Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 20/01/2026

W obecności Pana człowiek odzyskuje właściwą miarę pracy i odpoczynku

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

1 Sm 16,1-13

Samuel nosi w sobie ból po odrzuceniu Saula, a Bóg kieruje go ku przyszłości. Posyła go do Betlejem, do domu Jessego, z rogiem napełnionym oliwą. Droga proroka biegnie przez napięcie polityczne, bo Saul pozostaje na tronie. W Betlejem starsi pytają o „pokój”, ponieważ przyjście Samuela oznacza sąd i słowo Pana. Samuel zaprasza Jessego i jego synów na ofiarę. W tle widać prostą prawdę, że Bóg prowadzi historię przez konkretne gesty i przez posłuszeństwo.

Przed prorokiem stają synowie Jessego. Przechodzi ich siedmiu, a każdy zostaje odesłany. Najpierw pojawia się Eliab, a spojrzenie Samuela idzie za postawą i siłą wrażenia. Pan odsłania inne kryterium. Człowiek patrzy na to, co widoczne, Pan patrzy na serce. Serce w Biblii oznacza centrum decyzji, pamięci i pragnień. Tam dojrzewa wierność albo bunt. W tej scenie wiara uczy się czystości spojrzenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na końcu przyprowadzony zostaje najmłodszy, pasterz trzody. Dawid wchodzi z pola, jeszcze spoza kręgu rozmowy. To spojrzenie Boga przywraca znaczenie temu, którego pominięto. Opis wspomina jego młodość i urodę, a wybór dotyka głębi. Samuel namaszcza go pośród braci. Namaszczenie (māšaḥ) oddziela do służby i zapowiada królewską odpowiedzialność. Olej wylany z rogu mówi o mocy pochodzącej od Boga, nie od rodowej pozycji. Duch Pański (rûaḥ JHWH) ogarnia Dawida „od tego dnia”. Betlejem staje się początkiem drogi, którą proroctwa połączą z obietnicą Mesjasza, pasterza Izraela. Namaszczenie dokonuje się w ukryciu, a jego ciężar obejmuje cały lud. Dar Ducha tworzy w nim zdolność prowadzenia, która rodzi się ze słuchania.

Mk 2,23-28

Scena rozgrywa się w szabat, w czasie drogi przez zboża. Uczniowie zrywają kłosy i rozcierają je w dłoniach. Prawo pozwalało w drodze sięgnąć po ziarno z cudzego pola, bez sierpa i bez gromadzenia zapasu (Pwt 23,26). Spór dotyczy więc szabatu. Faryzeusze widzą w tym czynność podobną do żniwa. W ich świadomości szabat strzegł przymierza i odróżniał Izraela pośród narodów. Święty dzień miał chronić pamięć Boga i wolność człowieka.

Jezus odpowiada przykładem z życia Dawida. Przypomina wejście do domu Bożego i spożycie chlebów pokładnych, przeznaczonych dla kapłanów. Tło stanowi 1 Sm 21, gdzie głód prowadzi do wyjątkowego rozwiązania. Marek przytacza tę scenę ze wzmianką „za Abiatara arcykapłana”. W samym opowiadaniu z 1 Sm 21 pojawia się kapłan Achimelek, a Abiatar staje się później kapłanem związanym z Dawidem. Ewangelista wiąże przykład z rozpoznawalnym imieniem z historii Dawida i wydobywa zasadę: świętość służy życiu. Głód nie zostaje potraktowany jak lekceważenie Boga. Człowiek głodny dostaje chleb, a Bóg nie traci chwały.

W tym świetle brzmi zdanie Jezusa: „Szabat został ustanowiony dla człowieka”. Szabat ma podwójne tło w Torze. Księga Rodzaju mówi o odpoczynku Boga po dziele stworzenia. Księga Powtórzonego Prawa wiąże szabat z pamięcią wyzwolenia z Egiptu. Odpoczynek staje się przestrzenią oddechu, wdzięczności i wolności od przymusu. Jezus mówi też: „Syn Człowieczy jest panem szabatu”. Tytuł „Syn Człowieczy” (ho huios tou anthrōpou) nawiązuje do wizji z Dn 7 o Człowieku obdarowanym panowaniem od Boga. W ustach Jezusa oznacza autorytet do odsłonięcia sensu przykazania. W obecności Pana człowiek odzyskuje właściwą miarę pracy i odpoczynku. Tradycja żydowska precyzowała, co uchodzi za pracę w dzień święty, i w takich sporach rodziły się szczegółowe rozstrzygnięcia. Późniejsza Miszna opisuje kategorie czynności, wśród nich żęcie i młócenie, czyli to, co można było dostrzec w geście rozcierania kłosów. Marek pokazuje Jezusa jako Pana, który stoi w centrum Prawa i odsłania jego kierunek. W Jego spojrzeniu głód uczniów staje się miejscem troski, a nie powodem oskarżenia. Szabat otwiera wtedy serce na Boga i na człowieka.

2026-01-09 19:23

Oceń: +127 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

2026-02-14 13:59

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to (nēs). Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Jezus jest w oczywisty sposób bardzo wymagający

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

pixabay.com

Rozważania do Ewangelii Mt 5, 20-26.

Piątek, 27 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Będzie pierwsze w historii widowisko o księdzu Blachnickim! Rusza projekt „Blachnicki. Człowiek Nowej Kultury”

2026-02-27 10:51

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

Muza Dei

Mat.prasowy

To pierwsza taka inicjatywa w historii! Fundacja Muza Dei – Centrum Nowej Kultury oraz Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie właśnie ogłosiły start wyjątkowego projektu. 27 lutego 2027 roku, dokładnie w 40. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego, odbędzie się widowisko w całości poświęcone jego osobie. Data premiery jest absolutnie nieprzypadkowa.

Ksiądz Franciszek Blachnicki to postać niezwykle barwna i o wielkim formacie. Dla wielu z nas to przede wszystkim twórca Ruchu Światło-Życie oraz inicjator duchowych i społecznych przemian w Polsce, który dawał młodym przestrzeń wolności w szarej rzeczywistości komunizmu. To jednak również więzień obozu Auschwitz, wybitny teolog, kapłan, wychowawca pokoleń Polaków, odważny patriota, a nade wszystko – prorok, którego życie było bezkompromisową walką o godność drugiego człowieka. Celem najnowszego projektu nie jest stawianie mu kolejnego spiżowego pomnika, ale pokazanie kogoś z krwi i kości, z kogo życiowych doświadczeń możemy dziś wprost czerpać inspirację w naszej codzienności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję