Rekolekcjonista w swojej homilii pokazał Świętą Rodzinę w jej codzienności i wymienił pięć cech tej rodziny. - Boże, Ty w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia - śpiewaliśmy w pieśni na wejście. Chcemy patrzeć na ten wzór, który został nam tu dany czy coś trzeba przyfastrygować w naszym życiu czy doszyć. Normalność. My świętość pomyliliśmy z nadzwyczajnością, tak jak można by zdrowie pomylić z mistrzostwami świata. Aby być mistrzem świata, musisz być zdrowym, ale nie musisz być mistrzem świata, by być zdrowym. Świętość to jest coś normalnego, codziennego. Normalność polega na tym, bym nie myślał kategoriami „ja nie będę święty, bo nie jestem nadzwyczajny”. Przyjechałem do was, do świętych, w parafii Świętej Rodziny - jesteście święci. Świętość to imię chrześcijan! Najważniejsze jest zdrowie nie tylko ciała ale o duszy. Drugie to niepowtarzalność. Święta Rodzina to nie jest wzór o wychodzeniu za mąż, posiadaniu dziecka itp. Każdy święty jest niepowtarzalny. On tylko pokazuje, że można zostać świętym też nadzwyczajnie i że każdy z nas jest oryginałem. Każdy z nas ma swoją cechę świętości, zastanówmy się jaka jest moja cecha charakteru. Niepowtarzalność Świętej Rodziny jest piękna – przekonywał ks. Wojciech Węgrzyniak.
W dalszej części homilii rekolekcjonista wskazał na kolejne trzy cechy Świętej Rodziny. - Krzyż osobisty rodziny. Nie było porodu w domu, mieszkali w trudnych warunkach, Jezus umiera, Maryja ogląda śmierć swojego syna… To nie jest tak, że jak będziesz święty, to nie będziesz cierpiał. Świętość nie eliminuje krzyża, pozwala nam się wspiąć do chwały zmartwychwstania (…) Czwartą cechą jest krzyż rodzinny. To nie generuje, że masz być grzeszny albo to, że jesteś gorszy. Każdy jest odpowiedzialny za swoje grzechy. To nie była kwestia rodowodu Jezusa, ale i naszego życia. Wiara to jest tajemnica wolności. (…) Ostatnią cechą jest posłuszeństwu Panu Bogu. W Świętej Rodzinie każdy jest absolutnie posłuszny Panu Bogu. „Bądź wola Twoja” czy „Ojcze, w Twoje ręce oddaje ducha mego”. Na to, co zdarza się nam jako chrześcijanom, mówimy „bądź wola moja”. Jak nie dasz mi tego czy tamtego, to się obrażam na Pana Boga. Jak nas nie posłuchasz to…. Życie chrześcijan zaczyna się, gdy mówimy: „bądź wola Twoja!”. Chcę słuchać pragnienia Pana Boga. Bądźmy w sobie cierpliwi, bo do niektórych rzeczy trzeba dochodzić całe życie. Zachęcam, byśmy nie tylko świętowali pięknie, ale i spróbowali popatrzeć na ten wzór i zobaczyć, czy czegoś tam nie ma jeszcze dla nas. Chcemy w tym wzorze zobaczyć swoją rodzinę – mówił ks. Węgrzyniak.
Na zakończenie Mszy św. odpustowej ks. Ireneusz Węgrzyn – proboszcz parafii Świętej Rodziny - podkreślił, że w tym roku nie było jednej Mszy typowo będącej summą odpustową, ale zaproszony gość – ks. Wojciech Węgrzyniak – głosił nauki od rana do wieczora podczas każdej Mszy św. a ponadto po południu w sali na plebanii odbyło się spotkanie zatytułowane: „Po co czytać Biblię?”. Podczas każdej Mszy św. chętni małżonkowie odnowili także swoje przysięgi małżeńskie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
