Reklama

Niedziela Legnicka

Dzień Świętości Życia

Obchodzona 25 marca uroczystość Zwiastowania Pańskiego, obok wspomnienia jednego z etapów dzieła naszego zbawienia dokonanego przez Syna Bożego, niesie ze sobą także przesłanie ochrony ludzkiego życia. I to tego najbardziej bezbronnego – życia dziecka poczętego

Niedziela legnicka 12/2014, str. 1

[ TEMATY ]

Zwiastowanie Pańskie

Ks. Stanisław Szupieńsko

Dlatego też Konferencja Episkopatu Polski w 1998 r. podjęła decyzję, żeby ten dzień obchodzić jako Dzień Świętości Życia. Była to odpowiedź na apel bł. Jana Pawła II, który 25 marca 1995 r. w encyklice „Evangelium vitae” pisał m.in.: „Trzeba, aby dzień ten był przygotowany i obchodzony przy czynnym udziale wszystkich członków Kościoła lokalnego. Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i każdej kondycji”.

To nie jedyny apel Papieża o poszanowanie i obronę ludzkiego życia. Mówili i mówią bowiem o tym poprzednicy Jana Pawła II, a także jego następcy, dlatego ta uroczystość wyzwala szereg różnych działań popierających obronę życia.

Reklama

Jednym z nich jest Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Ten ruch w Kościele katolickim zrodził się po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 ruch ostał przeniesiony do Polski. Przystępująca do tego dzieła osoba, zobowiązuje modlić się codziennie przez kolejne 9. miesięcy w intencji ocalenia zagrożonego życia dziecka w łonie matki oraz sprawiedliwego i prawego życia po urodzeniu. Imię dziecka znane jest jedynie Bogu. Na wypełnienie tego ślubu składają się: specjalna modlitwa w intencji dziecka i jego rodziców, jedna z tajemnic Różańca, a także dobrowolnie podjęte praktyki religijne, takie jak: Komunia św., post, aktywne wspieranie dzieł charytatywnych, a wśród nich szczególnie pomoc samotnym matkom, rodzinom wielodzietnym, osobom starszym, chorym itd. Bardzo cennym zobowiązaniem może być także pozyskiwanie nowych zwolenników duchowej adopcji oraz apostolstwo w obronie życia.

Trzeba przyznać z radością, że coraz więcej osób w naszej diecezji podejmuje duchową adopcję w swoich parafiach. Również młodzi mają okazję do podjęcia takiego postanowienia, szczególnie w Niedzielę Palmową, kiedy biorą udział w diecezjalnym Marszu dla Życia i Rodziny, który w naszej diecezji planowany jest 13 kwietnia o godz. 14 – początek marszu w legnickiej katedrze.

Również obrona życia przyświeca zainicjowanej przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Krucjacie Modlitewnej, trwającej od Środy Popielcowej do Niedzieli Palmowej. Przez 40 dni – w dzień i w nocy – trwa nieustająca modlitwa w tej intencji podejmowana przez osoby, które zapragnęły poświęcić przynajmniej jedną, wybraną przez siebie godzinę na ofiarowanie jej Bogu (więcej o tym na www.marszdlazycia.legnica.pl). Także każdego dnia w tym okresie przy legnickim pomniku Jana Pawła II o godz. 15 trwa modlitwa w ramach akcji Modlitewny Flash Mob.

Reklama

Trzeba też przypomnieć o uchwale polskiego Sejmu z 2004 r., na mocy której dzień 24 marca został ustanowiony Narodowym Dniem Życia. W roku 2009 powstała Fundacja Narodowego Dnia Życia, która w ramach swojej działalności podejmuje kampanie społeczne i realizuje projekty promujące rodzinę (więcej na www.ndz.org.pl). Kampania społeczna w bieżącym roku odbywa się pod hasłem: „Rodzina obywatelska. Rodzina, wspólnota, samorząd”. Celem kampanii jest promocja postawy zaangażowania w sprawy społeczności lokalnej.

Warto tu przypomnieć, że w naszej diecezji 22 marca zaplanowano konferencję naukową w legnickiej parafii pw. św. Tadeusza, zainicjowaną przez Duszpasterstwo Rodzin pt. „Poznaj prawdę o antykoncepcji. Antykoncepcja czy naturalne planowanie rodziny?”. Natomiast 24 marca w ramach obchodów Narodowego Dnia Życia, najpierw w kościele pw. św. Jana Chrzciciela (godz. 8.30), a potem w Auli Politechniki Wrocławskiej w Jeleniej Górze-Cieplicach (godz. 9.50) odbędzie się konferencja naukowa poświęcona blaskom i cieniom na drodze rozwoju współczesnego człowieka pt. „W służbie życiu”.

Natomiast 25 marca jest dla naszej diecezji dniem obchodów 22. rocznicy jej ustanowienia przez bł. Jana Pawła II, a także dniem 4. rocznicy otwarcia Okna Życia, znajdującego się w Ośrodku Edukacyjno-Opiekuńczym „Samarytanin” w Legnicy.

Zapraszamy do włączenia się w obchody tych wydarzeń i podjęcia osobistej modlitwy oraz działań na rzecz obrony i ochrony życia.

2014-03-20 13:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czego uczy nas Zwiastowanie?

Niedziela Ogólnopolska 12/2020, str. 17

[ TEMATY ]

Maryja

Zwiastowanie Pańskie

Melozzo da Forlì, Zwiastowanie Pańskie

W Zwiastowaniu spotyka się wola Boża i ludzka. W odpowiedzi, której Maryja udziela Bożemu „chcę”, oglądamy prawdziwą wielkość człowieka.

Czy Zwiastowanie Pańskie to święto Maryi? Już sama nazwa tej uroczystości próbuje uporządkować nasze myślenie i wskazać, kto tu jest najważniejszy. Jak zawsze i jak wszędzie – głównym tematem jest Jezus. Na pierwszym planie znajduje się nie to, co „Maryi”, ale to, co „Pańskie”. Zbawiciel stoi w centrum. Maryja jest tylko służebnicą, która otwiera Mu bramę do życia świata.

Nie, Ona nie jest „tylko”. Paweł VI podkreśla, że „uroczystość ta jest świętem równocześnie Chrystusa i Najświętszej Dziewicy”, bo rola Maryi jest nie do przecenienia. Starożytna liturgia Kościoła podkreśla, że istnieją dwa fiat, które tego dnia zmieniły ludzkie dzieje. Pierwsze wypowiada Syn Boży, który mówi: „Oto idę (...) – abym spełniał wolę Twoją” (por. Hbr 10, 7) – to Jego zgoda na Wcielenie. Drugie fiat to zgoda Maryi.

W ten sposób w Zwiastowaniu spotyka się wola Boża i ludzka. W odpowiedzi, której Maryja udziela Bożemu „chcę”, oglądamy prawdziwą wielkość człowieka. Galilejska Dziewica łamie schemat grzechu, wydawałoby się, że już wpisanego w strukturę świata, i mówi: „Pragnę służyć memu Panu”.

Nasze „tak” na Boże „czy”

Jest jeszcze trzecie fiat, o którym opowiada święto Zwiastowania. To jest nie tylko scena z 2. rozdziału Ewangelii wg św. Łukasza – ta historia jest wpisana w życie każdego z nas. Podobnie jak było w życiu Maryi, Bóg pyta nas: „czy pozwolisz Mi stać się człowiekiem?”, a nasze „tak” ma w nas zdefiniować wszystko. Jezus przychodzi, by pytać o naszą zgodę: „Czy pozwolisz, by stało się, to, czego chce Bóg? Czy Mi w tym pomożesz?”.

Od fiat Maryi zaczęła się nowa era, w której Bóg jest wśród nas. Teraz święta historia świata posuwa się do przodu kolejnymi, powtarzanymi za tamtym pierwszym, zwiastowaniami, w których każdy z nas, jak wtedy Maryja, odpowiada Bogu pełnym ufności „tak”.

Wolność – klucz do bramy

Maryja i my jesteśmy „sługami przy bramie”. Bramą zamkniętą lub otwartą dla zbawczego działania Boga jest wolność człowieka.

Dlatego fiat jest najważniejszym z chrześcijańskich słów. Ma w sobie coś z Boskiego fiat, które stwarzało świat: „Niechaj się stanie światłość.

I stała się...” (Rdz 1, 3), i coś z Bogo-Człowieczego „tak” – zgody z Ogrójca na wypicie kielicha Męki. Człowiek powtarza to najświętsze słowo i zaczyna mieć udział w tworzeniu historii zbawienia...

Pamiętajmy, że zakończenie Zwiastowania mogło być inne. Bóg mógł usłyszeć ludzkie „nie”. Prawdopodobieństwo, że tak się stanie, było ogromne, bo na wadze leżało tyle samo argumentów „za”, co i „przeciw”. Przeważyć miała jedna rzecz: miłość – ale można ją było położyć na każdej z szal: ukochanie siebie albo ukochanie Boga.

Wiemy, dlaczego Maryja wypowiedziała fiat...

Uwierzyć, pokochać, zaufać

Zwiastowanie Maryi jest pierwowzorem naszych spotkań z Bogiem. Gdyby przełożyć je na uniwersalny język serca, powiedzielibyśmy krótko, że Bóg przychodzi do człowieka, że mówi: „kocham Cię”, i wyciąga dłoń.

Jak zareagujemy? Najpierw musimy uwierzyć, że Bóg naprawdę nas kocha. Co dalej? Różnie możemy odpowiedzieć. Zawołać: „Wspaniale, że mnie miłujesz. W takim razie pomóż mi”. Albo rzec: „Dziękuję, że mnie kochasz. Skoro mnie kochasz, na pewno masz dla mnie jakiś podarek”. Albo odwrócić się do Boga plecami: „Nie potrzebuję Twej miłości. Sam sobie radzę”.

Nigdzie tu nie widzimy odpowiedzi Maryi!

Na miłość powinno się odpowiedzieć miłością. Zwiastowanie uczy, że trzeba zawołać jak Ona: „kocham Cię”. I przyjąć wyciągniętą dłoń Boga.

Wtedy miłość stanie się też zaufaniem i w naszych sercach zamieszkają trzy największe cnoty: wiara, nadzieja i miłość. Staniemy się jak Maryja narzędziem w Bożych planach.

CZYTAJ DALEJ

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża

2020-11-20 15:18

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Il Foglio

„Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II.

Od 1991 do 2008 r. sprawował funkcje wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej, przez wiele lat przewodniczył Episkopatowi Włoch, przez niemal 30 lat uważany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła we Włoszech. Mimo, że skończył 89 lat pozostał niezwykle przenikliwym obserwatorem życia kościelnego i politycznego we Włoszech i na świecie. W najnowszym numerze „Il Foglio”, opiniotwórczej, włoskiej gazety, ukazał się wywiad z purpuratem, który ma być odpowiedzią kard. Ruiniego na ataki skierowane przeciwko Janowi Pawłowi II.

Na początku wywiadu Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o skomentowanie artykułu w „New York Times”, w którym utrzymuje się opinię, że Jan Paweł II został świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako kardynałowi wikariuszowi (procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne papieży odbywają się w diecezji rzymskiej, której papieże są biskupami – przyp. W.R.)”. – wspom kard. Ruini i doda: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.

Dziennikarz poprosił purpurata, by odpowiedział tym wszystkim, którzy kwestionują „świętość” Jana Pawła II. „Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku - natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Drugim „elementem” świętości papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”. Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą – przep. W.R.).

W podsumowaniu wypowiedzi o świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Druga część wywiadu poświęcona jest spekulacjom wokół opublikowanego ostatnio Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (...) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów.

Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego.

Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe - nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

W wywiadzie poruszono również sprawę roli kard. Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza Jana Pawła II, któremu wiele osób zarzuca, że miał zbyt duży wpływ na decyzje papieża, począwszy od decyzji o mianowaniu McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Purpurat podkreślił, że „don Stanislao”, bo tak go wszyscy nazywali w Watykanie, który „jest prawdziwym kapłanem, całkowicie oddanym swojej posłudze”, „był całkowicie wierny Janowi Pawłowi II”, dlatego „papież bardzo mu ufał, uważając go nie bez powodu za cenną i zawsze lojalną pomoc”.

Kardynał Ruini przytoczył epizod, który miał miejsce w styczniu 2005 r., w którym papież stanowczo sprzeciwił się „don Stanislao”. „Wpływ ks. Stanisława, nawet w ostatnim okresie pontyfikatu Jana Pawła II, nie był w stanie odwrócić ról - tym, który decydował, był papież, a i sam „don Stanislao” nigdy nie chciał, żeby było inaczej”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym.

Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów - dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie kard. Camillo Ruini.

CZYTAJ DALEJ

Za wstawiennictwem św. Anny

2020-11-29 14:07

Renata Biała

U patronki matek, kobiet rodzących, wdów, żeglarzy, ubogich zebrali się wierni podczas nabożeństwa do św. Anny w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie.

- Z racji 26. dnia miesiąca pragniemy dzisiaj zwrócić się do Ciebie przez wstawiennictwo św. Anny, patronki naszej kolegiaty, klęcząc przy jej ołtarzu i za jej wstawiennictwem chcemy przedstawić Ci wszystkie prośby, sprawy i intencje te osobiste i te, które dotyczą całego naszego kraju i społeczności – tymi słowami ks. Krzysztof Porosło rozpoczął nabożeństwo do św. Anny przed wystawionym Najświętszym Sakramencie przy ołtarzu babci Pana Jezusa w kolegiacie św. Anny w Krakowie.

Żywot świętej Anny, matki Maryi, nie jest opisany w Piśmie Świętym. Wiadomości z jej życia są zaczerpnięte z pism apokryficznych, pochodzących z początku chrześcijaństwa. Najwięcej informacji o życiu świętej znajdziemy w Protoewangelii Jakuba i Ewangelii Pneudo-Mateusza. Według podań Anna otrzymała staranne wychowanie, pogłębione przez służbę w świątyni Jerozolimskiej. Swojego męża Joachima poślubiła w wieku 24 lat. Wspólnie z małżonkiem bardzo dwadzieścia lat trwali cierpliwie w modlitwie i oczekiwaniu na dar dzieciątka. Pewnego dnia Anna udała się do ogrodu, by tam opłakiwać swoje życie. Podnosząc oczy ku górze, zobaczyła gniazdo wróbli na drzewie laurowym i wypowiedziała modlitwę błagalną o potomstwo. Jej prośba została wysłuchana i Anna jako wyraz wdzięczności i złożonej obietnicy Bogu, wprowadziła Maryję do świątyni i oddała ją na służbę Bogu. Matka Maryi żyła 80 lat, mieszkając razem z córką i Józefem w Nazarecie.

W litanii do świętej Anna jest ukazana jako wzorzec wychowania dzieci dla Boga, przykład wiernych żon, obrończyni sierot i wdów, wzorzec wszystkich matek i cichego życia domowego, a także jako matka sprawiedliwa i przemożna orędowniczko u Boga. Za jej wstawiennictwem wznoszą się modlitwy z prośbą o dar potomstwa, szczęśliwego porodu i błogosławionego małżeństwa.

W kolegiacie nabożeństwo do św. Anny jest odprawiane w każdy 26. dzień miesiąca. Rozpoczyna się o godz. 19:00 wystawieniem Najświętszego Sakramentu, odczytaniem próśb i podziękowań, dziesiątką Różańca i litanią do świętej.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję