Reklama

Był taki styczeń 1863 roku...

2014-02-06 15:27

Ewa Madejek
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2014, str. 5

Archiwum autorki

Słowami kolędy „Bóg się rodzi, moc truchleje” 19 stycznia br. w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju rozpoczęło się misterium poświęcone 151. rocznicy wybuchu wielkiego zrywu narodowego, jakim było powstanie styczniowe.

W kościele, mimo że to styczeń, czas szopki i choinek, stał duży brzozowy krzyż, gdyż ta nadzieja, która rodziła się w Polsce, musiała przyjść przez cierpienie i niejednokrotnie ofiarę ludzkiego życia. Niedzielne misterium pełne było symboli: trzy czarne postacie oplatające łańcuchami bezbronną Polskę, to symbol trzech zaborów; korona cierniowa zawieszona na brzozowym krzyżu, to symbol powstania; dźwięk wykuwanego w kuźni żelaza, to także symbol powstania jako kuźni polskiego charakteru. Misterium pokazało, jak trudna historia i bolesne doświadczenia mogą stać się źródłem siły i wytrwałości w walce o niepodległość całych pokoleń Polaków.

Powstanie styczniowe było zrywem, który swoim zasięgiem objął także Ziemię Biłgorajską. Była ona świadkiem tych wydarzeń. Biłgoraj, Ciosmy, Sól, Stary Majdan, Potok Górny, Dąbrówka, Tarnogród, Łukowa, to tylko niektóre miejsca bitew i potyczek powstańczych stoczonych na naszej ziemi. To tutaj, ryzykując życiem swoim i swoich bliskich, utratą majątków, niewolą oraz wieczną syberyjską tułaczką, zaznaczyli się, przywołani podczas niedzielnego misterium z imienia i nazwiska bohaterowie tego powstania: Marcin „Lelewel” Borelowski, poeta Mieczysław Romanowski, Kajetan „Ćwiek” Cieszkowski oraz mieszkańcy Ziemi Biłgorajskiej, a wśród nich pochodzący z naszego miasta ks. Stanisław Matraś. Poświęcenie bohaterów – powstańców, było esencją miłości do Ojczyzny, miłości wielkiej i nigdy nieujarzmionej. Misterium pokazało także, jak olbrzymią cenę przyszło nam zapłacić za ten powstańczy zryw – setki poległych i rannych w bitwach, zesłania na Syberię, setki uwięzionych, prześladowanie Kościoła. Jednak ten akt niesłychanej odwagi i niegasnącej świadomości narodowej pozwolił na podtrzymanie, mimo ogromu tragicznych i bolesnych ofiar, nadziei, że jeszcze Polska nie zginęła…

Reklama

Przypomnienie o styczniowym zrywie niepodległościowym było potrzebne wszystkim tym, którzy w niedzielne deszczowe i zimne popołudnie przyszli do naszego kościoła. A dlaczego? Aby nic nas w życiu nie przygniotło. Żadna trudność, choroba, brak pracy czy jakiekolwiek zmartwienie. Przesłanie tego misterium było czytelne – warto, pomimo otaczającej nas czasami ciemności, zapalić w swoim sercu światło nadziei i mieć odwagę, aby realizować to, co dobre i piękne. A źródłem tej nadziei jest Bóg i Jego słowa: „Nie lękaj się, ja jestem z Tobą…”. Słowa nadziei zaczerpnięte z kart Pisma Świętego rozdali obecnym w kościele mali powstańcy. Niedzielne spotkanie z bohaterami i wydarzeniami sprzed 151 lat zakończyła wymowna modlitwa za Ojczyznę ks. Piotra Skargi i błogosławieństwo relikwiami św. Rafała Kalinowskiego, który był uczestnikiem powstania styczniowego.

Misterium „Powstanie Styczniowe” zostało przygotowane przez młodzież należącą do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży „Serce”, działającego przy naszej parafii. Efektowną oprawę imprezy zapewnili: Tomasz Bordzań, Jan Paluch, Piotr Żuławski oraz członkowie Lubelskiego Stowarzyszenia „Słuchaj Patrz Pomagaj” występujący w strojach historycznych z epoki Powstania Styczniowego. Szczególne podziękowania należą się także dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 1 im. Sługi Bożego Księdza Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego Marianowi Kurzynie i Andrzejowi Czacharowskiemu oraz nauczycielom Elżbiecie Skubis, Halinie Ordeckiej, Dorocie Lipińskiej, Karolowi i Kamili z ZSZiO w Biłgoraju, dyrekcji BCK Stefanowi Szmitowi oraz dyrekcji Muzeum Ziemi Biłgorajskiej i Tarnogrodzkiego Ośrodka Kultury za wypożyczenie strojów z okresu powstania, Januszowi Jarosławskiemu za użyczenie broni białej. Pomysłodawczynią i autorką scenariusza oraz filmowych prezentacji była s. Leonarda, serafitka.

Św. Rafał Kalinowski, uczestnik powstania styczniowego, który w niedzielę, 19 stycznia, w swoich relikwiach był „gościem specjalnym”, na pewno radował się w niebie, że 151. rocznica wybuchu powstania styczniowego stała się okazją nie tylko do przypomnienia historycznych faktów, ale może i powinna stać się także okazją do szerszej refleksji nad niepodległościowym wysiłkiem wielu pokoleń Polaków, którzy nie wahali się stanąć do walki w obronie wolności, mając w sobie jedynie odwagę i nadzieję.

Tagi:
historia pamięć

Jak budowała się wolna Polska

2019-04-16 18:54

Grzegorz Gadacz
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 34

Narodowe Archiwum Cyfrowe
Zajęcie Wilna – Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podczas Mszy św ., 1919 r.

Tydzień 24.
22-28 kwietnia 1919

W przeciwieństwie do Romana Dmowskiego, który chciał Polski jak najbardziej jednolitej etnicznie, Józef Piłsudski nawiązywał w swoich planach politycznych do wielonarodowej Rzeczypospolitej z czasów jagiellońskich. Polska razem z Litwą, Białorusią i Ukrainą miałyby tworzyć federację niepodległych państw związanych sojuszem wojskowym. Prowadzono nawet na ten temat nieoficjalne rozmowy z przedstawicielami Ukraińców i Litwinów.

Wyrazem dążeń federacyjnych była odezwa Naczelnika Państwa z 22 kwietnia do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Piłsudski przedstawiał w niej żołnierzy polskich jako nie kolejnych okupantów, ale wyzwolicieli, i zapowiadał zasadę samostanowienia ludności w sprawach wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych. Odezwa przeszła bez echa wśród ludności litewskiej i białoruskiej, a rząd litewski, którego misja dyplomatyczna przybyła do Warszawy 25 kwietnia, domagał się od Polski uznania niepodległości Litwy z Wilnem jako jej stolicą.

W niedzielę 27 kwietnia w wileńskiej Ostrej Bramie zostało odprawione uroczyste dziękczynne nabożeństwo w obecności Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego i generalicji. W kazaniu ks. Alfons Oleszczuk powiedział: „Otośmy w nędzy i ucisku, w godzinach najcięższych prób i przygnębienia żywili nadzieję i nadzieja nas nie zawiodła”. Kapłan z wielotysięcznym tłumem odmówił dziękczynną litanię za wyzwolenie miasta i kraju.

Dla bolszewickich władz utrata Wilna była szokiem, Lenin rozkazał, żeby je niezwłocznie odbić. Po krótkich przygotowaniach 28 kwietnia silne zgrupowanie wojsk rosyjskich ruszyło na Wilno od południa. Polacy zatrzymali je pod Niemieżem, kosztem dużych strat.

W Krakowie w dniach 23-26 kwietnia obradowały zjazdy partii socjalistycznych ze wszystkich zaborów. Podjęto decyzję o połączeniu się w jedną Polską Partię Socjalistyczną. Przyjęto zasadę parlamentarnej drogi do socjalizmu, odrzucono ideę rewolucji i dyktaturę proletariatu.

25 kwietnia została podpisana umowa dotycząca funkcjonowania Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce. Zadaniem misji miała być współpraca z Naczelnym Wodzem Wojska Polskiego w dziedzinie organizacji, wyszkolenia i dowodzenia, a francuscy oficerowie mieli zostać doradcami technicznymi przy polskich jednostkach. Szefem misji został gen. Paul Henrys, który w czasie I wojny światowej pełnił funkcje dowódcze we Francji i na Bałkanach. Według pierwotnej struktury organizacyjnej, Francuska Misja Wojskowa miała liczyć 5 generałów oraz 95 oficerów, później ich liczba doszła do 400.

Wśród nich znalazł się także młody kapitan Charles de Gaulle, przyszły prezydent Francji, który był instruktorem w Kutnie, a następnie wykładowcą teorii taktyki w Wojennej Szkole Sztabu Generalnego w Rembertowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Sącz: pierwsze w Polsce sanktuarium św. Rity

2019-05-19 18:19

eb / Nowy Sącz (KAI)

Kościół Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu został ogłoszony Sanktuarium Świętej Rity - patronki od spraw trudnych i beznadziejnych. Zostało ono erygowane w związku z rozwijającym się kultem. Niektórzy wierni przyszli na uroczystości z czerwonymi różami.

pl.wikipedia.org

„Cieszymy się z decyzji Księdza Biskupa i dziękujemy, że mamy sanktuarium. To dla nas zaszczyt i odpowiedzialność. Będziemy nadal szerzyć kult świętej Rity” - powiedzieli podczas uroczystości przedstawiciele parafii.

W homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż mówił o wyjątkowości życia i drogi ku świętości Rity z Cascii. Jak wskazywał, nie przestaje ona fascynować i inspirować przede wszystkim tym, iż w swoim życiu zdołała zrealizować wszystkie stojące przed kobietą powołania: była żoną i matką, wdową, siostrą zakonną, mistyczką.

„Tysiące ludzi, którzy zwracają się do św. Rity z prośbą o pomoc, czynią to z głębokim przeświadczeniem, iż święta, która sama tak wiele przeżyła, jest ich szczególną orędowniczką u Boga we wszelkich sprawach. Erygując dziś pierwsze w Polsce sanktuarium poświęcone Świętej Ricie, pragniemy, by piękno jej świętego życia i heroiczności cnót ujrzało jak najwięcej ludzi” - dodał biskup.

Bp Jeż mówił także o roli tego sanktuarium. „Niech to sanktuarium będzie znakiem tęsknoty za Bogiem, którą wspomagają przede wszystkim modlitwa, cisza, możliwość dobrze odbytej spowiedzi, uczestniczenia w pięknie sprawowanej liturgii. Niech to nowe sanktuarium będzie również miejscem szczególnej ewangelizacji. Bowiem święte miejsca przyciągają wielu ludzi, którzy poszukują Boga i z tego względu są też bardziej otwarci na przyjęcie Jego łaski, jako nowej szansy dla siebie” - podkreślił.

Bp Jeż prosił, aby nowe sanktuarium było także szczególnym miejscem modlitwy o dobre powołania zarówno do życia małżeńskiego i rodzinnego, jak również do kapłaństwa i życia zakonnego. „Niech z tego miejsca płynie wzmożona modlitwa o święte żony i świętych mężów; o święte matki i świętych ojców; o świętych kapłanów i święte siostry zakonne” - powiedział.

Mszę św. koncelebrowali abp Juliusz Janusz i kapłani z różnych zakątków diecezji. Wśród uczestników uroczystości była także Straż Graniczna.

Czciciele św. Rity gromadzą się na nabożeństwie w drugie czwartki miesiąca. Są setki próśb i podziękowań. „Święta Rita jest dla mnie wzorem. To, że tak dużo ludzi się tutaj modli to świadectwo, że Ona działa. Ludzie proszą o dar macierzyństwa, o zdrowie, siły do walki z nałogiem” - mówi Włodzimierz Oleksy z Powroźnika, czciciel św. Rity. Mężczyzna chce podziękować za nowe sanktuarium oraz otrzymane łaski i wyrusza na piechotę do Cascii - miejsca w którym żyła św. Rita i gdzie spoczywa.

„Planuję iść ok. 40 dni. Biorę ze sobą płatki czerwonych róż. Będę się modlił m.in. w tych intencjach, które ludzie zanoszą do św. Rity. Jest za co dziękować także w moim życiu” - przyznaje mężczyzna.

„Kult św. Rity nie jest długi w naszej parafii, bo przed 26 laty bp Piotr Bednarczyk dokonał poświęcenia obrazu Świętej Rity w parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu. Ten obraz szybko zasłynął łaskami i cudami. Na nowennie są setki ludzi, nie tylko z naszej parafii, bo pielgrzymi przyjeżdżają autokarami. Kiedy z nimi rozmawiam potwierdzają że św. Rita jest wielką orędowniczką” - mówi ks. Czesław Paszyński, proboszcz parafii.

Prośby, podziękowania do Świętej Rity, która jest patronką ludzi potrzebujących wsparcia i pomocy można także przesyłać przez Internet. Formularz znajduje się na http://sw-rita.pl/

Św. Rita urodziła się we Włoszech w 1381 r. Jej marzeniem było poświęcenie się życiu zakonnemu. Rodzice zadecydowali jednak inaczej i Rita została mężatką. Po śmierci męża i synów wstąpiła do klasztoru Sióstr Augustianek w miejscowości Cascia. W klasztorze spędziła resztę swojego życia. Zmarła 22 maja 1457 w opinii świętości.

Kult św. Rity jest bogaty w symbole, ale dwa z nich są najbardziej wymowne. Pierwszy symbol to kolec z korony cierniowej i rana na czole, które symbolizują ludzkie życie pełne cierpienia i bólu. Mówi się też o niej święta od róż, wspominając cud jakim było zakwitnięcie w zimie róży w ogrodzie jej dzieciństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ośno Lubuskie: Łączy nas miłość do Ojczyzny

2019-05-20 00:43

Kamil Krasowski

W Sali kinowej w Ośnie Lubuskim 19 maja pachniało bzami, zrobiło się biało-czerwono i patriotycznie. Wszystko za sprawą wikariusza parafii, pani historyk i przede wszystkim młodzieży, która wystawiła przedstawienie o tym jak uchwalano Konstytucję 3 Maja.

- Organizatorem wydarzenia jest parafia św. Jakuba Apostoła oraz młodzież szkoły podstawowej i ostatniej klasy gimnazjum, która już od kilku lat angażuje się w takie właśnie przedstawienia teatralne – mówi ks. Mariusz Żurawicz, wikariusz parafii św. Jakuba w Ośnie Lubuskim. – Zaproponowaliśmy miastu, żeby obejrzeć tutaj już kilka takich dzieł teatralnych w reżyserii p. Szafrańca. Pierwsze przedstawienie odbyło się 2 lata temu, rok przed 100-leciem odzyskania niepodległości, a był to „Pisk białego orła”. W ub. roku na 11 listopada przedstawiliśmy „Różę polską”. Dzisiejsze trzecie przedstawienie „Polska pachnie bzami” traktuje o powstaniu Konstytucji 3 Maja. Motorem napędzającym jest młodzież która chce to robić. Dlatego próbujemy z nimi tutaj to tworzyć.

Współorganizatorką przedstawienia była Wanda Łowińska, nauczyciel historii w Szkole Podstawowej w Ośnie Lubuskim. – Uważam, że patriotyzm jest sprawą ogólną i nie podlegającą jakimkolwiek wpływom politycznym i jeśli zajdzie taka możliwość to korzystać z udziału naprawdę młodych ludzi, którzy uczestniczą w tych przedstawieniach organizowanych przez wikariusza parafii. Należy wykorzystywać ich talent, rozwijać go. Może pójdą dalej i będą to kontynuować – powiedziała p. Wanda.

W jedną z Poezji wcieliła się Adrianna Dyniak. – Jest nas siedem. Każda z nas ma inną rolę. Odgrywam rolę Poezji, która jest pewnym pocieszeniem dla narodu, który jest w tym czasie uchwalenia Konstytucji i umacniamy naród – mówi Adrianna. - Lubię to robić. Czuję się w tym dobra. Jest to dla mnie miłe, kreatywne spędzenie czasu – dodaje. - Żyjemy w czasach, w których wielu ludzi nie docenia takich wartości jak patriotyzm, wolność słowa, na co wywalczyli nasi przodkowie. Konstytucja jest takim naszym dobrem narodowym. Dlatego myślę, że dobrze że robimy coś takiego i nagłaśniamy to.

Proboszcz parafii ks. Piotr Grabowski dziękując młodzieży za piękne, wzruszające przedstawienie, odniósł się do 75. rocznicy udziału Polaków w bitwie o Monte Cassino i 99. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. – Ojciec Święty z przekonaniem mówił i wzywał by to dziedzictwo jakim jest nasza ojczyzna podjąć na nowo, by się go nie wstydzić, by je przyjąć i odczytać jeszcze raz. I w to wpisuje się niewątpliwie przeżywana w tym roku rocznica Konstytucji 3 Maja i to przedstawienie, które nam dzisiaj ofiarowaliście – mówił ks. Grabowski. – Patrzyliśmy na te zmagania naszych przodków oddane w sposób poetycki, artystyczny. Rozpoznajemy w nich zmagania, które każde pokolenie musiało przeżywać i nasze też, i prawdopodobnie następne także. Ale to co wszystkich nas łączy przez dzieje to jest ta miłość do ojczyzny wybudowana na Chrystusowym fundamencie. I za ukazanie tego jestem jeszcze raz niezmiernie wam wdzięczny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem