Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Odkryj głębię swojej wiary

Szkoła Życia Chrześcijańskiego została założona przez kapucyna, o. Piotra Kurkiewicza w 1998 r. na Ukrainie. W 2010 r. na terenie naszej diecezji, w Olkuszu, powstała jej filia. Szkoła działa w ramach sesji: trzech weekendowych (jesienią, zimą i wiosną) i jednej 10-dniowej latem

Przed nami sesja wiosenna, 26-28 kwietnia w Zespole Szkół Budowlanych w Olkuszu oraz przy parafii św. Maksymiliana w tym mieście. Chętni do udziału w sesji mogą zgłaszać się do 22 kwietnia pod nr tel. 697-608-350, 692-751-039 lub pisząc na adres: szkola.olkusz@gmail.com. Informacje dostępne są także na stronie internetowej www.szkolazycia.info. Rozpoczęcie sesji w piątek o godz. 17, a zakończenie w niedzielę ok. godz. 16.30.

Szkoła Życia Chrześcijańskiego jest formacyjną propozycją dla osób indywidualnych oraz wspólnot, prowadzącą przez 6-letni cykl formacyjny. Czerpie z rożnych duchowych doświadczeń Kościoła (Ruch Światło-Życie, Odnowa Charyzmatyczna, św. Franciszek, Dwanaście Kroków AA i in.). Szkoła prowadzi centra rehabilitacyjne dla osób uzależnionych. Można skorzystać z jej innych propozycji, jak choćby rocznej Szkoły Misyjnej „Rok dla Jezusa” oraz sesji dla młodzieży. Szkoła jest czymś więcej niż propozycją rekolekcji, pełni rolę integrującą i inspirującą rożne środowiska w skali lokalnej, ale także międzynarodowej oraz międzykonfesyjnej, przynosząc tym samym doświadczenie żywego i dynamicznego Kościoła.

Reklama

Jej działalność ewangelizacyjna wyraża się m.in. poprzez: sesje, czyli w pierwszej kolejności Kerygmat głoszony z czterech perspektyw; praktykę ewangelizacyjną: ewangelizacje uliczne stanowiące integralną część sesji szkoły; koncerty uwielbieniowe (na ulicach, przed kościołami, w salkach); teatr „Droga” (filia Poznań); kursy Alfa, prowadzone przez lokalne środowiska związane ze szkołą; misjonarzy ze szkoły misyjnej podejmujących przeróżne wyzwania ewangelizacyjne (ewangelizacje uliczne lub od drzwi do drzwi, organizacja działań przy parafiach, prowadzenie kursów itd.); spontaniczne inicjatywy ewangelizacyjne (uliczne, wizualne itp.); rekolekcje „na zaproszenie”.

Pierwsza w historii diecezji

Początki filii olkuskiej sięgają 2010 r. Basia Kaliś z Olkusza pewnego dnia otrzymuje zaproszenie od Marysi Gaweł do wioski Maniowy na sesję wiosenną filii krakowsko-nowotarskiej Szkoły Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji Świętej Maryi z Nazaretu Matki Kościoła, co owocuje późniejszym jej wyjazdem na sesję letnią do Henrykowa. To doświadczenie rodzi pragnienie, aby filia szkoły powstała w Olkuszu. Rozpoczynają się w środowisku lokalnym rozmowy na ten temat, choć zdania się podzielone. Momentem przełomowym jest zaproszenie do Olkusza dyrektora szkoły, o. Piotra Kurkiewicza OFMCap, który przedstawia jej ideę na spotkaniu z przedstawicielami różnych wspólnot. Wówczas zapada decyzja o podjęciu próby zorganizowania pierwszej w historii Olkusza i diecezji sosnowieckiej sesji jesiennej szkoły, na którą przybywa ok. 50 osób.

Odpowiedzialni za filię podejmują się zorganizowania drugiej sesji, już zimowej, która gromadzi podobną ilość uczestników. Niestety w związku z trudnościami organizacyjnymi i brakiem możliwości przyjazdu posługujących sesja nie odbywa się, a filia szkoły zostaje zawieszona, choć część jej członków formuje się w filii krakowsko-nowotarskiej, a także wyjeżdża na sesję letnią na Górę św. Anny w 2011 r.

Reklama

Podczas spotkania zarządu szkoły z członkami filii olkuskiej decyzja o wznowieniu jej działalności zostaje odłożona do wiosny 2012 r. Jednak podczas sesji jesiennej w Krakowie, za przyczyną o. Kurkiewicza odbywa się kolejna narada z przedstawicielami filii olkuskiej, podczas której zostaje wybrany nowy odpowiedzialny, Roman Solecki ze Wspólnoty Nadziei z Przegini.

Dzięki Basi Fulbiszewskiej, Agacie Jurczyk i Dorocie Włoch, które motywują do odrodzenia filii oraz przejmują pion organizacyjno-ekonomiczny, a także przy pomocy Agaty Lasyk, Izy Kania, Joanny Słaby, Andrzeja Pączka, Romana Podsiadło i ludzi dobrej woli udaje się zorganizować sesję zimową 24-26 lutego 2012 r., na którą przybywa 87 osób. Opiekunem i odpowiedzialnym za filię olkuską z ramienia diecezji jest ks. Krystiań Lubiński.

Symboliczna Ikona

Ikona szkoły ma głęboką symbolikę. Maryja nie dotyka Ducha Świętego, który czyni, co zechce. Głowa i usta Maryi są małe w porównaniu z dłońmi, usta są zakryte, co oznacza żyć działaniem, a nie myślą, marzeniami lub słowem. Lewa ręka - gest Orantki = modlitwa = życie wewnętrzne = życie w Nazarecie = życie chrześcijańskie (Szkoła Życia Chrześcijańskiego). Prawa ręka - gest wskazujący na kogoś, kto nie jest ogarnięty ramami ikony (Bóg) = ewangelizacja (Szkoła Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji) = Maryja w Jeruzalem (Matka Kościoła, Królowa Apostołów i Ewangelizatorów). Niebieskie koło wokół Ducha Świętego = łono Maryi, a w nim Jezus = Szkoła Życia Chrześcijańskiego i Ewangelizacji. Zielono-złote tło i aureola = złoto chwały Bożej + zieleń = radość i nadzieja chrześcijańska. Kolor brązowy ubioru Maryi - kolor ziemi, pokory, codzienności, zwyczajności, uniżenia (a także kolor braci kapucynów, którzy zainicjowali szkołę). Maryja patrzy na uczestników szkoły - prowadzi, zaprasza, współczuje. Trzy gwiazdy to symbol jej Niepokalanego Poczęcia.

2013-04-19 11:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Polsce coraz bardziej naruszana jest konstytucyjna wolność sumienia i wyznania

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

przemoc

cyberprzemoc

wolność religii

Carlos André Santos /Fotolia.com

"Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących" - mówił Jan Wółkowski z Laboratorium Wolności Religgijnej. W warszawskim Domu Technika odbyła się konferencja prasowa promująca przypadający 22 sierpnia Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie.

22 sierpnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Upamiętniający Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie, ustanowiony w 2019 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Z tej okazji Laboratorium Wolności Religijnej, jako organizator tegorocznych obchodów Dnia, wraz z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Stowarzyszeniem Polskich Mediów zorganizowały dziś konferencję prasową. W spotkaniu udział wzięli ks. dr Mariusz Boguszewski (PKwP), oraz ks. dr Tomasz Huzarek i Jan Wółkowski (Laboratorium Wolności Religijnej). Spotkanie prowadził red. Marek Traczyk, prezes Stowarzyszenia Polskich Mediów.

Ks. Tomasz Huzarek zaprezentował ideę ustanowionego rok temu z inicjatywy polskiego MSZ przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Międzynarodowego Dnia Upamiętniającego Ofiary Aktów Przemocy ze względu na Religię lub Wyznanie. Zaznaczył, że Dzień ten ma uwrażliwić społeczność międzynarodową na wszelkie zjawiska naruszania wolności religijnej i prześladowań na świecie, ale również w Europie. Zachęcił do upamiętnienia tego Dnia, np. przed podświetlanie budynków na czerwono, zapalanie świec czy modlitwę za prześladowanych ze względów religijnych.

- Wyznawanie wiary dzisiaj wcale nie jest tak proste i oczywiste. Nam w Europie czy w Polsce może wydaje się, że to nie jest nasza rzeczywistość, jednak w naszej rzeczywistości pewne symptomy i zjawiska naruszania wolności religijnej już mają miejsce – mówił ks. Huzarek. Wskazał, że celem Laboratorium Wolności Religijnej jest właśnie śledzenie tej sytuacji, przede wszystkim w celach prewencyjnych i profilaktycznych. Przypomniał zasadę, że prześladowanie poprzedza akceptacja stereotypów przemieniających się z czasem w dyskryminację.

Ks. Mariusz Boguszewski przypomniał, że chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie, jeśli chodzi o wyznanie. „Co kilka minut ginie jakiś chrześcijanin tylko dlatego, że wierzy w Chrystusa. Chcemy się o nich upominać, za nich krzyczeć, być ich głosu, bo ci ludzie tego potrzebują” – mówił.

- Kiedyś, gdy szedłem z biskupem Damaszku przez jego miasto, rozpoznała go pewna kobieta i zaczęła głośno płakać, rwąc się za włosy. Biskup ją pocieszał po arabsku. Okazało się, że tej nocy przyszli do niej ludzie, którzy zagrozili, że jeśli nie wyprze się Jezusa, zgwałcą i zabiją jej córkę, bo syna i męża zamordowali już wcześniej - opowiadał ks. Boguszewski.

Wskazał, że największe prześladowania chrześcijan występują na Bliskim Wschodzie (przez Państwo Islamskie), północnej Afryce (np. Boko Haram) i Pakistan, Chiny czy inne kraje azjatyckie, gdzie często prawo szariatu, prawo o bluźnierstwie, wykorzystywane jest przeciw chrześcijanom.

- Czasem może myślimy, że ta rzeczywistość jest bardzo daleko od nas. Jednak w dobie globalizacji, szybkiego przepływu informacji, nie można nie być wrażliwym na ból tych prześladowanych osób na całym świecie – powiedział prelegent, zachęcając do aktywnego wsparcia cierpiących prześladowanie.

Jan Wółkowski zaprezentował raport naruszania wolności religijnej w Polsce, przygotowany przez Laboratorium Wolności Religijnej. Obejmuje on cały rok 2019 oraz pierwsze siedem miesięcy roku 2020 i opisuje przypadki fizycznych ataków, wandalizmu i profanacji miejsc kultu oraz wizerunkówi symboli religijnych, a także przejawy dyskryminacji ze względu na religię lub wyznanie. Podkreślił, że podstawą metodologii badań są przepisy polskiego prawaoraz kładziono nacisk na weryfikację motywacji antyreligijnej sprawców. Zarejestrowano akty naruszające wolność religijną, przede wszystkim uderzające w chrześcijan.

- W 2019 roku zarejestrowaliśmy 61 takich aktów, a do lipca 2020 r. 62. Rok jeszcze się nie skończył. Ponad połowa wszystkich przypadków dotyczy ataków fizycznych i wandalizmu oraz profanacji – mówił J. Wółkowski. Omawiając przykłady zauważył, że uwzględniane są także np. grafiki uderzające w wolność religijną i wartości religijne, publikowane w mediach społecznościowych. – Z roku na rok wzrasta w Polsce liczba aktów naruszania konstytucyjnej wolności sumienia i wyznania. Stają się one coraz bardziej różnorodne i dotkliwe w stosunku do osób wierzących. W ostatnich miesiącach wzrasta tendencja coraz śmielszego manifestowania takich czynów przez sprawców – mówił. Dodał, że wzrasta świadomość osób wierzących w tej kwestii i zgłaszania do odpowiednich organów naruszeń wolności religijnej.

Ks. Huzar, wyjaśniając, dlaczego Laboratorium Wolności Religijnej skupia się na chrześcijaństwie, wskazał, że mniejszościowe religie i wyznania mają ośrodki troszczące się o ich wolność religijną, natomiast grupa większościowa – chrześcijanie i katolicy – do tej pory takiej instytucji nie mieli. – Tymczasem coraz częściej pojawiają się mniej lub bardziej wyrafinowane sposoby dyskryminowania chrześcijan – wskazał, dodając, że przypadki naruszeń wolności religijnej innych religii również są rejestrowane.

CZYTAJ DALEJ

Wszystko było inne niż się spodziewałam. Renata Czerwicka o kulisach autobiografii ks. Pawlukiewicza

2020-09-24 07:22

[ TEMATY ]

ks. Piotr Pawlukiewicz

Renata Czerwicka /RTCK

Czwartek 24 września 2020 r. to data wyjątkowa. To właśnie dziś swoją premierę ma, stworzona tuż przed śmiercią ks. Piotra Pawlukiewicza - jedyna na świecie - autobiografia tego wielkiego kaznodziei pt. "Z braku rodzi się lepsze". Książka ma formę rozmowy. O historii, wierze, tajemnicach i nieznanych faktach z ks. Piotrem rozmawiała Renata Czerwicka, redaktor naczelna Wydawnictwa RTCK. W specjalnym wywiadzie dla „Niedzieli” p. Renata zdradza kulisy postawania wyczekiwanej autobiografii.

Damian Krawczykowski: Jak zaznacza Pani na początku książki – kilka lat musiało minąć, aby ks. Pawlukiewicz zgodził się na tę autobiograficzną rozmowę.. Co nareszcie przekonało ks. Piotra aby się przed Panią otworzyć?

Renata Czerwicka: Nie znam tego jednego konkretnego powodu i już się nie dowiem. Myślę, że ten temat pracował w księdzu Piotrze od dłuższego czasu. Może pogarszający się stan zdrowia dawał mu znaki, że warto w końcu się zdecydować… bo nie wiadomo, jak będzie? Na pewno duży wpływ miała płyta Krzyśka Antkowiaka z tekstami ks. Piotra, która miała wyjść razem z książką, a ksiądz Piotr bardzo czekał na tę płytę. A może uznał, że nie wytrzyma już dłużej moich namów i uległ (uśmiech) Znamy się od kilku lat i naprawdę się lubiliśmy.

Czy „wywiad-strumyk” jak nazwał Waszą książkę sam ks. Pawlukiewicz układał się wg Pani planu? Odpowiedzi, których udzielił ks. Piotr, były takie jakich Pani oczekiwała?

Wszystko podczas tego wywiadu było inne niż się spodziewałam. Wszystko. Ksiądz Piotr po pierwsze był w trudnej sytuacji zdrowotnej, poruszał się na wózku, wiele czynności sprawiało mu ból, co w oczywisty sposób odbiło się na rozmowie, podczas której musieliśmy robić liczne przerwy. Nie dało się też rozmawiać długo, rozłożyliśmy nasz wywiad na 5 dni. Rozmowa jednak ewoluowała i to widać w książce, że dość zachowawcze odpowiedzi na początku później stają się o wiele bardziej otwarte, dotykamy głębszych spraw, o których ks. Piotr mówi więcej. Bardzo mnie te pięć dni rozmów zaskoczyło swoją nieoczywistością, notatki przygotowywane przez kilka tygodni okazały się prawie bezużyteczne. To było spotkanie z człowiekiem, takim prawdziwym z krwi i kości, takim z wadami i zaletami, silnym i słabym... I z pewnością ta rozmowa zaskoczy czytelnika, który zna ks. Piotra głównie jako legendę i wspaniałego kaznodzieję.

Czuła Pani, że przy pracach nad książką ks. Piotr uchyla rąbka tajemnicy swojego życia? Z książki możemy dowiedzieć się dotąd nieznanych faktów o „legendzie polskiego kaznodziejstwa”?

„Uchyla” rąbka tajemnicy to dobre określenie, bo tylko czasami, jakby niechcący mówił więcej, niż tylko trochę. To nie przypadek, że ks. Piotr nie wypowiadał się wcześniej o sobie. Na początku rozmowy widać było, że to jest dla niego trudne i że nie jest do tego przyzwyczajony. Każdego dnia pytał mnie, czy to na pewno dobry pomysł, aby robić ten wywiad. Zastanawiał się, czy ludzi chcą go poznać takiego, jakim naprawdę jest, zamiast żyć jego legendą…Na końcu jednak przyznał, że był to dla niego rodzaj terapii, coś, co bardzo dużo mu dało.

Prawda jest taka, że najwięcej o księdzu Piotrze dowiemy się z książki „Z braku rodzi się lepsze…” czytając między wierszami, czytając sercem, z dużą wrażliwością. On był niezwykle wrażliwym i głębokim człowiekiem, choć z drugiej strony, tak bardzo zwyczajnym.

Co Panią najbardziej zaskoczyło w tym wywiadzie? Jakiś szczególny fragment, historia?

Wiedziałam, że muzyka jest dla niego ważna, ale nie wiedziałam, że aż tak. Duża część naszych rozmów łączyła się ze wspólnym słuchaniem jego ulubionych piosenek. Kiedy włączałam piosenki SBB albo Grechuty, całkiem się zmieniał. Dosłownie, fizycznie. Twarz mu promieniała, prostował się na kanapie, uśmiechał. Kiedy słuchał muzyki, zatapiał się w nią, jednoczył wręcz. Coś niezwykłego. Chyba nigdy nie spotkałam kogoś, kto tak przeżywałby muzykę… Jak o tym myślę teraz, to chyba jednak wizja powstania płyty muzycznej z jego tekstami była dla niego dużą motywacją do tego wywiadu. Nie zdążył posłuchać całej płyty Krzyśka „Zostanie mi muzyka…”, ale na pewno bardzo by się nią cieszył. Na pewno. Marzył, aby ktoś zrobił taką płytę. Sądzę, że bardzo warto sięgnąć po jego biografię właśnie razem z tą płytą, bo w jego tekstach i kompozycjach Krzyśka Antkowiaka można odnaleźć jeszcze więcej księdza Piotra.

A jaki był Ksiądz Piotr podczas tworzenia tej książki? Wiemy, że było to na niedługo przed śmiercią. Czy znane mu poczucie humoru nadal mu towarzyszyło? Widać było że jego wiara wraz z rozwojem choroby się zmienia? Pogłębia, pogarsza?

I znów nie mogę odpowiedzieć w prosty sposób. Myślę, że dla samego księdza Piotra jego stan ducha był zagadką i wyzwaniem. Relacja z Chrystusem i to jak ją przeżywał była dynamiczna, zmieniała się, tak o tym mówił, choć nie dosłownie. Jak sam przyznał, Parkinson nie przymnożył mu wiary, ale powiększył pole do przemyśleń. To co mnie zaskoczyło, to że ani razu nie próbował Boga nazwać prosto, opisać jednym zdaniem i zamknąć w krótkiej definicji. Uderzało to, jak bardzo zachwycał się Jego majestatem. W jednym miejscu powiedział:

„Teraz szykuję sprytny manewr. Jak już wrócę na ambonę, mam ochotę powiedzieć: Ludzie, Pan Bóg jest tak inny, tak fanta­stycznie przerastający nasze pojmowanie, że… nie ma o czym gadać. Co tu gadać…? Nie możemy ogarnąć rozumem ko­mórek nowotworowych, a Boga chcemy zrozumieć?!”

Poczucie humoru, z którym ksiądz Piotr jest tak bardzo kojarzony oczywiście się nie zmieniło, ale tym razem znacznie więcej było wzruszeń, poważnych min i wspólnego milczenia, niż śmiechu.

Moją rolą w tym wywiadzie, oprócz zadawania pytań i rozmowy w dużej mierze było także uszanowanie granic księdza Piotra. Tego o czym chciał mówić i o czym nie chciał. Wiele wątków nie dokończyliśmy, niektóre przerwaliśmy... Kiedy odszedł, nie wiedziałam, jak ogarnąć temat nad tekstem. Ale wyszło naturalnie… Co niedopowiedziane, zostało niedopowiedziane. I to dobrze, bo człowiek nie jest prostym zbiorem pytań i odpowiedzi, ale najbardziej skomplikowanym stworzeniem na ziemi. I zawsze jest i pozostaje jakąś tajemnicą… Ja osobiście czułam, że podczas tej rozmowy miejscami obcowałam z pewną mistyką, czymś, co mnie przerastało. Nigdy tej rozmowy nie zapomnę… Nigdy.

Na koniec krótko: Ks. Piotr Pawlukiewicz jest dla mnie….

Tajemnicą… Inspiracją.

Dziś tytuł książki „Z braku rodzi się lepsze…” nabiera zupełnie nowego wymiaru. W książce widać, że wszystko co najlepsze w życiu ks. Piotra, rodziło się z jakiejś słabości, jakiegoś braku… Dziś brak księdza Piotra. Co lepszego się tego urodzi?... Bardzo jestem ciekawa. A że tak będzie – nie mam wątpliwości.

_____________________________________________________

Ks. Pawlukiewicz /fragmenty z autobiografii:

Czy jest coś, co chciałby Ksiądz powiedzieć teraz ludziom, którzy będą czytać tę książkę?

(Zamyśla się..)

Chciałbym powiedzieć: Trzymajcie się swoich księży w para­fiach. Trzymajcie się tradycyjnego duszpasterstwa i uważajcie na takich księży, jak Pawlukiewicz. Bo tu łatwo o chęć błysku i popisu.

______________________

Przede wszystkim trzeba kochać. Kocham człowieka, jeśli za­leży mi na tym, żeby on poszedł do Nieba. Myślę sobie, że przed każdymi rekolekcjami ksiądz powinienem usiąść i skon­centrować się, czy chce, żeby te zakonnice czy ci księża, czy ci świeccy poszli do Nieba. Czy zależy mu na nich, czy na tym, żeby zabłysnąć.

Zachwycić ludzi można dość łatwo. Można skleić z Ewangelii jakiś tekścik całkiem tęgi intelektualnie, ale czy ja chcę, żeby ci moi słuchacze poszli do Nieba?

Ktoś przyjeżdża z głoszenia rekolekcji i mówi: „Ale miałem rekolekcje! Tysiące ludzi przychodziło”. Ale czy ty, brachu, chciałeś, żeby oni poszli do Nieba, czy tylko chciałeś ich przekonać o nieomylności Kościoła albo potrzebie głębokiej modlitwy? No właśnie. Nie szarżuj. Nie szarżuj, bo możesz zagubić główny cel nauczania, jakim jest doprowadzenie ludzi do bram Nieba.

_______________________________

Więcej o książce: Zobacz

RTCK

CZYTAJ DALEJ

Papież przyjął zrzeczenie się praw kardynała i urzędu przez prefekta kongregacji

2020-09-24 20:38

[ TEMATY ]

Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Papież Franciszek przyjął w czwartek rezygnację kardynała Giovanniego Angelo Becciu z urzędu prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych oraz z praw związanych z godnością kardynała - podało watykańskie biuro prasowe. Powody tej decyzji nie są znane.

W krótkim komunikacie Watykan nie podał żadnej motywacji tego kroku.

W pierwszych komentarzach watykaniści oceniają, że jest to "grom z jasnego nieba". (PAP)

sw/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję