Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA 27/12/2025

„Ujrzał i uwierzył” nie znaczy jeszcze, że wszystko rozumie

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

1 J 1, 1-4

Jan zaczyna jak świadek w sądzie. Nie buduje teorii. Mówi o Tym, który był „od początku” (ap’ archēs), a zarazem dał się spotkać w czasie. To słowo „początek” pachnie Księgą Rodzaju i prologiem Ewangelii Jana. Tu chodzi o źródło, nie tylko o dawną datę. „Słowo życia” (logos tēs zōēs) nie jest dźwiękiem ani ideą. To Osoba. Można Go było usłyszeć. Można Go było zobaczyć „własnymi oczami”. Jan dodaje: „oglądaliśmy” i nawet „dotykaliśmy”. To język bardzo cielesny. I właśnie o to chodzi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W grece „oglądać” (theaomai) sugeruje spojrzenie uważne, jakby kontemplacyjne. To nie jest rzut oka. To jest wpatrywanie się w Tajemnicę, która przyszła blisko. „Dotykać” (psēlaphaō) to słowo, którym tradycja opisuje również spotkanie ze Zmartwychwstałym. W tle listu widać pokusę, by wiarę odcieleśnić. By zrobić z niej czystą duchowość, w której Bóg zostaje daleko, bez ciała i bez ran. Jan odpowiada. „Życie objawiło się” (ephanerōthē). Życie wieczne nie przyszło jako informacja. Przyszło jako obecność. „Było u Ojca” i weszło w nasze dni, w naszą historię, w relacje.

Reklama

Świadectwo ma cel. Nie jest prywatnym wspomnieniem apostoła. Jan konsekwentnie mówi „my”. Wiara rodzi się z żywej tradycji, nie z samotnej fantazji. „Oznajmiamy”, aby rodziła się wspólnota (koinōnia). W Biblii wspólnota nie jest klubem podobnych czy tożsamych poglądów. Wspólnota jest udziałem w relacji, która już istnieje: „z Ojcem i z Jego Synem”. Najpierw więź pionowa, potem pozioma. Gdy pion znika, poziom szybko zamienia się w negocjacje i urazy. Gdy pion jest żywy, rodzi się prostota serca. Jan łączy Ewangelię z radością. Chodzi o owoc prawdy. W tradycji rękopiśmiennej mamy wahanie się, czy pełna ma być „nasza” radość, czy „wasza”. Sens pozostaje jeden. Radość apostoła i radość uczniów spotykają się, gdy Jezus jest rzeczywisty, a nie tylko opowiedziany.


J 20,2-8

Scena biegu do grobu jest bardzo ludzka. Jest szybki oddech, pośpiech, niepewność. Zaczyna się od słów Marii: „zabrano Pana”. To ważne. Uczniowie jeszcze nie myślą kategorią zmartwychwstania. Poruszają się w logice straty. Dlatego biegną. Miłość nie potrafi zostać w miejscu.

Jan, „uczeń, którego Jezus miłował”, przybywa pierwszy. A jednak nie wchodzi. Pochyla się i zagląda (parakyptō). To gest pokory. Jakby ciało mówiło, że tajemnicy nie zdobywa się siłą. Widzi leżące płótna. To pierwszy znak, ale jeszcze nie rozstrzygnięcie. Jan nie omija Piotra. Wchodzi dopiero po nim. W tekście nie trzeba szukać rywalizacji. Jest cicha zgoda, że w Kościele pierwszeństwo miłości nie niszczy pierwszeństwa urzędu. Ojcowie Kościoła czytali tę scenę tak: miłość biegnie szybciej, ale nie rozpycha się.

Opis wnętrza grobu jest zadziwiająco detaliczny. Piotr „widzi” płótna, a osobno chustę, która była na głowie Jezusa. Leży nie w bezładzie, ale „zwinięta” (entetyligmenon) na osobnym miejscu. Taki porządek trudno pogodzić z hipotezą kradzieży. Kto kradnie ciało, spieszy się i brudzi. Tu jest spokój. Ten szczegół działa jak znak. Jezus nie został wyniesiony. On tylko chwilowo przeszedł przez śmierć.

Reklama

W tle jest też żydowski sposób pochówku. Ciało owija się w płótna, a głowę osłania osobną chustą (soudarion). Jan pamięta te detale, bo to było prawdziwe. I dlatego płótna stają się teologicznym argumentem. Gdy Jezus wskrzesił Łazarza, ten wyszedł jeszcze związany i trzeba go było rozwiązać. Tu jest odwrotnie. Jezus zostawia płótna, jakby zrzucał to, co należy do starego porządku śmierci. To podpowiada, że zmartwychwstanie nie jest powrotem do dawnego życia. Jest przejściem w jakościowo nowe.

Jan opisuje także trzy stopnie patrzenia. Najpierw zwykłe „zobaczył” (blepō), potem u Piotra „ogląda” (theōreō), a na końcu o umiłowanym uczniu mówi: „ujrzał” (horaō [eiden]) i uwierzył (episteusen). To jak dojrzewanie wzroku. Nie każda obserwacja staje się wiarą. Wiara rodzi się, gdy serce zaczyna czytać znaki Boga.

„Ujrzał i uwierzył” nie znaczy jeszcze, że wszystko rozumie. Dalej Ewangelia powie, że nie rozumieli Pisma o zmartwychwstaniu. To jest bardzo pocieszające. Można wierzyć, zanim umie się wszystko wyjaśnić. Wiara Jana wyrasta z pustego miejsca. Z braku ciała. Z ciszy grobu. Czasem właśnie tak przychodzi Bóg. Nie jako bodziec, ale jako subtelna pewność, że Pan jest żywy, choć inaczej obecny. Z tej ciszy rodzi się później jego świadectwo: „oznajmiamy wam, co ujrzeliśmy”.

2025-12-26 18:26

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +107 -4 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To, co najcenniejsze należy do Pana

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Ben Sira (Jezus, syn Eleazara, syn Syracha) pisze w Jerozolimie w początkach II w. przed Chr., w świecie, w którym kultura grecka mocno naciska na tożsamość Izraela. W części zwanej „pochwałą ojców” (Syr 44-50) ukazuje dzieje jako szkołę wierności. Dawid staje tu w centrum nie jako strateg, lecz jako człowiek kultu. Porównanie do tłuszczu ofiary podkreśla, że to, co najcenniejsze, należy do Pana. W Prawie tłuszcz (cheleb) bywa częścią zastrzeżoną dla Boga. Dawid zostaje oddzielony dla świętości. Autor przypomina zwycięstwa, ale zatrzymuje się na pieśni. Dawid śpiewał „z całego serca” i umiłował Stwórcę. To język czegoś więcej niż tylko talentu. Wspomnienie śpiewaków przy ołtarzu i uporządkowania świąt dotyka realnej historii liturgii Dawidowej, znanej także z Ksiąg Kronik. Wiara wchodzi w ciało wspólnoty przez modlitwę, muzykę i czas święta. Najbardziej uderza zdanie o odpuszczeniu grzechów. Syrach nie pomija upadku króla, lecz widzi w nim miejsce działania miłosierdzia. Tron otrzymuje oparcie w obietnicy Boga, a nie w bezgrzeszności władcy. Obraz rogu (qeren) oznacza moc i wyniesienie. Św. Atanazy w „Liście do Marcellina” mówi o Psalmach jako o zwierciadle serca i uczy, że człowiek bierze ich słowa na usta jak własne. Ta intuicja wyrasta z Dawida, którego Syrach pokazuje jako mistrza modlitwy. Św. Augustyn, komentując przysięgę Boga „dla Dawida”, rozpoznaje w „nasieniu Dawida” Chrystusa oraz tych, którzy do Niego należą. Przymierze króla otwiera się na lud odkupiony. Słowa o „przymierzu królów” i „tronie chwały” nawiązują do obietnicy z 2 Sm 7, w której Bóg podtrzymuje dom Dawida.
CZYTAJ DALEJ

Masz ból, o którym nikomu nie mówisz? Powiedz o nim Bogu

2026-10-29 20:55

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są rany, o których nie opowiadamy nikomu. Słowa, których nie potrafimy wypowiedzieć, i historie, które nosimy w sobie przez lata. Nie musisz dziś mówić o nich ludziom. Możesz jednak powiedzieć o nich Bogu.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Szkoła: „A ja jestem, proszę pana, na zakręcie!” … o kryzysie przekazywania wartości

2026-10-30 21:00

[ TEMATY ]

edukacja

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

„A ja jestem, proszę pana, na zakręcie” – słowa Agnieszki Osieckiej wyjątkowo trafnie oddają dzisiejsze położenie polskiej szkoły. Gdyby mogła ona przemówić własnym głosem, być może właśnie od tego zdania rozpoczęłaby swoją opowieść. Przyznałaby, że choć wciąż uczy, egzaminuje i realizuje kolejne podstawy programowe, coraz trudniej przychodzi jej odpowiedź na pytanie, dokąd właściwie prowadzi młodego człowieka.

Przez pokolenia polska szkoła nie tylko przekazywała wiedzę. Uczyła również, kim jesteśmy, skąd pochodzimy i jakie wartości powinny kierować naszym życiem. Dzisiaj coraz częściej potrafimy powiedzieć, czego uczeń powinien się nauczyć, ale znacznie trudniej przychodzi nam odpowiedź na pytanie, jakim człowiekiem powinien się stać. Czy polska szkoła nie zatraciła jednego ze swoich najważniejszych darów – zdolności wychowywania?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję