Reklama

Niedziela Legnicka

Niepełnosprawni u Pani Ostrobramskiej

To były cztery niezwykłe dni dla ponadpięćdziesięcioosobowej grupy niepełnosprawnych pielgrzymów i ich opiekunów ze Wspólnoty św. Ojca Pio. W dniach 17-20 czerwca pod przewodnictwem ks. Tomasza Filipka z parafii pw. Świętej Trójcy w Legnicy wyruszyli pielgrzymim szlakiem do Wilna, by pokłonić się Matce Bożej Ostrobramskiej.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Pomysł pielgrzymki zrodził się rok temu w Rokitnie podczas majowej modlitwy maryjnej, którą odśpiewaliśmy przy replice Ostrej Bramy z Wilna - powiedział ks. Tomek.

Pielgrzymi w drodze do Wilna zatrzymali się w Suwałkach. - Niespodzianką było zwiedzenie sanktuarium maryjnego w Świętej Lipce, którego kustoszami od początku są Ojcowie Jezuici. Zajrzeliśmy w każdy zakamarek świątyni. Szkoda tylko, że czas tak nas gonił - powiedział Łukasz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Drugiego dnia trasa wiodła z Suwałk do Wilna. Pątnicy zatrzymali się w Trokach. Tam obejrzeli jedyny w Europie Wschodniej zamek na wyspie. Do stolicy Litwy - Wilna dotarli wczesnym popołudniem. Po Wilnie oprowadzała ich polsko-litewska przewodniczka pani Wanda. Pielgrzymi mieli okazję przyjrzeć się centrum miasta, krążąc autokarem po urokliwych, wąskich uliczkach. Zwiedzanie Wilna grupa rozpoczęła od krótkiej modlitwy i pokłonienia się Matce Bożej Ostrobramskiej. - Przyklęknęliśmy i wtedy emocje wzięły górę. Już nikt nie wstydził się swoich łez. Były to łzy radości, ogromnego szczęścia, zadowolenia z siebie… Stanęły przed oczami chwile kryzysu. Ale to ogromna wiara uczyniła cuda i pozwoliła każdemu z nas stanąć u stóp Pani Ostrobramskiej, by podziękować za Jej dary - wyznała Teresa. - Będąc tutaj, nie sposób nie wrócić myślami do szkolnych lektur Mickiewicza. Bo kto, znający „Inwokację” z „Pana Tadeusza”, nie skieruje swoich pierwszych kroków w litewskiej stolicy ku słynnemu obrazowi Matki Bożej, co w Ostrej świeci Bramie... - dodał Szczepan.

Wędrując następnie wileńskimi uliczkami, zaglądali w stylowe zakamarki miasta - kościół św. Anny oraz sąsiadujący z nim zdewastowany kościół Ojców Bernardynów pw. św. Franciszka, z pietyzmem odnawiany po przywróceniu mu sakralnego charakteru. Zwiedzili także kościół Ojców Dominikanów oraz monumentalną katedrę z relikwiami św. Kazimierza, perłę litewskiego gotyku. Na turystycznej trasie znalazła się też cerkiew Świętego Ducha. Pani Wanda z entuzjazmem opowiadała o historii, tradycji i losach obecnej stolicy Litwy. Oprowadzała pielgrzymów po miejscach związanych z obecnością w Wilnie wieszczów narodowych - Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. W ciekawe epizody z ich życia wplatała fragmenty ich literackiej twórczości - nierzadko deklamując je po polsku i litewsku. Spacerując po Wilnie, dotarli również pod Uniwersytet im. Króla Stefana Batorego, którego pierwszym rektorem był Piotr Skarga.

W kościele Świętego Ducha grupa uczestniczyła w Mszy św. W tej świątyni znajduje się oryginał obrazu Jezusa Miłosiernego, namalowany według wizji św. s. Faustyny Kowalskiej.

Reklama

Trzeciego dnia pielgrzymi skierowali kroki do kościoła Świętych Piotra i Pawła. Stąd udali się do największej polskiej nekropolii Wilna - cmentarza na Rossie. W kwaterze wojskowej centralnym punktem jest nagrobek Marii z Billewiczów Piłsudskiej i monumentalna płyta z napisem: „Matka i serce syna”. Pielgrzymi złożyli pod nim znicze i kwiaty.

A swoistą triadę niezapomnianych przeżyć duchowych i wzruszeń dopełniła Msza św. w Ostrej Bramie. Po Eucharystii pielgrzymi udali się w drogę powrotną do Gietrzwałdu, gdzie zakończyli trzeci dzień pielgrzymowania. Stąd następnego dnia wyruszyli do Polski.

Podróż do Matki Bożej Ostrobramskiej stała się niezapomnianym przeżyciem duchowym, a turystyczne i patriotyczne walory pielgrzymowania dodatkowo wzbogaciły doznania religijne. Dzięki tej wyprawie niepełnosprawni przekonali się, że żyją wśród osób życzliwych, takich, które można obdarzyć zaufaniem, a opiekunowie natomiast, mogli wykazać się wrażliwością, szacunkiem i pokorą wobec dotkniętych przez los. - Ta pielgrzymka na długo pozostanie w naszej pamięci. Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji w swoim gronie przeżyć tylu wspaniałych, duchowych chwil. Jak wielka siła i miłość tkwi w sercach ludzi doświadczonych przez los przekonał się każdy, kto w tej pielgrzymce uczestniczył - powiedział na zakończenie Jan, uczestnik pielgrzymki.

Ta grupa pątników dowiodła, że nie ma rzeczy niemożliwych, że ani ograniczenia ruchowe, ani dolegliwości innego typu w żaden sposób nie eliminują człowieka z normalnego życia. W imieniu Wspólnoty Osób Niepełnosprawnych św. Ojca Pio w Legnicy składamy podziękowania wszystkim darczyńcom za wsparcie w przygotowaniu pielgrzymki.

2013-07-10 11:55

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rehabilituje, edukuje i wychowuje

Niedziela małopolska 39/2016, str. 7

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

archiwum OREW Juszczyn

Zajęcia z dogoterapii

Zajęcia z dogoterapii

Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy w Juszczynie, w powiecie suskim, od ponad 10 lat niesie pomoc dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim, ze sprzężeniami, a także udziela wsparcia ich rodzinom

Łzy, współczucie, a następnie nadzieja, że można wspólnymi siłami zrobić coś dla dzieci, które szczególnie tego potrzebują – takie porozumienie osiągnęli rodzice, którzy spotkali się kilkanaście lat temu i podjęli decyzję o utworzeniu czegoś, co będzie służyło tym najmłodszym, wymagającym szczególnej troski. To właśnie zapoczątkowało utworzenie Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Zawoi, które utworzyło OREW w Juszczynie, ale także Świetlicę Terapeutyczno-Rehabilitacyjną w Skawicy oraz Warsztaty Terapii Zajęciowej w Juszczynie. A wszystko po to, aby uzupełnić lukę w potrzebach osób niepełnosprawnych z tego terenu.
CZYTAJ DALEJ

24 miliony dyżurów - cicha, wierna obecność u boku każdego cierpiącego człowieka

2026-11-04 20:28

ks. Łukasz Romańczuk

Siostry Boromeuszki i zaproszeni goście podczas wykładu

Siostry Boromeuszki i zaproszeni goście podczas wykładu

Gdy popatrzymy na historię klasztoru w Trzebnicy swoje początki ma on pośród posługi sióstr cysterek i ściśle zakorzeniony jest w osobie św. Jadwigi Śląskiej. Od XIX wieku swoją posługę pełnią tam siostry Boromeuszki. Świętowanie było dobrą okazją do dziękowania za 165 lat obecności. 

Podczas jubileuszowego wykładu Krystyna Klamińska i Liliana Sicińska zaprezentowały świeckie spojrzenie na 165 lat obecności Sióstr Boromeuszek w Trzebnicy. Swoją opowieść panie rozpoczęły od początków XIII wieku, a dokładniej roku 1202. - To wtedy książę Henryk Brodaty, z inspiracji swojej małżonki, przyszłej świętej Jadwigi, powołał do życia fundację mającą na celu oddanie czci Bogu oraz zbawienie dynastii. Miejsce to stało się nie tylko ośrodkiem modlitwy, ale też bezpieczną przystanią dla kobiet z rodów książęcych i szlacheckich, które mogły realizować powołanie zakonne, nie tracąc swojego statusu społecznego - zaznaczyła Liliana Sicińska, dodając. - W 1218 roku opactwo formalnie włączono do zakonu cysterskiego. Pierwszą przełożoną została Petrissa z Kitzingen, dawna wychowawczyni św. Jadwigi. Prawdziwy rozkwit gospodarczy i architektoniczny nastąpił jednak za rządów opatki Gertrudy (wstąpiła do klasztoru w 1212 roku). To z jej inicjatywy wzniesiono pierwszą w Polsce gotycką kaplicę św. Jadwigi, która do dziś budzi podziw historyków sztuki i architektów. Klasztor dysponował potężnym uposażeniem ziemskim obejmującym dziesiątki wsi, a jego wpływ sięgał daleko poza Śląsk - podkreśliła mówczyni, wskazując na wielowiekową działalność sióstr cysterek, którą przerwała sekularyzacja z 1810 roku. - Cysterki musiały opuścić mury opactwa, a bezcenne archiwalia, rękopisy i wyposażenie przepadły. Opuszczone budynki zamieniono m.in. na lazaret, a później na przędzalnię i fabrykę sukna. Działalność fabrykantów doprowadziła do gigantycznych zniszczeń wnętrz, sklepień i rozbiórki barokowej kaplicy św. Jadwigi - podkreśliła ze smutkiem Krystyna Klamińska.
CZYTAJ DALEJ

Wchodzi w życie nowe prawo antymobbingowe; od teraz mobbing to uporczywe nękanie

2026-11-05 11:53

[ TEMATY ]

mobbing

Adobe Stock

Od teraz mobbing definiuje się jako uporczywe nękanie. Katalog zachowań mobbingowych jest otwarty i nie ma już obowiązku wykazania skutku psychicznego, na przykład poczucia poniżenia lub izolacji od zespołu – powiedziała PAP adw. Dorota Dudek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

5 listopada wchodzi w życie nowelizacja Kodeksu pracy, która ma zwiększyć ochronę pracowników przed mobbingiem. Uproszczona została m.in. definicja mobbingu. Według nowych przepisów są to zachowania mające charakter nawracający, powtarzający się lub stały, które pochodzą m.in. od przełożonego, współpracownika, podwładnego, pojedynczej osoby bądź grupy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję