Reklama

Państwo jak kupa kamieni

2014-06-24 16:47

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 26/2014, str. 36

AndYaDontStop / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Tygodnik „Wprost” upublicznił podsłuchane rozmowy m.in. szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką o możliwości wsparcia przez Narodowy Bank Polski budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, aby nie wygrało Prawo i Sprawiedliwość. Marek Belka w zamian za „dodrukowanie pieniędzy” postawił jako warunek dymisję ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz korzystną dla siebie nowelizację ustawy o banku centralnym. Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 r. W listopadzie Jacek Rostowski został zdymisjonowany, a pod koniec maja 2014 r. do Rady Ministrów wpłynął projekt nowelizacji Ustawy o Narodowym Banku Polskim.

W ujawnionych nagraniach jest również wątek dotyczący premiera Donalda Tuska, odnoszący się do sprawy Amber Gold, firmy, w której był zatrudniony jego syn. Z rozmowy wynika, że premier dużo wcześniej wiedział, iż Amber Gold jest piramidą finansową. Niestety, nie uczynił nic, aby sprawą zajęła się prokuratura.

Takie słowa wypowiedział szef PO Donald Tusk w 2006 r., po ukazaniu się taśm z rozmową posła PiS próbującego nakłonić posłankę Samoobrony Renatę Beger do współpracy z jego partią: „Jestem poruszony zawartością tych taśm. Dziękuję dziennikarzom za wspieranie demokracji poprzez ujawnienie kompromitującego przypadku skandalicznej korupcji politycznej. (…) Miliony Polaków mogły poznać dzięki tym nagraniom kulisy kuchni politycznej kompromitującej obecny rząd. Dzisiaj wszyscy przyzwoici ludzie muszą się domagać natychmiastowego skrócenia kadencji Sejmu i dymisji rządu (…)”.

Reklama

A co teraz powiedział premier Tusk o aferze w jego rządzie, aferze znacznie poważniejszej niż ta z 2006 r. w PiS? Otóż, nie tylko nie dostrzegł w niej przekroczenia prawa, ale wręcz uznał, że Bartłomiej Sienkiewicz z Markiem Belką rozmawiali o tym, „jak pomóc państwu polskiemu, a nie jak zaszkodzić”. Zachowali się jak „propaństwowcy”. Dlatego – oświadczył Donald Tusk – nie ma powodów, by zdymisjonować obecnego szefa MSW. Podsumował: „Mamy do czynienia z destabilizacją państwa polskiego przez proceder nielegalnego zakładania podsłuchów i to w sposób prawdopodobnie dobrze zorganizowany”.

Także prezes NBP Marek Belka uznał, że nie poda się do dymisji, ponieważ w żaden sposób nie ucierpiała wiarygodność reprezentowanej przez niego instytucji. Nie było w rozmowie żadnego targu politycznego, ale – jak powiedział – „zatroskanie o państwo”.

Dlaczego tym razem Donald Tusk nie dziękował dziennikarzom za wspieranie demokracji, ale uznał, że parają się przestępczą działalnością i uczestniczą w pełzającym zamachu stanu? Czy to nie z jego polecenia do redakcji tygodnika „Wprost” wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuratorzy oraz policjanci, domagając się wydania laptopów i nagrań jako „dowodów przestępstwa” w aferze podsłuchowej? Wiemy, że w redakcji doszło do przepychanek i prób obezwładnienia Sylwestra Latkowskiego, redaktora naczelnego„Wprost”, który działania ABW uznał za bezprawne i odmówił wydania materiałów. Oświadczył, że w Polsce dziennikarze są zobowiązani do chronienia swoich źródeł, jeżeli te zastrzegły sobie anonimowość, i tylko sąd może to uchylić.

Nie mam szczególnej sympatii do tygodnika „Wprost”, ponieważ nie pierwszy raz wchodzi on w posiadanie materiałów z podsłuchu, ale solidaryzuję się z dziennikarzami prawie większości mediów, którzy w specjalnym oświadczeniu napisali, że to „pierwszy po 1989 r. przypadek ingerencji tajnych służb w sferę wolności słowa w jej najbardziej wrażliwym aspekcie, jakim jest ochrona źródeł, które zastrzegły sobie anonimowość”.

Podobnie też Kongres Mediów Niezależnych wydał oświadczenie, uznając, że „obecne władze III RP od dawna zagrażają wolności słowa i mediów. Jest na to wiele drastycznych przykładów w ostatnich latach. (…) Arogancja obecnych władz wobec mediów oraz obywateli przybrała niebezpieczne dla demokracji rozmiary. Zagraża to porządkowi prawnemu Polski i jej Konstytucji”. Kongres Mediów Niezależnych wezwał wszystkich obywateli i media do przeciwstawiania się tym skandalicznym praktykom.

Nalot służb specjalnych na redakcję tygodnika „Wprost” jest wręcz książkowym przykładem bezprawnego oraz nacechowanego politycznie wykorzystywania przez ekipę premiera Tuska aparatu władzy, aby uniemożliwić jakiekolwiek działania, które zagroziłyby stabilności jego rządów. Dlatego upublicznienie tych rozmów, mimo że pochodzących z podsłuchów, to nie żaden zamach stanu, ale ujawnienie korupcji, krętactw i lekceważenia prawa, wykorzystywania urzędów publicznych do załatwiania partyjnych i prywatnych interesów. Jeśli ujawnione nagrania stanowią wierzchołek góry lodowej podobnych, pozakonstytucyjnych działań najwyższych osób w państwie – co redakcja „Wprost” ma opisać w kolejnych numerach – to prawdę powiedział minister Bartłomiej Sienkiewicz, że „państwo polskie nie istnieje” – to tylko „kupa kamieni”.

* * *

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997 – 2001, w latach 2005-11 senator RP;
www.ryszka.com

Tagi:
polityka

Reklama

Prawicowy spór o aborcję

2019-08-21 11:24

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 30

Marszałek Marek Jurek zdecydował o utworzeniu wspólnej listy wyborczej z Kają Godek po tym, gdy znana działaczka pro-life opuściła szeregi Konfederacji

Artur Stelmasiak

Kwestia ochrony życia potrafi rozpalić do czerwoności emocje na lewicy, totalnie wystudzić zapał w partii rządzącej, ale także bywa niewygodna dla formacji deklarujących konserwatywne poglądy. Tak było w przypadku tarć w Konfederacji, którą opuścili działacze Fundacji Życie i Rodzina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: Maryja z Jasnej Góry łączy Polaków

2019-08-26 07:59

BP KEP / Warszawa (KAI)

Nie ma drugiego takiego miejsca, które łączy Polaków tak bardzo, jak Jasna Góra. Nie ma drugiego takiego obrazu, który tak bardzo kojarzy się z Polską, jak obraz Matki Bożej Jasnogórskiej – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski z okazji przypadającej 26 sierpnia uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Graziako/Niedziela
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu zauważył, że obraz Matki Bożej Jasnogórskiej jest znakiem rozpoznawczym Polaków na całym świecie. „Kiedy widzimy ten obraz, od razu kojarzymy go z Polską i Polakami. To właśnie przed jasnogórskim obrazem śpiewamy apel: Maryjo, Królowo Polski!” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Zwrócił też uwagę na większą liczbę pielgrzymów przybywających do jasnogórskiego sanktuarium. „Według najnowszych danych w tym roku było o ponad 4 tys. więcej pieszych pielgrzymów niż w roku minionym. W sumie w 182 pielgrzymkach pieszych wzięło udział 86 tysięcy osób. A rocznie Jasną Górę odwiedza ponad 4 miliony pielgrzymów” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Dodał, że przed jasnogórską ikoną ludzie podejmują ważne życiowe decyzje.

Rzecznik Episkopatu zachęcił, by jak najczęściej odwiedzać Jasną Górę. „Obchodzona 26 sierpnia uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej to kolejna okazja do tego, by być razem u naszej Matki. Księża biskupi zachęcają byśmy spotykali się u Niej jak najczęściej. Jeśli zaś nie możemy być na Jasnej Górze, pójdźmy tego dnia do kościoła pod Jej wezwaniem. Warto podkreślić, że w Polsce co czwarta parafia jest pod wezwaniem Matki Bożej” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Głównym punktem uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej będzie Msza święta 26 sierpnia o godz. 11.00 z udziałem Episkopatu Polski. Przewodniczyć jej będzie i homilię wygłosi abp Wojciech Polak, Prymas Polski. Podczas uroczystości zostanie dokonany Akt Odnowienia Ślubów Jasnogórskich. Dzień później na Jasnej Górze będzie miało miejsce zebranie Rady Biskupów Diecezjalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem