Reklama

Wiadomości

Pomysł na chwilówkę i eskalowanie tragedii

Model żałoby autorstwa Kübler-Ross (pięć etapów żałoby) opisuje pięć podstawowych odpowiedzi na stratę. Są to: zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i akceptacja. Żałoba może przebiegać przez te etapy w dowolnej kolejności. Może nawet powracać do przebytych już etapów.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Polsce obserwujemy zbiorową terapię obozu władzy, a konkretnie Platformy Obywatelskiej i całej grupy publicystów, ekspertów, prawników i osób zatrudnionych w mediach publicznych po przejęciu ich przez rząd. Ta ostatnia grupa walczy najbardziej widowiskowo, bo na oczach całej Polski (o ile można tak mówić patrząc na nikłą oglądalność TVP w likwidacji), czasami dochodząc do ściany, a nawet waląc w nią głową.

I tak np. Dorota Wysocka-Schenpf, postać szeroko znana głównie z debaty prezydenckiej ogłosiła, że przekazanie władzy prezydenckiej Karolowi Nawrockiemu przez Andrzeja Dudę powinno uprzedzić wstawienie pomiędzy nich polityka koalicji 13 grudnia, a konkretnie Szymona Hołownię. Swoim pomysłem podzieliła się z byłym premierem, a wcześniej pierwszym sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR i członkiem Biura Politycznego KC PZPR, Leszkiem Millerem. Żeby nie uronić ani słowa z wystąpienia Wysockiej-Schnepf, ani nie narazić się na zarzut manipulowania tym, co powiedziała, zacytuję całość:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Jest ten scenariusz, o którym mówią poważni prawnicy. To znaczy, że rzeczywiście 6 sierpnia jest zwołane Zgromadzenie Narodowe, ale jest ogłoszona przerwa. I nawet jeśli, co jest bardzo prawdopodobne, później w wyniku przeliczeń okazuje się, że Karol Nawrocki zostaje prezydentem, to Szymon Hołownia jako tymczasowy prezydent przywraca praworządność. To znaczy podpisuje te wszystkie ustawy, które są do tego potrzebne. On byłby, znaczy przeszedłby to historii w pewnym sensie robiąc coś takiego” – powiedziała prowadząca program TVP Info w likwidacji. – Wyobrażam sobie jego odroczenie przez Szymona Hołownię. Polska polityka zyskuje wtedy czas – odpowiedział jej Leszek Miller.

Znudziła im się demokracja

Zastanówmy się co to faktycznie oznacza? Po pierwsze takie działanie, czyli próba zmiany prawa poza przewidzianymi do tego w konstytucji RP narzędziami, to z definicji zamach stanu. Jest on zapisany w art. 127. kodeksu karnego i stanowi, że „kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10 albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.”

Po drugie, w jakich czasach my żyjemy! Kiedyś to takie słowa, np. nagrane w jakiejś restauracji w prywatnej, czyli poufnej rozmowie, gdyby ujrzały światło dzienne, to mielibyśmy gruby skandal, a dziś? Ot, kolejny przypadek, dzień jak co dzień, przywykliśmy. Dlaczego tak się stało? Czy wystarczy, że pani Wysocka-Schnepf nie jest faktycznym zagrożeniem dla demokracji, żebyśmy – mówię tu szeroko o opinii publicznej, mediach, politykach i komentatorach – przechodzili nad takimi pomysłami do porządku dziennego? Chyba nie. Po trzecie, wejdźmy na chwilę w ten scenariusz, jaki narysowała pani z TVP w likwidacji, który – jak sam przyznaje – nie jest jej personalnym pomysłem, tylko jakimś zbiorowym planem działania.

Nie istnieje w polskim porządku prawnym sytuacja, w której leżą w szufladach prezydenta zawetowane przez niego ustawy, przychodzi ktoś inny, jakiś pełniący obowiązki prezydenta, wyjmuje je, podpisuje i one wchodzą w życie. Już samo stwierdzenie, że „tymczasowy prezydent przywraca praworządność, to znaczy podpisuje te wszystkie ustawy, które są do tego potrzebne” jest wyrazem skrajnej arogancji (o co, mimo wszystko ciężko Wysocką-Schnepf z racji lat jej medialnego doświadczenia podejrzewać) albo cynizmu. To przekracza nawet wykładnię Donalda Tuska o stosowaniu prawa „tak, jak je rozumiemy”. Jeśli taką figurę, czyli masowego podpisywania ustaw zastosować, to ta „przerwa”, o której mówi prominentna pracownica TVP w likwidacji musiałaby trwać tyle co kilka posiedzeń Sejmu i Senatu. Co działoby się w tym czasie w całej Polsce, to nawet ciężko sobie wyobrazić.

Oczywiście do tego najchętniej wypycha się Szymona Hołownię, który gdyby zdecydował się na taki zamach stanu, to brałby na siebie odpowiedzialność osobistą on, a nie podżegacze. Oni tylko „zyskują”, bo jeśli dopuści się bezprawia marszałek, oni będą zachwyceni, a jeśli tego nie zrobi, oni będą mieli dla najtwardszego prosty przekaz: to jego wina, on nie chciał, a przecież mógł. Otóż sedno w tym, że nie, nie mógł i nie może Szymon Hołownia służyć za chwilówkę, za kredyt na wysoki procent, zarówno polityczny, prawny, ustrojowy, jak i społeczny. To jest ta granica między nawet autorytarną, ale wciąż demokracją, a niebezpieczną dla wszystkich obywateli anarchią i wojną domową.

2025-07-02 08:35

Oceń: +10 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Te wybory naprawdę mogą zmienić wszystko

[ TEMATY ]

wybory prezydenckie

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Napiszę coś, do czego chyba żaden prezydent Polski i pretendenci do tego stanowiska wprost nie przyznają się nigdy: rola głowy państwa jest głównie blokująca. A może tak, żeby brzmiało lepiej: jest strażnikiem.

W końcu Konstytucja stanowi, że „prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej”, „czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium”. Co to konkretnie znaczy? Niestety niewiele, co widać od 15 miesięcy, gdy prezydent Andrzej Duda mając świadomość tego, co się dzieje z państwem polskim, jak trójpodział władzy został zastąpiony przez jedynowładztwo, a prawo przez wolę polityczną – tak naprawdę niewiele może zrobić. Oczywiście oprócz zawetowania jakiejś ustawy, czy niepodpisania jakiejś nominacji, tyle że w tym ostatnim wypadku rząd i tak ignoruje na przykład prerogatywy prezydenta w zakresie wyboru sędziów, czy ambasadorów. Robi co chce i kto im zabroni?
CZYTAJ DALEJ

Nowenna o dobre przeżycie Triduum Paschalnego i Wielkanocy – 9 dni duchowego przygotowania

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Agata Kowalska

Jak nie „przegapić” Wielkanocy? Jak wejść w nią naprawdę – sercem, a nie tylko tradycją? Ta nowenna to proste, codzienne zaproszenie do zatrzymania się przy Jezusie i przygotowania się na Jego Zmartwychwstanie.

CZYTAJ DALEJ

Mozambik: Kościół na pierwszej linii frontu w obliczu terroru i społecznego upadku

2026-03-31 19:35

[ TEMATY ]

Kościół

Mozambik

pierwsza linia frontu

oblicze terroru

Adobe Stock

W obliczu nieustającej przemocy, masowych przesiedleń ludności i porzucenia najsłabszych, Kościół katolicki jest jednym z ostatnich filarów stabilności, wierny swojej misji pośród chaosu panującego w północnym Mozambiku. W prowincjach Cabo Delgado i Nampula sytuacja pozostaje dramatyczna, naznaczona powszechną i nieustającą przemocą.

„Krzyż jest nie tylko symbolem wiary; stał się powodem prześladowań dla tych, którzy go noszą” - to stwierdzenie arcybiskupa Nampuli, Inácio Saure podsumowuje trudną sytuację chrześcijan w tym regionie, gdzie wiara chrześcijańska stała się celem ataków. Od 2021 roku grupy rebeliantów powiązane z tzw. Państwem Islamskim zintensyfikowały swoje działania, atakując w szczególności misje katolickie i zmuszając ludność do przejścia na islam.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję