Reklama

Polska

Jak z ofiary zrobić złodzieja

Dyskusje na temat finansów Kościoła są gorące, żeby nie powiedzieć żywiołowe. Największym szkodnikiem są w nich emocje i powtarzane z uporem maniaka stereotypy. Niech zatem przemówią fakty, bo dzięki nim może się okazać, że obraz Kościoła - ofiary weźmie górę nad obrazem Kościoła - chciwego petenta

Komisja Konkordatowa Rządu i Episkopatu zleciła ks. prof. Dariuszowi Walencikowi sporządzenie raportu na temat finansów Kościoła. Wśród tez dokumentu możemy przeczytać, że aż 31 proc. dóbr zabranych Kościołowi na terenach obecnej Rzeczypospolitej pozostaje w rękach państwa. Opolski naukowiec wykazuje też, że od 63 lat polskie państwo nie stosuje się do uchwalonego przez siebie ustawodawstwa, które nakazuje przekazywanie na cele kościelne dochodów z zagarniętych dóbr. Opracowanie nosi tytuł: „Regulacje prawne - nacjonalizacja - rewindykacja. Nieruchomości Kościoła katolickiego w Polsce w latach 1918 - 2012”.

Goebbelsowska propaganda

Ponad 480-stronicowy raport ukazuje dokładny stan posiadania Kościoła w Polsce od 1918 r. wraz ze wszystkimi późniejszymi zmianami. Z lektury dokumentu dowiadujemy się szczegółowo, ile Kościół posiadał w II Rzeczypospolitej, jaka była dokładnie skala komunistycznego zaboru oraz ile Kościołowi zwrócono na skutek częściowej rewindykacji dóbr po 1989 r. A wreszcie, ile polskie państwo wciąż jest winne Kościołowi, co powinno stanowić podstawę do ustalenia ostatecznej wysokości odpisu podatkowego. Badacz szczegółowo analizuje także sposób funkcjonowania Funduszu Kościelnego. Dowodzi, że fundusz, którego celem miało być wspieranie kościelnej działalności, w praktyce przez 39 lat przeznaczał gros swych środków na walkę z Kościołem. Ten pierwszy w historii całościowy raport dotyczący kościelnego mienia ma charakter przełomowy, gdyż dotąd skalę zaboru mienia kościelnego można było tylko szacować z możliwością błędu, a teraz została precyzyjnie wyliczona w oparciu o najbardziej wiarygodne źródła.

Geneza raportu

Wszystko zaczęło się od rozmów Kościoła z rządem w sprawie zastąpienia Funduszu Kościelnego nowoczesnym i stosowanym w innych krajach europejskich rozwiązaniem w formie dobrowolnego odpisu podatkowego. System uznany za archaiczny utworzony był w 1950 r. na mocy ustawy o dobrach martwej ręki. By określić właściwy poziom odpisu podatkowego, zrodziła się potrzeba opracowania stosownego raportu. Chodziło o dokonanie precyzyjnych wyliczeń, jakie faktycznie sumy państwo winno do funduszu przekazywać.

Reklama

Przypomnijmy, że na mocy ustawy o dobrach martwej ręki z 1950 r. Fundusz Kościelny powinny tworzyć wszystkie dochody uzyskiwane przez nowego właściciela, czyli państwo, z zabranych wówczas Kościołowi dóbr ziemskich. Problem polegał na tym, że państwo nigdy - ani przed 1989 r., ani później - nie respektowało zapisów ustawy w tym zakresie. Nigdy więc nie oszacowano ilości zabranych Kościołowi dóbr ani dochodów z nich płynących. Fundusz Kościelny zasilany był znacznie niższymi środkami od przewidzianych, które uzyskiwał bezpośrednio z budżetu. O ich wysokości decydował wyłącznie aktualny układ polityczny. Ustawowego obowiązku przeznaczania na cele kościelne dochodów z zabranych im majątków nie respektowały także demokratyczne rządy po 1989 r. W wolnej Polsce państwo nie zadało sobie trudu, aby wyliczyć, ile Kościoły winny otrzymywać z Funduszu Kościelnego, mimo świadomości, że obecna sytuacja jest niesprawiedliwa.

Takie są fakty

Znana jest wypowiedź min. Marka Pernala, dyrektora Biura ds. Wyznań Urzędu Rady Ministrów z 13 grudnia 1994 r., w której przyznał, że państwo nie wypełnia swoich zobowiązań w tym zakresie. Na podstawie materiałów archiwalnych Ministerstwa Rolnictwa i byłego Urzędu ds. Wyznań oszacował, że tylko na podstawie ustawy o dobrach martwej ręki państwo przejęło od Kościołów i związków wyznaniowych nieruchomości i majątki ziemskie o łącznym obszarze ok. 134 tys. ha, w tym od Kościoła katolickiego ok. 120 tys. ha. Biorąc za podstawę przeciętny dochód z hektara w gospodarstwie uspołecznionym, wyliczył, że dochód państwa z przejętych nieruchomości Kościoła katolickiego w 1994 r. wynosił wartość przekraczającą czterokrotnie tę, którą przekazano na rzecz Funduszu Kościelnego. Wyjaśnił, że „ten szacunek jest najniższym z możliwych, ponieważ przyjęta została najniższa spośród występujących w dostępnych i publikowanych źródłach kategoria dochodu”.

Mimo takiej deklaracji ministra odpowiedzialnego za relacje państwa z Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi, nic w tej sprawie przez kolejne lata nie zrobiono. Do tematu powrócono dopiero w trakcie rozmów na forum komisji konkordatowych w ubiegłym roku, poświęconych likwidacji Funduszu Kościelnego i zastąpieniu go dobrowolnym odpisem podatkowym.

Reklama

Ile zabrano Kościołowi?

Bezpośrednio po wojnie na terenie Polski, w jej nowych granicach, Kościół katolicki władał 202.297,9 ha nieruchomości ziemskich. Polskie władze komunistyczne nie przystąpiły od razu do ich konfiskaty. Generalny atak na Kościół nastąpił wraz z końcem lat 40. XX wieku. Wówczas podjęta została decyzja o pozbawieniu go materialnych podstaw działania. Pierwszym krokiem była likwidacja dzieł charytatywnych Kościoła. Na podstawie ustawy z 28 października 1948 r. o zakładach społecznych służby zdrowia upaństwowiono wszystkie kościelne szpitale. 23 stycznia 1950 r. poddano pod przymusowy państwowy zarząd cały majątek znajdujący się we władaniu kościelnej Caritas i jej ogniw. 8 stycznia 1951 r. weszła w życie ustawa o przejęciu aptek na własność państwa - w tym licznych prowadzonych przez zakony. 20 marca 1950 r. komunistyczny Sejm przyjął ustawę „o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego”. Stanowiła ona, że upaństwowieniu bez odszkodowania podlegać będą nieruchomości ziemskie Kościoła i innych związków wyznaniowych, leżące poza granicami miast. Jako nieruchomość ziemska traktowana była cała ziemia wraz z budynkami gospodarczymi oraz mieszkalnymi służby rolnej.

Funduszem w Kościół

Dochody pochodzące z przejętego majątku kościelnego miały być przekazywane na rzecz powołanego wówczas Funduszu Kościelnego. Był to jednak zapis martwy, a od samego początku fundusz czerpał potrzebne mu środki z budżetu państwa. Zgodnie z ustawą Fundusz Kościelny miał służyć utrzymaniu i odbudowie kościołów, finansowaniu kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej, udzielaniu duchownym pomocy materialnej i lekarskiej, organizowaniu dla nich domów wypoczynkowych oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu duchownych w uzasadnionych wypadkach. Przewidywał także ubezpieczenie emerytalne tych księży, którzy kwalifikowani byli przez władzę jako „społecznie zasłużeni”. Systemem ubezpieczeń społecznych objęto wyłącznie duchownych-kolaborantów, działających np. w Komisji Księży przy ZBOWiD bądź w państwowym Zrzeszeniu Katolików „Caritas”. Stanowili oni w szczytowym okresie najwyżej ok. 10 proc. ogółu duchownych.

W praktyce większość zadań nałożonych na fundusz w ustawie o dobrach martwej ręki nie była wypełniana, natomiast przez cały okres komunistyczny Fundusz Kościelny służył finansowaniu działalności antykościelnej oraz premiowaniu duchownych lojalnych wobec reżimu. A dysponując dość sporymi środkami - rzędu kilkudziesięciu milionów zł rocznie - stał się wygodnym narzędziem realizacji polityki wyznaniowej totalitarnego państwa.

W latach 1950-89 ze środków Funduszu Kościelnego finansowano - bez żadnej podstawy prawnej - m.in. działalność Centralnej Szkoły Partyjnej przy KC PZPR, Ośrodka Doskonalenia Kadr Ministerstwa Sprawiedliwości, dotowano Związek Nauczycielstwa Polskiego, propagandowe wiece antykościelne oraz materiały szkalujące hierarchię Kościoła katolickiego, wypłacano nagrody kierownikom wydziałów ds. wyznań, opłacano donosy na księży, finansowano prasę antykatolicką i delegacje zagraniczne pracowników Urzędu ds. Wyznań. Dla porównania ks. Walencik pokazuje, jak znikomą część środków Fundusz Kościelny wydatkował na działalność charytatywną bądź na odbudowę i utrzymanie świątyń. Na wspieranie pracy charytatywnej Kościołów do 1989 r. wydawano przeciętnie zaledwie 0,2 proc. środków funduszu, a na odbudowę i utrzymanie świątyń - kilkanaście proc.

W portfelu coraz mniej

Radykalny zwrot w funkcjonowaniu Funduszu Kościelnego nastąpił w 1990 r. Od tego czasu 100 proc. środków fundusz przeznaczał na cele ustawowe. Początkowo największą pozycję w wydatkach funduszu zajmowało wspomaganie kościelnej działalności charytatywnej, opiekuńczej i oświatowo-wychowawczej oraz remonty i konserwacje kościelnych obiektów zabytkowych. W kolejnych latach ten trend uległ szybkiej zmianie na rzecz finansowania składek duchownych na ubezpieczenie. Od mniej więcej połowy lat 90. Fundusz Kościelny wpłaca 80 proc. składki do ZUS-u za tych duchownych, którzy nie są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, czyli krótko mówiąc, oddają się w pełni działalności duszpasterskiej. Dodatkowo Fundusz Kościelny finansuje 100 proc. składki misjonarzy i członków zakonów kontemplacyjnych. Podstawę składki stanowi najniższe ustawowe wynagrodzenie, zatem duchowni ci otrzymują potem najniższe emerytury. Fundusz nie opłaca składek duchownych, którzy są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę i są podatnikami podatku dochodowego od osób fizycznych.

Raport ukazuje, że po 1989 r. coraz większy udział w wydatkach Funduszu Kościelnego zajmują składki emerytalne i zdrowotne osób duchownych. O ile w 1990 r. stanowiły one 7,9 proc. wydatków, to w 2000 r. - 87,2 proc., a od 2010 r. do dziś - dokładnie 100 proc. wydatków funduszu. W związku z tym zmniejszaniu podlegały wydatki na działalność charytatywną bądź remonty zabytkowych obiektów sakralnych.

W 1989 r. polskie państwo uznało swoją winę wobec Kościoła i zadeklarowało wolę naprawienia krzywd. Niestety, raport pokazuje bezsprzecznie, że droga do sprawiedliwości jest daleka.

2013-06-03 14:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ziemia Święta: pilnie potrzebna pomoc dla szkół katolickich

2020-05-22 16:24

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

finanse

szkoły

Vatican News

Szkoły prowadzone przez Łaciński Patriarchat Jerozolimy w Jordanii i Palestynie potrzebują natychmiastowej pomocy. Wiele rodzin nie jest już w stanie płacić czesnego za swoje dzieci, co przyczynia się do pogłębiania deficytu w placówkach oświatowych i stawia pod znakiem zapytania ich dalsze funkcjonowanie. Niektóre z nich rozpoczynały swą działalność 150 lat temu. Apel tej treści wystosował administrator apostolski patriarchatu.

Abp Pierbattista Pizzaballa wskazał, że sprawa dotyczy prawie 12.500 rodzin, których dzieci uczęszczają do jednej z 38 szkół prowadzonych przez patriarchat: 25 z nich w Jordanii, a 13 w Palestynie. Uczęszczają do nich dzieci rodzin różnych narodowości i różnych wyznań religijnych.

Problem ten nie powinien dotyczyć 5 szkół prowadzonych przez Łaciński Patriarchat Jerozolimy w Izraelu. Państwo to bowiem zadysponowało pomoc ekonomiczną dla bezrobotnych oraz osób, których działalność została wstrzymana.

W placówkach edukacyjnych patriarchatu uczy się prawie 20 tys. uczniów i zapewnia on pracę ponad 1.800 osobom.

Sytuacja materialna większej części rodzin w Jordanii i Palestynie jest katastrofalna, wiele z nich potrzebuje wsparcia, aby zakupić podstawowe środki do życia. Przed pandemią koronawirusa bezrobocie w Jordanii sięgało 19 procent, dziś dochodzi do prawie 40. Natomiast w Palestynie w Strefie Gazy przed pandemią wynosiło ono 45 procent, a w Zajordaniu 15 procent. Sytuacja mocno się pogorszyła wraz z obostrzeniami związanymi z koronawirusem, kiedy wiele osób straciło pracę, zamknięto szkoły, uczelnie, sklepy oraz został wstrzymany ruch turystyczny, jedno z podstawowych źródeł utrzymania tamtejszych mieszkańców.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Ducha Świętego

[ TEMATY ]

nowenna

Duch Święty

Pio Si/pl.fotolia.com

Jak co roku w oczekiwaniu na to Święto Kościół katolicki będzie odprawiał nowennę do Ducha Świętego i tym samym trwał we wspólnej modlitwie, podobnie jak apostołowie, którzy modlili się jednomyślnie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa czekając w Jerozolimie na zapowiedziane przez Niego zesłanie Ducha Świętego.

Ponieważ nowenna do Ducha Świętego przypada w maju i czerwcu, dlatego łączy się ją z nabożeństwami majowymi czy też czerwcowymi w następujący sposób:

1. Po wystawieniu Najświętszego Sakramentu można zaśpiewać hymn: "O Stworzycielu, Duchu, przyjdź" lub sekwencję: "Przybądź, Duchu Święty" czy też inną pieśń do Ducha Świętego.

2. Modlitwa wstępna: Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

3. Na poszczególne dni nowenny:

Dzień pierwszy

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus "zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego" (J 7,37.39).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

Dzień drugi

Pismo Święte poucza:

"Bóg zbawił nas przez obmycie odradzające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego" (Tt 3,5-7).

Módlmy się:

Boże, który w Chrzcie Świętym obficie wylałeś na nas Ducha Świętego, spraw łaskawie, aby wspierał On nasze pragnienie nieba, aby nas zachęcał, uczył, oświecał, pocieszał, umacniał, leczył, usprawiedliwiał i zbawiał. Amen.

Dzień trzeci

Pismo Święte poucza:

"Wszyscyśmy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem" ( 1 Kor 12,13).

Módlmy się:

Duchu Przenajświętszy, Boże jedności, zgody i pokoju, błagamy Cię pokornie, abyś zawsze jednoczył wszystkich wierzących w Chrystusa w Jego świętym Kościele. Amen.

Dzień czwarty

Pismo Święte poucza:

"Bóg jest tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1,21-22).

Módlmy się:

Duchu Święty, dziękujemy Ci za to, że nas opieczętowałeś Bożym podobieństwem, które jest zadatkiem szczęścia wiecznego i wezwaniem do świętości. Amen.

Dzień piąty

Pismo Święte poucza:

"Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8,26-27).

Módlmy się:

Panie Jezu Chryste, dzięki mieszkającemu w nas Duchowi Świętemu, modlitwa nasza zdolna jest ujarzmić szatana i pokusy świata, a także zdolna jest wielbić Ciebie wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Amen.

Dzień szósty

Pismo Święte poucza:

"Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy" (Ga 5,16.22.25).

Módlmy się:

Panie, pomnóż w nas wiarę w Ciebie i zawsze nas oświecaj światłem Ducha Świętego, abyśmy postępowali według ducha i cieszyli się jego owocami. Amen.

Dzień siódmy

Pismo Święte poucza:

"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (1 Kor 6,19-20).

Módlmy się:

Boże, dopóki żyjemy w ciele, walczymy ze złem, spraw przeto, abyśmy umieli opanować wszelkie pokusy i popędy przy pomocy mieszkającego w nas Ducha Świętego, abyśmy żyli wiecznie. Amen.

Dzień ósmy

Pismo Święte poucza:

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha - Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego" (1 Kor 2, 1 ).

Módlmy się:

Przybądź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości, abyśmy miłowali Boga całym sercem i otrzymali wieczne szczęście. Amen.

Dzień dziewiąty

Pismo Święte poucza:

"Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić (Dz 2,1-4).

Módlmy się:

Duchu Święty, który sprawiłeś, że apostołowie mówili różnymi językami, spraw abyśmy w życiu chrześcijańskim potrafili mówić językiem słów, językiem czynów, językiem przykładu i wszystkimi możliwymi językami dla pomnożenia chwały Bożej. Amen.

4. Ojcze Nasz...

5. Módlmy się:

Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego, wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

6. Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny (lub do Serca Pana Jezusa)

7. Zakończenie nabożeństwa błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

List do rodziców neoprezbiterów

2020-05-28 14:22

Agnieszka Bugała

Na zakończenie uroczystości święceń kapłańskich, które odbyły się 23 maja w kościele p.w. Opatrzności Bożej na wrocławskim Nowym Dworze abp Józef Kupny, metropolita wrocławski zwrócił się do rodziców nowo wyświęconych kapłanów. - Drodzy rodzice, napisałem do was list, w którym dziękuję wam za synów, których wychowaliście tak, że są darem dla wrocławskiego Kościoła, ale w liście tym mam do was także prośbę, przeczytajcie go - mówił abp Józef.

Dziś - za zgodą arcybiskupa - zamieszczamy ten wyjątkowy list w całości:

Wrocław, dnia 23 maja 2020 roku


KOCHANI RODZICE

DROGA RODZINO

W dniu kiedy Wasz syn, przez nałożenie rąk biskupich, stał się na zawsze kapłanem Chrystusowym, zwracam się do Was i do całej rodziny, aby złożyć Wam najserdeczniejsze podziękowanie za to, że całkowicie oddaliście syna Kościołowi. Wyrażam także serdeczne życzenia, by radość, jaką dziś przeżywacie, trwała przez całe Wasze życie. Pismo św. mówi: „Kto wychowuje swojego syna, będzie miał z niego pociechę i dumny będzie z niego między znajomymi” (Syr 30,2).

Zwracam się też z serdeczną prośbą. Obowiązki rodziców wobec dzieci nigdy nie gasną. Do końca ojciec i matka są odpowiedzialni za swoje dziecko. „Albowiem Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawo matki nad synami utwierdził” (Syr 3,2). Zachowujcie z synem kapłanem żywą więź rodzinną. Wspierajcie go Waszymi modlitwami i świętym życiem. Kapłan narażony jest na różne trudności. Mogą one czasem być tak wielkie, że zachwieją jego wiarą i wiernością Chrystusowi. Nie są to rzadkie wypadki, kiedy w takich chwilach ojciec, matka lub rodzeństwo okazują się błogosławieństwem dla zagrożonego kapłana i zbawiennym wsparciem ratują go przed nieodpowiednim krokiem.

Drodzy Rodzice i Rodzeństwo, zachęcam Was do stałej modlitwy za kapłana, który wyszedł z Waszej rodziny. Zachęcam Was do życzliwej i dyskretnej pomocy dla niego, a gdyby zaszła potrzeba, niech ojciec i matka odważnie upomną swoje dziecko, by z godnością i gorliwością trwało w kapłańskiej posłudze.

Na to wielkie zadanie, w trosce o dobro naszego Kościoła, udzielam Wam i całej Rodzinie swojego biskupiego błogosławieństwa.

+ Józef Kupny

Arcybiskup Metropolita Wrocławski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję