Reklama

Niedziela Kielecka

Filantropia – sztuka pomagania

Niedziela kielecka 11/2015, str. 1, 6

[ TEMATY ]

pomoc

Archiwum

Ryszard Borkowski kwestujący na cmentarzu to zwykły widok

Jak to jest, że jedni czują w sobie potrzebę niesienia pomocy, wspierania innych, a inni – i niestety tych jest większość – niekoniecznie? Istnieje przekonanie, że łatwiej podzielić się ubogiemu niż temu, co ma dużo. Na szczęście, Wielki Post wciąż inspiruje do pomagania.

Filantropia (z greckiego philanthropia), to, najprościej mówiąc, działalność osób bądź instytucji, polegająca na bezinteresownym udzielaniu pomocy finansowej lub materialnej potrzebującym. W Polsce często stosowanym zamiennikiem jest społecznikostwo.

Przedsiębiorca

Mieczysława Sasa księża z Buska-Zdroju określają właśnie mianem filantropa i – co może ważniejsze – dobrego, uczciwego człowieka. Mieczysław Sas od ponad 30 lat kieruje znanym w regionie i poza nim Zakładem Metalowo-Kotlarskim SAS. Ten zakład stworzył od postaw, od przysłowiowego własnego garażu i dba o niego, jak o własne dziecko, nie zamykając oczu na potrzeby innych. Wspomagał budowę kościołów (np. św. Brata Alberta w Busku-Zdroju), wspierał szkoły, sierocińce, sportowców, niepełnosprawnych, instytucje kultury. Przy tym bardzo dba o warunki pracy swoich ludzi – co tydzień pracownicy otrzymują czystą zmianę ubrań, te brudne wędrują do pralni, każdy ma do dyspozycji szafkę na swoje rzeczy, niezbędne środki czystości, na stołówce – kawa, herbata, zimne napoje. Jak święta Bożego Narodzenia – to świąteczne paczki dla dzieci pracowników, to wspólny opłatek. W gabinecie Sasa bardzo liczne puchary, dyplomy, posążki od m.in. sekcji bokserskiej, strażaków, szkół, domów kultury, organizacji turystycznych… – Pieniądze są dla ludzi – uważa Sas. – Nie mogą tylko rządzić człowiekiem i kręcić nim jak kukłą, aż zapomni, jakie wartości są w życiu najważniejsze – dodaje.

Reklama

Kresowiakom

Charakterystyczną sylwetkę Ryszarda Borkowskiego, kwestującego na cmentarzach 1 i 2 listopada czy pod kieleckim kościołami, zna bardzo wielu. Pan Ryszard jest niestrudzonym filantropem na rzecz Polaków pozostałych na Wschodzie, na dawnych Kresach. – Korzenie? Nie, to nie jest kwestia korzeni ani rodzinnych związków. Zafascynowałem się historią Kresów, poznałem też ludzi stamtąd: życzliwych, serdecznych, wspaniałych Polaków, ale cierpiących dotkliwą biedę – mówi. To dla nich, nie bacząc na słotę, śnieg, ni na własną chorobę, kwestował, co najmniej 40 razy pod kościołami, niekiedy z pomocą młodzieży szkolnej. – Nawet gdy byłem bardzo chory, udało się uzbierać choćby 300 zł – mówi z dumą. Niewiele? Ale ziarnko do ziarnka…

Świetnie znają go uczestnicy kolonii Caritas z Ukrainy i Białorusi. Zbiera dla nich dary, kupuje pomoce szkolne, słodycze. Podczas swoich akcji zawiera przyjaźnie, poznaje ludzi, niezwykłych – menadżerów bez pieniędzy, organizatorów pomimo wszystko, jak Tadeusz Załucki w Odessie, który organizuje wspaniały festiwal kultury polskiej, o którym mało kto słyszał. Pan Ryszard ma niemałą satysfakcję z tych swoich działań. – Spełniasz zadanie, coś się udaje – to cieszy; dzieci są bardzo wdzięczne, biskup z Grodna Aleksander Kaszkiewicz kilkakrotnie pisał do mnie list z podziękowaniem za pomoc dzieciom z Białorusi – opowiada. Akcje pomocowe rodzą nowe pomysły, kontakty, jak ten z Kieleckim Ochotniczym Szwadronem Kawalerii im. 13 Pułku Ułanów Wileńskich, którego poważną część działalności stanowi pomoc Polakom na Litwie. To także ogromne pole do pracy społecznej dla Ryszarda Borkowskiego. Zazwyczaj pomoc potrzebującym organizuje z ramienia instytucji, których jest członkiem: Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Narodowego, ostatnio związał się ze Stowarzyszeniem Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Zapytany, skąd się w nim bierze determinacja do tego typu pracy społecznej, odpowiada: z potrzeby serca i dzięki łasce Bożej Opatrzności.

Z budżetem, który można podzielić

Jednym z powszechnie znanych rodzimych filantropów jest Henryk Milcarz – prezes Wodociągów Kieleckich, polityk, samorządowiec, poseł na Sejm V i VI kadencji, obecnie radny Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego. Henryk Milcarz ma w sobie gotowość pomagania, którą realizuje bez względu na poglądy, tylko na „uczciwość” i „dobroć”. – Ludzie są dobrzy albo niedobrzy, uczciwi albo nieuczciwi – mówi. Ma też pewną receptę na pomaganie. – Po pierwsze wspieram tych ludzi, środowiska czy organizacje, którym po prostu chce się robić pozytywne rzeczy, którzy mają pasję i przez nią popychają świat do przodu, niekoniecznie na jakichś wielkich odcinkach. Mogą to być małe sprawy, ale dla nich ważne – wyjaśnia.

Reklama

Drugi obszar, zdaniem Henryka Milcarza, koniecznie wymagający pomocy, to osoby (środowiska) wykluczone, doświadczone, zagubione – nie z ich winy. – Często zaglądam do Domu Opieki w Zgórsku i wychodzę stamtąd pokorny. Odbywam tam także lekcję radości życia, bo mieszkańcy tej placówki, tak bardzo chorzy, potrafią pięknie cieszyć się życiem – uważa Milcarz.

Wspiera także inicjatywy upamiętniające piękne karty historii Polski (to np. pomnik w Kajetanowie, odbudowa kapliczki w Samsonowie, sztandary dla szkół), a także renowację czy wyposażenie kościołów (ławki, konfesjonały, elektryczne napędy dzwonów czy m.in. renowację posadzki w kieleckiej bazylice). Nie kłóci się w nim z tą działalnością przynależność do SLD, choć coś tam może nie podobać się kolegom partyjnym. – Kościół to Dom Boży, ale i wspólnota ludzi wierzących, którzy mają prawo do dobrych warunków modlitwy. Sam jestem osobą wierzącą – mówi Milcarz. Uważa, że szkołę pomagania i wrażliwości przeszedł w domu rodzinnym. Był to dom wielopokoleniowy, otwarty, pełen ludzi, przyjaciół, rodzeństwa. – Szczególnie w Wielkim Poście pojawiało się sporo tzw. dziadów proszalnych, a tata przyjmował do domu każdego. Przykład takiej postawy, altruizmu mojego taty, wciąż mi towarzyszy – opowiada.

Przyjemnie jest dawać

Do nadleśniczego Romana Wróblewskiego, szefa Nadleśnictwa Chmielnik różne instytucje powszechnie zwracają się z prośbą o wsparcie, szczególnie te, które organizują pożyteczne zajęcia dla dzieci i młodzieży szkolnej. Wiedzą, że nie odmówi, no chyba że wyczerpały się zasoby. – Żaden tam ze mnie filantrop, mamy przecież fundusze na cele użyteczne społecznie, przeznaczone przez Dyrekcję Lasów Państwowych – wyjaśnia. Ale jego rola polega na dostrzeganiu tych istotnych potrzeb i dzielenie i jeszcze raz rozdzielenie funduszy tak, aby starczyło. Na co? Na parafialno-gminną inicjatywę pn. Święto Polskiej Niezapominajki, na szkolne czy biblioteczne konkursy, na wycieczki dla dzieci. – Dzieci z wiosek bardzo słabo znają atrakcje i uroki Kielecczyzny, rodziców nie zawsze na to stać – mówi. A poza tym, przyjemniej dawać, jak brać...

Caritas liderem filantropii

Filantropią zajmują się tak osoby prywatne, jak i organizacje pozarządowe, stowarzyszenia, fundacje, a wśród liderów w działalności filantropijnej pozostaje na pewno Caritas. Ludzie w niej pracujący to w większości osoby zarażone pasją pomagania, od dyrekcji po pracowników magazynów. Za siebie jednak mówią liczby: w diecezji kieleckiej działa ponad 70 placówek dla osób starszych, chorych, niepełnosprawnych, potrzebujących. Szacuje się, że w skali roku z pomocy Caritas korzysta ok. 30 tys. osób.

W ostatnim czasie coraz większą uwagę zaczyna się przykładać do tego, czy udzielana pomoc jest rzeczywiście skuteczna. Zwolennicy tzw. efektywnego altruizmu starają się, aby każda złotówka była wydana możliwie jak najlepiej. Czy za tę samą kwotę pomóc jednej bądź stu osobom, uratować życie bądź jedynie poprawić wzrok – oto dylematy, które należy rozstrzygać.

Za pewien rodzaj filantropii jest także uważany tzw. angel investing, czyli umiarkowane inwestycje finansowe dokonywane np. przez niezależnych biznesmenów, których celem, oprócz zarobku, jest pomoc początkującym przedsiębiorcom.

2015-03-12 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prośba o wsparcie leczenia Julki

2020-08-12 15:11

[ TEMATY ]

pomoc

białaczka

zrzutka.pl

Julia zachorowała w czerwcu 2020 r. Zdiagnozowano u niej białaczkę limfoblastyczną typu I.

Aktualnie dziewczynka jest w trakcie chemioterapii – na początku leczenia. Jest pacjentką Oddziału Onkologii i Hematologii Dziecięcej zabrzańskiego szpitala.

Julka bardzo lubi spędzać czas twórczo i aktywnie: rysuje, maluje, wykleja z koralików, świetnie odnajduje się w kuchni, lubi też sport: gimnastykę, jazdę na desce, rolkach, wrotkach.

Apelujemy do Państwa o wsparcie procesu leczenia dziewczynki poprzez dokonanie darowizny na indywidualny numer subkonta oraz podzielenie się 1% podatku w okresie rozliczeniowym.

Za każde wsparcie w imieniu Julki i jej najbliższych – serdecznie dziękujemy.

Fundacja Iskierka

na rzecz dzieci z chorobą nowotworową

ul. Adama Pługa ½, 02-047 Warszawa

ING Bank Śląski, nr konta: 27 1050 0099 6781 1000 1000 0975

1% KRS 0000248546

cel szczegółowy: „Julia Posmyk”

Wpłat można dokonywać również za pośrednictwem strony: https://zrzutka.pl/fyx3x7, indywidualny numer konta zrzutki: 54 1750 1312 6889 4837 9865 6269.

CZYTAJ DALEJ

Zmiany wikariuszy i proboszczów w 2020 r.

Niedziela warszawska 28/2004

Adobe.Stock

Czerwiec to miesiąc personalnych zmian wśród duchownych. Biskupi kierują poszczególnych księży na nowe parafie. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

•Zmiana księży w archidiecezji BIAŁOSTOCKIEJ
• Zmiana księży w diecezji BIELSKO-ŻYWIECKIEJ
• BYDGOSKA – diecezja
• CZĘSTOCHOWSKA – archidiecezja
• DROHICZYŃSKA diecezja
• ELBLĄSKA diecezja
• EŁCKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji GDAŃSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji GLIWICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji GNIEŹNIEŃSKIEJ
• KALISKA diecezja
• KATOWICKA archidiecezja
• KIELECKA diecezja
• KOSZALIŃSKO – KOŁOBRZESKA diecezja
• Zmiany księży w archidiecezji KRAKOWSKIEJ
• Zmiana księży w diecezji LEGNICKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji LUBELSKIEJ
• ŁOMŻYŃSKA diecezja
• ŁOWICKA diecezja
• Zmiana księży w archidiecezji ŁÓDZKIEJ
• Zmiana księży w diecezji OPOLSKIEJ
• PELPLIŃSKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji PŁOCKIEJ
• Zmiana księży w archidiecezji POZNAŃSKIEJ
• PRZEMYSKA archidiecezja
• RADOMSKA diecezja
• RZESZOWSKA diecezja
• SANDOMIERSKA diecezja
• SIEDLECKA diecezja
Zmiana księży w diecezji SOSNOWIECKIEJ
• SZCZECIŃSKO-KAMIEŃSKA archidiecezja
• ŚWIDNICKA diecezja
• Zmiana księży w diecezji TARNOWSKIEJ

• TORUŃSKA diecezja
Zmiana księży w archidiecezji WARMIŃSKIEJ
Zmiana księży w archidiecezji WARSZAWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji WARSZAWSKO-PRASKIEJ
Zmiana księży w diecezji WŁOCŁAWSKIEJ
• WROCŁAWSKA archidiecezja
Zmiana księży w diecezji ZAMOJSKO-LUBACZOWSKIEJ
Zmiana księży w diecezji ZIELONOGÓRSKO-GORZOWSKIEJ

CZYTAJ DALEJ

Wniebowzięcie czy Zaśnięcie NMP? [FELIETON: Między Wschodem a Zachodem #2]

2020-08-15 00:53

www.pasat-charter.pl

Cerkiew pw. Zwiastowania NMP wyspy Tinos

Dziś odbędą się uroczystości związane ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. I tak jak nam to Święto „od zawsze” kojarzy się z pielgrzymkami na Jasną Górę i świętowaniem kolejnej rocznicy Cudu nad Wisłą, to dzisiaj opiszę, jak to wielkie święto maryjne jest obchodzone w Grecji, w której większość mieszkańców jest wyznania prawosławnego = ortodoksyjnego (nie mylić z kościołem grekokatolickim, który dawniej był nazywany unickim). Niestety, mało kto wie, że i Grecy wiążą swoją najnowszą historię i odzyskanie Niepodległości po 400 (sic!) latach otomańskiej niewoli ze wsparciem z Nieba. Rocznica ich powstania narodowego z 1821 r., które przyniosło im upragnioną niepodległość, jest co roku obchodzona 25 marca, w święto Zwiastowania NMP. Co roku zaś 15 sierpnia cała Grecja kieruje swoją uwagę na uroczystości na wyspie Tinos, którą śmiało możemy nazwać grecką Częstochową.

Poniżej opisuje najbardziej charakterystyczne ciekawostki z obchodów tego Święta. Zanim zacznę, pragnę zaznaczyć, że mój artykuł polega na przedstawieniu m.in. podejścia do kwestii tego maryjnego święta. Kwestie eschatologiczne oraz doktrynalne należy zostawić teologom, którzy mają o wiele większą wiedzę ode mnie.

Zacznę od nazwy święta, ponieważ ona nieco różni się od naszej. W Cerkwi Prawosławnej mówimy bowiem o Zaśnięciu NMP. Nasi wschodni bracia w wierze są zdania, że Maryja nie tyle umarła, lecz zasnęła, potem zmartwychwstała i została zabrana do nieba. Czyli mniej więcej powtórzyła dzieło swojego Syna, a naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jak możemy też przeczytać na stronie prawoslawie.pl: Matka Boża nie zwyciężyła śmierci własnymi siłami, została zbudzona ze Swego Zaśnięcia przez Chrystusa. Bogurodzica stanowi prawzór zmartwychwstania całego stworzenia. Dalej jest napisane: o zaśnięciu Bogurodzicy Chrystus przybył w chwale otoczony aniołami i Świętymi, by przyjąć Jej duszę. Było to niejako zapowiedzią Jego drugiego Przyjścia na świat – paruzji. Natomiast u nas, zgodnie z konstytucją apostolską Munificentissimus Deus Ojca Świętego Piusa XII wynika, że Bogurodzica zasnęła i została zabrana wraz z ciałem i duszą do nieba. Jednakże w tym dokumencie papieskim nie jest wprost napisane, czy Maryja umarła jako człowiek, czy też zasnęła i została zabrana do wiecznej chwały jako “żywa”. Myślę, że prawdę poznamy dopiero na końcu świata.

Chciałbym teraz przybliżyć Wam jedno miejsce w Grecji, które w sposób szczególny przeżywa uroczystość Wniebowzięcia/Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest nią wyspa Tinos położona na morzu Egejskim w archipelagu Cyklady. Osobiście ją nazywam grecką Częstochową. Dlaczego? Na wyspach cykladzkich mieszkają głównie Grecy wyznania rzymskokatolickiego (jest to wynikiem długiej okupacji Cyklad przez katolicką Wenecję). 15 sierpnia w Grecji jest nazywane Δεκαπενταύγουστος czyli piętnasty sierpnia. Druga nazwa to wspomniane Κοίμηση της Θεωτόκου czyli Zaśnięcie Bogurodzicy. Co ciekawego jest na tej wyspie? Jest to cerkiew i znajdująca się tam ikona Matki Bożej. Legenda mówi, że świątynia została założona po tym, jak jednej z sióstr mieszkających w klasztorze przyśniła się Maryja i wskazała jej miejsce, gdzie jest ukryta ikona. Po jej odnalezieniu, uznano ten sen za objawienie, dlatego świątynia została zbudowana pod wezwaniem Παναγίας Ευάγγελιστριας (wym. Panajias Ewangelistrias) co tłumacząc na język polski znaczy Zwiastowania NMP.

Kolejna legenda głosi, że za pośrednictwem tej ikony miały miejsca liczne cuda. Jeden z nich mówi o załodze statku z ΧΧ. wieku, prawdopodobnie jego początku. Miejscem docelowym statku miała być Hiszpania, jednak, kiedy załoga przebywała niedaleko Tinos, pogoda zaczęła im nie sprzyjać. Mocne wichry, w dodatku statek był ciągle zalewany. Jakby tego brakowało, okazało się, że w statku jest duża dziura. Zrozpaczeni marynarze zanieśli błagania do Matki Bożej o ratunek i wtedy stała się rzecz niesłychana. Wichry ustały, a duża ryba zaklinowała się w dziurze, uniemożliwiając tym samym dalszy wlew wody. Statek spokojnie dotarł do portu. W ramach dziękczynienia obdarowali świątyni mały srebrny stateczek, który widnieje przy wejściu do niej.

Innym znanym cudem jest zatopienie greckiego krążownika „Elli” przez Włochów 15 sierpnia 1940 roku (Włosi jako pierwsi z państw Osi zaatakowali Grecję, za oficjalną datę wybuchu wojny włosko-greckiej uznaje się 28 października 1940 roku). Na pokładzie krążownika oraz na nadbrzeżu było wielu pątników, ale nikt nie ucierpiał!! Ten fakt uznano za kolejny cud i miał on dodać otuchy Grekom w nadchodzącej wojnie, że czuwa nad nimi Matka Boża.

Ponadto, każdego roku odbywa się procesja ikony z portu do cerkwi. Niestety, w tym roku z racji wiadomych, nie dojdzie ona do skutku. Jednakże podczas całej tej procesji, wierni często wyjdą naprzeciw tej ikonie, uklękną i chcą by obraz Maryi przeszedł nad nimi. Wierzą bowiem, że poprzez to uniżenie uproszą od Bogurodzicy wiele łask dla siebie i dla swojej rodziny. Zdarzają się i tacy, którzy całą trasę pokonają na kolanach. To, moim zdaniem, jest przykład pokory i uznania niższości wobec mocy Bożej. A jak głosi jedna z znanych katolickich pieśni: Przed obliczem Pana uniżmy się / Pan sam wywyższy nas.

To tylko kilka z przykładów cudów, które mają miejsce za wstawiennictwem Matki Bożej z Tinos. Oczywiście, do każdego “cudu” należy podchodzić ostrożnie, szczególnie że w historii było już wiele kontrowersyjnych “uzdrowień”, niemniej jednak jest zdania, że na pewno część z tych niewyjaśnionych okoliczności z Tinos jest autentyczna. Pamiętajmy, że chrześcijaństwo opiera się nie tylko na ratio, czyli rozumie, ale również na fides, czyli wierze. Zatem nie bądźmy jak niektórzy, którzy chcieliby mieć wszystko udokumentowane na nagraniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję