Reklama

Jasnogórski Apel wolnej Polski

2013-12-03 15:58

O. Jan Pach OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 49/2013, str. 14-17

Bożena Sztajner/Niedziela

Mija już 60 lat od historycznego dnia 8 grudnia 1953 r., gdy wprowadzono codzienny Apel Jasnogórski jako wspólnotową modlitwę w intencji Kościoła w Polsce

Każdego dnia o godz. 21.00 dzwony Sanktuarium Jasnogórskiego wzywają mieszkańców Częstochowy na Apel Jasnogórski, wieczorną modlitwę Polaków. Ich głos w sposób duchowy rozchodzi się pod strzechy ludzkich serc, które biją po polsku, aby stanęły do wspólnotowego wyznania wierności Bogu, Jego Matce oraz Kościołowi Jezusa Chrystusa: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. Apel Jasnogórski jest nie tylko znakiem czci oddawanej Maryi, Matce i Królowej Polaków, ale jest codziennym raportem oraz podejmowaniem programu wiary. O wielkiej doniosłości Apelu mówił na Jasnej Górze 18 czerwca 1983 r. bł. Jan Paweł II: „Słowa Apelu są wyznaniem miłości, którą pragniemy odpowiedzieć na miłość, jaką jesteśmy odwiecznie umiłowani. Słowa te są zarazem wewnętrznym programem miłości. Określają one miłość nie wedle skali samego uczucia – ale wedle wewnętrznej postawy, jaką ona stanowi”.

Uwięziony Prymas

Widzialna realizacja ducha Apelu Jasnogórskiego oraz konkretny jego początek sięgają czasu uwięzienia prymasa Polski – Stefana kard. Wyszyńskiego. Dokładnie w dniu 8 grudnia 1953 r. o godz. 21.00 kilka osób, w tym paulini: o. Jerzy Tomziński, o. Teofil Krauze, o. Aleksander Rumiński oraz kilka pań z Instytutu Prymasowskiego z Marią Okońską na czele, zgromadziło się w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, aby po raz pierwszy oficjalnie podjąć Apel Jasnogórski. Była to szczególna modlitwa za więzionego Księdza Prymasa. Sam zaś Prymas Wyszyński tego samego dnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, oddał się całkowicie Matce Bożej. Był to też początek wielkiej drogi maryjnej Kościoła w Polsce, prowadzonego przez Prymasa Wyszyńskiego. Decyzja stanięcia do Apelu Jasnogórskiego była odpowiedzią na ogłoszony przez papieża Piusa XII Rok Maryjny oraz podjęciem zachęty, jaką wyraził podczas uroczystych Nieszporów ówczesny przeor Jasnej Góry o. Jerzy Tomziński. Nieszporom tym przewodniczył biskup częstochowski Zdzisław Goliński, w otoczeniu kapituły katedralnej, paulinów oraz licznie zgromadzonych mieszkańców Częstochowy. O. Tomziński mówił wówczas: „Staniemy wszyscy na jasnogórski apel. Co to jest? Nic trudnego! Codziennie o godz. 9 wieczorem przeniesiemy się myślą i modlitwą na Jasną Górę, do Cudownej Kaplicy”.

O. Tomziński mówił, że Apel jest już praktyką wielu rodzin, środowisk, zwłaszcza młodzieży akademickiej. Gdy powiedziano o tym Księdzu Prymasowi, życzliwie się do tej inicjatywy odniósł, a później powiedział: „Codziennie o godzinie dziewiątej wieczorem przenoszę się myślą na Jasną Górę, modlę się i błogosławię całemu narodowi” (Całe kazanie o. Jerzego Tomzińskiego drukujemy na stronach 12. i 13. bieżącego numeru „Niedzieli” – red.). Ksiądz Prymas czynił tak do końca życia. Tę formę łączności z Jasną Górą za jego przykładem podjęli też inni księża biskupi, również bp Karol Wojtyła. Jako papież Jan Paweł II także błogosławił w godzinie Apelu Jasnogórskiego, aż do końca swej ziemskiej pielgrzymki.

Reklama

Zgodnie z zapowiedzią przeora Jasnej Góry o. Jerzego Tomzińskiego, pod jego przewodnictwem odbył się pierwszy oficjalny Apel Jasnogórski, w którym modlono się za Ojczyznę, zaś w sposób szczególny błagano o uwolnienie z więzienia Księdza Prymasa. Na owoce tej modlitwy nie trzeba było długo czekać, bo po trzech latach Ksiądz Prymas odzyskał wolność.

Droga do Apelu Jasnogórskiego

Początki Apelu Jasnogórskiego i jego geneza rodziły się w kręgach wspólnot sodalicji mariańskich, wypływały też z osobistych potrzeb oraz przeżyć poszczególnych grup czy osób. W dziejach Jasnej Góry – jak analizuje o. Józef Płatek, paulin – można znaleźć ślady duchowej łączności z tym świętym miejscem właśnie o godz. 21.00 na wiele lat przed sformalizowaniem modlitwy apelowej (por. o. Józef Płatek, „50 lat Apelu Jasnogórskiego”, w: „Przez akt oddania do zawierzenia Maryi w trzecim tysiącleciu”, Jasna Góra-Częstochowa 2004, s. 99-116). Wszystkie wspólnotowe zawierzenia i ślubowania, składane Matce Bożej Królowej Polski, wrastają w jasnogórską atmosferę modlitwy i tworzą swoiste naturalne środowisko rodzenia się Apelu, chociaż wcześniej nikt nie myślał o ich skonkretyzowaniu.

Święty biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar w przededniu rekoronacji Jasnogórskiego Obrazu koronami papieża Piusa X zarządził, aby dnia 21 maja 1910 r. o godz. 21.00 w kościołach całej diecezji przemyskiej przez 15 minut biły dzwony, jako wyraz duchowej solidarności z Jasną Górą.

Kolejne fakty wpisujące się w historię Apelu Jasnogórskiego związane są z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Żołnierze polscy z 22 Pułku Piechoty 4 listopada 1918 r. wyzwolili Jasną Górę spod okupacji austriackiej i o godz. 21.15 stanęli do apelu przed Cudownym Obrazem, aby dziękować za odzyskaną wolność po 123 latach niewoli narodowej i zaborów.

Z genezą Apelu związane jest też wydarzenie z życia pilota kpt. Władysława Polesińskiego, zmagającego się z wiarą w Boga, który w 1934 r. odbywał lot próbny samolotem. Usłyszał wtedy głos: „Zniż lot, ląduj!”. Gdy wylądował i opuścił samolot, nastąpiła jego eksplozja. Okazało się, że była to godz. 21.00 i jego żona polecała go Matce Bożej. Gdy po powrocie do domu kapitan dowiedział się o tym od żony, stanął na baczność, zasalutował i zwrócił się do Matki Bożej, meldując się Jej jako swemu dowódcy. Czynił tak odtąd codziennie. Założył też wśród polskich oficerów organizację katolicką pod nazwą „Rycerski Zakon Krzyża i Miecza”. Członkowie tej organizacji codziennie o godz. 21.00 meldowali się na apel przed Matką Bożą Częstochowską.

Podczas okupacji hitlerowskiej ks. Leon Cieślak, pallotyn, szerzył podobną praktykę w Warszawie wśród młodzieży akademickiej w tajnych grupach oraz w zespołach Sodalicji Mariańskiej. O godz. 21.00 młodzież modliła się do Jasnogórskiej Królowej Polski i odmawiała akt zawierzenia się Maryi, stając przed Matką Bożą do Jej dyspozycji.

Również ks. Aleksander Kisiel, jezuita, duszpasterz mokotowskiej akademickiej Sodalicji Mariańskiej, w czasie okupacji oraz po niej praktykował „raport rycerski”, przypominający swą formą Apel Jasnogórski. Pamiątką z tamtych czasów są obrazki Matki Bożej Jasnogórskiej, wydrukowane w liczbie miliona. Na odwrocie obrazka czytamy: „Apel Jasnogórski o 9 wieczór. Matko Najświętsza, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam”. Ks. Kisiel z biegiem czasu dokonał zmiany nazwy „raport rycerski” na nowe określenie „Apel Jasnogórski”. W książce „Ku pełni człowieczeństwa”, wydanej w 1948 r., zamieścił też rozważanie o Jasnogórskim Apelu Wigilijnym.

Pisząc o genezie wieczornej modlitwy Polaków, należy odnotować, że w obozie koncentracyjnym w Dachau w 1942 r. powstała, z Bożego natchnienia oraz z inicjatywy bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, sodalisa maryjnego, grupa modlitewna, która o godz. 21.00 spotykała się duchowo z Matką Bożą, zdając Jej swoisty raport wierności i miłości.

Również na Jasnej Górze w czasie okupacji i po jej zakończeniu o. Polikarp Sawicki, paulin, kapelan AK, gromadził młodzież akademicką, przede wszystkim członków Sodalicji Mariańskiej, na wieczorną modlitwę do Jasnogórskiej Królowej Polski, nawiązując szczególnie do ślubowań akademickich z 1936 r. Dwukrotnie w tych spotkaniach (1942 r. i 1943 r.) brał udział student Karol Wojtyła, zostawiając swój podpis w księdze pamiątkowej. Były to tajne pielgrzymki akademickie, podczas których polscy studenci ponawiali swoje ślubowania i modlili się o wolność dla okupowanej Ojczyzny.

Po oddaniu się Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w dniu 8 września 1946 r. (przy prawie milionowej rzeszy pielgrzymów) wspomniany wcześniej ks. Leon Cieślik wydał książeczkę, w której wzywał do wieczornego stawania duchowego przed Maryją i składania Jej specjalnego raportu wiary.

Pobieżne tylko wyliczenie różnych inicjatyw maryjnych potwierdza, że Apel Jasnogórski rodził się na żarliwej modlitwie przed Królową Polski, zwłaszcza w grupach akademickich w Warszawie i na Jasnej Górze, zaś jego skonkretyzowanie w znanej nam obecnie formie zawdzięczamy modlitewnej mobilizacji w błaganiu o uwolnienie Prymasa Polski, więzionego przez władze komunistyczne.

Oblężony i przerażony Kościół

Po aresztowaniu Stefana kard. Wyszyńskiego w dniu 25 września 1953 r. paulini na Jasnej Górze wraz z pielgrzymami podjęli specjalne modlitwy o jego rychłe uwolnienie. Rozpoczęty 8 grudnia 1953 r. Apel Jasnogórski wpisuje się w tę żarliwą modlitwę Kościoła w Polsce.

Nieustannej modlitwie towarzyszyły również zewnętrzne znaki niezłomnego trwania Jasnej Góry przy aresztowanym Księdzu Prymasie. Wystawiono portret kard. Wyszyńskiego w Sali Maryjnej i pomimo gróźb ze strony UB, że Jasną Górę oraz Zakon spotkają przykre konsekwencje, pozostawał on tam jako znak łączności z Prymasem przez cały czas jego uwięzienia. Generał Zakonu Paulinów o. Alojzy Wrzalik powiedział stanowczo, że nie ściągnie portretu, bo nie mógłby spojrzeć Prymasowi w oczy, gdy wyjdzie on na wolność. Zapowiadane represje ze strony UB były na porządku dziennym, jednakże Jasna Góra pozostała wierna swemu Konfratrowi. Ksiądz Prymas wiedział o tej stanowczej decyzji i po uwolnieniu, kiedy przybył na Jasną Górę, powiedział, że gdy wszystko w Polsce zamilkło, strwożone, pozostał wierny pies, Obcokrajowiec i paulini.

Pies Księdza Prymasa, Baca, stanął w obronie swego pana i podczas aresztowania ugryzł jednego z agentów bezpieki. Kard. Wyszyński osobiście bandażował mu ranę i zapewnił, że pies jest szczepiony.

Obcokrajowiec – tak go niektórzy nazywali – to ks. inf. Wojciech Zink z Olsztyna, administrator diecezji, który jako jedyny nie podpisał zgody na aresztowanie Księdza Prymasa.

Paulini stanowczo stali przy kard. Wyszyńskim, pomimo różnorakich szykan ze strony władz PRL-u. Cały czas na Jasnej Górze modlono się o jego uwolnienie i wierzono, że nastąpi to szybko. Cały też czas, po przewiezieniu Prymasa do Komańczy, klasztor był w tajnym kontakcie z kard. Wyszyńskim.

Wspomnijmy bardzo ważny Apel w intencji więzionego Prymasa. Po złożeniu Ślubów Jasnogórskich dnia 26 sierpnia 1956 r., gdy Ksiądz Kardynał nadal był więziony w Komańczy, zaplanowano wieczorny Apel Jasnogórski. Kroniki klasztorne odnotowują: „Godzina 21.00. Rzesza zgromadzona na placu staje na Apel Jasnogórski. Wszyscy czekają na głos dzwonów. Niestety – elektrownia wyłączyła światło. Jasnogórskie dzwony nie mogą dziś wielbić Maryi. Na Apel biją dziś wszystkie serca Polaków. Przez megafony zasilane prądem z klasztornego agregatora słyszymy głos ojca paulina: «Codziennie o godzinie dziewiątej wieczorem na Jasnej Górze bije największy dzwon Królowej Polski – Maryja. Ogłasza światu, że Matka Boża od 300 lat dźwiga na swoich skroniach polską koronę. Woła wszystkich Polaków na Apel do Tronu Królowej Polski. (...) Powtórzcie ze mną słowa, które codziennie mówić będziecie, stając na Jasnogórski Apel: Królowo Polski! Jestem przy Tobie! Pamiętam! Czuwam! (...) Codziennie o dziewiątej wieczorem ksiądz kardynał prymas Stefan Wyszyński błogosławi tym, którzy odmawiają Jasnogórski Apel. Błogosławi całemu Narodowi. Przyjmijcie jego prymasowskie błogosławieństwo». Ludzie klękają. Wzruszenie tamuje oddech. Cisza jest tak wielka, że słychać skwierczenie dopalających się świec. Ciszę przerywa znowu głos paulina, który wyjaśnia pielgrzymom...”.

Komuniści rzucali kłamstwa, szykanowali, nasyłali agentów, wyłączali prąd, szkalowali, a dzwon prawdy wciąż grzmiał z Jasnej Góry, świeciła Jutrzenka nadziei, lud stawał do Apelu i świadectwem wiary budził naród do zrywu wolności. Apel Jasnogórski stawał się coraz bardziej znakiem jedności Kościoła w Polsce oraz manifestacją wyboru drogi z Maryją, jedyną zdolną uratować Kościół i naród.

Apel wierzącej wolnej Polski

Apel Jasnogórski stał się modlitwą Polski, która z Maryją chce trwać na kalwarii polskich dziejów przy Chrystusie i Jego Kościele. Dzięki Janowi Pawłowi II Apel wszedł do dziedzictwa Kościoła powszechnego przez nadanie mu światowego wymiaru w Apelu Młodych podczas VI Światowego Dnia Młodzieży w sierpniu 1991 r. Jan Paweł II wielokrotnie przypominał Polakom, mówił o tym do polskich biskupów, że trzeba powrócić na sprawdzone ścieżki jasnogórskie, bo tylko na nich Kościół w Polsce może być pewien słuszności swej drogi. Dotyczy to także Apelu Jasnogórskiego, jako niegasnącej latarni na wzburzonych falach współczesnej historii. Papież Polak Jan Paweł II odchodził do Domu Ojca w świętej godzinie Apelu Jasnogórskiego (2 kwietnia 2005 r.).

W Sanktuarium Apel trwa nieustannie. Transmitowany jest przez Telewizję Trwam, Radio Maryja, Radio Jasna Góra, Radio Fiat oraz inne rozgłośnie katolickie. Transmitowany jest też w Internecie. Biegniemy myślą i radosnym sercem do stóp Jasnogórskiej Matki i Królowej. Apel Jasnogórski to ostoja ludzi ze szkoły Prymasa Wyszyńskiego, którego światłego umysłu, serca mocno bijącego po polsku tak bardzo nam brakuje. Oby uczniów Prymasa było jak najwięcej. Oni nie pozwolą, żeby zarosły ścieżki do Jasnej Góry, i sprawią, że pod strzechą Polskiego Domu zagości nadzieja zwycięstwa królowania prawdy.

Media publiczne i komercyjne, ślepo posłuszne rządowej i masońskiej propagandzie eliminowania Boga z życia społecznego, narodowego, rodzinnego i osobistego Polaków, zatruwają duszę narodu. Są one pozbawione prądu prawdy, są źródłami zatrutymi fałszem i obłudą, jak centrala elektryczna w Częstochowie, w której myślano, że gdy zamilkną dzwony o godz. 21.00 w dniu 26 sierpnia 1956 r., to nie będzie Apelu za Prymasa Polski. Jak wówczas, tak i dziś potrzebne są agregatory prądotwórcze słuchania przede wszystkim Boga, żeby znów mocno zagrzmiały megafony jasnogórskie, żeby znów zaskwierczały płonące świece serc Polaków trwających przy swej Matce i Królowej.

Niech pękną okowy blokujące wejście Telewizji Trwam na cyfrową platformę wolnego nadawania głosu prawdy i pokory stawania przed Bogiem. „Bo u Chrystusa my na ordynansach, słudzy Maryi!”. Niech zniknie lęk z serc wierzących Polaków, którzy są równymi obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. Niech wreszcie Ojczyzna nad Wisłą się obudzi!

Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam!

Tagi:
Jasna Góra apel

Reklama

Stop Deprawacji Dzieci i Młodzieży!

2019-08-19 07:23

Bp Marek Mendyk

- Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał bp Marek Mendyk, Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych.

fotolia.com

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP apeluje do rodziców o czujność i roztropność w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy (organy prowadzące szkoły) zajęć dodatkowych w placówkachoświatowych.

Apel Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski do rodziców i prawnych opiekunów:

Stop Deprawacji Dzieci i Młodzieży!

Rodzicielska kontrola nad zajęciami dodatkowymi w szkołach

Wobec planowanego finansowania przez niektóre samorządy (organy prowadzące szkoły) zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych apelujemy do rodziców o czujność i roztropność. Warto zainteresować się tym, co dzieje się w szkołach, jakiego typu zajęcia są organizowane, kto je prowadzi i jakie treści przekazuje.

Według doniesień medialnych, w niektórych miastach Polski od września br. planuje się wprowadzenie (finansowanie) edukacji seksualnej. Są też takie miejsca, w których już realizowana jest tzw. edukacja antydyskryminacyjna. Przypominamy, że dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów.

W celu uzyskania pewności, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie.

Wzór takiego oświadczenia jest do pobrania poniżej oraz na stronie Komisji Wychowania Katolickiego KEP: www.katecheza.episkopat.pl

bp Marek Mendyk

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego

Konferencji Episkopatu Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Krajewski o spowiedzi: Bóg zawsze daje mi szansę!

2019-08-20 09:37

xpk / Łódź (KAI)

- Kiedy się spowiadam, to świat staje się lepszy! – To nie znaczy, że jak wyjdę z tego kościoła, to Drużbice będą lepsze. To ja będę inaczej patrzeć na świat! Będę patrzył oczyma czystymi! Będę patrzył na nowo! Bóg zawsze daje mi szanse! Idź i nie grzesz więcej! Idź i bądź piękny! Bądź jak ja przebaczaj wszystkim! – mówił do pielgrzymów kardynał Konrad Krajewski.

Archidiecezja Łódzka

Wczoraj po porannej Mszy świętej 353 pielgrzymów wyruszyło z Pabianic w 551. Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Przez pięć dni pątnicy pokonają 133 km i staną przed szczytem tronu Królowej Polski.

W pierwszym dniu pątniczego trudu, wieczorem tuż przed jego zakończeniem, miało miejsce nabożeństwo pokutne, w czasie którego była okazja do rachunku sumienia oraz wyznania grzechów w sakramencie pokuty i pojednania.

W tym roku – po raz pierwszy - to nabożeństwo odbyło się w parafii pw. Św. Rocha w Drużbicach, a przewodniczył mu ksiądz kardynał Konrad Krajewski. W homilii wygłoszonej do pielgrzymów - opierając się o tekst ewangelii - jałmużnik papieski wskazał na – grzech, który choć dokonywany jest w samotności - bo nikt o nim nie wie, lub wydaje mi się, że o nim nikt nie wie - jest zawsze grzechem społecznym! – zauważył kardynał Krajewski. - Bo jeżeli ja jestem człowiekiem słabym i grzesznym, to grzech oddziałuje zawsze na innych. Dlatego ta wspólnotowa celebracja sakramentu pokuty jest bardzo pomocna. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ale wszyscy całkowicie ufamy Jezusowi, bo tylko całkowite zaufanie Jemu, może nas poprowadzić do całkowitego piękna! Wtedy zaczyna działać Jezus, a nie ja! – podkreślił.

- Grzech na początku może się wydawać całkiem fajny, i tak się zaczyna na ogół! Grzech może być na początku całkiem sympatyczny, bo jest pięknie opakowany tak, jak prezent! Ale potem zostajemy jak szmaty, potem on nas niszczy. On potem powoduje że człowiek odchodzi smutny. Czy ja po grzechu, gdy nie podobam się Panu Bogu, jestem smutny? Czy jest mi przykro, nie tyle z powodu grzechu, ale dlatego, że obraziłem Boga? – pytał kardynał z Łodzi.

- To dzisiejsze nabożeństwo jest po to, byśmy po nim zaczęli patrzeć na świat tak, jak patrzy na niego Jezus. By nasze serce biło w rytm Jego serca - uczyń serce moje według serca Twego! Trzeba nam wyjść stąd pełnym łaski, pięknym, odnowionym. Wyjść tak – jak mówi Ojciec Święty Franciszek – by nie bać się niczego, by mieć zawsze przy sobie Jezusa! - tłumaczył kardynał.

Jałmużnik papieski zaapelował do pielgrzymów – proszę was, kiedy dziś uklękniecie przy konfesjonale powiedzcie Jezusowi o tym, że Go kochacie! Jezu, ja Cię naprawdę kocham! A te grzechy są tylko po to, bym wyszedł dziś z tej świątyni piękny, pełen nadziei. Ja też dziś przy mojej spowiedzi powiem Jezusowi – kocham Cię! Kocham mimo moich grzechów, moich upadków, moich słabości, mimo, że zmęczony jestem także moim ciałem – kocham Cię Jezu! – tłumaczył kaznodzieja.

Nabożeństwo pokutne połączone ze spowiedzią świętą zakończyło pierwszy dzień pabianickiego pielgrzymowania do Częstochowy. Przed pątnikami jeszcze 4 dni pielgrzymowania na uroczystości odpustowe Matki Boskiej Częstochowskiej – 26 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja Katolicka włącza się w modlitwy przebłagalne w związku z profanacją obrazu Najświętszej Maryi Panny

2019-08-20 12:18

Ryszard Furtak – prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Na zaproszenie duszpasterzy z Gorzowa Wielkopolskiego, również członkowie AK włączą się czynnie w modlitwy ekspiacyjne przed uroczystością NMP Częstochowskiej.

Archiwum R. Furtaka

Dokładny czas i miejsce modlitw w dniach 23, 24 i 25 sierpnia został przedstawiony na ogłoszeniach parafialnych w gorzowskich parafiach. W czasie gdy tak wiele jest ataków na święte wizerunki, które czcimy w Kościele katolickim, gdy dochodzi do profanacji i aktów przemocy wobec kapłanów, bardzo ważna jest mobilizacja wszystkich do modlitwy. Inicjatywa duszpasterzy dekanatów gorzowskich to zachęta wiernych do odpowiedzialności za Kościół, nie tylko w wymiarze diecezjalnym ale też ogólnopolskim. AK w naszej diecezji sprzeciwia się „marszom równości” organizowanym przez środowiska lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz trans płciowych, które sieją pogardę dla wszystkiego co związane jest z wiarą katolicką. Precyzyjną informację na temat taktyki środowisk LGBT możemy znaleźć m.in. na stronie Akcji Katolickiej w Polsce (http://ak.org.pl) pod artykułem „Widzieć, ocenić, działać” z 09.08.2019 r. w opracowaniu redaktora Marcina Przeciszewskiego. Wynika z niego, że w bieżącym roku zaplanowano o 40% więcej marszy równości w Polsce w stosunku do roku poprzedniego. Marsze te mają oswoić nasze społeczeństwo z planami wprowadzenia w przyszłości małżeństw homoseksualnych i adopcji przez te pary dzieci. Oczywiście na przeszkodzie takim rozwiązaniom stoją tradycyjne poglądy większości naszych obywateli ale też obecny większościowy skład Parlamentu i będącej w przewadze partii broniącej tradycyjnej rodziny. Dlatego tak bardzo ważne będą wyniki wyborów w październiku 2019 r.!

Akcja Katolicka, na swojej pielgrzymce do Pani z Jasnej Góry w czerwcu tego roku, pod hasłem „Z Maryją idziemy w przyszłość” oraz w modlitwie dziękczynno-przebłagalnej w czasie tej pielgrzymki, wyraziła zatroskanie wobec ataków na kapłanów oraz znieważaniem symboli religijnych. Skomasowanemu atakowi ideologii LGBT na Kościół, stawimy czoła jeśli wszyscy się zjednoczymy. Przykład jedności na modlitwie dekanatów gorzowskich powinien oddziaływać na całą naszą Diecezję.

Króluj nam Chryste!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem