Reklama

Muzykujące anioły

2014-02-12 16:05

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja przemyska 7/2014, str. 8

Wezwania zawarte w Psalmach do tego, aby chwalić Boga pięknem muzyki, stały się niewątpliwie inspiracją dla artystów przedstawiających w swoich arcydziełach zastępy śpiewających i muzykujących aniołów. One to poprzez piękno i słodycz wygrywanej i wyśpiewywanej przez siebie muzyki miały chwalić tajemnice Boga, a także towarzyszyć Maryi oraz przyszłym świętym w ich modlitewnych ekstazach, a nawet męczeńskiej śmierci...

Radośnie śpiewajcie Bogu, naszej Mocy (…) Zacznijcie śpiew i w bęben uderzcie, w harfę słodko dźwięczącą i w lirę! Dmijcie w róg na nowiu, podczas pełni, w nasz dzień uroczysty” (Ps 81). To tylko jeden z licznych przykładów zawartego w Psalmach wezwania do chwały Boga z pomocą muzyki. Już w średniowieczu pojawiają się pierwsze miniatury w księgach liturgicznych przedstawiające muzykujące anioły, towarzyszące ważnym, biblijnym wydarzeniom, grające na lirze, harfie, lutni czy psałterium. Początkowo jednak przedstawiano tylko śpiew istot anielskich, a to z tego prostego względu, że w kościelnej liturgii nie używano jeszcze instrumentów muzycznych. Dopiero prawdziwym „złotym wiekiem muzykujących aniołów” było piętnaste stulecie; swoją popularność tenże motyw ikonograficzny podtrzymał w epoce renesansu.

Dźwięki odczytywane z anielskich ust

Na jednym z najbardziej znanych arcydzieł średniowiecznej sztuki sakralnej z XV wieku – Baranek Mistyczny (obecnie w katedrze św. Bawona w Gandawie), którego tematem jest odkupienie ludzkości przez ofiarę Chrystusa, zauważamy chór aniołów o uduchowionych obliczach, wykonujący polifoniczny śpiew, otaczających Marię i Jana Chrzciciela. Historycy sztuki uważają, że Jan van Eyck tak wiernie oddał pędzlem usta śpiewających aniołów, że znawcy są dzisiaj w stanie odczytać jaką każdy z nich wyśpiewuje nutę. Średniowieczne hymnały (księgi liturgiczne zawierające zbiór wszystkich hymnów śpiewanych w ciągu roku) zawierały bowiem wskazówki, jaki wyraz twarzy należy przyjąć wyśpiewując poszczególne tony... Widzimy również jak jeden z aniołów gra na przenośnych organach. Przyjrzyjmy się dwóm innym obrazom, tym razem autorstwa Hansa Memlinga, z piętnastego stulecia. „Muzykujące Anioły” – obraz powstały ok. 1480 r. przedstawia otaczające Chrystusa zastępy anielskie – nie dość, że aniołowie grają na popularnych w ówczesnej Brugii (niemieckojęzyczny artysta przez część życia mieszkał w tym mieście) popularnych instrumentach muzycznych to jeszcze każdy z tych instrumentów ma swoje głębsze ikonograficzne znaczenie; np. psałterium to instrument, na którym grywał król Dawid, autor Psalmów, są także związane z jego osobą harfa i cytra. Z kolei w Sądzie Ostatecznym anioły nad Rajską Bramą także wygrywają na wielu różnych instrumentach m.in. na szałamai (podobna do oboju) oraz puzonie. Obserwując ich oblicza można odnieść wrażenie, że muzyka, którą wykonują jest głośna; widać to po wydymanych przez nich policzkach. Poza tym dmą w trąby – jest to bardzo częsty motyw przedstawiany w apokaliptycznych przedstawieniach Sądu Ostatecznego.

Anielska kołysanka...

W wielu podkarpackich kościołach spotykamy motyw grającego czy też muzykującego anioła. Takimi anielskimi muzykantami ozdabiane są chóry organowe kościołów jak np. w jarosławskiej kolegiacie. Motyw „grających aniołów” wykorzystywał często Franciszek Lekszycki, XVII-wieczny malarz bernardyński. Na obrazie św. Anny Samotrzeć z leżajskiego sanktuarium ojców Bernardynów, małemu Jezusowi siedzącemu na kolanach u Najświętszej Panienki towarzyszy grający na mandolinie anioł. Z kolei w Brzozowie na obrazie Świętej Rodziny czas zgromadzonym bohaterom sceny umila anioł grający na harfie.

Reklama

Anioły i ich słodka muzyka towarzyszyły wielu ważnym wydarzeniom biblijnym. Wspaniały monumentalny obraz Zwiastowanie Najświętszej Marii Pannie z Leżajska z XVII wieku przedstawia naprawdę mistyczne widowisko: z otwartymi niebiosami i grającym na harfie aniołem. Przy dźwiękach niebiańskiej muzyki Madonna otrzymuje wiadomość od przybywającego Anioła Gabriela; trochę zawstydzona, przyjmuje białą lilię – symbol czystości. W pałacowym kościele w Boguchwale k. Rzeszowa zachowało się bogato zdobione antepedium ołtarzowe: małemu Dzieciątku towarzyszy słodka muzyka wygrywana przez małe aniołki, które grają na skrzypkach i lirze. Aniołki przygrywają Bożej Dziecinie do snu, dzięki czemu może ono poczuć się bezpiecznie... We wspomnianym już Leżajsku zachował się piękny obraz przedstawiający ekstazę św. Franciszka nazywany „Zachwyceniem świętego Franciszka” bądź „Świętym Franciszkiem z grającym aniołem”. Na obrazie dostrzegamy bowiem wśród trzech aniołów, które towarzyszą świętemu, jednego, który muzyką wykonywaną na skrzypcach koi św. Franciszka. Obraz być może powstał w kręgu malarskim flamandzkiego caravaggionisty – Gerarda Seghersa (zm. 1651 r.) bądź Bartolome Murilli (+1682), gdyż podobny motyw pojawia się w jego twórczości artystycznej.

Pięknie o grających aniołach pisał przed laty znany poeta – ks. Jan Twardowski: „Anioł na wszystkim zagra/nawet na szarotce, babiego lata nitkach/kiedy tęskni za Polską/gra na góralskich skrzypkach...

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wydarzenie roku – Kaplica Sykstyńska we Wrocławiu

2019-04-25 16:37

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

W kolegiacie Św. Krzyża dziennikarze mieli dziś możliwość obejrzeć wystawę przed jej oficjalnym otwarciem (zaplanowanym na 26 kwietnia). W prezentacji uczestniczyli Sascha Gajew, dyrektor finansowy firmy Yolo Event – organizatora wystawy w Europie oraz Martin Biallas prezes amerykańskiej firmy SEE Inc. Właściciela praw do wystawy i obrazów. Organizatorzy opowiadali o idei wystawy i powodach, dla których dzieła Michała Anioła wyruszyły z Watykanu na podbój świata.

https://wroclaw.niedziela.pl/zdjecia/2906/Kaplica-Sykstynska-we-Wroclawiu

Martin Biallas podkreślał, że z wizyty w Rzymie i zwiedzania Kaplicy Sykstyńskiej zapamiętał przede wszystkim długie kolejki po bilety, a później zbyt krótki czas na przyjrzeniu się dziełu. Freski są oddalone od oglądającego, bo kaplica jest duża, przez to wyjątkowe detale malowideł umykają. Zwrócił też uwagę na to, że w watykańskiej kaplicy nie można robić zdjęć historycznym freskom. – Na naszej wystawie można fotografować, oczywiście bez flesza, robić selfie na tle malowideł i dostrzec najmniejsze detale – mówił Biallas. – Zresztą, nie wszyscy mogą pojechać do Rzymu i odwiedzić Kaplicę, a nasza wystawa pozwala spotkać się z myślą Michała Anioła w waszym rodzinnym mieście – podkreślał.

Wystawa składa się z 34 fresków w stu procentach wiernych oryginałom. Można je podziwiać w takich rozmiarach, w jakich zostały namalowane, ale z bardzo bliska. Rozmiary replik ustawione na specjalnych stelażach, lub zawieszone tak, aby tworzyć sufit oryginalnej Sykstyny robią na widzu ogromne wrażenie. Rozmiary malowideł są imponujące. Obraz „Stworzenia Adama” ma 2,7 m wysokości i 5,7 m szerokości, gdy stajemy pod wielkim palcem Stworzyciela wzruszenie rodzi się samo. W Kaplicy malowidła na suficie oglądamy z odległości 20 metrów, tutaj są na wyciągniecie ręki. Warto też wiedzieć, że łączna powierzchnia wszystkich malowideł Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej zajmuje powierzchnię prawie 700m2. Wystawa, która zawitała do Wrocławia pozwala więc na kontakt ze sztuką najwyższego kunsztu na ogromnej przestrzeni.

Ekspozycję ustawiono w dolnym kościele Kolegiaty, czyli u św. Bartłomieja. Świątynia jest podzielona na trzy szerokie części, w każdej, po obydwu stronach, wiszą gigantyczne reprodukcje. W środkowej dodatkową atrakcją są malowidła sufitowe – wystarczy podnieść głowę i stajemy oko w oko z bohaterami Sykstyny. W górnej części Kolegiaty Św. Krzyża zawieszono obraz Sądu Ostatecznego.

Wystawa umożliwia odwiedzającym na widok fresków z bliskiej odległości, która jest niemożliwa w prawdziwej Kaplicy oraz poznanie historii, które kryją się za jednymi z najsłynniejszych dzieł sztuki wszechczasów. Freski sufitowe i przedstawienie Sądu Ostatecznego w rozmiarze ok. 150 m ² zostały odtworzone wiernie w swoich oryginalnych rozmiarach.

We Wrocławiu wystawa będzie gościć do 29 września, wstęp jest biletowany. Wystawie towarzyszy audioprzewodnik. Do wrocławskiej wersji tekstu o malowidłach Michała Anioła głosu użyczyła nasza dziennikarka, Agata Pieszko.

Bilety na wystawę „Michał Anioł. Kaplica Sykstyńska”:

Jeden bilet uprawnia do wstępu na wystawę o dowolnej pełnej godzinie w godzinach otwarcia:

Zwiedzanie wystawy:

poniedziałek – czwartek: godz. 10.00 – 20.00, ostatnie wejście o godz. 19.00

piątek – sobota: godz. 10.00 – 21.00, ostatnie wejście o godz. 20.00

niedziela: godz. 10.00 – 20.00, ostatnie wejście o godz. 19.00

Bilet normalny 39,00 zł

Bilet ulgowy (studenci i seniorzy) 29,00 zł

Bilet szkolny 19,00 zł

Bilet rodzinny po 23,75 zł od osoby w czteroosobowej grupie

Dzieci do lat 6 – wstęp bezpłatny

Z okazji otwarcia wystawy listy do zwiedzających skierowali abp Józef Kupny, prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz wrocławskiej katedry.

Metropolita wrocławski wyraził radość, że wystawa odbywa się właśnie we Wrocławiu. „Organizatorzy wystawy wybrali w Polsce miejsce niezwykłe – serce naszego miasta, a w nim gotycką Kolegiatę pod wezwaniem Świętego Krzyża (1288-1350) – napisał Abp. Kościół ten, obok Katedry, stanowi świadectwo niezwykłego rozwoju Wrocławia w okresie średniowiecza i znaczenia miasta w tamtym czasie na mapie Europy. Witając, Was Drodzy Goście, we Wrocławiu na Ostrowie Tumskim, kieruję moją wdzięczność do organizatorów wystawy „Michał Anioł. Kaplica Sykstyńska”. Po wielu znanych i znakomitych miejscach świata, postanowili wybrać właśnie stolicę Dolnego Śląska – Wrocław. Dziękuje wszystkim, którzy byli otwarci na tę wystawę i współpracowali z organizatorami.

Ks. Paweł Cembrowicz napisał, że „To właśnie Ostrów Tumski jest duchowym sercem nie tylko Wrocławia, ale całego regionu. Kolegiata p.w. Świętego Krzyża (1288-1350) jest kościołem niezwykłym pod każdym względem: historycznym, architektonicznym i duchowym. Ten dwupoziomowy kościół został ufundowany przez wielkiego księcia śląskiego Bolesława IV Probusa (1257-1290). Jest znakiem pojednania po sporze z biskupem wrocławskim Tomaszem II (1230-1292). Kościół w stylu gotyku śląskiego jest przykładem wyjątkowej architektury tego okresu w architekturze. Składa się z dwóch poziomów: dolnego kościoła pod wezwaniem św. Bartłomieja (patrona Piastów Śląskich) i górnego kościoła p.w. Św. Krzyża. Przez całe wieki, aż do II wojny światowej, stanowił mauzoleum fundatora – księcia Bolesława Probusa. Dziś jego tumba jest eksponowana w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Wystawę poświęconą freskom Michała Anioła z watykańskiej Kaplicy Sykstyńskiej podziwiacie Państwo w kościele dolnym. Natomiast fresk ściany szczytowej tejże Kaplicy możecie zobaczyć w kościele górnym. Tak zatem Ostrów Tumski, który nazywany jest przez wrocławian „małym Watykanem” przez kilka miesięcy 2019 roku oddycha klimatem niezwykłego miejsca dla duchowości, sztuki i kultury światowej, jakie stanowi Kaplica Sykstyńska. Obecna jest wśród nas dzięki ekspozycji wiernych replik jej fresków. Bardzo dziękuję organizatorom wystawy: berlińskiej firmie Yolo Event za wybór miejsca i współpracę. Wszystkim odwiedzającym życzę bogatych przeżyć duchowych i intelektualnych związanych z obcowaniem ze światową sztuką, która trafia do nas z samego Watykanu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem