Reklama

Naturalne metody rozpoznawania płodności – dlaczego warto?

Odpowiednie dla każdej kobiety (4)

2015-05-28 10:38

Agata Szymkowiak
Edycja legnicka 22/2015, str. 8

Bożena Sztajner/Niedziela

Wieloletnie informowanie, że naturalne metody rozpoznawania płodności (NMRP) to tzw. kalendarzyk małżeński, jakie miało miejsce pod koniec ubiegłego wieku, musiało zrobić swoje. Dziś wiele osób kojarzy NMRP z tą historyczną metodą, niesłusznie przypisując współczesnym metodom negatywne cechy tzw. kalendarzyka małżeńskiego. Ta metoda, zwana metodą rytmu lub Ogino-Knausa, przyniosła wiele odkryć, które stały się punktem wyjścia do dalszego rozwoju metod rozpoznawania płodności, jednak trzeba jasno podkreślić, że powstała ona w latach 30. XX wieku i dziś ma jedynie znaczenie historyczne. Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, można przyznać, że kalendarzyk, w którym znaczące miejsce zajmowały obliczenia oparte na stałej długości cyklu, zdawał egzamin, póki kobieta prowadziła stabilny tryb życia, a jej cykle odznaczały się regularnością.

Dziś kobiety pracują zawodowo, często jest to praca fizycznie męcząca czy też wykonywana w trybie zmianowym. Bywają poddane działaniu silnego stresu. Zmieniają szybko miejsce przebywania, nierzadko przekraczając strefy klimatyczne i czasowe. Późno chodzą spać. Zdarza im się korzystać z używek. Bywają przemęczone, brakuje im często witamin i minerałów. Tryb życia kobiet nie jest już regularny, a środowisko naturalne jest mocno zanieczyszczone, każdy z nas jest zatem stale wystawiony na działanie różnych szkodliwych substancji. Te wszystkie czynniki mają wpływ na regularność cyklu i coraz częściej spotyka się kobiety, których cykle trwają raz 28 dni, a raz 30, 32, 35 dni itd.

Naturalne metody rozpoznawania płodności są pod tym względem przystosowane do trybu życia współczesnej kobiety. Niezależnie od tego, którą konkretnie metodę wybierzemy, zawsze najbardziej istotnym czynnikiem, pozwalającym wyznaczyć czas płodny i niepłodny w cyklu, są obserwacje. NMRP nie zakładają niczego z góry, nie przewidują, jak długi będzie cykl czy kiedy wystąpi owulacja. Małżeństwo obserwuje i notuje podstawowe wskaźniki płodności kobiety i na bieżąco je analizuje, stwierdzając, czy w danym dniu kobieta jest płodna, czy nie. Co więcej, nieznaczne przerwy w obserwacjach (1-2 dni) nie uniemożliwiają prawidłowej interpretacji cyklu. Dla kobiet pracujących na zmiany opracowano specjalne, proste ścieżki postępowania, tak aby mogły również z powodzeniem zastosować metody. W przypadku innych zakłóceń, takich jak choroby czy wyjazdy, interpretacja cyklu również jest możliwa pod warunkiem skrupulatnego odnotowania czynników mogących mieć wpływ na zmiany podstawowych wskaźników płodności w cyklu.

Reklama

Zdarza się, że argumentem przywoływanym przeciwko stosowaniu NMRP jest szczególna sytuacja, w jakiej znajduje się kobieta: czas po porodzie, okres premenopauzy, czas po odstawieniu środków hormonalnych lub przyjmowanie leków wpływających na płodność. W każdym z tych przypadków stosowanie NMRP jest możliwe, wymaga jedynie zapoznania się ze szczególnymi regułami interpretacji kart w tego typu sytuacjach. Zatem jedyną rzeczą, która może powodować, że para nie może stosować NMRP jest brak motywacji czy też chęci z ich strony do podjęcia tej niełatwej, lecz pięknej drogi.



Pomocą w nauce NMRP służą również doradcy rodzinni diecezji legnickiej. Listę kontaktów do nich można znaleźć na stronie: http://drdl.diecezja.legnica.pl w zakładce „doradcy życia rodzinnego”.

Tagi:
naturalne metody

USA: tydzień promocji naturalnego planowania rodziny

2015-07-14 14:43

pb (KAI/RV) / Waszyngton / KAI

„Naturalne metody planowania rodziny - dobre dla ciała, wspaniałe dla duszy” - pod takim hasłem przebiegać będzie w USA Krajowy Tydzień Uświadamiania Naturalnego Planowania Rodziny. Odbędzie się on w dniach 19-25 lipca z inicjatywy Konferencji Katolickich Biskupów Stanów Zjednoczonych.

Razem.tv

Celem obchodów jest przedstawienie Bożej wizji ludzkiej seksualności oraz pomoc małżeństwom w zapoznaniu się z naturalnymi metodami regulacji płodności, zgodnymi z nauczaniem Kościoła.

Data Tygodnia została wybrana nieprzypadkowo, gdyż 25 lipca przypada rocznica ogłoszenia w 1968 r. encykliki bł. Pawła VI „Humanae vitae”, poświęconej właśnie tematyce seksualności, miłości małżeńskiej i odpowiedzialnemu rodzicielstwu. Dzień później zaś przypada liturgiczne wspomnienie świętych Joachima i Anny, rodziców Maryi.

W trakcie Tygodnia wszystkie parafie USA mają pomóc wiernym lepiej zrozumieć nauczanie Kościoła nt. sakramentu małżeństwa, symbolizującego więź Chrystusa z Kościołem. Kiedy małżonkowie przeżywają swe powołanie w zgodzie z tym nauczaniem, szczególnie dotyczącym przekazywania życia, „czerpią z tego liczne korzyści”, gdyż „stosując metody naturalne, wzrastają w świętości i świadomości darów Bożych” w dziedzinie ludzkiej seksualności, małżeństwa i rodziny - przekonują amerykańscy biskupi na swe stronie internetowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cenzura prewencyjna w Empiku. Wycofanie „Gazety Polskiej” ze sprzedaży narusza Konstytucję

2019-09-20 11:59

Notatka prasowa

Decyzja władz Empiku o wycofaniu ze sprzedaży jednego z wydań „Gazety Polskiej” narusza konstytucyjną wolność prasy. Stanowi także dyskryminację części społeczeństwa ze względu na poglądy. Do czasopisma dołączona była naklejka sprzeciwiająca się ideologii ruchu LGBT. Praktyka kierownictwa sieci sklepów może prowadzić do sytuacji, w której każdy konserwatywny tytuł będzie bezprawnie cenzurowany przez sprzedawcę.

pl.wikipedia.org

Działanie Empiku stanowi swego rodzaju cenzurę prewencyjną, a więc kontrolę treści prasowych przed ich publikacją oraz godzi w zapisaną w art. 14 Konstytucji zasadę wolności prasy. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu jest na gruncie ustawy zasadniczej wyraźnie zabroniona (art. 54 ust. 2). Kontrola jeszcze nieopublikowanych treści jakiej dopuścił się Empik, narusza także wolność posiadania i wyrażania poglądów, której istotnym elementem jest możliwość pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Bez zagwarantowania prawnego tej wolności i faktycznej jej realizacji kształtowanie własnych poglądów jest niemożliwe. Decyzja władz sieci sklepów stanowi też przykład dyskryminacji licznej grupy obywateli ze względu na wyznawane poglądy.

Działania Empiku wymierzone były przede wszystkim w dodatek do „Gazety Polskiej” – naklejkę, której nadano treść i znaczenie odbiegające od właściwej jej interpretacji. Arbitralnie uznano, że dystrybucja nalepki godzi w tzw. antydyskryminacyjną politykę przedsiębiorstwa, podczas gdy uniemożliwienie posługiwania się naklejką czytelnikom magazynu, stanowi naruszenie ich wolności słowa, w tym wolności wyrażania poglądów krytycznych wobec postulatów politycznych czy społecznych. W konsekwencji dochodzi do dyskryminacji tych osób, które poprzez posługiwanie się naklejką chciały wziąć udział w debacie społecznej dotyczącej istotnych i aktualnych tematów.

Ponadto, firma dostarczająca prasę do Empiku, przed publikacją jednego z następnych numerów „Gazety Polskiej” domagała się od wydawcy czasopisma przedstawienia wizualizacji naklejki, która miała być dołączona do tego wydania. Nalepka przedstawiała wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Nie ma informacji o tym, czy inne tytuły były w podobny sposób kontrolowane.

„Działanie Empiku stanowi ingerencję w treści publikowane w prasie. Empik jest jednym z głównych sprzedawców prasy w Polsce, dlatego jego arbitralne decyzje o odmowie sprzedaży konkretnego wydania gazety, przekładają się na dotkliwe straty finansowe wydawcy. Takie działanie może wywołać tzw. efekt mrożący polegający na zniechęceniu wydawców do publikowania określonych treści w przyszłości” – skomentował Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

Instytut Ordo Iuris analizuje możliwość podjęcia działań w związku z nagannymi praktykami Empiku m.in. na gruncie prawa prasowego oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem