Reklama

Aspekty

Triduum Paschalne - Warto tam być!

Przed nami wyjątkowy czas. Najważniejsze wydarzenie w chrześcijaństwie. Będziemy już niebawem przeżywać pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa. By ten czas był naprawdę wyjątkowy, warto uczestniczyć w Triduum Paschalnym

Triduum Paschalne to trzy dni, które pomogą nam wejść głębiej w to, co wydarzyło się dwa tysiące lat temu. Wspominamy pojmanie, mękę i zmartwychwstanie Chrystusa. Wspominamy je we wspólnocie Kościoła, razem, jako Jedno Ciało Chrystusa. Jako ci, którzy przez Chrystusa zostali powołani do nowego życia, do zażyłej relacji z Bogiem jako Jego dzieci, jako ci, którzy zostali powołani do świętości. Dni Wielkiego Piątku, Wielkiej Soboty i Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego pozwalają nam jakby przenieść się w czasy Jezusa. Towarzyszymy Mu, jesteśmy bardzo blisko Niego. A z obecności rodzi się miłość. Towarzyszenie Panu podczas liturgii tych dni pomaga nam zrozumieć, czym jest chrześcijaństwo, bo wszystko w tych dniach zostaje powiedziane. Przypominana jest cała historia zbawienia. Wszystko, co Bóg dla mnie zrobił: od stworzenia świata, przez odkupienie w Chrystusie, dar mojego życia i nadzieję zmartwychwstania.

Wielkie dni
Świadectwo Agnieszki

- Nie można się ucieszyć z pustego grobu, nie płacząc wcześniej pod krzyżem na Golgocie.
Oto, w skrócie, dlaczego uczestniczę w całym Triduum w Kościele - opowiada Agnieszka, żona i mama dwóch synów. Na prośbę o świadectwo odpowiedziała dalej tak: - W Wielki Czwartek jest jeszcze uroczyście, podziękowania dla księży za ich służbę Bogu i ludziom oraz Ostatnia Wieczerza, ale już czuć przedsmak nieuchronnej męki Pana. Wielki Piątek to wielki post, wielki smutek, refleksja, odnajdywanie sensu swojej wiary na nowo, umarł Bóg... Wielka Sobota. To wtedy odwiedzamy grób Jezusa, cisza wokół, wiemy, co się ma wydarzyć, ale jeszcze nie dowierzamy, jeszcze nie czas na radość, na razie dziękujemy Jezusowi, bezgrzesznemu Barankowi, że poszedł pod nóż, aby nas wybawić, to wielka tajemnica… Niedziela Wielkanocna i pusty grób, Alleluja! Łzy radości, bezmierne szczęście, Niebo, nieśmiertelność, triumf Miłości. Jezus żyje!
Jak dobrze przeżyć święta? Odpowiedź bardzo prosta i znana: dobrze się do nich przygotować, ale nie tyle w wymiarze zewnętrznym: czysty dom, piękne ubranie, dobre jedzenie, co w wymiarze wewnętrznym. Ile w tych dniach poświęcimy czasu Bogu, tyle będzie z tego owoców w naszym codziennym życiu. Święta przyjdą i pójdą, ale czas spędzony z Bogiem nigdy nie mija bezowocnie. Został tydzień, dlatego warto pomyśleć nad tym, by zintensyfikować duchowe, wewnętrzne przygotowanie do Wielkiej Nocy. Warto pomyśleć o świętach nie w kategorii Niedzieli
Zmartwychwstania Pańskiego i lanego poniedziałku, co właśnie w kategorii całego Triduum Paschalnego. Świadectwo Agnieszki pięknie pokazuje istotę każdego z tych dni. Przeżywanie świąt zupełnie się zmienia, kiedy przed zmartwychwstaniem możemy z Bogiem iść do Ogrójca, a potem na Golgotę i do groty gdzie spocznie Jego ciało. Święta wielkanocne to czas przeżywany od Ostatniej Wieczerzy do pustego grobu, nie inaczej. Potem zostaje już tylko radość ze zmartwychwstania Jezusa i celebrujemy ją aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego.
Każda parafia przygotowuje Triduum Paschalne najpiękniej, jak tylko potrafi. Liturgia tych dni jest bardzo rozbudowana i każdy, kto w niej uczestniczy, może zachwycić się jej pięknem i bogactwem Kościoła, które podczas Triduum podane jest w pigułce, a zarazem w największej głębi.
Ruchy i wspólnoty włączają się w przygotowanie śpiewów, komentarzy, budowanie ciemnicy i grobu, wybierani są mężczyźni, którym tak jak apostołom Chrystus, tak im kapłan umyje nogi, by wyrazić prawdę, że powołanie chrześcijanina to miłość polegająca na służbie. Wierni śpiewają psalmy, odczytują Słowo Boże, które zwłaszcza w Wigilię Paschalną jest niezwykle bogate. Przygotowywane są ogniska, które tej wyjątkowej nocy zapłoną, by kapłan mógł poświęcić ogień i pokazać, że Chrystus po to przyszedł na świat, by oświecić każdego człowieka i On jest światłem świata. Każdy z nas może się zaangażować w przygotowanie tych dni, ale najważniejsze, by każdy z nas w tych dniach uczestniczył.

Triduum - rekolekcje na wyjeździe
Świadectwo Pauliny

W wielu ruchach i wspólnotach ważnym elementem rocznej formacji jest przeżywanie Triduum w formie rekolekcyjnej. Wyjeżdża się z domu na ten czas, by w skupieniu i oderwaniu od codziennych obowiązków spotkać się z Bogiem w tych najważniejszych dla chrześcijaństwa dniach. Tak jest m.in. w Ruchu Światło-Życie, gdzie zalecane jest, by każdy z członków wspólnoty choć raz przeżył Triduum Paschalne w formie rekolekcyjnej. - Trzy lata temu byłam na Triduum Paschalnym w formie rekolekcyjnej, były to rekolekcje wyjazdowe. Z tego względu, że w naszej diecezji nie było takich rekolekcji, pojechałam do innej - opowiada Paulina, żona i animatorka oazowa. - Przeżywaliśmy rekolekcje w odosobnionym ośrodku, tylko na liturgię szliśmy do pobliskiego kościoła. Na nasz plan dnia poza liturgią składały się pełna Liturgii Godzin, konferencje, nabożeństwa i własna modlitwa, abyśmy mogli jak najgłębiej przeżyć ten czas. Najczęściej w zabieganiu w domu czy na parafii nie mamy takiej możliwości. Był to wyjątkowy i piękny czas, który kończył się w niedzielę II Nieszporami.

Reklama

Triduum - rekolekcje w parafii
Świadectwo Sebastiana

Niektóre wspólnoty i parafie, by pomóc wiernym w przeżywaniu Triduum Paschalnego, organizują te dni w formie rekolekcyjnej, ale tzw. dochodzonej. Triduum Paschalne przygotowywane jest w parafii jak co roku, ale wzbogacone o dodatkowe konferencje, czuwania modlitewne, adoracje i medytacje zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. - Bardzo cieszyłem się na możliwość przeżycia Triduum w formie rekolekcyjnej - opowiada Sebastian, mąż Pauliny. - Rekolekcje są takim dobrym czasem przygotowania. Połączone z nabożeństwami i liturgią w parafii stanowią całość, dzięki której jeszcze bardziej można się skupić na tym, co przeżywamy, z jednoczesnym większym zrozumieniem, o co tak naprawdę w tych świętach chodzi, bo wcale nie jedynie o święconkę i dzielenie się jajkiem - mówi.
- Triduum w formie rekolekcyjnej, w jakiej uczestniczyłem, odbywało się w Zielonej Górze, wszystkie punkty programu i nabożeństwa były w domu formacyjnym Emaus, zaś liturgie przeżywaliśmy wraz z parafią pw. Podwyższenia Krzyża Świętego - kontynuuje Sebastian. - To, co mnie ujęło, to atmosfera, niemalże rodzinna, panująca podczas całych rekolekcji. Większość uczestników znała się wcześniej, czy to z parafii, czy z oazy w ogóle. Samo Triduum, wszelkie konferencje i nabożeństwa pomogły mi lepiej zrozumieć i niejako jeszcze bardziej zgłębić sens, istotę i wagę świąt Wielkiej Nocy, tym radośniejsze było przeżywanie przy tym liturgii wieczornych wśród innych parafian.

Triduum - w seminarium
Świadectwo Alicji

Rekolekcje, na których był Sebastian, w tym roku odbędą się m.in. w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca w Zielonej Górze. Każdy, kto czuje głód spotkania z Panem, może też skorzystać z przeżywania Triduum Paschalnego wraz ze wspólnotą Seminarium Duchownego w Paradyżu. - Triduum Paschalne to bardzo ważny okres w czasie roku liturgicznego. Jako katoliczka wiem, jak ważne jest przygotowanie się do świąt Wielkanocy, dlatego staram się przeżywać ten czas jak najbliżej Pana - opowiada Alicja. - Oprócz uczestnictwa w rekolekcjach w parafii staram się uczęszczać na inne nauki. Pamiętam rekolekcje w Seminarium Duchownym w Paradyżu, gdzie było czuć sacrum. Doświadczyłam wspólnoty, która chce ze względu na Pana zmienić swoje serce podczas przeżywania męki Pańskiej, jak i odczuwać radość z Jego zmartwychwstania. Po przeżyciu Triduum ma się poczucie jedności z Panem i wielką radość, że towarzyszyliśmy Mu do końca w Jego cierpieniu, jak i radosnym zmartwychwstaniu. Musimy mieć świadomość, że aby zrozumieć radość ze zmartwychwstania naszego Pana, musimy poznać Jego cierpienie, ból, a przede wszystkim musimy mieć świadomość, że cierpiał za mnie i za Ciebie - podkreśla.

Triduum - poznać liturgię

Pozostaje tylko wziąć plan dnia i wyznaczyć sobie czas na pracę i świąteczne przygotowania oraz na spotkania z Jezusem w liturgiach Mszy św. Wieczerzy Pańskiej, Wielkiego Piątku, Wielkiej Soboty i Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.
- Pamiętam czasy, kiedy sam nie chodziłem na Triduum - opowiada Sebastian - i w związku z tym nie czułem zbytnio, dlaczego te święta są tak istotne, ot, należy jedynie pójść do kościoła w niedzielę i poniedziałek. Po swoim pierwszym w pełni przeżytym Triduum w rodzinnej parafii nie wyobrażam sobie już nigdy nie pójść na liturgię Triduum Paschalnego, o ile będę mieć taką możliwość. Rekolekcje połączone z liturgią pomagają, naprawdę przeżyć ten czas, jakże ważny dla nas wszystkich, dlatego szczerze i gorąco polecam, jeśli kiedykolwiek będzie ktoś miał możliwość i czas, niech z tego skorzysta, choćby raz w życiu - zachęca.
Dobrze jest poznać Liturgię Triduum Paschalnego i jej znaczenie. Obszerne informacje na ten temat można znaleźć w artykułach gazet katolickich albo na stronach internetowych, takich jak: www.brewiarz.pl, www.deon.pl, www.mateusz.pl. Na tej ostatniej podane są wszystkie czytania, jakie w tych dniach usłyszymy z ambony.

2014-04-11 14:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Europa powinna powstać z grobu niewiary

Niedziela świdnicka 18/2019, str. 1-3

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

Ks. Grzegorz Umiński, Stanisław Bałabuch

Procesję rezurekcyjną w katedrze świdnickiej poprowadził bp Ignacy Dec

Święta wielkanocne są najważniejszymi świętami chrześcijańskimi. Te trzy dni od wieczora Wielkiego Czwartku do wieczora Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego stanowią jedno wielkie święto, największe święto naszej wiary

Tym, czym jest niedziela dla tygodnia, tym są te trzy dni dla całego roku. W tym czasie adorujemy krzyż Chrystusa, żeby potem cieszyć się Jego zmartwychwstaniem, zwycięstwem nad cierpieniem, nad śmiercią. Poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie wchodzimy w nową, głęboką i trwałą więź z Chrystusem.

Wielkanocnym obrzędom sprawowanym w katedrze świdnickiej przewodniczył ordynariusz bp Ignacy Dec. W homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek podczas porannej Mszy św. Krzyżma Ksiądz Biskup dziękował zgromadzonym kapłanom za ich dotychczasową służbę.

– Chcę zauważyć, że prawdopodobnie jest to dla mnie ostatni Wielki Czwartek, kiedy dane jest mi przemawiać do was jako wasz biskup diecezjalny. W roku przeżywanego piętnastolecia naszej diecezji dziękuję wam za waszą modlitwę, głoszenie Słowa Bożego, sprawowanie Liturgii Świętej, za troskę o chorych i biednych, za zatroskanie o mienie materialne waszych wspólnot parafialnych: świątynie, plebanie, budynki gospodarcze, cmentarze.

W czasie tej Eucharystii kilkunastu kapłanów uhonorowano godnościami kanonickimi. kanonikami EC zostali księża: Leszek Baranowski, Krzysztof Doś, Wojciech Drab, Paweł Kilimnik, Mateusz Pawlica, Ryszard Pasieka, Sebastian Nawrocki, Mariusz Walas, Grzegorz Todorowski. Godność kanonika RM nadano księżom: Marcinowi Czchowskiemu, Janowi Kwiatkowskiemu, Pawłowi Łabudzie, Danielowi Rydzowi, Marcinowi Ogórkowi, Marianowi Malikowi, Jackowi Stali, Pawłowi Paździurowi oraz Grzegorzowi Umińskiemu – sekretarzowi bp. Ignacego Deca. Kanonikami honorowymi Kapituły Katedralnej zostali: Alfred Gryniewicz i Józef Siemasz. O nowych kanoników honorowych powiększyły się również Kapituły Kolegiackie. Do wałbrzyskiej włączono w ten sposób ks. Zbigniewa Chromego, do kłodzkiej – Marka Bordjakiewicza, Adama Łyczkowskiego, Jana Kustasza i Andrzeja Majkę, a do strzegomskiej – Jana Mrowca, Adama Woźniaka i Marka Mielczarka. Nominację na diecezjalnego duszpasterza nauczycieli otrzymał ks. Krzysztof Cora.

Celebrację Triduum Paschalnego rozpoczęto wieczorną Msza Wieczerzy Pańskiej, Paschy Chrystusa, czyli Jego przejścia z życia ziemskiego, przez cierpienie i śmierć na krzyżu i pobyt w grobie do życia chwalebnego w zmartwychwstaniu.

W homilii Ksiądz Biskup pytał, dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Jego zdaniem, jest to spowodowane brakiem modlitwy, niedoceniania mocy Eucharystii. – W naszej diecezji na niedzielną Mszę św. uczęszcza regularnie 30 procent, a w niektórych parafiach nawet i ok. 10 procent mieszkańców. We wschodnich diecezjach naszego kraju czyni to ok. 60-70 procent. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych ojców, szlachetne matki, dobrych nauczycieli.

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku Ksiądz Biskup apelował, byśmy, adorując krzyż Pana, prosili, aby nauczył nas tak przeżywać cierpienie wpisane w nasze życie, aby nie zamykało ono nas na Boga i bliźnich, ale także, aby mój krzyż był drzewem, które owocuje, rodzi życie, miłość. A w czasie Wigilii Paschalnej wskazywał, że życie wieczne zaczyna się już na ziemi. Jest to życie Boże w nas. Jesteśmy przecież świątynią dla Ducha Świętego. W naszym sercu kryje się wiara, mamy kontakt, więź z osobowym Bogiem. Wielkanoc przypomina nam, że mamy dbać nie tylko o piękno życia biologicznego, o zdrowie fizyczne, ale także o jakość życia duchowego, życia wiary, przyjaźni z Bogiem.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. rezurekcyjnej bp Ignacy Dec wskazał, że obchodzone w chrześcijaństwie święta wielkanocne są po to, abyśmy duchowo zmartwychwstali do życia w bliskości z Bogiem, na nowo stali się posłuszni Panu Bogu, Jego słowu, Jego przykazaniom. Przez pielęgnowanie na ziemi naszej przyjaźni z Bogiem winniśmy przyzwyczajać się do przebywania z Bogiem w wieczności.

Zdaniem Księdza Biskupa, Europa powinna zmartwychwstać – powstać z grobu niewiary.

Pasterz Kościoła świdnickiego wskazał w tym kontekście, że w radosny dzień Rezurekcji Chrystusa nie możemy nie zauważyć tego, co dzieje się w bliskim i dalekim świecie.

Chrześcijaństwo w Europie jest mocno zagrożone. W Europie Zachodniej przemienia się świątynie na restauracje, biblioteki, muzea. Słyszymy o pożarach kościołów. 15 kwietnia ofiarą pożaru padła katedra Notre Dame w Paryżu, ikona chrześcijaństwa we Francji i w Europie. Kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że to symbol płonącej Europy. Wielu mówi, że to mocne ostrzeżenie dla naszego kontynentu. Niektórzy pytają, czy będzie odbudowana, czy zostanie odbudowane chrześcijaństwo we Francji, które w pierwszej córze Kościoła stopniało do 5-6 procent? Przywódcy Unii Europejskiej gardzą wartościami chrześcijańskimi i Chrystusa chcą wyrzucić na margines życia, a może nawet na śmietnik historii – akcentował bp Ignacy Dec.

Wskazał, że niepokoimy się także o los chrześcijaństwa i Kościoła w naszym ojczystym domu. Kiedyś wiał do nas nieprzyjazny wiatr ze Wschodu. Przynosił nam do praktykowania utopijną ideologię marksistowską, która przyniosła tyle nieszczęścia ludziom i na naszych oczach poniosła klęskę. Niestety, diabeł nie daje za wygraną. Podejmuje nadal beznadziejną walkę z człowiekiem. Od pewnego czasu wieje utopijny wiatr, tym razem z Zachodu, wieje od przefarbowanych zwolenników wspomnianej ideologii marksistowskiej. Marksizm ideologiczny zamieniono na marksizm kulturowy; walkę klas na walkę płci. Promuje się ideologię gender, a w niej seksualizację dzieci. Zmierza się w poszczególnych krajach zachodnich do legalizacji: aborcji, eutanazji, związków partnerskich. Wszystko to nie podoba się Panu Bogu. Święta wielkanocne przypominają nam, że potrzebne i możliwe jest zmartwychwstanie, powrót do życia Bożego w wierze i miłości do Pana Boga, powrót do prawideł moralnych, które Bóg nam dał, abyśmy żyli w światłości: w prawdzie i miłości. Jeśli nie możemy inaczej, to wspierajmy tę sprawę naszą modlitwą.

Do tego, abyśmy świat czynili lepszy, bardziej bezpieczny i sprawiedliwy, potrzeba zdrowego lekarstwa. Tym najlepszym lekarstwem jest prawo Boże, zwłaszcza Ewangelia Jezusa Chrystusa. Oparcie życia ludzkiego: osobistego, rodzinnego narodowego i międzynarodowego, oparcie kultury gospodarki i polityki na wskazaniach Chrystusa jest nadzieją na lepszy świat. Jest także drogą do wiecznego utrwalenia naszego ludzkiego życia w Bogu. Zmartwychwstały Chrystus prowadzi nas do końcowego zmartwychwstania. To jest najważniejszy cel naszego pobytu na ziemi – akcentował, kończąc rezurekcyjną homilię, bp Ignacy Dec.

Bp Adam Bałabuch przewodniczył Liturgii Paschalnej w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy. W homilii wskazał, że tej nocy wszędzie na ziemi Kościół czuwa i na nowo przeżywa najważniejsze etapy historii zbawienia. – Czuwając w tę świętą noc, pochylamy się nad tekstami Pisma Świętego, które ukazują zarys Bożego zamysłu od Księgi Rodzaju po Ewangelię, a wraz z historycznymi obrzędami, poświęceniem ognia i wody nadają tej szczególnej uroczystości wymiar kosmiczny. Całe stworzenie jest wezwane do tego, by w tę noc czuwać przy grobie Chrystusa – stwierdził kaznodzieja.

Natomiast w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. rezurekcyjnej w parafii pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Wałbrzychu Ksiądz Biskup podkreślił, że kiedy właściwie zaczniemy przeżywać Eucharystię, to pojmiemy, co Bóg przekazuje nam przez naszą wiarę, a mianowicie daje nam najwspanialszy dar z wszystkich – największą istniejącą miłość. – Zakosztowawszy Jego miłości, odkryjemy, że warto dla niej żyć, wszystko za nią oddać. Wówczas spojrzymy na nasze życie ziemskie we właściwej perspektywie. Odtąd ważna będzie tylko wieczna miłość Boga i w niej nasze życie na ziemi uzyska sens i właściwy kierunek – akcentował bp Adam Bałabuch.

CZYTAJ DALEJ

Papież: nie wierzę szatanowi, ale wierzę i wiem, że istnieje

2020-02-18 14:42

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

Obecność szatana w naszym życiu jest realna. Niektórzy twierdzą, że szatan nie istnieje, lecz że to my sami mamy w sobie na skutek różnych schorzeń tę tendencję do zła. To prawda, że jesteśmy zranieni, ale prawdą jest również to, że szatan istnieje i nas zwodzi – powiedział Papież w pierwszym odcinku nowego cyklu rozważań we włoskiej telewizji katolickiej TV2000. Tym razem są one poświęcone wyznaniu wiary: Credo.

Franciszek odniósł się do faktu, że chrzcielnemu wyznaniu wiary towarzyszy też wyrzeczenie się szatana. Zaznaczył, że przy tej okazji, nie mówimy, że wierzymy w szatana, bo to by oznaczało, że się mu zawierzamy. Wierzę jednak, że szatan istnieje, wiem że istnieje i muszę się przed nim bronić, przed jego zwodzeniem – dodał Papież.

Pierwszy odcinek papieskich rozważań nad Credo zaczyna się od pytania, czy w obliczu postępującej sekularyzacji wiara ma w ogóle szansę na przetrwanie. Franciszek przypomniał, że wielokrotnie w historii wydawało się, że chrześcijaństwo musi przeminąć. Wystarczy wspomnieć oświecenie czy nawet prześladowania chrześcijan w starożytnym Rzymie, kiedy sądzono, że pierwsi chrześcijanie będą też ostatnimi. Dzieje się tak – mówił Franciszek - bo stale trwa proces wymierzony w chrześcijaństwo, chcący je unicestwić, bo chrześcijaństwo jest postrzegane jako zagrożenie, „zagrożenie zaczynu”. Chrześcijaństwo tymczasem przetrwało, jednakże nie dzięki odniesionym sukcesom, lecz dzięki wytrwałości chrześcijan w konfrontacji ze światowością, z duchem tego świata.

Franciszek podkreślił, że rozwój chrześcijaństwa zależy od świętych, którzy zrozumieli, że Bóg jest ojcem, a nie jakimś czarodziejem z cudowną różdżką. Zaznaczył, że bardzo ważne jest, jaki obraz Boga przekazujemy naszym dzieciom. Jak najwcześniej muszą zrozumieć, że Bóg jest kochającym ojcem. Odwołując się do swego duszpasterskiego doświadczenia, Papież przyznał, że dziś wielu ludziom trudno się zwracać do Boga jak do ojca, bo ich doświadczenie ojca nie jest dobre, często zostali przez niego porzuceni.

CZYTAJ DALEJ

Białystok: warsztaty duszpasterskie dla księży poświęcone uzależnieniom

2020-02-19 19:43

[ TEMATY ]

uzależnienia

©freshidea – stock.adobe.com

W Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym w Białymstoku zakończyły się dwudniowe warsztaty formacyjno-pastoralne dla księży archidiecezji białostockiej poświęcone profilaktyce różnego rodzaju uzależnień. Tegoroczne spotkanie, przygotowane przez Zespół ds. Stałej Formacji Kapłanów we współpracy z Katedrą Teologii Katolickiej UwB, podobnie jak ubiegłoroczne poświęcone seksualności, wpisuje się w działania Kościoła na rzecz ochrony dzieci i młodzieży.

Warsztaty prowadzili terapeuci z Ośrodka Profilaktyki i Terapii dla Młodzieży i Dorosłych „Etap”, współpracującym z białostockim Stowarzyszeniem Pomocy Rodzinie „Droga”. Zajęcia obejmowały trzy prelekcje dotyczące rodzajów, przyczyn oraz sposobów przeciwdziałania uzależnieniom.

Prezes Stowarzyszenia „Droga”, o. Edward Konkol SVD, pracujący od lat z osobami uzależnionymi, podkreślał zróżnicowanie pomiędzy osobą a jej chorobą. Zaznaczał, że są oni często „swoiście skonstruowani, podatni na zranienia i najczęściej z zaburzonym poczuciem własnej wartości”.

Krzysztof Paliński, doświadczony terapeuta uzależnień, przedstawił poszczególne ich rodzaje: od alkoholu, narkotyków i zmodyfikowanych narkotyków (tzw. dopalaczy), leków, hazardu, pornografii, zakupów, internetu i korzystania z mediów społecznościach, okaleczania się i innych. Wyjaśnił ich złożone w sensie psychologicznym podłoże, choć wszystkie one – jak tłumaczył – w badaniach neurologicznych dają taki sam obraz choroby.

Prelegent wskazywał, że każde uzależnienie jest zaburzeniem psychicznym, sprawiając, że człowiek traci niezależność wewnętrzną i komunikację z otoczeniem. „Pierwszą ofiarą uzależnienia jest sam człowiek” – stwierdził, wskazując na jego skutki fizyczne i psychiczne. Tłumaczył również, co sprzyja uzależnieniom, wymieniając m.in. przekaz kulturowy, dziedziczenie genetyczne oraz przyczyny wewnętrzne (psychiczne). Wskazywał, jak rozeznać moment, w którym można mówić uzależnieniu i o jego mechanizmach.

Na zakończenie wystąpienia przytoczył „Elementarz nadziei”, który stosowany jest w terapii i może pomóc osobom uzależnionym wyjść z nałogu.

Elżbieta Powichrowska, dyrektor Młodzieżowego Ośrodka „Etap”, mówiła o profilaktyce uzależnień. Jako najczęstsze przyczyny zachowań ryzykownych wśród młodzieży wskazała brak dialogu i więzi emocjonalnej, nieumiejętność komunikowania uczuć oraz zaburzone poczucie własnej wartości.

Wymieniła również podstawowe błędy wychowawcze, które mogą sprzyjać powstawaniu uzależnień: podkreślanie złych nawyków czy cech, a niewydobywanie dobrych; porównywanie z innymi oraz „etykietowanie”. Podkreślała, jak ważny jest dialog motywujący, akceptacja, empatia oraz wydobywanie z młodego człowieka dobra.

„Problematyka uzależnień współcześnie dotyka wiele różnych środowisk, jak również poszerza się zakres uzależnień – podkreślał bp Henryk Ciereszko, przewodniczący Zespołu ds. Formacji Duchowieństwa. - Jako kapłani jesteśmy w tych środowiskach – pracujemy z dziećmi, z młodzieżą, z rodzinami. Ludzie przychodzą do nas ze swoimi problemami, dlatego tak ważne jest wiedzieć, jak im pomóc, jaki im radzić, gdzie ich skierować, jak pomóc im znaleźć fachową pomoc” - mówił biskup.

Duchowny wskazywał, że problem uzależnień dotyka także duchownych „Dlatego my, jako kapłani, musimy być również świadomi tych zagrożeń i wiedzieć, jak sobie nawzajem pomagać” – stwierdził.

Zapowiedział przeprowadzenie w archidiecezji białostockiej pogłębionych szkoleń dla zainteresowanych kapłanów i stworzyć grupę towarzyszenia, wiedzieć jak sobie i innym pomagać – dodał duchowny.

Podsumowując dwudniowe warsztaty abp Tadeusz Wojda podkreślił, że osoby duchowne, żyjąc w świecie są również dotykane jego problemami. "Jako kapłani jesteśmy zobowiązani do stanięcia w pierwszym szeregu w walce z uzależnieniami, które nas tak bardzo dotykają. Dlatego każda tego typu formacja, która poszerza nam pole ich widzenia, daje nam, choćby najprostsze narzędzia do ręki, aby podjąć z nimi walkę" – mówił arcybiskup.

Doroczne warsztaty dla kapłanów archidiecezji białostockiej dotyczą aktualnych zagadnień i problemów duszpasterskich oraz są okazją do poszerzania wiedzy i wypracowania wspólnych stanowisk i postulatów do przyszłej realizacji w parafiach. W tegorocznych warsztatach duszpasterskich uczestniczyło ponad 300 kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję