1 Sm 16,1-13
Samuel nosi w sobie ból po odrzuceniu Saula, a Bóg kieruje go ku przyszłości. Posyła go do Betlejem, do domu Jessego, z rogiem napełnionym oliwą. Droga proroka biegnie przez napięcie polityczne, bo Saul pozostaje na tronie. W Betlejem starsi pytają o „pokój”, ponieważ przyjście Samuela oznacza sąd i słowo Pana. Samuel zaprasza Jessego i jego synów na ofiarę. W tle widać prostą prawdę, że Bóg prowadzi historię przez konkretne gesty i przez posłuszeństwo.
Przed prorokiem stają synowie Jessego. Przechodzi ich siedmiu, a każdy zostaje odesłany. Najpierw pojawia się Eliab, a spojrzenie Samuela idzie za postawą i siłą wrażenia. Pan odsłania inne kryterium. Człowiek patrzy na to, co widoczne, Pan patrzy na serce. Serce w Biblii oznacza centrum decyzji, pamięci i pragnień. Tam dojrzewa wierność albo bunt. W tej scenie wiara uczy się czystości spojrzenia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Na końcu przyprowadzony zostaje najmłodszy, pasterz trzody. Dawid wchodzi z pola, jeszcze spoza kręgu rozmowy. To spojrzenie Boga przywraca znaczenie temu, którego pominięto. Opis wspomina jego młodość i urodę, a wybór dotyka głębi. Samuel namaszcza go pośród braci. Namaszczenie (māšaḥ) oddziela do służby i zapowiada królewską odpowiedzialność. Olej wylany z rogu mówi o mocy pochodzącej od Boga, nie od rodowej pozycji. Duch Pański (rûaḥ JHWH) ogarnia Dawida „od tego dnia”. Betlejem staje się początkiem drogi, którą proroctwa połączą z obietnicą Mesjasza, pasterza Izraela. Namaszczenie dokonuje się w ukryciu, a jego ciężar obejmuje cały lud. Dar Ducha tworzy w nim zdolność prowadzenia, która rodzi się ze słuchania.
Mk 2,23-28
Scena rozgrywa się w szabat, w czasie drogi przez zboża. Uczniowie zrywają kłosy i rozcierają je w dłoniach. Prawo pozwalało w drodze sięgnąć po ziarno z cudzego pola, bez sierpa i bez gromadzenia zapasu (Pwt 23,26). Spór dotyczy więc szabatu. Faryzeusze widzą w tym czynność podobną do żniwa. W ich świadomości szabat strzegł przymierza i odróżniał Izraela pośród narodów. Święty dzień miał chronić pamięć Boga i wolność człowieka.
Jezus odpowiada przykładem z życia Dawida. Przypomina wejście do domu Bożego i spożycie chlebów pokładnych, przeznaczonych dla kapłanów. Tło stanowi 1 Sm 21, gdzie głód prowadzi do wyjątkowego rozwiązania. Marek przytacza tę scenę ze wzmianką „za Abiatara arcykapłana”. W samym opowiadaniu z 1 Sm 21 pojawia się kapłan Achimelek, a Abiatar staje się później kapłanem związanym z Dawidem. Ewangelista wiąże przykład z rozpoznawalnym imieniem z historii Dawida i wydobywa zasadę: świętość służy życiu. Głód nie zostaje potraktowany jak lekceważenie Boga. Człowiek głodny dostaje chleb, a Bóg nie traci chwały.
W tym świetle brzmi zdanie Jezusa: „Szabat został ustanowiony dla człowieka”. Szabat ma podwójne tło w Torze. Księga Rodzaju mówi o odpoczynku Boga po dziele stworzenia. Księga Powtórzonego Prawa wiąże szabat z pamięcią wyzwolenia z Egiptu. Odpoczynek staje się przestrzenią oddechu, wdzięczności i wolności od przymusu. Jezus mówi też: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”. Tytuł „Syn Człowieczy” (ho huios tou anthrōpou) nawiązuje do wizji z Dn 7 o Człowieku obdarowanym panowaniem od Boga. W ustach Jezusa oznacza autorytet do odsłonięcia sensu przykazania. W obecności Pana człowiek odzyskuje właściwą miarę pracy i odpoczynku. Tradycja żydowska precyzowała, co uchodzi za pracę w dzień święty, i w takich sporach rodziły się szczegółowe rozstrzygnięcia. Późniejsza Miszna opisuje kategorie czynności, wśród nich żęcie i młócenie, czyli to, co można było dostrzec w geście rozcierania kłosów. Marek pokazuje Jezusa jako Pana, który stoi w centrum Prawa i odsłania jego kierunek. W Jego spojrzeniu głód uczniów staje się miejscem troski, a nie powodem oskarżenia. Szabat otwiera wtedy serce na Boga i na człowieka.
