Reklama

Najnowsze dzieła Sławomira Czarneckiego

2015-05-05 14:33

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 22

Prawykonania Symfonii koncertującej „Bałtyckiej” i „Hymnu ku czci Świętego Jana Pawła II” Sławomira Czarneckiego zabrzmią w dniach 9 i 10 maja br. podczas XXIX Warszawskich Spotkań Muzycznych. Drugi z koncertów połączony będzie z promocją najnowszej płyty kompozytora, zawierającej utwory poświęcone św. Janowi Pawłowi II

W ramach Warszawskich Spotkań Muzycznych 9 maja o godz.19 w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego z udziałem pianisty Karola Radziwonowicza i Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus pod dyr. Krzysztofa Słowińskiego odbędzie się prawykonanie Symfonii koncertującej „Bałtyckiej” na fortepian z orkiestrą. 10 maja o godz. 20 w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie w koncercie połączonym z promocją najnowszej płyty kompozytora – „Sławomir Stanisław Czarnecki. Choral Works” – zabrzmią utwory chóralne, m.in. prawykonanie „Hymnu ku czci Świętego Jana Pawła II”. Wykonawcą koncertu będzie toruński chór Schola Cantorum Thorunensis pod dyr. Pawła Głowińskiego, który również wziął udział w nagraniach płyty.

Materiał „Sławomir Stanisław Czarnecki. Choral Works” stanowią utwory na chór a cappella: „Modlitwy papieskie” op. 48 – cykl sześciu kompozycji do słów Ojca Świętego Jana Pawła II, „Hymn ku czci Świętego Jana Pawła II”, powstały w 2014 r. z okazji kanonizacji Papieża Polaka, oraz hymny ku czci Matki Bożej „Corona Mariae” op. 45.

„Modlitwy papieskie” to modlitwy Papieża do Matki Bożej wypowiadane w różnych sanktuariach maryjnych podczas kolejnych wizyt w Polsce. Urzeczony ich pięknem kompozytor ubrał je w prostą, homofoniczną formę pieśni chóralnej. Taką samą formę ma również zawarta na płycie maryjna „Antyfona «Bądź pozdrowiona, Królowo niebieska»” op. 47, napisana do starego tekstu z XIX-wiecznego modlitewnika.

Reklama

„Hymn ku czci Świętego Jana Pawła II” jest kompozycją w formie trzyzwrotkowej ze wstępem i zakończeniem. Każda zwrotka ma inne opracowanie muzyczne. Kompozycję łączy refren oparty na słowach: „Te Beatum canimus” (Ciebie, Świętego, sławimy), które są też mottem płyty, powstałej z myślą o świętym Papieżu.

Hymny ku czci Matki Bożej z cyklu „Corona Mariae” powstawały w latach 2004-09. 6-, 8-głosowe kompozycje nawiązują do chorału gregoriańskiego, techniki organum, motetu czy wielobarwnej i bogatej harmonicznie muzyki końca renesansu, przetwarzając typowe dla nich elementy i łącząc je w jednorodną całość charakterystyczną dla epoki postmodernistycznej. Kompozycje te napisane zostały do łacińskich wierszy współczesnego poety – prof. Jerzego Wojtczaka-Szyszkowskiego.

Sławomir Czarnecki urodził się w 1949 r. w Jeleniej Górze. Szkołę muzyczną II stopnia ukończył w Częstochowie w klasie fortepianu. Kompozycję studiował w PWSM (obecnie UMFC) w Warszawie w latach 1969-74 u Piotra Perkowskiego i Romualda Twardowskiego. W latach 1980-81 odbył studia uzupełniające z zakresu kompozycji u Oliviera Messiaena w Paryżu, jako stypendysta rządu francuskiego. Jest laureatem 17 konkursów kompozytorskich w kraju i za granicą (Warszawa, Katowice, Słupsk, Gdańsk, Darmstadt, Triest, Paryż, Rzym). Obecnie jest profesorem zwyczajnym Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Od wielu lat związany jest także ze Szkołą Muzyczną II st. im. Józefa Elsnera w Warszawie, w której prowadzi zajęcia z propedeutyki kompozycji. Za swoją pracę pedagogiczną i twórczość został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej i Medalem Zasłużony Kulturze – Gloria Artis klasy srebrnej. Jego twórczość obejmuje utwory solowe, kameralne, symfoniczne, chóralne i kantatowe.

Koncert utworów chóralnych zawartych na najnowszej płycie Sławomira Czarneckiego, połączony z jej promocją, zabrzmi również 6 czerwca w godzinach wieczornych w katedrze toruńskiej.

Tagi:
muzyka

Reklama

Częstochowa: zabrzmiała muzyka od baroku po XX wiek

2019-08-30 20:44

Ks. Mariusz Frukacz

Dzieła od muzyki baroku po te z dwudziestego wieku zabrzmiały wieczorem 30 sierpnia br. podczas nadzwyczajnego koncertu kameralnego w kościele Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Wystąpili: Alexey Balashov, wybitny rosyjski oboista oraz jeden z wiodących polskich organistów młodego pokolenia Paweł Wróbel. Uczestnicy koncertu wysłuchali dzieł m. in. Bacha, Villa-Lobosa, Marcello, Piazzoli.

– To dla mnie zaszczyt, że mogę po raz pierwszy wystąpić w Częstochowie. Wraz Alexeyem Balashovem z Moskwy prezentujemy dzieła od muzyki baroku po te z dwudziestego wieku. Mam również nadzieję, że ponownie będziemy mogli wystąpić w Częstochowie – powiedział „Niedzieli” Paweł Wróbel.

Organizatorem koncertu było Towarzystwo Muzyczne w Częstochowie.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

Jak podkreśla Jan Mroczek ten koncert jest piękna zapowiedzią kolejnej edycji Częstochowskich Dni Muzyki Organowej, które odbędą się na przełomie września i października. W programie tegorocznego festiwalu zaplanowano 5 koncertów, które odbędą się w Kościele pw. Najświętszego Imienia Maryi, Kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego oraz Kościele pw. św. Andrzeja Boboli.

Prezentowana podczas dotychczasowych edycji muzyka była wykonywana przez wybitnych artystów z wielu krajów, m.in. Daniela Rotha z Paryża (organista tytularny Kościoła Saint-Sulpice), śp. Pierre'a Pincemaille z Paryża (organista tytularny Bazyliki Saint-Denis) czy tak wybitnych polskich organistów jak: prof. Julian Gembalski i prof. Józef Serafin. W ramach festiwalu odbywały się ponadto kursy mistrzowskie i wykłady, w których brali udział uczniowie i studenci klas organów z całej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem