Reklama

Ewangelizacja na Barce

2013-08-07 14:15

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 32/2013, str. 6-7

Małgorzata Cichoń

22 sierpnia po raz drugi wypłynie w rejs po Wiśle statek, którego najważniejszym pasażerem będzie Chrystus. Można Go będzie zaprosić do swojego życia, jako osobistego Pana i Zbawiciela. Do głoszenia kerygmatu na barce poproszono tym razem ks. Michała Olszewskiego SCJ - egzorcystę z Kielc. Na rejs można się zapisać przez stronę radia internetowego Nowohuckie.pl. Jak było na pierwszej tego typu ewangelizacji? Zapraszamy do lektury!

Przepraszam, gdzie jest statek „Nimfa”? - pytam panią stojącą z ulotkami przy Wiśle, nieopodal Mostu Grunwaldzkiego w Krakowie. Kobieta wskazuje barkę pełną ludzi. Siedzą na krzesełkach, na ławkach, na pokładzie. Również na tym dolnym, gdzie ustawiono ekran, na którym wyświetlano to, co dzieje się na górze. Płynie z nami kopia krzyża z San Damiano, przed którym kiedyś św. Franciszek pytał Jezusa, o swą życiową misję. Jest z nami również bp Grzegorz Ryś, nazwany przez organizatorów pierwszym „kapitanem” rejsu. Wypływamy!

Świadectwo

Najpierw wita wszystkich ks. Łukasz Gołaś SAC, dyrektor radia nowohuckie.PL. Potem głos przejmuje Tomasz Filipek - odpowiedzialny Pallotyńskiej Wspólnoty Ewangelizacyjnej, który zachęca, byśmy się przywitali z siedzącymi obok osobami, dzięki czemu przestajemy być anonimowi. Śpiewamy pieśń, trwa krótka modlitwa, następuje zapalenie świecy przy krzyżu.

Wreszcie słyszymy świadectwo Agnieszki, żony, mamy trójki dzieci. Mówi, że choć została wychowana w katolickiej rodzinie i należała do jednej ze wspólnot, jej relacja z Chrystusem nie była żywa. Przełom nastąpił pewnej soboty, kiedy idąc do kościoła, poprosiła, żeby Bóg coś zmienił w jej życiu. - To Jezus uczył mnie relacji z Sobą. Ja mu oddałam swoje słabości, a On zaczął działać. Zaczął od uzdrawiania mojego umysłu, uczył pokory, posłuszeństwa, leczył moje serce…

Reklama

Kobieta dzieli się też świadectwem uzdrowienia fizycznego: - Jeszcze trzy lata temu moja skóra była cała w ranach (chorowałam na atopowe zapalenie skóry), Jezus mnie uzdrowił. Wkroczył w moje dzieciństwo, bo powodem mojej atopii był rana z dawnych lat. Agnieszka mówi również o uzdrowieniu syna z choroby lokomocyjnej. Na koniec dodaje: - Nie wstydzę się Jezusa, ja się chlubię Jezusem, bo On jest Panem każdej sfery mojego życia.

Kerygmat

Teraz czas na kerygmat, najważniejsze słowo Ewangelii. Bp Grzegorz Ryś zaznacza, że to przepowiadanie nie jest dla każdego, bo nie każdy je przyjmie. Jest ono odkryte dla maluczkich, dla dzieci. - Kerygmat nie jest głoszeniem, że Bóg istnieje, ale jest głoszeniem, że Bóg zbawia - mówi duchowny, zaznaczając, że podstawą, by o tym słuchać, jest pokora.

- Do kogo jest skierowany kerygmat? Do utrudzonych, pozbawionych pokoju serca - dopowiada bp Grzegorz, opierając rozważania o Ewangelię z dnia (Mt 11, 28-30: „W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: »Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie«”).

Głoszący kerygmat wychodzi od doświadczenia egzystencjalnego, o którym w „Wyznaniach” pisze św. Augustyn: „Teraz zaś jestem dla siebie ciężarem, gdyż nie jestem jeszcze pełen Ciebie”. - W tej mierze, w jakiej nie jestem wypełniony Bogiem, jestem ciężarem dla siebie… Jeśli tego doświadczasz, to Chrystus woła: „Przyjdź do Mnie”!

Ksiądz Biskup wyjaśnia, że tym, co nas obciąża, jest grzech i egoizm, ale także „absolutnie niewłaściwie przeżywana wiara”, która staje się jarzmem nie do uniesienia: - Jeśli wiara przestaje być relacją z Osobą, jeśli widzę tylko przepisy, chcę tylko przestrzegania prawa, to niby wszystko wykonuję, ale mam w sobie niepokój, bo podejmuję próbę „samozbawienia”. Oprócz tego, że upadam, mam zawiedzione dobre samopoczucie. Jeśli ktoś jest tak dociążony, Pan Bóg mówi mu: „Przyjdź do Mnie!”.

- Odpowiedź jest w osobie Chrystusa. Jezus przywraca sens naszej wierze, nie tylko ją pokazuje, ale i umożliwia - tłumaczy krakowski pasterz. Nawiązując do pierwszej encykliki Franciszka, zwraca uwagę, że wiara jest uczestnictwem w Jezusowym sposobie patrzenia, a najbardziej charakterystycznym słowem doświadczenia Jezusa jest „Abba”, Ojciec: - „Ojcze nasz” to podstawowy tekst katechumentalny. Chrześcijanin zaczyna widzieć oczyma Chrystusa. W komunii z Nim wchodzimy w relację, która nas wyrywa z ciężaru życia dla siebie samego!

Przyjęcie Jezusa

Następnie uczestnicy rejsu mają możliwość wybrać Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Podchodzą do krzyża, modlą się przez chwilę, zapalają świece, śpiewają pieśni. To najbardziej intymny moment wieczoru, wymagający osobistej decyzji…

Po dopłynięciu do brzegu, czeka nas ostatni punkt programu - koncert w wykonaniu Hioba (Tomasza Karenko) na pokładzie restauracji Aquarius. - Nie wierz kłamstwom szatana, że jesteś do niczego, że jesteś gruba, brzydka. Faceci, jesteście męscy, silni, dziewczyny - jesteście piękne! Musimy się przebić przez te steki kłamstw, zerwać maski, które zakładamy na różne okazje. Żaden człowiek nie jest nielegalny - mówił raper, dając świadectwo o tym, co Bóg czyni w jego życiu. Jego piosenki niosły nadzieję i były pełne mocy.

Na bis poproszono Hioba o hit z debiutanckiej płyty „Styl południowo - wschodni”. W utworze pod tym samym tytułem, który nawiązuje do znaku krzyża, padają słowa: „Reprezentuję styl Ojca, Syna, Ducha. Jeśli się boisz lub nie chcesz, nie słuchaj. Ale pomyśl, brachu, możesz tutaj zostać, może w twoim życiu znów rozkwitnie wiosna. Barwy się odmienią i już nie będzie czarno, może twoje życie to niejedno wielkie bagno. Może znów wypłyniesz na głęboką wodę, może od człowieka nie będzie wiało chłodem. To wszystko, człowiek, zależy od ciebie, czy się otworzysz na jego spełnienie, czy ze swym życiem zechcesz zrobić coś, na lepszą jego stronę ciągle czeka ten most”.

Tagi:
ewangelizacja Kraków rzeka

Papież do kapucynów: angażujcie się w ewangelizację Europy

2019-10-11 15:35

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Do radości, która jest programem życiowym zachęcił papież Franciszek kapucynów, z włoskiej prowincji Marche, z którymi spotkał w czwartek, 10 października.

Grzegorz Gałązka

Przestrzegł zakonników przed postawą ciągłego, duchowego niezadowolenia, która prowadzi do złego samopoczucia. W ten sposób można czuć się ciągle prześladowanym i stale narzekać. Taka postawa przeczy potrzebie nieustannego nawracania się, do której wzywa nas Bóg. Należy więc ciągle dążyć do pokory, która jest owocem nawrócenia. Ona także pomaga w przezwyciężaniu pokusy klerykalizmu, która czyha na każdego duchownego.

Papież zachęcił także kapucynów do jasnego świadczenia swoim życiem o Chrystusie. Nie tyle ważne są słowa, ale konkret życia oparty o ubóstwo, które, jak mawiał św. Ignacy z Loyoli, jest matką i murem życia zakonnego.

Papież wezwał także duchowych synów św. Franciszka do zaangażowania się w ewangelizację Europy, która „z matki stała się babcią i nie jest w stanie rodzić dzieci w wierze”. „Niech nowe wspólnoty kościelne pomogą Staremu Kontynentowi – powiedział Franciszek – w nowym rozpaleniu płomienia wiary, który jeszcze się tli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik episkopatu: Kościół nie jest przeciwny odpowiedzialnej edukacji seksualnej

2019-10-17 18:20

BP KEP / Warszawa (KAI)

Kościół katolicki nie jest przeciwny odpowiedzialnej edukacji seksualnej. W ramach kursów dla przyszłych małżonków prowadzone są zajęcia podejmujące również tematy dotyczące życia seksualnego i odpowiedzialnego rodzicielstwa – wskazuje rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik, który w ten sposób komentuje dyskusję toczącą się w mediach. Przypomina także, że w szkołach istnieje już program „Przygotowanie do życia w małżeństwie i rodzinie”.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik episkopatu podkreśla jednocześnie, że zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego oraz innych religii, życie seksualne jest zarezerwowane dla małżonków. „W tej sprawie nie ma pola do kompromisów, szóste przykazanie mówi jasno: 'Nie cudzołóż', dlatego wszelkie próby omijania tej zasady są nie do przyjęcia dla katolików” – dodaje.

Nawiązuje do adhortacji Ojca Świętego Franciszka „Amoris laetitia”, w której Papież przypomina: „Sobór Watykański II podniósł potrzebę 'pozytywnego i mądrego wychowania seksualnego', skierowanego do dzieci i młodzieży, 'odpowiedniego do wieku', 'wykorzystując postęp nauk psychologicznych, pedagogicznych i dydaktycznych'. (...) Wielką wartość ma taka edukacja seksualna, która pielęgnuje zdrową skromność, chociaż niektórzy utrzymują, że to sprawa z innych czasów. Jest to naturalna obrona osoby, chroniącej swe wnętrze i unikającej zamienienia się jedynie w przedmiot” (Amoris laetitia, nr 280, 282).

W nawiązaniu do tej wypowiedzi rzecznik episkopatu podkreśla, że konieczne jest rozróżnienie między edukacją seksualną, która traktuje drugą osobę jako przedmiot użycia, a edukacją seksualną, która pielęgnuje – jak pisze papież Franciszek – zdrową skromność i chroni dzieci i młodzież przed wykorzystywaniem seksualnym. „Takie zajęcia są prowadzone od wielu lat, edukacja w kierunku ochrony przed tak zwanym 'złym dotykiem' jest konieczna i tu nie ma dyskusji” – mówi.

Ks. Rytel-Andrianik zaznacza także, że „Wierność małżonkowi lub małżonce jest dobra dla szczęścia rodziny. Wynika to z Dekalogu i jest potwierdzone przez tradycję judeo-chrześcijańską i życie. Dzieci są wtedy wychowywane w rodzinach i tam dojrzewają emocjonalnie, a wiedzę przekazują im rodzice, w sytuacji, którą uznają za stosowną”.

Rzecznik episkopatu zwrócił uwagę na to, że gdy w pierwszej połowie 2019 roku pojawiły się informacje, że niektóre samorządy planują finansowanie edukacji seksualnej, w sierpniu 2019 Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski roku po raz kolejny przypomniała konstytucyjne prawa rodziców w specjalnym komunikacie, w którym czytamy: „Edukacja i wychowanie czyli kształtowanie postaw są w polskim systemie prawnym traktowane jako kompetencja rodziców, a rola szkoły w tym zakresie jest wyłącznie pomocnicza. Konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (art. 48 ust. 1 i 53 ust. 1), a Prawo oświatowe jasno potwierdza, że szkoła wspomaga wychowawczą rolę rodziny (art. 1 pkt 2)”.

Ks. Rytel-Andrianik przypomina, że w tych sprawach wypowiadał się wielokrotnie św. Jan Paweł II, jako człowiek towarzyszący młodzieży, ale również profesor, wykładowca KUL. „Pisał o tym m.in. w 'Teologii ciała'. Warto też przypomnieć jego encyklikę 'Evangelium Vitae' oraz encyklikę św. Pawła VI – 'Humane Vitae'. W nauczaniu Kościoła, które wypływa z Pisma Świętego i Tradycji, są zawarte postawy życiowe dla katolików, ale seksualność rozumiana jako część małżeństwa, jest wartością powszechną w społeczeństwie, bez względu na wyznanie” – mówi rzecznik episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wieluń: Czarownice z Salem – premiera

2019-10-18 15:03

Zofia Białas

17 października na scenie Wieluńskiego Domu Kultury wystąpił teatr „wpół do czwartej”. W wykonaniu artystów teatru działającego w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej widzowie zobaczyli „Czarownice z Salem”. Scenariusz spektaklu na podstawie fragmentów sztuki Arthura Millera (powstała w 1953 roku) przygotowała Maria Wardęga. W spektaklu wystąpili:

Zofia Białas

Marek Berger – Danforth, zastępca gubernatora

Ewa Głogowska - pastor Hale

Krystyna Stępień – Tituba

Natalia dziedzic –Abigail Williams

Błażej Stasiak –John Proctor

Jakub Nakiela – pastor Parris

Anita Kuś – Elizabeth Proctor

Bogumiła Gońda – Ann Putnam

Eugeniusz Gońda – Thomas Putnam

Natalia Michałczyk –Ruth Putnam

Dorota Jama – Mary Warren

Patryk Gaj – Francis Nurse

Gabriela Czerwińska – Mercy Lewis i Susanna Walcott

Kinga Kubonik – Betty Parris i Sara Good

Maria Sieczka, Natalia Michałczyk – śpiew

Weronika Szczukiecka, Aleksandra Heidt, Wiktoria Urban, Weronika Walczak, Gabriela Czerwińska, Natalia Dziedzic, Julia Ostrycharz, Julia Lefler – taniec

Iwona Janecka – przygotowanie układu tanecznego

Dariusz Szymanek – przygotowanie dźwięku

Słowo wstępne do widzów – studentów Uniwersytetu III Wieku - skierowała Iwona Podeszwa dyrektor Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej. Zachętą do obejrzenia spektaklu były zacytowane słowa:

„Purytańskie i spokojne miasteczko zmieni swoje oblicze na zawsze. Wszystko rozpocznie niewinna zabawa grupki dziewcząt. Taniec, dzięki któremu przez chwilę czują się wyzwolone od surowego wychowania, rozpocznie jeden z najgłośniejszych procesów o czary. Strach przed karą wywołuje zbiorową histerię. Prawda ginie w morzu niekończących się oskarżeń. Zbrodnie stają się porządkiem dziennym a posądzanie o kontakty z diabłem, wyrównuje sąsiedzkie porachunki i jest zemstą za złamane serce. Nierówna walka rozpięta między fanatyzmem a polityką to pretekst do dyskusji o współczesnym świecie, w którym strach może okazać się śmiertelnym narzędziem manipulacji.”

Akcja sztuki Arthura Millera rozgrywa się w siedemnastowiecznej Ameryce, w mieście Salem, gdzie w roku 1692 odbył się głośny proces czarownic, w którym o czary oskarżono łącznie 200 osób, aresztowano 150, na śmierć skazano 19, 1 zmiażdżono za odmowę zeznań, 4 oczekiwały w celi na powieszenie, a wszystko przez manipulację zakochanej nastolatki, hipokryzję i zachłanność pastora Parrisa, żerującego na zabobonności wiernych. Tu każdy brak racjonalnego wyjaśnienia zdarzeń, każde słowo zrozumiane było opacznie i wystarczyło do oskarżenia i skazania. Rację miał sąd. Oskarżony z góry był osądzony. Sąd nie przyjmował wyjaśnień, wymuszał zeznania… Sąd w dramacie Millera budzi przerażenie, tu nie chodziło o prawdę ani o sprawiedliwość.

Sztuka Arthura Millera była odpowiedzią na swoiste „polowanie na czarownice” i krytyką antykomunistycznej nagonki rozpętanej w Stanach Zjednoczonych przez senatora McCarthy’ego. Jej treść, choć historyczna, jest wciąż aktualna. Ukazuje arogancję władzy i mechanizmy manipulowania ludźmi dla własnych celów we współczesnych społeczeństwach … Pokazuje jak łatwo osadza się innych…

Widzowie zapamiętają słowa wypowiedziane przez Johna Proctora - pierwszoplanowego bohatera dramatu walczącego o samego siebie:

„Bo to jest moje imię!. Ponieważ nie mogę mieć innego w moim życiu! Ponieważ kłamię i podpisuję się na kłamstwie! Ponieważ nie jestem warty kurzu na nogi tych, których powieszają. Jak mogę żyć bez mojego imienia? Dałem wam duszę moją, zostawcie moje imię”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem