Reklama

Zaklejanie okna uwięzionemu prymasowi... (2)

2014-05-20 15:42

O. Gabriel Bartoszewski OFMCap, Marian Piotr Romaniuk
Niedziela Ogólnopolska 21/2014, str. 15-17

Archiwum

Podczas badań nad opracowaniem dokumentacji o heroiczności cnót sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego odkryto nieznane materiały z okresu jego uwięzienia w Rywałdzie Królewskim

Po brutalnym aresztowaniu i uwięzieniu Prymasa w celi klasztoru Kapucynów w Rywałdzie Królewskim z przekonaniem, że nikt się o tym nie dowie, w trzecim dniu Ksiądz Prymas w swoich „Zapiskach więziennych” zamieścił informację: „«Pan osłaniał bibułkami szyby moich okien, żeby kto nie dostrzegł Prymasa Polski. Tych okien nikt nie zdoła przed światem ukryć. I tak wszyscy będą wiedzieli, gdzie mnie więzicie». «Przesada» – wygłosił mój rozmówca. «Nie przesada, tylko stwierdzenie rzeczywistości, której wy nie znacie, bo zamykacie na nią oczy. Pozycja Prymasa Polski więcej znaczy w świecie aniżeli każdego innego hierarchy na Wschodzie Europy; i na to rady nie ma. Świat interesuje się losami każdego kardynała – i na to również rady nie ma. Kto zna choć odrobinę Europę, wie, że to nie są pojęcia martwe. Trzeba wielkiego zaślepienia, by strzelać do obywatela z ciężkich dział, zamiast użyć ludzkiej mowy»” (28 września 1953 r.).

Dziennik Stolicy Apostolskiej „L’Osservatore Romano” w dniu 3 października 1953 r. rozpoczął publikowanie tekstów protestu wielu znaczących osób i grup społecznych przeciw aresztowaniu Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Obok omówionej w pierwszej części artykułu audiencji korpusu dyplomatycznego u papieża Piusa XII w dniu 19 listopada 1953 r., na szczególną uwagę zasługuje wielka manifestacja Akcji Katolickiej w Rzymie w obronie heroicznych wyznawców wiary. Przewodniczył jej wikariusz Rzymu kard. Clemente Micara. Oto jej opis podany przez „L’Osservatore Romano” z 23-24 października 1953 r.:

Reklama

„W godzinach rannych w Teatrze Adriano zgromadziła się wielka rzesza katolików świeckich, którzy manifestowali na rzecz Kościoła milczenia. Znaczną część zgromadzenia stanowili członkowie Akcji Katolickiej. Godzinę wcześniej zainstalowano głośniki na Piazza Cavour, gdzie zebrała się wielka rzesza ludzi oczekujących na przemówienie naczelnego przewodniczącego Akcji Katolickiej prof. Luigiego Geddy.

Wewnątrz teatru na scenie rzucał się w oczy wielki krucyfiks, obok gałązka cierniowa i napis: ZJEDNOCZENI Z KARD. WYSZYŃSKIM I WSZYSTKIMI, KTÓRZY PRZEBYWAJĄ W WIĘZIENIACH, ZNANYMI I NIEZNANYMI, KTÓRZY CIERPIĄ ZA WOLNOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ. Za stołem prezydialnym zasiadł kard. Micara, a wokół dostojni członkowie: kard. Luigi Traglia, abp Ettore Cunial, abp Józef Gawlina i prof. Gedda, asystenci i przewodniczący głównych grup Akcji Katolickiej. Wśród znaczących gości byli m.in.: ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Kazimierz Papée i syndyk Rzymu.

Prof. Gedda wygłosił przemówienie, wiele razy przerywane gromkimi oklaskami. Zaznaczył, że «dwa tysiące lat wcześniej chrześcijanie stworzyli wspólnotę ludzi wolnych, którzy mają poczucie braterstwa, ponieważ są synami tego samego Ojca. Wspólnota ta nazywa się Kościołem Jezusa Chrystusa i przyrównana jest do organizmu ludzkiego, jak pouczał św. Paweł – gdy jeden członek cierpi, całe ciało odczuwa ból (por. 1 Kor 12, 26). Tak my, katolicy całego świata, gdy jeden męczennik upada, każdy chrześcijanin jest zamoczony krwią, którą czci, ponieważ dotyka Chrystusa. Z tych racji lud rzymski wyraża swoją dumną solidarność z narodem polskim, z którym ma poczucie więzi religijnej i wolności. W tym momencie trzeba zaznaczyć, że w Polsce jest 96 proc. katolików, którzy inspirowali rozwój sztuki i kultury, wydali licznych świętych (…)».

Prof. Gedda odniósł się do kard. Wyszyńskiego, który nie mógł przyjąć kapelusza kardynalskiego i własnego tytułu [do bazyliki] w Rzymie, dlatego stał się symbolem zniewolenia: «Kapelusz kardynalski jest znakiem męczeństwa, czego kard. Wyszyński już dał dowód. Stał się znakiem wyznania wiary i męczeństwa Narodu Polskiego. Była to ostatnia stacja Drogi Krzyżowej. Pierwszą była Ukraina, potem Litwa, Estonia, Albania, Jugosławia ze sławnym męczennikiem kard. Alojzym W. Stepinacem; Czechosłowacja, gdzie został aresztowany arcybiskup Pragi Josef Beran; Węgry z kard. Józsefem Mindszentym, Rumunia, Bułgaria, Chiny, Korea i Niemcy Wschodnie. Czternasta stacja to męczeństwo katolickiej Polski. Prawdziwie jest to nowa Kalwaria, gdzie Kościół cierpi pod ciężkim jarzmem reżimu komunistycznego. Jest to historia, która się powtarza w ciągu wieków. Ponieważ Kościół pielęgnuje prawo Boskie i broni wolności sumienia, to ’bestia’ stara się go zniszczyć.

Wszyscy męczennicy każdego narodu zniewolonego komunizmem, kardynałowie, biskupi, kapłani i wierni w tym momencie zasługują na naszą wdzięczność.

– Wierzę – powiedział prof. Gedda – że przykład Mindszentego, Stepinaca, Wyszyńskiego i Berana powinien być konkretnym i przemawiającym przykładem. (…)

Nasze spotkanie odbywa się w kilka dni od chwili, gdy najwyższy Pasterz przyjął ambasadorów 40 państw, którzy złożyli wyrazy współczucia z racji uwięzienia kard. Wyszyńskiego. Również my chcemy to współczucie wyrazić, tak jak ambasadorowie w imieniu narodów, my w imieniu wszystkich rzymian. Czujemy, że komuniści, wtrącając trzech kardynałów i setki biskupów do więzienia, chcą uwięzić Papieża. Chcemy im powiedzieć, że katolicy nie śpią jak Apostołowie w Getsemani, że nadejdzie dzień wolności dla narodów słowiańskich i łacińskich. Mamy tę pewność, za kilka dni zostanie bowiem otwarty Rok Maryjny. Duch wiary, nadziei i miłości powieje w dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny z Bazyliki Matki Bożej Większej i popłynie do klasztoru w Częstochowie».

Po przemówieniu prof. Geddy głos zabrał kard. Micara. Podziękował mówcy za wspaniałe słowa i mieszkańcom Rzymu za wspaniałe wyznanie wiary oraz za solidarność z tymi, którzy walczą i cierpią w obronie godności ludzkiej i swoich najświętszych praw:

«Nasza myśl w tym momencie biegnie do wszystkich wspaniałych narodów, które cierpią i są gnębione. (…) Do wszystkich kapłanów, zakonników, biskupów i dwóch kardynałów pozbawionych wolności, przebywających w ciężkich więzieniach, jak to wynika z przemówienia Papieża do korpusu dyplomatycznego. Te cierpienia wyryły w sercu Ojca Świętego nową ranę. (…) Wy, rzymianie, którzy jesteście bliscy Ojcu Świętemu jako synowie jego umiłowanej diecezji – kończył wikariusz Rzymu – chciejcie zacieśnić dziś jeszcze ściślejszą więź z Papieżem. Módlcie się za Papieża, aby Pan skrócił te bolesne doświadczenia Kościoła. (…)».

Manifestacja została zakończona odśpiewaniem wyznania wiary na stojąco przez to liczne i wspaniałe zgromadzenie, któremu kard. Micara udzielił apostolskiego błogosławieństwa”.

Aresztowanie przez polskich komunistów kard. Stefana Wyszyńskiego odbiło się także głośnym echem w innych krajach katolickiego Zachodu. M.in. kard. Bernard William Griffin, arcybiskup Westminsteru, w dniu 4 października 1953 r. w kościele Naszej Pani w Muswell Hill w Londynie wygłosił znamienne kazanie z okazji 25-lecia odprawienia Mszy św. w tej świątyni. Zapowiedział, że papież Pius XII ogłosił Rok Maryjny z okazji 100-lecia ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Nawiązał też do sytuacji panującej w Polsce i uwięzienia kard. Stefana Wyszyńskiego. W mocnych słowach zaznaczył: „W imieniu katolików Wielkiej Brytanii ogłaszamy uroczysty protest przeciw aresztowaniu Prymasa Polski. Jesteśmy pełni uznania dla jego odwagi i odporności wobec szatańskich ataków na Kościół, pełni szacunku dla jego cierpliwej postawy wobec ustawicznej prowokacji, i odrzucamy zarzuty, że Kardynał działał przeciw interesom państwa. Ofiarujemy narodowi polskiemu szacunek i zapewnienie o naszej modlitwie w okresie prześladowań. Przemawiamy mocno nie po to, by prowokować nowe ataki przeciw nim, ale z obawy, że nasze milczenie byłoby usprawiedliwieniem ich postępowania. (…) Naród polski, podobnie jak nasz naród, odznacza się wielkim nabożeństwem do Matki Bożej. Podczas zbliżającego się Roku Maryjnego prośmy, aby Nasza Pani pocieszyła i dała siłę prześladowanym katolikom Kościoła milczenia” („L’Osservatore Romano” nr 273/1953, s. 2).

Serię tych protestów w dzienniku watykańskim otwiera komunikat kard. Clemente Micary, opublikowany w pierwszej części niniejszego artykułu. Dla zobrazowania skali protestów różnych osobistości i instytucji poniżej publikujemy teksty niektórych z nich:

• W imieniu Dziekana Kolegium Kardynalskiego składam Waszej Świątobliwości wyrazy współczucia z racji brutalnego i niesłychanego ataku na członka Senatu Kościoła Stefana Kardynała Wyszyńskiego, arcybiskupa Gniezna i Warszawy. Wyrażamy najwyższy protest z racji pogwałcenia elementarnych praw ludzkich i Boskich. Członkowie Kolegium Kardynalskiego zanoszą modlitwy za Waszą Świątobliwość, aby Bóg miłosierny umocnił Go w tym wielkim bólu. Oby Bóg jak najszybciej przywrócił wolność naszemu Współbratu i umocnił miejscowy Kościół tak bardzo doświadczony.
Kard. Clemente Micara w zastępstwie Dziekana Kolegium Kardynalskiego

• Waszej Świątobliwości w imieniu duchowieństwa i wiernych diecezji Kolonia wyrażam najgłębsze wyrazy współczucia z racji uwięzienia J.E. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Protestujemy przeciw niesprawiedliwości wyrządzonej Kościołowi i cierpimy razem z Kościołem prześladowanym. Modlimy się, aby Bóg udzielił łaski i siły biskupom, kapłanom i wiernym w tym doświadczeniu.
Kard. Joseph Frings, arcybiskup Kolonii

• W obliczu nowego gwałtu zadanego Kościołowi i pogwałcenia jego praw katolicy z Bolonii wyrażają zdecydowany protest, pozostając najściślej związani z Urzędem Waszej Świątobliwości, i modlą się, aby zwyciężyła sprawa Boża.
Kard. Giacomo Lercaro, arcybiskup Bolonii

• XXVII Zgromadzenie Społeczne Katolików Włoskich, otrzymawszy wiadomość o uwięzieniu Kardynała Arcybiskupa Warszawskiego, składa Waszej Świątobliwości wyrazy najgłębszego współczucia, wyraża protest przeciw zniewadze wyrządzonej hierarchii kościelnej i uprasza łaski Bożej o obronę i tryumf Kościoła katolickiego.
Kardynałowie: Giuseppe Siri i Ernesto Ruffini

• Przełożony Generalny Zakonu Karmelitów Bosych w imieniu Zakonu wyraża współczucie Waszej Świątobliwości z racji nowych prześladowań Kościoła oraz aresztowania kard. Stefana Wyszyńskiego, które zraniło Wasze ojcowskie serce, i prosi Pana za pośrednictwem Dziewicy Maryi przez Was tak wychwalanej, aby Jej Serce zatryumfowało wszędzie, umacniając dusze, a szczególnie serce Waszej Świątobliwości.
Fr Silverio di Santa Teresa OCD

• Rada Diecezjalna Rzymu wyraża oburzenie i protest z racji zamachu na wolność kard. Stefana Wyszyńskiego i obrazę Kolegium Apostolskiego. Prosi wszystkie niżej podpisane ugrupowania, by rozpoczęły modlitwy przebłagalne dla umocnienia Waszej Świątobliwości. Odnawia braterską wolę rozszerzania zasad chrześcijańskich, źródła prawdziwej cywilizacji.
Salvator Zambelli

• Prezydium Diecezjalne G.I.A.C. Udine w imieniu 12 tysięcy młodych katolików uczestniczy w wielkim bólu Waszego ojcowskiego serca z racji nowych prześladowań przeciw Biskupom i Kardynałowi katolickiej Polski. Uprasza u Boga chrześcijańską siłę dla niewinnych ofiar ateistycznego komunizmu.
Przewodniczący, Asystent

• Mężczyźni Katoliccy Diecezji Guastalla wyrażają słowa protestu i potępienia przeciw prześladowaniu Kardynała i Biskupów polskich. Atak ten odnosimy do Ojca Świętego i Hierarchii Katolickiej.
Prezydium Diecezjalne

• Profesorowie Katoliccy Rzymu wyrażają głęboki ból z racji świętokradczej zniewagi Kościoła Jezusa Chrystusa przez aresztowanie Stefana Kardynała Wyszyńskiego i przekazują Waszej Świątobliwości wyrazy głębokiego szacunku i oddania.

• My, Pracownicy, Prezes, Asystent ACLI parafii Aniołów Stróżów w Rzymie, poruszeni zniewagą wyrządzoną braciom Polakom, których Prymas stał się ofiarą komunistycznej nienawiści szatańskiej, przedkładamy Waszej Świątobliwości wyrazy pociechy i modlitwy, prosząc o apostolskie błogosławieństwo, dając dowód chrześcijańskiej więzi mas robotniczych.

Do 5 grudnia 1953 r. do Watykanu nadesłano aż 3187 petycji, telegramów i listów z żądaniem uwolnienia polskiego kardynała. Tak więc przez dwa miesiące dziennik watykański publikował na pierwszych stronach teksty telegramów przesyłanych na ręce Piusa XII. Ich kopie przekazane zostały do Centrali Duszpasterstwa Polskiego w Rzymie przy Via delle Botteghe Oscure (zob. „Duszpasterz Polski Zagranicą” nr 2/1954, s. 169).

Oto krótkie zestawienie liczbowe protestów, obrazujące skalę zainteresowania wolnego świata losami Prymasa Polski:
• przedstawiciele państw – 12
• kardynałowie – 74 (niektórzy kardynałowie przesyłali po kilka telegramów jako przełożeni różnych instytucji kościelnych)
• arcybiskupi i biskupi – 606
• kapituły katedralne – 34
• zakony i zgromadzenia męskie – 142
• zgromadzenia żeńskie – 269
• parafie – 697
• uczelnie – 115
• organizacje – 1207

I jeszcze wykaz przedstawicieli państw odległych od Polski, którzy przesłali telegramy do Ojca Świętego Piusa XII w imieniu własnych rządów i narodów:
• Joseph P. Walshe, ambasador Irlandii przy Watykanie i dziekan korpusu dyplomatycznego
• Ambasador Menchaca Aramburu w imieniu rządu i narodu Peru
• Frank Aiken, minister spraw zagranicznych Irlandii
• Juan Vicente Lecuna, ambasador Wenezueli
• Alfredo Galindo Quiroga, ambasador Boliwii
• Poselstwo Liberii przy Watykanie
• Pierre L. Liautaud, sekretarz spraw zagranicznych Haiti
• Minister Spraw Zagranicznych Salwadoru
• Ambasador Libanu
• Gubernator stanu brazylijskiego De Minas Gerais
• Federico Chaves, prezydent Paragwaju.

Na początku przytoczyliśmy relację z jednego z ważniejszych wieców w obronie uprowadzonego i uwięzionego Prymasa Polski. Tych spotkań było znacznie więcej. Nie odniosły oczekiwanego przez wszystkich rezultatu, niemniej dzięki nim cały wolny świat dowiedział się o prześladowaniu Kościoła w Polsce przez komunistów, którzy nie wahali się nawet aresztować i uwięzić sługę Bożego Stefana Wyszyńskiego. Oficjalna nota dyplomatyczna, którą Kazimierz Papée jako ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej prawdopodobnie przesłał w imieniu Piusa XII do Warszawy, nie znalazła zrozumienia wśród polskiego rządu komunistycznego. Nie mamy potwierdzenia tego faktu w dokumentach, a znamy go jedynie z relacji osób trzecich.

Tagi:
dokument

Reklama

Pierwszy z trzech

2019-08-21 11:24

jk
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 52

Film Rona Howarda o Luciano Pavarottim, uważanym za jednego z najważniejszych tenorów w historii, reklamowany jako biografia mistrza, w rzeczywistości stał się hagiografią, dobrze opowiedzianą baśnią o gwieździe opery, która prawie nie miała skaz. Nawet jeśli były – zdaje się twierdzić Howard – nie miały wpływu na całość obrazu. Gdy zbliża się jakaś kontrowersja, reżyser wie, jak przerwać, zmienić temat, wkleić fragment koncertu, wypowiedź itp. Grunt to pozytywne emocje. Ułatwia to szybki montaż, gdy sceny, rozmówcy, wątki zmieniają się w jednej chwili. Sporo czasu film poświęca menedżerom artysty, pokazując, jak byli ważni. Pierwszy, Herbert Breslin, doprowadził do jego popularności w USA, a to niełatwe. Drugi – Tibor Rudas uczynił Pavarottiego bożyszczem tłumów za sprawą projektu Trzej Tenorzy. Miał być tylko jeden wspólny show, ale Pavarotti, José Carreras i Plácido Domingo porwali publiczność. A najbardziej, rzecz jasna, Pavarotti.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Piesze pielgrzymowanie - jasnogórska ewangelizacja

2019-08-23 14:13

mir / Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

Letnie pielgrzymowanie na Jasną Górę wciąż postrzegane jest jako fenomen, m.in. ze względu na masowość, różnorodność środków, szeroki przekrój uczestników, wieloraką realizację zadań duszpasterskich i przede wszystkim, w laicyzujących się społeczeństwach - wielkie świadectwo wiary i przywiązania do Chrystusa i Jego Kościoła . W tym roku odnotowano wzrost liczby pątników; nie tylko w grupach pieszych, ale też rowerowych i biegowych.

Bożena Sztajner/Niedziela

Nie ludyczność, nie zabawa, a pokuta i uwielbienie Boga

- Cuda się dzieją, ludzie się nawracają – opisują swoje doświadczenia pielgrzymkowe jasnogórscy pątnicy. O swoim spotkaniu z paulinem o. Maksymilianem i spowiedzi z całego życia opowiadał Wojtek z pielgrzymki wrocławskiej. To już druga jego pielgrzymka, a poszedł „podziękować Maryi za nawrócenie”. Agnieszka z grupy akademickiej „Wawrzyny” przyznała, że przez kilka lat nie chodziła do kościoła. Mimo wielu ofert ciekawych wyjazdów, zdecydowała się wyruszyć na pielgrzymkę – Pielgrzymka to jest wspaniały czas, żeby poznać Kościół od zupełnie innej strony, od strony Kościoła Powszechnego, czyli tego, który tak naprawdę jest stowarzyszeniem grzeszników, którzy uwielbiają Boga. Patrząc od tej strony, w drodze, można to zobaczyć, dotknąć i chcieć w tym uczestniczyć, czyli naprawdę się odnaleźć w Kościele – tłumaczyła młoda pątniczka.

W pielgrzymce dominikańskiej z Krakowa po raz pierwszy znalazł się Michał, na co dzień pracujący zagranicą, a w czasie pielgrzymki opiekujący się niepełnosprawnym Robertem z Katolickiego Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół KLIKA. Na końcu wędrówki wyraził wielką wdzięczność, że dzięki wspólnocie dominikańskiej i niepełnosprawnym przyjaciołom, mógł zobaczyć piękno świata – Chciałem się nawrócić. Nie wiem, czy jestem osobą wierzącą. Przyniosłem tę intencję tutaj, ponieważ chciałbym coś zmienić w swoim życiu, mam ostatnio dużo problemów, kryzys wiary i przyszedłem z tym do Matki Bożej, bo gdzie jak nie tutaj - opowiadał młody pielgrzym.

- Ludzie są głodni Słowa Bożego – oceniał kapucyn br. Sebastian Piasek z pielgrzymki siedleckiej. Stąd powodzenie grup biblijnych i medytacyjnych. Ta ostatnia „zadebiutowała” w Warszawskiej Pieszej Pielgrzymce Metropolitalnej. Prowadzona była przez jezuitów; można było w niej znaleźć wiele elementów z duchowości ignacjańskiej, w tym rachunek sumienia czy spotkania w małych grupach.- Ludzie potrzebuje głębi, nawet czasem zamilczeć, by usłyszeć Boga – podkreślił o. Andrzej Błędziński SJ.

Po raz drugi na trasę wyruszyła „grupa biblijna” w pielgrzymce wrocławskiej. W drodze wykorzystywana jest wielowiekowa metoda przeżywania Słowa Bożego w formie Lectio divina (czytanie – medytacja – modlitwa – kontemplacja). - „W duchu pokuty chcemy wynagradzać za grzechy nasze i całego świata oraz prosić o potrzebne łaski dla nas, dla naszych bliskich, dla młodego pokolenia i Kościoła powszechnego” – reklamowali się bibliści i chętnych nie zabrakło . Grupa ta nie ma też tradycyjnej specjalnej sekcji muzycznej. Po drodze modlono się kanonami z Taizé.

Wszyscy pielgrzymi podkreślali niezwykłe przeżycie, jakim były pielgrzymkowe wieczory uwielbienia, gdzie często na prowizorycznym ołtarzu mogli adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Często Najświętszy Sakrament „wędrował” także w grupach.

Ks. Piotr Wachowski, przewodnik grupy akademicko –młodzieżowej „przeźroczystej” pielgrzymki bydgoskiej zauważył, że dla wielu młodych ludzi wyruszenie na pielgrzymkę to wielkie wyzwanie, ale siła wspólnoty jest na tyle „przekonująca, życiodajna i siłotwórcza”, że pozwala przezwyciężyć wszelkie słabości i kryzysy. - Więc warto namawiać i robić wszystko, żeby ci młodzi ludzie poszli – przekonywał duszpasterz akademicki.

- W tym roku przyszliśmy prosić Maryję by pomogła nam rozwalić kamyki naszych wad i grzechów - powiedział Rafał, jeden z lubomskich pątników. W drugim dniu rekolekcji w drodze pielgrzymi uklęknęli przed Najświętszym Sakramentem z kamykiem w dłoni zabranym w drodze a symbolizującym jeden z popełnianych przez siebie grzechów. - Przyniesiony na Jasną Górę pęka on w Bożej miłości i przebaczeniu - mówili o tym doświadczeniu.

W pielgrzymce kieleckiej przyszedł także raper Piotr Kowalczyk–Tau. – Jestem. Jak co roku pragnę zbliżać się do Boga jeszcze bardziej; nigdy dość, cały czas czuję niedosyt, cały czas pragnę rozszerzać swoje serce, uwrażliwiać się na Boga, na bliźniego, być lepszym ojcem, mężem – powiedział muzyk.

Wobec pojawiających się w ostatnim czasie aktów profanacji symboli religijnych, Eucharystii i Wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, ataków na nauczanie katolickie, piesi pielgrzymi odpowiedzieli żarliwą modlitwą wynagradzającą i pokutą.

Wejścia pieszych pielgrzymek na Jasną Górę maja zawsze maja imponującą oprawę, towarzyszy temu dużo zabawy, śpiewu, taniec, niekiedy odpalanie kolorowych rac, bo jak tłumaczył bp Jacek Kiciński ( w tym roku po raz 19-ty na pielgrzymce) „to są gody, jesteśmy przed tronem naszej Matki, ale w samej drodze jest dużo refleksji, zasłuchania, ale też cierpienia, obolałych nóg”.

Są i łzy. Nie smutku ani bólu - "łzy jasnogórskie" to znak niezwykle intensywnych przeżyć ducha.

Tomek, student kulturoznawstwa i filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z pielgrzymka bydgoską szedł po raz szósty. – Najważniejszy jest ten moment, kiedy nagle skręcamy z ulicy i pojawia się Jasna Góra. Łzy się same cisną do oczu – opowiadał student. „Jasnogórskie łzy” nazwał swego rodzaju cudem – „to jest absolutnie niepowtarzalne, człowiek jest w stanie wyjść z domu, iść 11 dni, tylko po to, by spojrzeć na Cudowny Obraz”. Tomek podkreślił też, że pielgrzymka to przede wszystkim pogłębienie relacji z Bogiem, także poprzez to, że „odnajdujemy Go też w każdym z członków grupy, w tej wspaniałej pielgrzymkowej rodzinie, a `cuda` są przy okazji” – zauważył.

O wielkim świadectwie wiary uczestników pielgrzymek mówił ks. Janusz Miąso, antropolog kultury i profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, z zamiłowania pielgrzym pieszy i rowerowy. – Jestem zbudowany wiarą świeckich. Do kapłanów – jeżeli chcecie się umocnić, to jedźcie ze świeckimi na pielgrzymkę rowerową albo wybierzcie się na pieszą–apelował ks. Miąso. Zwrócił uwagę na ogromną siłę wspólnoty i modlitwy, które pomagają przetrwać kryzysy i wlewają w ludzkie życie wiele nadziei.

Dobre buty, dobry program

Grupy, zarówno piesze, jak i rowerowe i biegowe, podejmowały w swoich „duchowych planach” program roku duszpasterskiego w Polsce: „W mocy Bożego Ducha”. Rozważano tajemnice obecności Ducha Świętego w życiu Kościoła i życiu katolika, dlatego tegoroczne pielgrzymowanie to swego rodzaju „rekolekcje w drodze” o Duchu Świętym.

- Duch Święty chce nas uczyć i prowadzić, byśmy nie pobłądzili wśród labiryntów rzeczywistości XXI w. - mówił ks. Jacek Starosta z Lubomi.

Pielgrzymowanie jest nie tylko wyrazem miłości do Kościoła, ale uczy odpowiedzialności za wspólnotę, którą tworzymy. Wobec grzechów księży, ale i niesłusznych ataków, np. pątnicy rzeszowscy odpowiedzieli modlitwą i ukazywaniem postaw Niezłomnych Kapłanów czasów II wojny światowej i komunizmu.

W czasie rekolekcji w drodze nie tylko modlono się o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne, ale też rozważano różne aspekty życiowego powołania człowieka. Np. uczestnicy Pielgrzymki Diecezji Łomżyńskiej rozmawiali m.in. o zagrożeniach życia ludzkiego, jak aborcja, eutanazja metoda In vitro, eksperymenty genetyczne, a także o destrukcyjnym wpływie nałogów na życie człowieka czy radościach i kryzysach życia kapłańskiego.

Młodzi z grupy akademickiej diecezji bydgoskiej zastanawiali się nad kondycją, problemami i szansami współczesnego Kościoła. Ich hasłem i programem były „Listy do K.”. Podczas konferencji rozważali przekaz kierowany do Kościołów, zawarty w Apokalipsie św. Jana. Szukali słów otuchy, pokrzepienia, ale również napomnienia.

Program o parafii jako wspólnocie uczniów Chrystusa wybrała pielgrzymka tarnowska. Odnosi się on do trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Z kolei tematem głównym rozważań Pielgrzymki Lubelskiej był Dekalog,. – To powrót do źródeł, powrót do korzeni naszej tożsamości chrześcijańskiej – wyjaśnił ks. Mirosław Ładniak. W drodze wierni archidiecezji lubelskiej modlili się w intencji III Synodu Archidiecezji Lubelskiej, który odbędzie się w następnym roku.

Prowadzona przez paulinów jedna z najstarszych pielgrzymek – pielgrzymka warszawska - była w tym roku także przygotowaniem do podniesienia do rangi sanktuarium kościoła św. Ducha, z którego pielgrzymka wyrusza od 1711r. Świątynia od 30 lat jest ośrodkiem krzewienia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego czyli modlitwy w obronie życia, która powstała jako odpowiedź na Jasnogórskie Śluby Narodu autorstwa kard. Wyszyńskiego. Modlitwa o rychłą beatyfikację Prymasa Tysiąclecia była jedną z głównych intencji warszawskich pątników. Także pod znakiem nauczania Prymasa Tysiąclecia przebiegała w tym roku m.in. pielgrzymka legnicka: w drodze rozważano program Wielkiej Nowenny. Poprzez przypominanie postawy i myśli kard. Stefana Wyszyńskiego pielgrzymka stała się dla pątników okazją do poznania Prymasa. Pielgrzymowanie bez barier

Jak podkreślają duszpasterze i paulini, w pielgrzymkach na Jasną Górę jest miejsce dla wszystkich pokoleń i stanów. Do Częstochowy wyruszają rodziny, młodzież, emeryci, biskupi, obcokrajowcy. Przybywają zarówno diecezjalne pielgrzymki, jak i inne grupy: strażaków, żołnierzy, studentów, rodzin, bezdomnych i niepełnosprawnych.

W niemal wszystkich grupach pielgrzymkowych zwraca uwagę coraz większa liczba pielgrzymujących rodzin z dziećmi.

- „Wszyscy organizatorzy poszczególnych grup zauważamy ogromną, w porównaniu z poprzednimi latami, liczbę rodzin z dziećmi – podkreślił ks. Damian Koryciński, główny przewodnik z diecezji bielsko-żywieckiej. - Kiedyś jak było jedno dziecko w grupie, to było wielkie wesele – zauważył i wskazał np. na rodzinę, która na pielgrzymkę wyruszyła z 10-ciorgiem dzieci. - Myślę, że to jest odpowiedź Ducha Świętego działającego w nas na to wszystko, co się dzieje. Duch Święty chce pokazać, że rodzina jest piękna. Rodzina, czyli mama, tata i dzieci. I ta rodzina powinna być chrześcijańska, budowana na Ewangelii, z chrześcijańskimi wartościami.– tłumaczył kapłan.

Przychodzą też te mniej typowe pielgrzymki. Od ponad czterdziestu lat przybywa Pielgrzymka Młodzieży i Rodzin Różnych Dróg i Kultur, od ponad dwudziestu – nauczycielskie „Warsztaty w Drodze”. Przyszła też Pielgrzymka Osób Stanu Wolnego, organizowana przez Grupę 33. Cztery dni rekolekcji w drodze organizowanych przez duszpasterstwo osób stanu wolnego (panien i kawalerów) archidiecezji katowickiej to był także czas odkrywania życiowego powołania.

- Pielgrzymkę mierzy się nie krokami, lecz sercem – podkreślali jej uczestnicy. Dzięki pomocy pielgrzymkowych sióstr i braci, a także czworonożnym przewodnikom, Ramzesowi i Luckowi, na Jasnej Górze modlili się niewidomi Daria i Grzegorz z pielgrzymki bydgoskiej. – Nie o uzdrowienie proszę Matkę Boską, nie o uzdrowienie oczu, ale o uzdrowienie ducha, bo tylko poprzez to można żyć dobrze i świadczyć o Panu Bogu i jest pośród nas i działa – zapewniała Daria, która wzrok straciła w wyniku choroby.

Z kolei w pielgrzymce akademickiej z Warszawy przyszli też niewidomi z Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

Niepełnosprawny Jacek z pielgrzymką opolską dotarł na Jasną Górę po raz 20-sty - „Zawsze było we mnie takie pragnienie, żeby pokonywać to, co wydawało mi się niemożliwe z ludzkiego punktu widzenia Ale 20 lat temu pojawiła się pewna dziewczyna, która mi zaproponowała, że może ze mną pójść. I tak przyjąłem to na zasadzie – zobaczymy, jak Pan Bóg da, to dojdziemy. Wtedy byłem sprawniejszy, silniejszy, i udało się dojść do Częstochowy. Teraz 20 lat minęło, sił ubyło, ale z Bożą pomocą wciąż się udaje, i to jest niesamowite” – opowiadał Jacek.

W przygotowanie pielgrzymki podlaskiej czynnie zaangażowali się osadzeni w Zakładzie Karnym w Siedlcach, którzy wykonali znaczki pielgrzymkowe i włączyli się modlitwę duchowych pielgrzymów. Z kolei w III Radomszczańskiej Pielgrzymce Biegowej swoje siły połączyli sportowcy, którzy uczą zdrowego stylu życia i osoby, które dźwigają się z uzależnień.

- Wyruszyłam na pielgrzymkę, by uwielbiać Boga, by nie być w domu samotną, a być wśród młodzieży, pobożnych ludzi, bo potrzebuję się rozwijać - wyznała Zofia starsza pątniczka z pielgrzymki elbląskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik do młodych: zależność od Boga jest prawdziwą niezależnością człowieka

2019-08-23 20:51

dab / Garbów (KAI)

Nie jest łatwo odróżnić głosu Boga od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Nim - powiedział abp Stanisław Budzik podczas mszy dla uczestników Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie. Przez cztery dni lubelska młodzież weźmie udział w spotkaniach, warsztatach, koncertach i wspólnej modlitwie.

episkopat.pl

W homilii abp Budzik mówił o najważniejszym pytaniu, jakie powinien zadawać sobie każdy młody człowiek – o źródło prawdziwej miłości. Zwrócił uwagę, że ten, kto nie otwiera się z miłością na bliźniego, którego widzi, ten nie będzie potrafił rzeczywiście otworzyć się na Boga, który jest niewidzialny. - Bóg jest dawcą wszelkiej miłości. Nie da się zbudować trwałej miłości między ludźmi bez Boga – tłumaczył hierarcha.

Metropolita lubelski zauważył, że wypełnienie powołania do miłowania, musi się odbywać w prawdzie o sobie i wolności. – Zależność od Boga jest jedyną prawdziwą niezależnością człowieka. Kiedy postawimy znak równości pomiędzy tym, co chce ode mnie Bóg, a tym, co ja chcę, wtedy wypełnimy to, do czego zostaliśmy stworzeni – wyjaśniał arcybiskup.

Kończąc swoje kazanie, abp Budzik zachęcił młodych, aby byli otwarci na Boże Słowo, które Bóg kieruje do ludzi na różne sposoby. - Ojciec mówi do nas przez Chrystusa, przez swój Kościół, ale też w codzienności, przez różne wydarzenia i znaki. Nie jest łatwo odróżnić Jego głos od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Bogiem – mówił metropolita.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL) jest cyklicznym wydarzeniem organizowanym w Garbowie przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Podczas wydarzenia, uczestnicy - jak tłumaczą organizatorzy - mogą doświadczyć radości z wiary przeżywanej we wspólnocie oraz pogłębić swoją relację z Chrystusem. Jest to również okazja do nawiązania nowych znajomości i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół.

"Młodzi będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach w grupach, adoracjach, Eucharystii oraz w radosnej zabawie, których tematyka nawiązywać będzie do hasła głównego, a celem będzie poznanie prawdziwej miłości, jaką oferuje nam Chrystus" - zapowiadają organizatorzy.

Program spotkania dostępny jest w mediach społecznościowych oraz na stronie Archidiecezji Lubelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem