Reklama

Jasnogórski Apel wolnej Polski

2013-12-03 15:58

O. Jan Pach OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 49/2013, str. 14-17

Bożena Sztajner/Niedziela

Mija już 60 lat od historycznego dnia 8 grudnia 1953 r., gdy wprowadzono codzienny Apel Jasnogórski jako wspólnotową modlitwę w intencji Kościoła w Polsce

Każdego dnia o godz. 21.00 dzwony Sanktuarium Jasnogórskiego wzywają mieszkańców Częstochowy na Apel Jasnogórski, wieczorną modlitwę Polaków. Ich głos w sposób duchowy rozchodzi się pod strzechy ludzkich serc, które biją po polsku, aby stanęły do wspólnotowego wyznania wierności Bogu, Jego Matce oraz Kościołowi Jezusa Chrystusa: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. Apel Jasnogórski jest nie tylko znakiem czci oddawanej Maryi, Matce i Królowej Polaków, ale jest codziennym raportem oraz podejmowaniem programu wiary. O wielkiej doniosłości Apelu mówił na Jasnej Górze 18 czerwca 1983 r. bł. Jan Paweł II: „Słowa Apelu są wyznaniem miłości, którą pragniemy odpowiedzieć na miłość, jaką jesteśmy odwiecznie umiłowani. Słowa te są zarazem wewnętrznym programem miłości. Określają one miłość nie wedle skali samego uczucia – ale wedle wewnętrznej postawy, jaką ona stanowi”.

Uwięziony Prymas

Widzialna realizacja ducha Apelu Jasnogórskiego oraz konkretny jego początek sięgają czasu uwięzienia prymasa Polski – Stefana kard. Wyszyńskiego. Dokładnie w dniu 8 grudnia 1953 r. o godz. 21.00 kilka osób, w tym paulini: o. Jerzy Tomziński, o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, zgromadziło się w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, aby po raz pierwszy oficjalnie podjąć Apel Jasnogórski. Była to szczególna modlitwa za więzionego Księdza Prymasa. Sam zaś Prymas Wyszyński tego samego dnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, oddał się całkowicie Matce Bożej. Był to też początek wielkiej drogi maryjnej Kościoła w Polsce, prowadzonego przez Prymasa Wyszyńskiego. Decyzja stanięcia do Apelu Jasnogórskiego była odpowiedzią na ogłoszony przez papieża Piusa XII Rok Maryjny oraz podjęciem zachęty, jaką wyraził podczas uroczystych Nieszporów ówczesny przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński. Nieszporom tym przewodniczył biskup częstochowski Zdzisław Goliński, w otoczeniu kapituły katedralnej, paulinów oraz licznie zgromadzonych mieszkańców Częstochowy. O. Tomziński mówił wówczas: „Staniemy wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godz. 9 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do Cudownej Kaplicy”.

O. Tomziński mówił, że Apel jest już praktyką wielu rodzin, środowisk, zwłaszcza młodzieży akademickiej. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi, życzliwie się do tej inicjatywy odniósł, a później powiedział: „Codziennie o godzinie dziewiątej wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu narodowi” (Całe kazanie o. Jerzego Tomzińskiego drukujemy na stronach 12. i 13. bieżącego numeru „Niedzieli” – red.). Ksiądz Prymas czynił tak do końca życia. Tę formę łączności z Jasną Górą za jego przykładem podjęli też inni księża biskupi, również bp Karol Wojtyła. Jako papież Jan Paweł II także błogosławił w godzinie Apelu Jasnogórskiego, aż do końca swej ziemskiej pielgrzymki.

Reklama

Zgodnie z zapowiedzią przeora Jasnej Góry o. Jerzego Tomzińskiego, pod jego przewodnictwem odbył się pierwszy oficjalny Apel Jasnogórski, w którym modlono się za Ojczyznę, zaś w sposób szczególny błagano o uwolnienie z więzienia Księdza Prymasa. Na owoce tej modlitwy nie trzeba było długo czekać, bo po trzech latach Ksiądz Prymas odzyskał wolność.

Droga do Apelu Jasnogórskiego

Początki Apelu Jasnogórskiego i jego geneza rodziły się w kręgach wspólnot sodalicji mariańskich, wypływały też z osobistych potrzeb oraz przeżyć poszczególnych grup czy osób. W dziejach Jasnej Góry – jak analizuje o. Józef Płatek, paulin – można znaleźć ślady duchowej łączności z tym świętym miejscem właśnie o godz. 21.00 na wiele lat przed sformalizowaniem modlitwy apelowej (por. o. Józef Płatek, „50 lat Apelu Jasnogórskiego”, w: „Przez akt oddania do zawierzenia Maryi w trzecim tysiącleciu”, Jasna Góra-Częstochowa 2004, s. 99-116). Wszystkie wspólnotowe zawierzenia i ślubowania, składane Matce Bożej Królowej Polski, wrastają w jasnogórską atmosferę modlitwy i tworzą swoiste naturalne środowisko rodzenia się Apelu, chociaż wcześniej nikt nie myślał o ich skonkretyzowaniu.

Święty biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar w przededniu rekoronacji Jasnogórskiego Obrazu koronami papieża Piusa X zarządził, aby dnia 21 maja 1910 r. o godz. 21.00 w kościołach całej diecezji przemyskiej przez 15 minut biły dzwony, jako wyraz duchowej solidarności z Jasną Górą.

Kolejne fakty wpisujące się w historię Apelu Jasnogórskiego związane są z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Żołnierze polscy z 22 Pułku Piechoty 4 listopada 1918 r. wyzwolili Jasną Górę spod okupacji austriackiej i o godz. 21.15 stanęli do apelu przed Cudownym Obrazem, aby dziękować za odzyskaną wolność po 123 latach niewoli narodowej i zaborów.

Z genezą Apelu związane jest też wydarzenie z życia pilota kpt. Władysława Polesińskiego, zmagającego się z wiarą w Boga, który w 1934 r. odbywał lot próbny samolotem. Usłyszał wtedy głos: „Zniż lot, ląduj!”. Gdy wylądował i opuścił samolot, nastąpiła jego eksplozja. Okazało się, że była to godz. 21.00 i jego żona polecała go Matce Bożej. Gdy po powrocie do domu kapitan dowiedział się o tym od żony, stanął na baczność, zasalutował i zwrócił się do Matki Bożej, meldując się Jej jako swemu dowódcy. Czynił tak odtąd codziennie. Założył też wśród polskich oficerów organizację katolicką pod nazwą „Rycerski Zakon Krzyża i Miecza”. Członkowie tej organizacji codziennie o godz. 21.00 meldowali się na apel przed Matką Bożą Częstochowską.

Podczas okupacji hitlerowskiej ks. Leon Cieślak, pallotyn, szerzył podobną praktykę w Warszawie wśród młodzieży akademickiej w tajnych grupach oraz w zespołach Sodalicji Mariańskiej. O godz. 21.00 młodzież modliła się do Jasnogórskiej Królowej Polski i odmawiała akt zawierzenia się Maryi, stając przed Matką Bożą do Jej dyspozycji.

Również ks. Aleksander Kisiel, jezuita, duszpasterz mokotowskiej akademickiej Sodalicji Mariańskiej, w czasie okupacji oraz po niej praktykował „raport rycerski”, przypominający swą formą Apel Jasnogórski. Pamiątką z tamtych czasów są obrazki Matki Bożej Jasnogórskiej, wydrukowane w liczbie miliona. Na odwrocie obrazka czytamy: „Apel Jasnogórski o 9 wieczór. Matko Najświętsza, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. Ks. Kisiel z biegiem czasu dokonał zmiany nazwy „raport rycerski” na nowe określenie „Apel Jasnogórski”. W książce „Ku pełni człowieczeństwa”, wydanej w 1948 r., zamieścił też rozważanie o Jasnogórskim Apelu Wigilijnym.

Pisząc o genezie wieczornej modlitwy Polaków, należy odnotować, że w obozie koncentracyjnym w Dachau w 1942 r. powstała, z Bożego natchnienia oraz z inicjatywy bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, sodalisa maryjnego, grupa modlitewna, która o godz. 21.00 spotykała się duchowo z Matką Bożą, zdając Jej swoisty raport wierności i miłości.

Również na Jasnej Górze w czasie okupacji i po jej zakończeniu o. Polikarp Sawicki, paulin, kapelan AK, gromadził młodzież akademicką, przede wszystkim członków Sodalicji Mariańskiej, na wieczorną modlitwę do Jasnogórskiej Królowej Polski, nawiązując szczególnie do ślubowań akademickich z 1936 r. Dwukrotnie w tych spotkaniach (1942 r. i 1943 r.) brał udział student Karol Wojtyła, zostawiając swój podpis w księdze pamiątkowej. Były to tajne pielgrzymki akademickie, podczas których polscy studenci ponawiali swoje ślubowania i modlili się o wolność dla okupowanej Ojczyzny.

Po oddaniu się Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w dniu 8 września 1946 r. (przy prawie milionowej rzeszy pielgrzymów) wspomniany wcześniej ks. Leon Cieślik wydał książeczkę, w której wzywał do wieczornego stawania duchowego przed Maryją i składania Jej specjalnego raportu wiary.

Pobieżne tylko wyliczenie różnych inicjatyw maryjnych potwierdza, że Apel Jasnogórski rodził się na żarliwej modlitwie przed Królową Polski, zwłaszcza w grupach akademickich w Warszawie i na Jasnej Górze, zaś jego skonkretyzowanie w znanej nam obecnie formie zawdzięczamy modlitewnej mobilizacji w błaganiu o uwolnienie Prymasa Polski, więzionego przez władze komunistyczne.

Oblężony i przerażony Kościół

Po aresztowaniu Stefana kard. Wyszyńskiego w dniu 25 września 1953 r. paulini na Jasnej Górze wraz z pielgrzymami podjęli specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie. Rozpoczęty 8 grudnia 1953 r. Apel Jasnogórski wpisuje się w tę żarliwą modlitwę Kościoła w Polsce.

Nieustannej modlitwie towarzyszyły również zewnętrzne znaki niezłomnego trwania Jasnej Góry przy aresztowanym Księdzu Prymasie. Wystawiono portret kard. Wyszyńskiego w Sali Maryjnej i pomimo gróźb ze strony UB, że Jasną Górę oraz Zakon spotkają przykre konsekwencje, pozostawał on tam jako znak łączności z Prymasem przez cały czas jego uwięzienia. Generał Zakonu Paulinów o. Alojzy Wrzalik powiedział stanowczo, że nie ściągnie portretu, bo nie mógłby spojrzeć Prymasowi w oczy, gdy wyjdzie on na wolność. Zapowiadane represje ze strony UB były na porządku dziennym, jednakże Jasna Góra pozostała wierna swemu Konfratrowi. Ksiądz Prymas wiedział o tej stanowczej decyzji i po uwolnieniu, kiedy przybył na Jasną Górę, powiedział, że gdy wszystko w Polsce zamilkło, strwożone, pozostał wierny pies, Obcokrajowiec i paulini.

Pies Księdza Prymasa, Baca, stanął w obronie swego pana i podczas aresztowania ugryzł jednego z agentów bezpieki. Kard. Wyszyński osobiście bandażował mu ranę i zapewnił, że pies jest szczepiony.

Obcokrajowiec – tak go niektórzy nazywali – to ks. inf. Wojciech Zink z Olsztyna, administrator diecezji, który jako jedyny nie podpisał zgody na aresztowanie Księdza Prymasa.

Paulini stanowczo stali przy kard. Wyszyńskim, pomimo różnorakich szykan ze strony władz PRL-u. Cały czas na Jasnej Górze modlono się o jego uwolnienie i wierzono, że nastąpi to szybko. Cały też czas, po przewiezieniu Prymasa do Komańczy, klasztor był w tajnym kontakcie z kard. Wyszyńskim.

Wspomnijmy bardzo ważny Apel w intencji więzionego Prymasa. Po złożeniu Ślubów Jasnogórskich dnia 26 sierpnia 1956 r., gdy Ksiądz Kardynał nadal był więziony w Komańczy, zaplanowano wieczorny Apel Jasnogórski. Kroniki klasztorne odnotowują: „Godzina 21.00. Rzesza zgromadzona na placu staje na Apel Jasnogórski. Wszyscy czekają na głos dzwonów. Niestety – elektrownia wyłączyła światło. Jasnogórskie dzwony nie mogą dziś wielbić Maryi. Na Apel biją dziś wszystkie serca Polaków. Przez megafony zasilane prądem z klasztornego agregatora słyszymy głos ojca paulina: «Codziennie o godzinie dziewiątej wieczorem na Jasnej Górze bije największy dzwon Królowej Polski – Maryja. Ogłasza światu, że Matka Boża od 300 lat dźwiga na swoich skroniach polską koronę. Woła wszystkich Polaków na Apel do Tronu Królowej Polski. (...) Powtórzcie ze mną słowa, które codziennie mówić będziecie, stając na Jasnogórski Apel: Królowo Polski! Jestem przy Tobie! Pamiętam! Czuwam! (...) Codziennie o dziewiątej wieczorem ksiądz kardynał prymas Stefan Wyszyński błogosławi tym, którzy odmawiają Jasnogórski Apel. Błogosławi całemu Narodowi. Przyjmijcie jego prymasowskie błogosławieństwo». Ludzie klękają. Wzruszenie tamuje oddech. Cisza jest tak wielka, że słychać skwierczenie dopalających się świec. Ciszę przerywa znowu głos paulina, który wyjaśnia pielgrzymom...”.

Komuniści rzucali kłamstwa, szykanowali, nasyłali agentów, wyłączali prąd, szkalowali, a dzwon prawdy wciąż grzmiał z Jasnej Góry, świeciła Jutrzenka nadziei, lud stawał do Apelu i świadectwem wiary budził naród do zrywu wolności. Apel Jasnogórski stawał się coraz bardziej znakiem jedności Kościoła w Polsce oraz manifestacją wyboru drogi z Maryją, jedyną zdolną uratować Kościół i naród.

Apel wierzącej wolnej Polski

Apel Jasnogórski stał się modlitwą Polski, która z Maryją chce trwać na kalwarii polskich dziejów przy Chrystusie i Jego Kościele. Dzięki Janowi Pawłowi II Apel wszedł do dziedzictwa Kościoła powszechnego przez nadanie mu światowego wymiaru w Apelu Młodych podczas VI Światowego Dnia Młodzieży w sierpniu 1991 r. Jan Paweł II wielokrotnie przypominał Polakom, mówił o tym do polskich biskupów, że trzeba powrócić na sprawdzone ścieżki jasnogórskie, bo tylko na nich Kościół w Polsce może być pewien słuszności swej drogi. Dotyczy to także Apelu Jasnogórskiego, jako niegasnącej latarni na wzburzonych falach współczesnej historii. Papież Polak Jan Paweł II odchodził do Domu Ojca w świętej godzinie Apelu Jasnogórskiego (2 kwietnia 2005 r.).

W Sanktuarium Apel trwa nieustannie. Transmitowany jest przez Telewizję Trwam, Radio Maryja, Radio Jasna Góra, Radio Fiat oraz inne rozgłośnie katolickie. Transmitowany jest też w Internecie. Biegniemy myślą i radosnym sercem do stóp Jasnogórskiej Matki i Królowej. Apel Jasnogórski to ostoja ludzi ze szkoły Prymasa Wyszyńskiego, którego światłego umysłu, serca mocno bijącego po polsku tak bardzo nam brakuje. Oby uczniów Prymasa było jak najwięcej. Oni nie pozwolą, żeby zarosły ścieżki do Jasnej Góry, i sprawią, że pod strzechą Polskiego Domu zagości nadzieja zwycięstwa królowania prawdy.

Media publiczne i komercyjne, ślepo posłuszne rządowej i masońskiej propagandzie eliminowania Boga z życia społecznego, narodowego, rodzinnego i osobistego Polaków, zatruwają duszę narodu. Są one pozbawione prądu prawdy, są źródłami zatrutymi fałszem i obłudą, jak centrala elektryczna w Częstochowie, w której myślano, że gdy zamilkną dzwony o godz. 21.00 w dniu 26 sierpnia 1956 r., to nie będzie Apelu za Prymasa Polski. Jak wówczas, tak i dziś potrzebne są agregatory prądotwórcze słuchania przede wszystkim Boga, żeby znów mocno zagrzmiały megafony jasnogórskie, żeby znów zaskwierczały płonące świece serc Polaków trwających przy swej Matce i Królowej.

Niech pękną okowy blokujące wejście Telewizji Trwam na cyfrową platformę wolnego nadawania głosu prawdy i pokory stawania przed Bogiem. „Bo u Chrystusa my na ordynansach, słudzy Maryi!”. Niech zniknie lęk z serc wierzących Polaków, którzy są równymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. Niech wreszcie Ojczyzna nad Wisłą się obudzi!

Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!

Tagi:
Jasna Góra apel

Jasna Góra świętuje 40. rocznicę papieskiej pielgrzymki do Polski

2019-06-05 07:01

it / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze dziś dzień dziękczynienia za I pielgrzymkę Jana Pawła II. Dokładnie 40. lat temu - 4 czerwca 1979 r. papież z Polski przybył do tego Sanktuarium. Rocznica przeżywana jest bardzo uroczyście, ponieważ ta wizyta miała przełomowe znaczenie. Po raz pierwszy następca św. Piotra przekroczył progi Kaplicy Matki Bożej, potwierdził swoje zawierzenie Maryi i określił rolę Jasnej Góry w życiu Kościoła i Narodu. Obok Cudownego Obrazu jest umieszczony portret Jana Pawła II.

Bożena Sztajner/Niedziela

Świętowanie rozpoczęło spotkanie edukacyjne dla uczniów szkół podstawowych „Tu zawsze byliśmy wolni”. Wzięło w nim udział prawie 500 dzieci z różnych szkół rejonu częstochowskiego. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” wspartego przez ministerialny program „Niepodległa”.

Przeor Jasnej Góry, o. Marian Waligóra, który pamięta pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski, mówił o dwóch postawach, których wszyscy powinniśmy uczyć się od naszego wielkiego, świętego rodaka. - Z jednej strony jest to jego wielka miłość do Pani Jasnogórskiej, którą wyrażał w bardzo osobisty sposób, w swej pobożności, w długich chwilach, które spędzał na modlitwie przed Cudownym Obrazem - mówił jasnogórski przeor i podkreślał, że obok tego widzieliśmy jego wielką miłość do Ojczyzny.

- Widzimy papieża, który jest wielkim patriotą, który po prostu kocha tę ziemię, z której wyszedł, chociaż służył ludziom na całym świecie - dodał paulin. Podkreślał, że oba te elementy mocno skupione są na Jasnej Górze, która jest Sanktuarium Narodu. - Jan Paweł II tu, podczas tej pierwszej pielgrzymki bardzo mocno podkreślał, że Jasna Góra jest szczególnym miejscem, jest centrum Polski, gdzie serce Narodu bije w sercu Matki - przypomniał o. Marian Waligóra. Dodał, że w trakcie trzech dni pielgrzymki w Sanktuarium, papież wielokrotnie mówił o fenomenie tego miejsca. - My właśnie po to tu przychodzimy, by poczuć, że Polska jest zanurzona w sercu Matki, poprzez nasze osobiste sprawy, które tutaj przenosimy, ale również poprzez to, że Polska w różnych ważnych momentach historycznych, nie tylko w czasie potopu szwedzkiego, kiedy Jasna Góra stała się znakiem wolności, stała się miejscem, gdzie Bóg w szczególny sposób zadziałał przez Maryję i obronił to miejsce od Szwedów, ale później w różnych innych ważnych chwilach naszej historii, również w tej najnowszej, została oddana Królowej – mówił jasnogórski przeor, który podarował dzieciom obrazki z wizerunkiem Matki Bożej.

Angelika Blinda z Biura Edukacji Narodowej IPN w Katowicach mówiła o sytuacji społeczno-politycznej w latach 70 i 80. Przypomniała, że bez roku 1978 czyli wyboru Polaka kard. Karola Wojtyły na papieża nie byłoby późniejszych dni wolności nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie Środkowo-Wschodniej.

- Pierwsza pielgrzymka papieża do Polski zajmuje bardzo ważne miejsce na drodze do wolności. Prymas Wyszyński określił je wielkimi dniami Polski - mówiła prelegentka. Opowiadała w jaki sposób władza starała się nie dopuścić do przyjazdu papieża do Ojczyzny i jak w czasie pielgrzymki ją utrudniała, jak zniechęcała Polaków do udziału w spotkaniach z Ojcem Świętym. - Proponowano np. wspólne spotkania organizowane w kościołach, w klasztorach przed telewizorami, po to, by wierni oglądali relacje z papieżem, ale nie byli fizycznie obecni na tych spotkaniach, ponieważ duża liczba pielgrzymów, świadczyła o sukcesie Kościoła w Polsce – przypominała przedstawicielka IPN.

Mówiła także o różnego rodzaju plotkach, które pojawiały się, o których Polacy doskonale wiedzieli, że „władza wydała polecenie masowej produkcji kapłańskich sutann, w które ubierali się funkcjonariusze z SB, by wtopić się w tłum wiernych i kontrolować sytuację”. Jak zaznaczyła prelegentka, „bez względu na to jakie działania władza podejmowała, nie udało się jej pomniejszyć znaczenia tej pierwszej pielgrzymki”.

Angelika Blinda przypomniała, że Jan Paweł II był dla Polaków podwójnym symbolem: sprzeciwu wobec komunizmu, ale także symbolem troski o drugiego człowieka, tym, który upomina się o prawa każdego człowieka. - Trzeba pamiętać, że Jan Paweł II odegrał bardzo ważną rolę nie tylko jako głowa Stolicy Apostolskiej, papież, który przełamał barierę „żelaznej kurtyny”, ale przede wszystkim jako Polak - podkreśliła przedstawicielka IPN podkreślając, że świadczy o tym reakcja ludzi i władz na wybór Rodaka na Stolicę Piotrową. – Władza była zdezorientowana, załamana a ludzie uniesieni i szczęśliwi - podkreślała.

Jak zauważyła prelegentka, szacuje się, że we wszystkich wydarzeniach z papieżem łącznie wzięło udział ok. 10 mln Polaków. - I bez względu na to, czy dane te są przesadzone czy nie, warto podkreślić, że zobaczyli oni, że nie są osamotnieni, jak wielu Polaków dąży do zmiany i ich chce. Wizyta Jana Pawła II w Polsce dawała im namiastkę życia w normalnym państwie. Mówiło się, czy to w kręgach opozycji, czy to w kręgach władzy, że ten czerwiec 1979 r. dał Polakom również doskonałą okazję do tego, żeby się policzyć. Zobaczyli, jak wielu ich jest, i to miało ważne znaczenie również psychologiczne. Zobaczyli, że stanowią silną, zwartą grupę, która dzięki również wierze, bo przecież to jest również niezwykłe spoiwo łączące, może dokonać jakiś przekształceń – mówiła. Podkreślała, że rok później, w sierpniu 1980, władza po raz kolejny przeżywała kryzys. - Powstała ‘Solidarność’, zresztą nie bez przyczyny portret Jana Pawła II wisi na bramie Stoczni Gdańskiej obok obrazu Matki Boskiej a sami opozycjoniści podkreślali, że czuli wtedy bliskość papieża - podkreślała historyk.

S. Małgorzata Kierznowska, urszulanka przewodnik z Jasnogórskiego Centrum Informacji, mówiła o papieskich wotach pozostawionych przez Jana Pawła II.

- Z Janem Pawłem II spotykamy się tutaj na każdym kroku. Już przy wejściu wita nas z wałów jasnogórskich błogosławiąc pielgrzymów, widoczny jest w swym pomniku - mówiła przewodnik. Podkreślała, że „na samym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej jest pięć darów Jana Pawła II, z których najcenniejszym jest złota papieska róża”. Dodawała, że jest tu nawet rower kolarski, który Ojciec Święty otrzymał od drużyny narodowej Italii i w 1980 r. przekazał na Jasną Górę, bo pielgrzymował tu z młodzieżą akademicką właśnie na rowerze. Siostra przypomniała, że pierwsze udokumentowane pielgrzymki Karola Wojtyły to lata 1942-43, kiedy przybywał tu jako student. Potem już jako biskup i arcybiskup, jako kardynał. - W sumie był tu co najmniej 100 razy – podkreśliła.

Uczestnicy jasnogórskiego spotkania podkreślają, że Jan Paweł II to postać bardzo ważna dla całego narodu i „dlatego warto się zagłębić w temat”. - Nie pokazywali tego w mediach, tylko wszystko było ciche a tak naprawdę Polacy byli z tego dumni i pokazywali, że są jednością, że są katolikami - powiedziała Oliwia Wójcik, uczennica ze Szkoły Podstawowej w Konieczkach.

Paulini i pielgrzymi dziękują za św. Jana Pawła II. O 17.00 odprawiona zostanie na szczycie Msza św., której przewodniczyć będzie kard. Stanisław Dziwisz świadek życia i posługi Jana Pawła II. W programie także wieczór poezji Karola Wojtyły a po Apelu wspólna „Barka” pod pomnikiem papieża z Polski.

Świętowanie papieskiej rocznicy potrwa do czwartku, 6 czerwca i uwieńczy je promocja najnowszych książek o wydarzeniach z 1979r. i koncert muzyka młodego pokolenia Antka Smykiewicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: ks. Franciszek Ślusarczyk nie jest już kustoszem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

2019-06-19 14:28

md / Kraków (KAI)

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk został zwolniony z funkcji rektora Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach i mianowany proboszczem w parafii NMP Matki Kościoła na Prądniku Białym w Krakowie. Listę zmian personalnych duchowieństwa opublikowano dziś na stronie internetowej Archidiecezji Krakowskiej.

diecezja.pl
ks. Franciszek Ślusarczyk

Dotychczasowego kustosza zastąpi go ks. kanonik dr Zbigniew Bielas, proboszcz parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie-Prokocimiu.

Z łagiewnickim sanktuarium ks. F. Ślusarczyk był związany od 2002 r. Posługę kustosza i rektora pełnił pięć lat. Rektorem świątyni został w 2014 r. po tym, jak dotychczasowy kustosz - bp Jan Zając - przeszedł na emeryturę.

W Roku Miłosierdzia znalazł się w gronie powołanych przez papieża Franciszka misjonarzy miłosierdzia. Jako gospodarz sanktuarium Bożego Miłosierdzia przyjmował podczas Światowych Dni Młodzieży Ojca Świętego, który w łagiewnickiej bazylice wyspowiadał grupę młodzieży i na krótko spotkał się z chorymi. Był również odpowiedzialny za przygotowanie przyjęcia w Łagiewnikach młodych pielgrzymów z całego świata, którzy w trakcie ŚDM odbywali tam Pielgrzymkę Miłosierdzia.

Ksiądz Ślusarczyk jest również autorem Drogi Miłosierdzia - nabożeństwa, które po raz pierwszy zostało odprawione wieczorem 2 kwietnia 2016 r., w wigilię Niedzieli Miłosierdzia.

Franciszek Ślusarczyk urodził się 26 lipca 1958 r. w Dobczycach. Święcenia kapłańskie przyjął 20 maja 1984 roku z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez pierwsze lata kapłaństwa posługiwał jako wikariusz najpierw w Żywcu-Zabłociu (1984-1988), a następnie w Wieliczce (1988-1989). Rok później zamieszkał w parafii w Gaju. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a w latach 1997-2002 był jego wicerektorem.

Był pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, wieloletnim adiunktem w Katedrze Homiletyki, jest doktorem teologii.

W grudniu ub. roku został mianowany biskupem pomocniczym Archidiecezji Krakowskiej. Kilka dni później "po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu", jak poinformował w swoim komunikacie abp Marek Jędraszewski.

Ks. dr kanonik Zbigniew Bielas przyjął święcenia kapłańskie w 1992 r. Od 2012 r. do dnia nominacji na kustosza łagiewnickiego sanktuarium pełnił posługę proboszcza parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Krakowie-Prokocimiu Starym. Jest członkiem Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej oraz Komisji Nadzorującej Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Anna Wilczyńska nowym prezesem Stowarzyszenia Wiosna

2019-06-20 09:16

led / Kraków (KAI)

Długoletnia działaczka Stowarzyszenia Wiosna Anna Wilczyńska została w nocy ze środy na czwartek wybrana na prezesa tej organizacji. O wyborze nowego zarządu poinformował kurator organizacji Karol Tatara. Decyzję podjęto po niemal dziewięciogodzinnych obradach.

Anna Wilczyńska z Wiosną związana jest od 2005 roku, m.in. współtworzyła Akademię Przyszłości, w ostatnim roku kierowała działem HR, a od jesieni 2018 roku pełniła funkcję wiceprezesa zarządu Wiosny. Wiceprezesami stowarzyszenia zostali: Anna Korzycka, Dominika Langer-Gniłka oraz Łukasz Słoniowski.

W ocenie Anny Wilczyńskiej jest to „zarząd porozumienia. To jest to, czego chcemy, do czego została powołana Szlachetna Paczka - aby łączyć ludzi i nieść pomoc”. Dodała, że nowy zarząd jest szansą dla stowarzyszenia i stoją przed nim wielkie wyzwania. Podczas obrad walnego zgromadzenia przed siedzibą Wiosny zebrali się pracownicy i wolontariusze.

Kryzys w stowarzyszeniu Wiosna trwa od września ub. r. i powstał po publikacji portalu Onet sugerującej, że lider stowarzyszenia ks. Jacek Stryczek stosował mobbing wobec pracowników. W wyniku publikacji kapłan podał się do dymisji, a w październiku walne zgromadzenie powołało ówczesną szefową Szlachetnej Paczki Joannę Sadzik. Potem prezesem stowarzyszenia został ks. Grzegorz Babiarz. W organizacji trwał jednak konflikt, dlatego krakowski sąd rejonowy ustanowił kuratora dla Stowarzyszenia - radcę prawnego Karola Tatarę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem