Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 9/2014, str. 6

39. Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie

Radość z Ewangelii

W dniach 21-24 lutego br. odbyło się na Jasnej Górze doroczne spotkanie wszystkich odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. W Kongregacji uczestniczyło ok. 1100 osób ze wszystkich diecezji Polski oraz z Ukrainy, Słowacji, Czech, Niemiec i Austrii.

– Tegorocznym tematem Kongregacji jest „Radość z Ewangelii”, czyli słowa zaczerpnięte z tytułu adhortacji Ojca Świętego Franciszka „Evangelii gaudium”, która jest poświęcona ewangelizacji w świecie współczesnym – powiedział ks. Adam Wodarczyk, moderator generalny Ruchu Światło-Życie.

Wśród zaproszonych na spotkanie prelegentów znaleźli się m.in.: bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji, działającego w ramach KEP, który dokonał przekrojowej analizy wezwania do ewangelizacji płynącej ze współczesnego magisterium Kościoła; ks. Antoni Bartoszek mówił na temat zagrożeń i wyzwań płynących z propagowanej ideologii gender; ks. Marek Sędek i ks. Ryszard Nowak podzielili się doświadczeniem działań ewangelizacyjnych podejmowanych w parafiach. Przemawiali też: ks. Bartosz Zygmunt, Małgorzata i Marek Nowiccy, ks. dr Tomasz Jaklewicz, Andrzej Raj.

Reklama

22 lutego centralnym punktem programu była Msza św. w Bazylice Jasnogórskiej pod przewodnictwem bp. Grzegorza Rysia. Na Kongregację przybył abp Stanisław Budzik, członek Zespołu KEP ds. Ruchu Światło-Życie, który 23 lutego przewodniczył Eucharystii. Natomiast 24 lutego Mszy św. z Jutrznią przewodniczył bp Adam Szal, delegat KEP ds. Ruchu Światło-Życie.

Wykładowcy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II

Modlitwa za krakowską uczelnię

Wykładowcy Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie modlili się 17 lutego na Jasnej Górze. – Przyjeżdżamy w imieniu naszej uczelni, a w szczególności w imieniu Instytutu Prawa Kanonicznego. Obecnie jesteśmy na takim etapie, że chcemy się przekształcić w Wydział Prawa Kanonicznego. Starania trwają już ponad rok i zmierzają do szczęśliwego zakończenia. Chcieliśmy za to Matce Najświętszej podziękować i modlić się o błogosławieństwo Boże dla naszej uczelni, dla naszego Instytutu, da Bóg, że w krótkim czasie – Wydziału Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II – wyjaśniał ks. prof. Jan Dyduch.

Samorządowcy powiatu wołomińskiego

Żyć nieustannie Bożą łaską

Z pielgrzymką na Jasną Górę przybyli 17 lutego samorządowcy powiatu wołomińskiego. W czasie Eucharystii przed Cudownym Obrazem Matki Bożej ponownie zawierzyli Maryi władze samorządowe oraz mieszkańców i instytucje całego powiatu. Mszy św. przewodniczył bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. W homilii zachęcił zebranych do podjęcia decyzji, „aby żyć nieustannie Bożą łaską – wtedy każdy czas, każda sytuacja, każdy człowiek będzie darem i znakiem obecności Boga” – mówił bp Solarczyk.

Reklama

Eucharystia i nabożeństwo lurdzkie

Tradycyjnie w Światowym Dniu Chorego została odprawiona uroczysta Msza św. za ludzi chorych i cierpiących. Podczas Eucharystii miało miejsce nabożeństwo lurdzkie. Kapłani pobłogosławili Najświętszym Sakramentem indywidualnie każdego chorego. Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył o. Kamil Szustak, paulin. – Nasza obecność, nasza modlitwa w czasie obchodów Światowego Dnia Chorego jest odpowiedzią na słowa Jezusa, na Jego testament: „Oto Matka twoja”. Przychodzimy do Niej, aby doświadczyć zdrowia duszy i ciała i modlić się bardzo o tę łaskę – mówił w homilii o. Szustak.

We Mszy św., oprócz indywidualnych pielgrzymów, uczestniczyli m.in. podopieczni domów pomocy społecznej, stowarzyszeń i fundacji zajmujących się osobami chorymi i niepełnosprawnymi, ich rodziny i opiekunowie. Jak zawsze, przybyli także przedstawiciele Fundacji na Rzecz Chorych na Stwardnienie Rozsiane im. bł. Anieli Salawy z Krakowa oraz Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem Oddział w Krakowie.

Polecili Matce Bożej swoją branżę

Reprezentacja Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP przybyła na Jasną Górę z pielgrzymką 1 lutego. Jej intencją było dziękczynienie za jubileusz 90-lecia utworzenia pierwszej ponadcechowej organizacji rzeźnictwa i wędliniarstwa w Polsce – obchody tego jubileuszu miały miejsce 23 czerwca 2012 r. na Jasnej Górze.

Eucharystii przewodniczył o. Izydor Matuszewski, generał Zakonu Paulinów. Podczas Mszy św. reprezentanci Stowarzyszenia przekazali dla Jasnej Góry monstrancję, jako wotum dziękczynne. Dar przyjął o. Sebastian Matecki, podprzeor klasztoru, w obecności m.in.: Zbigniewa Nowaka – przewodniczącego i Józefa Konarczaka – wiceprzewodniczącego Rady Krajowej SRW RP, Janusza Rodziewicza – prezesa i Kazimierza Stańczyka – wiceprezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia.

Święto kobiet u najpiękniejszej z niewiast

Jasna Góra, 8 marca (sobota)

Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej, godz. 16.45 – Msza św. w intencji kobiet pod przewodnictwem bp. Ireneusza Pękalskiego, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet.

Kaplica Różańcowa, godz. 17.45 – spotkanie z Mileną Kindziuk, redaktorką „Niedzieli”, autorką książki „Matka Papieża. Poruszająca opowieść o Emilii Wojtyłowej”.

Zapraszają (nie tylko niewiasty): Radio Jasna Góra i Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” Oddział w Częstochowie.
Nie zabraknie niespodzianek dla Pań!

Zapowiedzi

6 marca – Maturzyści Diecezji Drohiczyńskiej

7-9 marca – 30. Pielgrzymka Przewodników Turystycznych

7-9 marca – Rekolekcje Zakonu Bożogrobców

8 marca – Maturzyści Archidiecezji Gdańskiej

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

2014-02-25 14:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrzestny czy sponsor?

Chrzestny elegancki, chrzestna zrobiona na bóstwo. Stoją szykowni tuż obok malucha przy kościelnej chrzcielnicy. Ale czy naprawdę wiedzą, że podejmują właśnie zadanie pilnowania ognia, który ma się palić na wieki?

Święty Grzegorz napisał, że chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga: „Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze”. Ale czy my to wszystko rozumiemy, gdy stajemy w roli rodziców chrzestnych obok rodziców dziecka?

Podczas chrztu św. kapłan wypowiada m.in. słowa: „Podtrzymywanie tego światła powierza się wam, rodzice i chrzestni, aby wasze dzieci, (...) trwając w wierze, mogły wyjść na spotkanie przychodzącego Pana razem z wszystkimi Świętymi w niebie”.

Czy mamy świadomość, gdy odpalamy świecę chrzcielną od paschału, że ten obowiązek spoczywa na nas, chrzestnych? Czy wiemy, że jeśli płomień wiary zgaśnie, to nie tylko będzie to nasza wina, ale też że dusza powierzonego nam na chrzcie nie wyjdzie w niebie na spotkanie przychodzącego Boga, bo bez płomienia nie trafi w ciemności?! Duszpasterze alarmują, że świadomość kandydatów na chrzestnych, mimo katechez chrzcielnych, wcale nie wzrasta. Co rusz przychodzą bowiem do parafialnych kancelarii ludzie, którzy żyją w konkubinatach i tego nie ukrywają, ale chcą zostać matką chrzestną lub ojcem chrzestnym, mimo że Kodeks prawa kanonicznego mówi wyraźnie, iż „chrzestnym może zostać katolik, który prowadzi życie zgodne z wiarą”. (Więcej na ten temat na str. 59 – przyp. red.) Wydaje się, że teoria o naszym życiu wiarą i praktykowanie cnót wynikających z wiary coraz bardziej się od siebie oddalają. Uważamy, że wymagania są za trudne, albo po prostu grzech tak nam plącze życie, że nie potrafimy już sobie poradzić...

W patchworkowej rodzinie

Ewa z Markiem mają dwoje dzieci. Gdy urodziło się drugie, Zosia, o zostanie ojcem chrzestnym poprosili męża siostry Marka. Tomasz chętnie się zgodził, ale 2 lata później jego małżeństwo się rozpadło – przestał być szwagrem, nie przestał być chrzestnym. I zaczęły się prawdziwe trudności, ponieważ z dnia na dzień przestał być traktowany jak członek rodziny, mimo że to nie on złożył wniosek o rozwód. Zależało mu na kontakcie zarówno z własnymi dziećmi, jak i z chrześniakami w rodzinie byłej żony. O ile kontakt z własnymi dziećmi zagwarantował mu sąd, o tyle do chrześniaków nie miał żadnego dostępu.

Na początku o spotkaniach w gronie rodzinnym, np. na urodzinach chrześnicy, w ogóle nie było mowy. Próbował dzwonić, prosił o spotkanie, ale za każdym razem, pod różnymi pretekstami, spotykał się z odmową. Aż przyszedł czas, gdy Zosia miała przystąpić do Pierwszej Komunii św. – Zadzwonił do mnie były szwagier i spytał, na jaki adres może wysłać zaproszenie, bo zbliża się Komunia i chrzestny powinien być – opowiada Tomasz. – Co ciekawe, przez kilka poprzednich lat nie byłem w ogóle potrzebny i kontakt z Zosią całkowicie się urwał. Gdy przyszedłem do kościoła, a potem na proszony obiad, czułem się jak intruz i szczerze mówiąc, do dziś nie jestem pewien, czy nie chodziło tylko o prezent od chrzestnego. Potem założyłem nową rodzinę, zresztą moja była żona też, i teraz odwiedzam chrześnicę z okazji urodzin, ale nigdy w tym samym czasie, co reszta rodziny. Widzę, że rodzice Zosi dbają o to, by tak było. Czy mam im to za złe? Nie, obydwie strony noszą jakieś rany, uprzedzenia, trudno razem siadać do stołu. Ale Zosia wyrosła na świetną dziewczynę i staram się, choć kontakt jest rzadki, jakoś ją wspierać – zwierza się Tomasz.

Idealny, bo jeden z nas...

Rozpad rodziny nie jest jedyną sytuacją, w której trudno być aktywnym chrzestnym. Znam rodzinę, która przez kilka lat należała do katolickiej wspólnoty małżeństw. Coraz większe społeczność, zażyłości, a w tym gronie – zdaniem wielu praktykujących – idealni kandydaci na chrzestnych co rusz rodzących się dzieci! Bo przecież są świadomi, chcą czegoś więcej, należą do wspólnoty... I rzeczywiście, moja znajoma przyjęła obowiązek zostania matką chrzestną. Tyle że okazało się, iż w tej wspólnocie działa mechanizm podobny jak w małżeństwie po rozwodzie: jesteś chciany, gdy jesteś jednym z nas, gdy jednak odchodzisz ze wspólnoty, przestajesz być dla nas wiarygodny, także jako chrzestny. Rzeczywiście, gdy małżonkowie opuścili wspólnotę (katolicką!), byli pomawiani i oczerniani, ale przede wszystkim rodzice dziecka, którzy poprosili moją znajomą o zostanie matką chrzestną, zabronili jej kontaktu z chrześnicą pod kilkoma warunkami ściśle związanymi z rzeczywistością tej wspólnoty.

Na 100 małżeństw rozpadają się 33, wielu z małżonków to chrzestni. Po rozwodzie trudno utrzymywać kontakt z chrześniakami z rodziny byłej żony czy byłego męża.

Mimo że moralność, obyczaje i praktyki moich znajomych nie zmieniły się po opuszczeniu wspólnoty, zostali wręcz potępieni przez grupę ludzi, z którymi kiedyś wspólnie przeżyli niejedną Eucharystię. Małżeństwo, któremu kobieta zechciała służyć, zostając matką chrzestną ich dziecka, posunęło się dalej niż była rodzina Tomasza: nie zaprosili jej na Pierwszą Komunię św. chrześnicy.

Łaska woła o pomoc

Trudnych sytuacji jest w rodzinach coraz więcej. Rozpady sakramentalnych małżeństw są plagą, a chrzestnymi zwykle zostają osoby z kręgu najbliższych krewnych, dlatego po rozwodzie, niemal z automatu, są traktowani jak wrogowie. Dlaczego tak się dzieje w katolickich rodzinach, które, według wszystkich obietnic składanych w czasie przyjmowania sakramentów, powinny rozumieć sens tego, w czym zdecydowali się mieć udział? W 1255. kanonie Katechizmu Kościoła Katolickiego czytamy: „Aby mogła rozwijać się łaska chrztu, potrzebna jest pomoc rodziców. Na tym polega także rola rodziców chrzestnych, którzy powinni być głęboko wierzący, a także zdolni i gotowi służyć pomocą nowo ochrzczonemu, zarówno dziecku, jak dorosłemu, na drodze życia chrześcijańskiego. (...)

Rodzice chrzestni powinni być strażnikami ognia. A czasem to są strażacy

Cała wspólnota eklezjalna ponosi częściowo odpowiedzialność za rozwój i zachowywanie łaski otrzymanej na chrzcie”. A więc jeśli cała, to i dziadkowie, i ciocie, i wujkowie, i poranieni rozwodem małżonkowie, którzy kiedyś zostali rodziną, a teraz, z dnia na dzień, rozwodowym dokumentem próbują zerwać wszystkie relacje, które w ciągu lat małżeństwa udało się zbudować w rodzinie. Psychologowie mówią, że rozwód, poza złamaniem życia dwojga ludzi i ich dzieci, uderza w całą rodzinę, rykoszetem – to jest rozrywanie ogromnego koca, który daje ciepło wielu ludziom, i nagle dwoje z nich zaczyna ten koc szarpać, tarmosić, ciąć nożycami, nożami i czym tylko się da. Nagle wszyscy są poranieni, odsłonięci i zaczynają marznąć. Jak po rozwodzie wypełniać obowiązki rodzica chrzestnego? Duszpasterze radzą, że w sytuacjach, gdy spotkania nie są możliwe, trzeba nieustannie otaczać chrześniaka modlitwą. W dniu urodzin, gdy spotkanie nie jest możliwe, można pójść na Mszę św. w intencji dziecka. Lepiej być blisko, ale gdy się nie da, płomienia wiary można strzec na odległość – modlitwa podsyca każde gasnące ognisko.

CZYTAJ DALEJ

W modlitwie i deszczu - [40. PPW - dzień 2] [RELACJA]

2020-08-04 20:41

Michalina Stopka

Mimo padającego deszczu, pielgrzymi grup 1 - pokutnej i 18 - karmelitańskiej z uśmiechem na twarzach, a jednocześnie w skupieniu modlitewnym przemierzali kolejne kilometry, aby przedłużyć “Sztafetę do Maryi”.

Pierwszym punktem dnia była Msza św. w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

Homilię wygłosił ks. bp Jacek Kiciński.

Więcej tutaj

Następnie pielgrzymi udali się na trasę w kierunku Boleścina. Był to najtrudniejszy odcinek, dzisiejszej drogi. Spowodował to padający deszcz. Podczas tego etapu konferencję wygłosił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, przewodnik gr. 1. Na pierwszym postoju, w miejscowej kaplicy pielgrzymi odmówili z Liturgii Godzin, Godzinę Czytań

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Niestety z powodu problemów technicznych, nie udało się nam zarejestrować konferencji.

Na drugim etapie z Boleścina do Jaksonowic przewidziany był etap ciszy oraz konferencja o. Krzysztofa Piskorza, karmelity bosego, przewodnika gr. 18. Na postoju, w kościele pielgrzymi odmówili Modlitwę Południową z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

 

Trzeci etap rozpoczął się różańcem. W tym roku zmieniła się miejscowość postoju. Zamiast w Jenkowicach był w Dobrej. Tam pątnicy odmówili Modlitwę w ciągu dnia z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 3

Czwarty etap prowadził z Dobrej do Oleśnicy. Tam mieszkańcy przywitali pielgrzymów. A dzisiejszy etap zakończył się w Bazylice pw. św. Jana Apostoła.

GALERIA ZDJĘĆ nr 4

O godz. 21:00 w kościele pw. Trójcy Świętej w Oleśnicy odbył się Apel Jasnogórski.  

Jutro na trasę wyruszą pielgrzymi z Ziemi Oławskiej i Oleśnickiej. Pójdą do Namysłowa. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję