Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Spotkania

Człowiek nie jest samotną wyspą. W samej jego istocie tkwi pragnienie spotkania z drugim człowiekiem. Różne są to spotkania. Nieraz dokonują się one jakby na dwóch bliskich, lecz równolegle biegnących drogach. Ślad z takiego spotkania nie jest zbyt głęboki.

Są jednak inne spotkania, w których człowiek wchodzi w samą głębię bliźniego. Są to sytuacje groźne, choć nie zawsze w ujemnym znaczeniu. Dla człowieka nie jest obojętne, czyje stopy dotkną miejsc najbardziej własnych. Są jednak spotkania, które jak burze oczyszczają i odświeżają.

Innym znów razem są kataklizmami i pozostawiają po sobie zniszczenie, bezład i pustkę, z których człowiek podnosi się z trudem lub wcale już nie wstaje.

Reklama

Bóg wciąż wychodzi na spotkanie człowiekowi. Szuka go wszędzie, na najrozmaitszych drogach i bezdrożach życia. Spotkanie z Nim stanowi tchnienie miłości. Jest zawsze dotknięciem pełni życia, do którego ludzie nieustannie dążą.

Chrześcijanin jest człowiekiem, który w każde spotkanie nie tylko wnosi siebie. Jest bowiem świadkiem spotkania, którego doświadczył, które przeżył - spotkania z Bogiem. Nawet małe otarcie się o Boże tajemnice zbawienia i miłości powinno owocować w spotkaniach z bliźnim.

Wszak to sam Chrystus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35).

2013-08-13 12:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uklęknij i wstań!

Niedziela Ogólnopolska 14/2020, str. 54

[ TEMATY ]

spotkanie

Jakub Winiarski

Z uwagi na stan epidemii uniemożliwiający fizyczne uczestnictwo w Niedzieli Palmowej, Metropolita Przemyski zachęca młodych do duchowego spotkania przy krzyżu, by wstać umocnionymi i pełnymi życia.

Drodzy Czytelnicy Niedzieli Przemyskiej, Drodzy Młodzi pragnący uczestnictwa w Spotkaniu Młodych Archidiecezji Przemyskiej! Papież Franciszek w orędziu na tegoroczny XXXV Światowy Dzień Młodzieży przeżywany w Niedzielę Palmową, koncentruje swoje rozważania wokół polecenia Chrystusa budzącego młodego człowieka do życia: „Młodzieńcze, tobie mówię, wstań!”. Każdy z nas może znaleźć się w stanie śmierci duchowej, także wówczas gdy tryskamy dobrym zdrowiem. Przeżywany przez nas Wielki Post, prowadzący do eksplozji życia, która dokonała się w tajemnicy Zmartwychwstania, jest w tym roku naznaczony niepokojem związanym z pandemią koronawirusa. Ta niepokojąca sytuacja skłania nas do tego, byśmy zatrzymali się w pędzie narzuconym nam przez współczesny świat. Można bowiem odnieść wrażenie, że ów pęd prowadzi do duchowego marazmu, a nawet śmierci duchowej wskutek lansowanych poglądów na życie odwracających człowieka od Pana Boga i Jego przykazań. Jakże bardzo potrzebny jest czas Spotkania Młodych Archidiecezji Przemyskiej dla młodego człowieka po to, by uklęknąć przy krzyżu, zatrzymać się przed Najświętszym Sakramentem, pochylić się nad Słowem Bożym po to, by wstać umocnionymi i pełnymi życia. Jak to pięknie napisał papież Franciszek: „Jest to dotyk Boskości, który otwiera niewyobrażalne przestrzenie wolności, godności, nadziei, nowego i pełnego życia”.

Drodzy Młodzi Przyjaciele! Bardzo Was proszę, otwórzcie się na to dotknięcie Chrystusa. Skorzystajcie z nowoczesnej technologii, by spotkać się z Bogiem i ze swoimi młodymi przyjaciółmi. Chrześcijanin to człowiek, który niosąc w sobie nadzieję, szuka sposobów przezwyciężenia trudności. Tęskniąc za wzruszającymi SMAP-ami mającymi miejsce w poprzednich latach w Ustrzykach Dolnych, Radymnie i Dukli, tym razem spotkajmy się w Błażowej duchowo: uklęknijmy i wstawajmy do świętego życia.

CZYTAJ DALEJ

USA: szczepionka na koronawirusa ma być dobrowolna

2020-05-20 08:33

[ TEMATY ]

szczepionka

koronawirus

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że przyszła szczepionka przeciwko Covid-19 będzie dobrowolna. Przedstawiając szczegóły operacji „Warp Speed”, mającej na celu wyprodukowanie i dystrybucję ponad 500 milionów ampułko-strzykawek do stycznia 2021 r., przy wykorzystaniu zasobów naukowych, medycznych, wojskowych i wsparciu sektora prywatnego, prezydent zapewnił, że nowa szczepionka będzie dla tych, „którzy chcą ją dostać”. Dodał, że „nie każdy będzie chciał ją dostać”.

Obawy o możliwe ograniczenie podstawowych wolności wzbudziły wcześniejsze informacje, o tym, że nową szczepionkę wdrażać ma amerykańska armia, co miało sugerować, że lek będzie podawany przymusowo. Opinia publiczna w USA nie kryła zaniepokojenia w tej sprawie.

W ciągu zaledwie jednego tygodnia prawie 440 000 osób podpisało petycję portalu obrońców życia LifeSiteNews skierowaną do światowych przywódców sprzeciwiających się obowiązkowemu szczepieniu na koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na I prezesa Sądu Najwyższego. Sądem tym pokieruje sędzia z 25-letnim stażem, była wiceminister sprawiedliwości, dotychczasowa dyrektor krajowej szkoły sędziów. Jest drugą kobietą na tym urzędzie w historii SN, po swojej poprzedniczce Małgorzacie Gersdorf.

Jeszcze w sobotę Manowska zapewniała podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, że sędziowie nie muszą obawiać się z jej strony jakiejkolwiek zemsty i odwetu.

"Chciałabym normalnie pracować, chciałabym zasypać ten dół między nami, a przynajmniej doprowadzić do wzajemnej tolerancji i poprawnej współpracy, dlatego że SN i ludzie na to zasługują" - mówiła wtedy sędzia. Wskazywała, że trzeba dążyć do zapewnienia harmonijnego funkcjonowania SN.

Jak sama siebie określiła jest człowiekiem, "który łączy ludzi w działaniu, a nie dzieli". "Nie jesteśmy żadną nadzwyczajną kastą. Powinniśmy ludziom służyć, a nie być ponad nimi" - mówiła ponadto podczas zgromadzenia SN.

Manowska została wybrana przez prezydenta na sześcioletnią kadencję spośród pięciorga kandydatów wyłonionych w głosowaniu przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Na Manowską głosowało 25 sędziów. Był to drugi wynik; największym poparciem zgromadzenia SN cieszył się Włodzimierz Wróbel, na którego głos oddało 50 z 95 sędziów biorących udział w głosowaniu.

Nowa I prezes SN posiada ponad 25-letnie doświadczenie sędziowskie zdobyte w sądach wszystkich szczebli. Po zdobyciu uprawnień sędziowskich orzekała w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi. Karierę orzeczniczą kontynuowała następnie w warszawskim sądzie okręgowym. Przez niemal 14 lat orzekała także w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.

Do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego trafiła w październiku 2018 r. Prezydent Andrzej Duda powołał Manowską na sędziego SN po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. Z uwagi na - podnoszone przez część środowiska sędziowskiego i polityków - wątpliwości dotyczące prawidłowości powołania sędziowskich członków KRS przez Sejm, skuteczność nominacji Manowskiej do Sądu Najwyższego była kwestionowana.

Podczas sobotnich obrad zgromadzenia SN Manowska była również pytana, czy uważa się za sędziego SN. "Nie, nie uważam się. Ja jestem sędzią SN. Złożyłam ślubowanie przed prezydentem, objęłam obowiązki służbowe" - podkreśliła w odpowiedzi.

Jednocześnie mówiła, że nie podobał się jej "kształt poprzedniej KRS i nie podoba się kształt obecnej". "Moim zdaniem KRS powinna być wybierana w wyborach powszechnych sędziowskich, po to żeby nie było z jednej strony zarzutów, że jest zależna od władzy ustawodawczej, ale z drugiej strony, by nie było zarzutów działania tzw. spółdzielni, a to była powszechna opinia wśród sędziów, że grupy się wybierają" - zaznaczała podczas zgromadzenia SN.

Manowska przez ponad cztery lata - od stycznia 2016 r. - kierowała Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Jak zapewniła podczas zgromadzenia SN, doświadczenie z zarzadzania tą instytucją zamierza przenieść do Sądu Najwyższego. Podkreśliła przy tym, że umiejętności zarządcze są jej atutem.

Jak mówiła, kiedy rozpoczęła zarządzanie tą szkołą, zderzyła się z mobbingiem. "Ja ten mobbing zlikwidowałam. Dla każdego człowieka, który chciał pracować znalazłam właściwe miejsce w krajowej szkole. Nie ma tu ludzi niepotrzebnych i wykluczonych" - wskazywała. Zwróciła też uwagę, że w czasie, gdy była dyrektorem krakowskiej szkoły, absolwenci tej placówki "wreszcie idą do służby po egzaminie sędziowskim". Do swoich sukcesów zarządczych zaliczyła także pozyskanie na rzecz szkoły dwóch nieruchomości.

W kwietniu, na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem procedury wyboru kandydatów na I prezesa SN, media podały, że do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach krakowska szkoła. W sieci pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła lubelska prokuratura regionalna. W konsekwencji śledczy zatrzymali i postawili zarzuty pracownikowi spółki zewnętrznej zarządzającej serwerami szkoły. Manowska komentując tę sprawę mówiła, że prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z firm zarządzających danymi. W sobotę przed zgromadzeniem SN powiedziała, że "nie takim gigantom się to zdarzało". "Czy to był przypadek, to wykaże postępowanie" - dodała.

Manowska ma za sobą także okres pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. W 2007 r. przez kilka miesięcy pełniła funkcję wiceministra w resorcie sprawiedliwości kierowanym wówczas przez Zbigniewa Ziobrę. Manowska zajmowała się wówczas w ministerstwie sądownictwem powszechnym. Odeszła z resortu po objęciu władzy przez PO-PSL.

Przez uczestników zgromadzenia sędziów wyłaniającego kandydatury na I prezesa SN była pytana - podobnie jak inni kandydaci - o związki z politykami i ich stosunek do polityki. "Miałam takie związki i nie jest to tajemnicą. W 2007 r. przez siedem miesięcy byłam podsekretarzem stanu w MS, ministrem był wtedy Zbigniew Ziobro, a podsekretarzem stanu obecny prezydent Andrzej Duda. (...) Ja się nie zapieram i nie wypieram tych znajomości" - mówiła sędzia Manowska.

Wskazywała jednocześnie, że "przez kilkanaście lat późniejszego orzekania nie wypowiadała się na temat polityki" i nigdy ani jej, ani żadnemu z jej orzeczeń nie został postawiony zarzut upolitycznienia. "Obiecuję, że będę strażnikiem niezawisłości. (...) Nigdy żaden polityk na mnie nie wywierał wpływu w sferze orzecznictwa, nawet nie próbował" - podkreślała.

Nowa I prezes SN jest warszawianką. W stolicy ukończyła też studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na tej samej uczelni obroniła doktorat, a następnie uzyskała habilitację. Jest profesorem nadzwyczajnym Uczelni Łazarskiego, na której wykłada od 2013 r. Specjalizuje się w cywilnym prawie procesowym.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski, Marcin Jabłoński

mm/ mja/ aj/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję