Nowy film Pedro Almodovara, słynnego hiszpańskiego reżysera, jest owocem ewolucji, jaką przeszła twórczość tego autora. Almodovar zaczynał jako filmowiec awangardowy i zbuntowany. Stopniowo jednak wprowadzał
do swoich utworów nowe elementy. Niektóre z jego filmów przypominały efektowne mieszanki rozmaitych gatunków - kina obyczajowego, psychologicznego i sensacyjnego z dużą domieszką melodramatu. Dzieła artysty
wydają się na pierwszy rzut oka prowokujące, przy bliższym jednak oglądaniu ujawniają wielkie zaangażowanie autora po stronie autentyzmu ludzkich uczuć, emocji i miłości. Tak było we Wszystko o mojej
matce, poprzednim utworze reżysera, który okazał się hołdem złożonym wszystkim matkom, ich miłości i poświęceniu.
W Porozmawiaj z nią można wyróżnić kilka warstw. Jak zwykle u Almodovara mamy tu kilkoro bohaterów. Pielęgniarz Benigno opiekuje się piękną uczennicą tańca, która po wypadku pozostaje w stanie śpiączki.
W szpitalu poznaje dziennikarza Marco, który odwiedza Lidię, słynną kobietę - torreadora, śmiertelnie zranioną przez byka. Zakochany Benigno jest całkowicie oddany swojej pacjentce, do której ciągle przemawia.
W końcu jego ofiarność powoduje dwojakie skutki - doprowadza do dramatu... oraz obudzenia się Alicji. Almodovar nawiązuje do mitologicznych tradycji kultury hiszpańskiej: corridy, specyficznej muzyki,
skrajnych uczuć, czarnego humoru i nastrojów metafizycznych.
Reżyser ukazuje w filmie skutki poświęcenia i miłości w wypadkach dramatycznych i tragicznych. Dlatego, mimo prowokujących i często szokujących elementów (które wrażliwego widza mogą razić), utwór
nabiera ludzkiego wymiaru. Porozmawiaj z nią przeznaczony jest dla widzów dorosłych i dojrzałych, którzy potrafią samodzielnie ocenić walory artystyczne i treść tego filmu. Warto pokusić się o samodzielną
ocenę tego dzieła.
W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.
O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
W Asyżu rozpoczęło się 3 sierpnia międzynarodowe spotkanie młodzieży „GO! Franciscan Youth Meeting 2026”, gromadzące około 2150 uczestników z Europy i innych kontynentów. Wydarzenie potrwa do 6 sierpnia i jest skierowane do osób w wieku od 18 do 33 lat, także niewierzących, zainteresowanych duchowością św. Franciszka z Asyżu.
Kulminacyjnym punktem spotkania będzie czwartkowa wizyta papieża Leona XIV w bazylice Santa Maria degli Angeli. Młodzi przekażą Ojcu Świętemu wspólnie opracowaną „Kartę”, zawierającą postulaty dotyczące pokoju, gospodarki i odpowiedzialności za stworzenie.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.