całe życie - bardzo aktywny w posłudze kapłańskiej - był wytrwałym głosicielem Ewangelii. Gorliwie realizował rady ewangeliczne i kochał szczególnie cnoty wypływające z duchowości franciszkańskiej, takie jak: ubóstwo, pokora i prostota, surowość życia. Odznaczał się radością w służbie Bogu i ludziom. Chrystus, którego starał się wiernie naśladować, idąc za wskazaniami św. Franciszka, był w centrum jego życia i działania. Z miłości do Jezusa pragnął ponieść śmierć męczeńską. Przez całe życie odznaczał się także wielkim nabożeństwem do Matki Najświętszej i starał się Ją wiernie naśladować.
We wszystkim, co Szymon czynił, ujawniała się jego wielka pokora i skromność, wypływające z ducha ubóstwa. Było to widoczne w jego sposobie bycia, odnoszenia się do innych, w podejmowaniu najbardziej przyziemnych i pogardzanych prac fizycznych w klasztorze. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszelkie dobro, jakie działo się za jego przyczyną, przypisywał Bogu, a wszystko co robił, czynił na chwałę Bożą.

Śmierć i sława świętości

Kiedy w 1482 r. Kraków nawiedziła klęska zarazy - największa i najbardziej bolesna dla Krakowa w XV wieku - Szymon wraz z innymi braćmi pozostał na miejscu i niósł dotkniętym chorobą pociechę religijną, świadczył różnoraką pomoc potrzebującym i opuszczonym. Spieszył z pomocą sakramentalną, zanosił Komunię św., umacniał duchowo i wspomagał materialnie, rozdając żywność. Bardzo szybko jednak Szymon też się zaraził i po kilku dniach podzielił los tych, którym ofiarnie służył. Podczas choroby okazywał wielką moc ducha i cierpliwość w znoszeniu cierpień. Umierał spokojnie, ze wzrokiem utkwionym w krzyżu. Było to 18 lipca 1482 r.

W opinii wiernych i współbraci Szymon już za życia był uważany za świętego, dlatego wkrótce po jego śmierci podjęto - niestety, nieskuteczne - starania o jego beatyfikację. Dopiero 24 lutego 1685 r. Stolica Apostolska ogłosiła dekret beatyfikacyjny. W drugiej połowie XVIII wieku rozpoczęły się starania o kanonizację. Trudności natury politycznej uniemożliwiły przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Kult jednak przez cały czas był żywy, spisywano cuda, które miały miejsce za jego przyczyną. Proces kanonizacyjny został wznowiony w 1948 r., ale dopiero ostatnie lata stworzyły właściwe warunki do tego, aby mógł być doprowadzony do szczęśliwego zakończenia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, 3 czerwca 2007 r. dokonał kanonizacji czworga błogosławionych. Wśród nich był franciszkanin - bł. Szymon z Lipnicy.

Duchowe przesłanie przyszłego Świętego

Szymon z Lipnicy, chociaż żył w XV wieku, pozostaje bliski również dziś przez przykład swojego życia i wstawiennictwo u Boga, żywo doświadczane przez wiernych, także na początku XXI wieku.
Był mocno związany z Krakowem, dlatego stał się patronem miasta Krakowa oraz społeczności akademickiej, zwłaszcza studentów. Uważamy go za szczególnego orędownika matek w stanie błogosławionym. Był i jest czczony również jako ten, który uprasza zdrowie ciężko i nieuleczalnie chorym. O jego skutecznym wstawiennictwie u Boga, także dzisiaj, we wszystkich trudnych sprawach i w różnorakich potrzebach, świadczą prośby i podziękowania wciąż składane pisemnie u jego grobu w Krakowie. Sława świętości gromadzi wiernych także w miejscu jego urodzenia - w Lipnicy Murowanej, zwłaszcza 18 lipca, z okazji dorocznego odpustu.

Szymon wstawia się u Boga, ale także swoim świątobliwym życiem ukazuje drogę realizacji powołania do świętości. Własnym przykładem uczy nas, że świętość życia zdobywa się przez codzienną wierność swojemu powołaniu oraz cierpliwe i wytrwałe wypełnianie obowiązków swego stanu. Tym samym uczy, że nie ma świętości bez współpracy z łaską Bożą, bez trudu i codziennego zmagania się z ludzką słabością.
Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków dnia codziennego, zwłaszcza dla tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii; zachęca, by żyli nią na co dzień, pogłębiali wiedzę teologiczną i przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego z całą gorliwością, pokładając jednocześnie nadzieję jedynie w Bogu i Jego mocy.

Uczy, nie tylko osoby zakonne, umiejętnego łączenia kontemplacji z aktywnością życiową. Pokazuje, jak ważne są w życiu człowieka wierzącego cisza i skupienie, by odnaleźć samego siebie, pielęgnować ducha modlitwy, a tym samym umacniać wiarę i żyć w bliskiej zażyłości z Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Szymon swoim przykładem umartwienia i wyrzeczenia uczy także, że w życiu chrześcijańskim obok modlitwy konieczne jest również życie ascetyczne.
Dla braci mniejszych jest ponadto wzorem gorliwego życia ideałami św. Franciszka z Asyżu, które nadal są aktualne i poszukiwane, gdyż dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje przykładów głębokiej wiary, braterstwa między ludźmi i harmonii z otaczającą przyrodą, pokoju, pokornego czynienia dobra i poświęcenia dla innych, zwłaszcza dla chorych i opuszczonych. Bł. Szymon pokazuje nam, że w każdej epoce i w każdej sytuacji można w pełni żyć Chrystusową Ewangelią i być skutecznym świadkiem Zmartwychwstałego Pana oraz świadkiem czynnej miłości i głosicielem Dobrej Nowiny o zbawieniu.

Tagi:
święty

U św. Wendelina

2019-05-08 08:13

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 19/2019, str. 5

O świętości usłyszeli pielgrzymi, którzy wzięli udział w czwartek, 25 kwietnia, w dorocznym odpuście ku czci św. Wendelina w Rudzicy

Monika Jaworska
Tegoroczny odpust w Dolinie św. Wendelina

Najpierw wyruszyła procesja z kościoła Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Szli w niej pielgrzymi z dekanatu jasienickiego i okolicznych. Procesja skierowała się do Doliny św. Wendelina, położonej w farskim lesie, gdzie przy kaplicy rozpoczęła się Msza św. koncelebrowana przez 8 kapłanów.

– W ten piękny, ciepły kwietniowy wieczór, gromadzimy się, jak co roku, tradycyjnie przy kaplicy św. Wendelina, aby oddać cześć naszemu patronowi i wzywać jego opieki nad nami – powiedział proboszcz ks. Jacek Wójcik, witając zebranych. Kazanie wygłosił ks. Paweł Wawak z parafii Matki Bożej Bolesnej w Jawiszowicach. – Świętość nie jest nadzwyczajnością, czymś dostępnym tylko dla wybrańców. Świętość to wierne trwanie przy Bogu w sakramentach: spowiedzi i Komunii św. oraz przy dobrych uczynkach i wyrzeczeniu się złych nawyków. W czasach, kiedy żył św. Wendelin, mnisi mieli 2 sposoby na osiągnięcie świętości: martyrium czerwone – czyli męczeństwo, śmierć za wiarę. Ale było też martyrium białe, czyli porzucenie tego, co mnie wiąże z tym światem: grzechów, ojczyzny, domu, by poświęcić się Panu Bogu. Dziś się tego od nas nie wymaga, żeby porzucać rodzinę i ojczyznę po to, by móc trwać przy Panu Bogu – powiedział ks. Paweł Wawak, wymieniając jeszcze za św. Antonim Pustelnikiem 4 pokusy w drodze do świętości: zmysłowość, samotność, antyświadkowie i rozpacz z brakiem wiary.

Wśród uczestników uroczystości znalazły się też poczty sztandarowe, strażacy z Rudzicy, Iłownicy i Landeka, Dzieci Maryi ze służbą liturgiczną. Muzyczną oprawę zapewniły orkiestry dęte z Rudzicy i Bronowa wraz z organistą. Przyjechała również liczna grupa pielgrzymów z parafii św. Andrzeja w Bukownie w diecezji sosnowieckiej wraz z wikariuszem ks. Tomaszem Sroczyńskim.

– Przyjeżdżamy tu od 3 lat. Jest to szczególne miejsce, gdzie możemy się pomodlić przez wstawiennictwo św. Wendelina – mówili pątnicy z Bukowna, którzy pozowali do wspólnego zdjęcia. Z tą grupą co roku pielgrzymuje pan o imieniu Wendelin, który poszukiwał informacji o swoim mało znanym patronie, a dowiadując się o Rudzicy, postanowił tu przyjeżdżać na odpust.

Przy kaplicy znajduje się odrestaurowana drewniana figura św. Wendelina oraz studnia, z której wierni mogą zaczerpnąć wodę. Stosując ją z wiarą, mogą uprosić łaskę zdrowia przez wstawiennictwo świętego. – O tym miejscu dowiedziałam się pół roku temu i postanowiłam wziąć udział w modlitwie odpustowej. Szłam z procesją. To duże wydarzenie duchowe – mówi pani Jadwiga, która przyjechała z synem. – Ja tu przyjeżdżam od kilku lat, mogę się tu wyciszyć, pomodlić, zapomnieć o troskach codzienności i zaczerpnąć wodę ze studni, którą wiozę moim bliskim z wiarą, że Pan Bóg da im łaskę zdrowia – dodaje pani Monika. W kaplicy znajduje się specjalna księga, do której wierni mogą wpisywać prośby i podziękowania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: trwa szczególna modlitwa o pokój na świecie

2019-08-20 17:57

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze trwa szczególna modlitwa o pokój. Zanoszona jest w Kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika, gdzie Najświętszy Sakrament wystawiony jest w monstrancji „Królowa Pokoju” przekazanej przez Stowarzyszenie Comunità Regina della Pace dla parafii św. Jakuba w Medjugorie jako materialny znak włączenia w dzieło „12 Gwiazd w Koronie Maryi”.

Bożena Sztajner/Niedziela

Monstrancja jest darem pielgrzymów całego świata dla Królowej Pokoju za Jej obecność w Medjugorie od 30. lat i została przekazana już w 2011r. Inicjatywa wyszła ze Stowarzyszenia Communita Regina della Pace, a realizacja została wykonana w pracowni gdańskiego artysty Mariusza Drapikowskiego i przez jego zespół.

- Naszym celem jest modlitwa w intencji pokoju i szerzenie kultu eucharystycznego. Chcielibyśmy, aby ta modlitwa stworzyła łańcuch serc, wołających o pokój na świecie - podkreśla Piotr Ciołkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Communita Regina della Pace”.

Monstrancja ma kształt Niepokalanej Maryi, w sercu której umieszczony jest Eucharystyczny Jezus. Przeźroczystość kryształu, który jest konstrukcją naczynia eucharystycznego podkreśla, że mamy do czynienia ze zjawiskiem nadprzyrodzonym a zawartym w słowach „Błogosławiony Owoc Żywota Twojego Jezus”.

Do jej wykonania użyto szlachetnych kamieni i kruszców. Jest m.in. dwanaście meteorytów (chondryty NWA). Ich nieziemskie pochodzenie symbolizuje wieniec z „gwiazd dwunastu”. Kustodium, w którym jest umieszczona Eucharystia można wyciągnąć z monstrancji i umieścić w osobnej podstawie z przeznaczeniem do błogosławieństwa lub przeniesienia do tabernakulum.

Wysokość monstrancji wynosi 1,5 m, a z tronem do przenoszenia i ustawiania 1,85 m. Waga samej kryształowej monstrancji to 25 kg.

Istotą działań utworzonego w 2008 r. Stowarzyszenia „Comunità Regina della Pace” jest apostolstwo modlitewnej adoracji Eucharystycznego Chrystusa oraz wspieranie wszelkich inicjatyw podejmowanych na rzecz budowania pokoju i pojednania między ludźmi. Doświadczenie skutków wojny w byłej Jugosławii oraz braku porozumienia pomiędzy różnymi narodami, religiami i wyznaniami w wielu częściach świata, w tym również w Jerozolimie, skłoniło członków założycieli Stowarzyszenia do podjęcia działań szerzących ideę modlitwy o pokój.

Idea „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”, polega na utworzeniu na świecie dwunastu ośrodków Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji Pokoju. Miejsca modlitwy nie powstają przypadkowo, ale są to obszary doświadczone skutkami konfliktów zbrojnych i brakiem miłości bliźniego. Materialnym znakiem duchowego dzieła są ołtarze adoracji Najświętszego Sakramentu wraz z monstrancją nawiązującą do wizerunku Matki Bożej.

Pierwsze miejsce modlitwy w intencji pokoju powstało w Jerozolimie, w podziemiach kaplicy przy IV stacji Drogi Krzyżowej. Tam od 25 marca 2009 r. trwa całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu w ołtarzu nazwanym „Tryptykiem Jerozolimskim”. Drugim ośrodkiem stało się Medjugorie, do którego w 2011r. została przekazana monstrancja nazwana „Królową Pokoju”. Trzeci ośrodek to sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Oziornem w Kazachstanie. Od lipca 2014 r. trwa tam nieustająca adoracja w ołtarzu nazwanym „Gwiazdą Kazachstanu”. Ołtarze adoracji zostały pobłogosławione przez papieża Benedykta XVl. Następnie pielgrzymowały po wybranych kościołach w Polsce i za granicą, służąc wszędzie jako przenośne kaplice wieczystej adoracji.

Obecnie istnieje 8 światowych Centrów Modlitwy o Pokój. Obok Ziemi Świętej, Bośni i Hercegowiny oraz Kazachstanu są także w Jamusukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Namyang w Korei Południowej, Kibeho w Rwandzie, w Dagupan na Filipinach i w polskim Niepokalanowie.

Dziełu „12 Gwiazd” towarzyszy inicjatywa utworzenia Łańcucha Modlitwy o Pokój, którego ogniwami stają się wszyscy podejmujący modlitwę i adorację Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju. - Otaczając świat modlitwą, stajemy się apostołami pokoju w naszych domach, miejscach pracy, w naszych środowiskach życia - podkreśla prezes.

Swoje osobiste pragnienie modlitwy o pokój można zgłosić poprzez formularz w zakładce „Zostań Apostołem Pokoju”, która znajduje się na stronie Stowarzyszenia. Można tam również zgłosić miejsce, gdzie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji o pokój na świecie bądź zgłosić własną intencję modlitewną.

Adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju na świecie potrwa na Jasnej Górze do 10 września. W Sanktuarium błaganie o pokój, zwłaszcza na Ukrainie zanoszone jest także codziennie podczas mszy św. o godz. 15.30 śpiewem Suplikacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyszogród: wizyta Flisa Obojga Narodów w rocznicę Unii Lubelskiej

2019-08-20 21:13

eg / Wyszogród (KAI)

Flis Obojga Narodów, czyli 80-metrowa tratwa, płynąca po Polsce w 450. rocznicę Unii Lubelskiej, gościł w Wyszogrodzie w diecezji płockiej. Flisacy wykonali flisacką pieśń i strzał ze specjalnej armaty. Płyną historycznym szlakiem, łączącym Litwę i Polskę.

festiwalwisly.pl

Flis Obojga Narodów, to 80-metrowa tratwa, wykonana z 56 metrów sześciennych drewna, a dokładnie z 13-metrowych bali podsychających świerków, specjalnie na ten cel wybieranych w Puszczy Knyszyńskiej. Drewniane bele wiązane są tradycyjnymi sposobami.

Współcześni flisacy, pod kierunkiem retmana Mieczysława Łabęckiego, wyruszyli z Goniądza, aby dopłynąć do Torunia, przez: Warszawę, Nowy Dwór Mazowiecki, Czerwińsk nad Wisłą, Wyszogród, Włocławek, Ciechocinek. Tratwa płynie przez trzy rzeki: Biebrzę, Narew i Wisłę.

Trasa nie była przypadkowa: jest to szlak łączący Polskę z Litwą, służący do spławiania drewna z Polesia. Tratwa płynie więc historycznym szlakiem, łączącym Litwę i Polskę, w 450. rocznicę powstania Unii Lubelskiej, czyli Powstania Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

W Wyszogrodzie flisacy zaśpiewali pieśń i oddali strzał ze specjalnej armaty. Wyjaśnili, że chcą tym spływem przybliżyć wszystkim dawną tradycję spławiania drewna.

1 lipca 1569 r. w Lublinie dwa suwerenne narody Litwy i Polski wolą swoich przedstawicieli w niezawisłych sejmach utworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ogromne, największe państwo ówczesnej Europy rozwijało się wzbogacając przenikaniem wzajemnym kultur Litwy i Polski oraz wszechstronną współpracą gospodarczą. Dużą rolę w łatwej i taniej wymianie towarowej spełniały rzeki. Transportowano nimi płody rolne i leśne, głównie zboża i drewno. Spławiane wodą drewno, jako niezbędny budulec domów i statków, wiązane w tratwach było częstym widokiem rzecznych pejzaży. Flis Obojga Narodów został pomyślany jako ekspedycja, która przypomina zanikłą zupełnie tradycję flisacką spławu drewna rzekami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem