Zostałam z dziećmi sama, mąż wybrał alkohol i lżejsze życie, odszedł od nas. Zostałam bez środków do życia. W małym miasteczku, gdzie mieszkam, jest straszna nędza. Brak odzieży dla synów (bliźniacy, 12 l., mam też córkę), czasem nie mamy co jeść. Na rodzinę nie mogę liczyć. Prowadziłam własną działalność, ale już się poddałam, bo nie stać mnie na ZUS itp. Błagam o jakąś pomoc. Mój telefon: 888-94-30-46. Katarzyna
Pani Katarzyna jest naszą czytelniczką i korespondentką już od wielu lat. Towarzyszyliśmy jej w różnych momentach życia, lepszych i gorszych. Ale ogólnie tendencja jest taka, że jest coraz trudniej, coraz gorzej… Na tym przykładzie widać, jak trudno dziś żyć i jakie mamy perspektywy. Ja sama mam już nawet coraz gorsze sny… I martwię się tym wszystkim, a przecież jestem już osobą starszą i raczej wiele mi do życia nie potrzeba. Cóż powiedzieć o ludziach młodych, którzy nie mają perspektyw, żyją z dnia na dzień i trudno im zabezpieczyć byt rodzinie? A żyć trzeba. A żyć się chce!
Jeśli ktoś z Państwa - szczególnie ze wschodniej części województwa kujawsko-pomorskiego - ma jakiś pomysł na pomoc dla Pani Katarzyny, to proszę do niej napisać. My list przekażemy.
Przelewem bankowym, SMS-em, przynosząc ubrania, kosmetyki, środki czystości można wspomóc poszkodowanych czwartkowym wybuchem w kamienicy przy ul. Chopina w Katowicach.
- Nie mamy nic, tylko to co mieliśmy ubrane podczas tej tragedii – opowiada jedna z poszkodowanych w katastrofie kobiet – Usłyszeliśmy jeden wielki huk. Wiedzieliśmy, że doszło do jakiegoś wybuchu, nie wiedzieliśmy tylko do jak wielkiego, nic nie było widać, tylko ściana kurzu, ludzie zaczęli uciekać. Na początku paliło się tylko pierwsze piętro, ale później drugie i tak, aż po samo poddasza podszedł ogień – wspomina z przerażeniem.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
Bp Jan Sobiło na alei Katedralnej. Kapłan posługuje na Ukrainie 34 lata i doskonale rozumie relacje pomiędzy Polakami i Ukraińcami.
Biskup Sobiło z Zaporoża w wywiadzie dla niedziela.pl mówi, że Polska z Ukrainą mogłyby stanowić wielką siłę i byłoby to przebudzenie dla całej Europy do nowych czasów.
Karol Porwich: Księże biskupie, Zaporoże jest okaleczone w wielu miejscach przez działania wojenne. Wioski frontowe w okolicy przerażają apokaliptycznymi obrazami. Jak dziś wygląda sytuacja w Zaporożu?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.