Reklama

Dziecięcy azyl

Któż z nas nie zna piosenki "W czasie deszczu dzieci się nudzą"... Nudzą się nie tylko w czasie deszczu i nie tylko z tego powodu. Czasem po lekcjach w szkole włóczą się bez celu, często głodne, bo do domu nie chcą lub boją się wracać. Właśnie dla nich już od prawie roku (dokładnie od 2 stycznia 2002 r.) w Sikorzu działa przyparafialna świetlica.

Niedziela płocka 51/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczyste otwarcie odbyło się 25 stycznia br. "Ksiądz Proboszcz pobłogosławił, zaprosiliśmy Radę Gminy, dzieci przygotowały przedstawienie" - wspominają wychowawczynie, Jowita i Katarzyna Dymitrow (przy okazji od razu wyjaśniają, że nie są siostrami). Do świetlicy obecnie przychodzi ok. 20 dzieci, głównie z Sikorza, choć jest też rodzeństwo z pobliskich Kamionek. "Co robimy? Teraz właśnie dzieci robią ozdoby na choinkę, będziemy ją stroić".
Świetlica jest czynna w dni powszednie od 13.00 do 18.00, a w sobotę od 9.30 do 13.00; w czasie wakacji czy ferii od 10.00 do 15.00. Dzieci mają tu szansę w spokoju i z pomocą starszych odrobić pracę domową (głównie z matematyki), pobawić się. Ogromnym powodzeniem cieszą się komputery. "Mamy też stół do tenisa, dzieci malują, rysują, odkrywają swoje talenty - mówią z dumą wychowawczynie, prezentując galerię prac wychowanków, którymi pokryte są właściwe wszystkie ściany świetlicy. Dzieci są bardzo aktywne, mają dużo pomysłów. Teraz przygotowujemy jasełka na Święta, w październiku w czasie Różańca wystawiliśmy przedstawienie, na rocznicę powstania świetlicy przygotowujemy Kopciuszka. W wakacje dzieci ze świetlicy wraz z ministrantami i parafialną scholą wyjechały na wypoczynek na Mazury. Bez pomocy parafii nie mogłyby sobie na to pozwolić.
Na pomysł utworzenia świetlicy wpadł proboszcz ks. Sławomir Wiśniewski. Bardzo szybko w parafii znaleźli się ludzie gotowi pomóc. Przychylnie ustosunkowała się także Rada Gminy, zapewniając pomoc finansową. Wyposażenie świetlicy i lokal zapewnia parafia, a codzienne funkcjonowanie od strony finansowej (pensje dla wychowawczyń, pieniądze na codzienny posiłek dla dzieci) - gmina. Komputery do pracowni komputerowej ofiarował PKN ORLEN S.A.
Z początku, gdy w świetlicy pojawił się ksiądz redaktor z Niedzieli, dzieci zawstydzone zamilkły. Z czasem ośmieliły się. Ania mówi, że chętnie przychodzi na świetlicę, a najbardziej lubi rysować. Bartek zawstydzony jeszcze chowa nos w herbatę. Witek opowiada o swojej wizycie u dentysty. Marta mówi, że przychodzi, bo jest fajnie. - "Co robimy na świetlicy? - zastanawiają się głośno. - Odrabiamy lekcje, głównie matematykę, gramy w tenisa, na komputerze". Z dumą prezentują miśki, czyli maskotki, które pani przywiozła: puchatą biedronkę nazywają osą, głośno liczą wszystkie 24 nogi stonogi (czyżby praca domowa z matematyki?). Dobrze im tu. Bezpiecznie. Nie muszą myśleć o tym, co w domu, gdzie często nie ma co włożyć do garnka. Mają tu swój azyl, w którym nie ma miejsca na ból albo zwykłą nudę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

Czym dla ciebie są Boże przykazania?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 19, 3-12. <- KLIKNIJ

Piątek, 14 sierpnia. Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję