Reklama

Z Jasnej Góry

2015-09-01 14:03

O. Stanisław Tomoń OSPPE, Rzecznik Jasnej Góry
Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 8

Pielgrzymka Łódzka

Wierzcie w Ewangelię

Jubileuszowa – 90. Piesza Pielgrzymka Łódzka dotarła na Jasną Górę 24 sierpnia pod hasłem „Wierzcie w Ewangelię”. Przybyło 2,5 tys. pielgrzymów, których witał abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki. – Radośni i przede wszystkim w domu Matki, więc u siebie. I to jest chyba największe szczęście, które się wszystkim udziela, im, ale także mnie, kiedy mogę się z nimi tutaj spotkać i poczuć, że jestem naprawdę razem z pielgrzymami, ten sam lud Boży – mówił abp Jędraszewski. Wędrowało 30 kapłanów, 20 kleryków i 15 sióstr zakonnych. W czasie 4 dni pokonano 130 km. Piesza Pielgrzymka Łódzka na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszyła w 1926 r. i odtąd zawsze udaje się tam na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej.

Pielgrzymka Tarnowska

Błogosławieni czystego serca

W 33. Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej, która 25 sierpnia dotarła przed Szczyt Jasnogórski, wędrowało ponad 7 tys. 160 osób. – Hasło pielgrzymki wyznaczył nam Ojciec Święty: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. To zadanie, które stawia przed nami Ojciec Święty Franciszek w czasie przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, dlatego że pielgrzymka to w większości ludzie młodzi. Podjęliśmy to hasło i ono wyznaczyło nam zarówno przygotowania, jak i to, co działo się na pielgrzymce – powiedział ks. Zbigniew Szostak, dyrektor pielgrzymki. W 25 grupach posługiwało aż 176 kapłanów, 87 kleryków, 13 diakonów i 40 sióstr zakonnych. W czasie 9 dni pątnicy pokonali 232 km. W pielgrzymce tarnowskiej pielgrzymowało wiele osób z zagranicy, m.in. z Niemiec, USA, Anglii, Chorwacji, Włoch, Meksyku, Brazylii, Kolumbii i Słowacji.

Na Jasnej Górze pątników witał biskup diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż. W homilii zachęcał ich, by byli w dzisiejszym świecie zaczynem dobrej przemiany, świadkami Chrystusa, ludźmi o sercach zakochanych w Bogu. Podkreślił, że przybyli do źródła nadziei, aby umocnić się na dalszą drogę ziemskiego pielgrzymowania. – Dla tej chwili, dla tego spotkania warto było się trudzić, znosić wszelkie niedogodności dłuższego bycia w drodze. Dziecko, gdy tęskni za ukochaną matką, jest w stanie przebyć bardzo długą drogę, aby chociaż przez chwilę być znowu blisko niej. Spotkanie z matką bowiem, zarówno tą ziemską, jak i Niebieską, pokrzepia, podnosi na duchu, leczy z osamotnienia, z głodu szczerej i bezinteresownej miłości – powiedział bp Jeż i zwrócił uwagę, jak ważne jest świadectwo ludzi o sercach szczerze poświęconych Bogu w świecie pełnym krzyku i bylejakości.

Reklama

Pielgrzymki w liczbach

120 Tysięcy pieszych pątników

Po pierwszym sierpniowym szczycie pielgrzymkowym, gdy na 15 sierpnia do Sanktuarium Jasnogórskiego przybyło 70 tys. osób, kolejną falę pielgrzymów odnotowano z okazji uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, przypadającej 26 sierpnia. Przybyło wtedy 34 tys. pielgrzymów.

Od 16 do 25 sierpnia na Jasną Górę dotarły 92 pielgrzymki piesze. Podążało w nich 32 tys. 717 osób. W tym czasie przybyło także: 30 pielgrzymek rowerowych – 1200 osób, 1 pielgrzymka biegowa – 14 osób i pielgrzymka na rolkach – 100 osób, łącznie – ponad 34 tys. osób.

Najliczniejsze piesze pielgrzymki przed 26 sierpnia to:
– 33. Piesza Pielgrzymka Tarnowska –7 tys. 164 osoby
– 90. Pielgrzymka Łódzka – 2 tys. 500 osób
– 39. Piesza Pielgrzymka Opolska – 2 tys. 500 osób
– 23. Piesza Pielgrzymka Gliwicka – 1 tys. 531 osób.
Ogółem od 23 maja br., czyli od początku sezonu pieszego pielgrzymowania, w 255 pieszych pielgrzymkach dotarło na Jasną Górę ok. 120 tys. osób.

Podane liczby odnoszą się do osób zgłoszonych organizatorowi do udziału w danej pielgrzymce. Praktyka pokazuje, że na sam dzień wejścia pieszej pielgrzymki przyjeżdżają na Jasną Górę także pątnicy wcześniej niezgłoszeni.

To nie koniec pieszych pielgrzymek. Na Jasną Górę mają jeszcze dotrzeć m.in.: 404. Piesza Pielgrzymka Żywiecka, Piesza Pielgrzymka z Olsztyna k. Częstochowy, 20. Piesza Pielgrzymka Świata Osób Słabych, Niepełnosprawnych, Ich Rodzin i Przyjaciół z Olsztyna k. Częstochowy i 9. Pielgrzymka Młodych Archidiecezji Katowickiej.

(BPJG)

Zapowiedzi

5-6 września 2015 r. – Pielgrzymka Rolników – Jasnogórskie Dożynki.

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

Włocławek: zakończył się zjazd Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych

2019-09-20 20:08

ks. an / Włocławek (KAI)

We Włocławku zakończył się XV Zjazd Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych w Polsce nt. „Nowa apologia w Polsce. Czego, wobec kogo i jak bronimy?” Podczas dwudniowego spotkania między innymi wybrano nowego przewodniczącego stowarzyszenia, którym został ks. dr hab. Przemysław Artemiuk.

congerdesign/pixabay.com

Drugi dzień zjazdu rozpoczęła poranna Msza św., której przewodniczył ks. bp Stanisław Gębicki, biskup pomocniczy Diecezji Włocławskiej, a homilię wygłosił ks. bp Henryk Ciereszko z Białegostoku. W słowie powitania bp Gębicki nawiązał do wyjątkowego miejsca, w którym była sprawowana Eucharystia - blisko 700-letnia świątynia włocławska, a od ponad 150 lat pełniąca funkcję kaplicy seminarium duchownego przeżywającego jubileusz 450-lecia powstania.

„W tym miejscu całe pokolenia alumnów i kapłanów modliły się. To właśnie w tej kaplicy dojrzewały powołania księży i kleryków – męczenników II wojny światowej, w tej kaplicy wzrastał Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński” – przypomniał bp Gębicki.

W sesji roboczej teologowie wysłuchali najpierw wykładu Michała Szułdrzyńskiego, zatytułowanego: „Czego oczekuję od Kościoła w Polsce?” Dziennikarz wymienił problemy, które jego zdaniem są przez Kościół niedoceniane. „Po pierwsze, rzecz paradoksalna, kontakt Kościoła z rodzinami. Podstawowy problem, to nieumiejętność, niedojrzałość ludzi i brak oferty dla ludzie ze strony Kościoła. Rozpada się w mieście co drugie małżeństwo, ta liczba rośnie. Tutaj widzę poważne wyzwanie duszpasterskie” – stwierdził prelegent. Odniósł się do kwestii przygotowania do sakramentu małżeństwa: „Kursy to konieczność, ale problemy pojawiają się po roku. Dynamika współczesnego życia wyprzedziła stan tej duszpasterskiej troski. Papież Franciszek mówił o tym, że nie doceniliśmy tego, co się obecnie dzieje” – zaznaczył Szułdrzyński.

Kolejnym zauważonym przez dziennikarza problemem, widzianym od strony politycznej, jest oferta ideologiczna dla ludzi. „Z prowincji przyjeżdżają ludzie do pracy w korporacji. Przeżywają szok. Widzą świat, do którego zupełnie nie byli przygotowani. Na przykład ktoś ma w pracy parę osób homoseksualnych i musi się dostosować. Zaprzecza swojemu wychowaniu wtedy i wartościom. W Kościele brak jest oferty nowoczesnego konserwatyzmu” – zauważył prelegent pytając przy tym: „Czy są duszpasterstwa dla ludzi, którzy przyjechali do miasta, korporacji. Czy jest coś dla nich, typu, jak pokierować swoją karierą? Są straceni dla kultury, dla Kościoła. Co dla nich można zrobić? Czy możemy im coś zaoferować?”

Po trzecie, zdaniem Szułdrzyńskiego, w przekazie ze strony Kościoła zauważalna jest niezwykła nadreprezentacja kwestii etyki seksualnej. „Tutaj Kościół ponosi największą klęskę. Duża część wysiłku Kościoła jest związana z tą sferą. W polskim Kościele dekalog to jedno, dwa przykazania” – stwierdził. Tymczasem jest mnóstwo spraw, które zarówno dziennikarzy, jak i ludzi interesują, ale ten głos jest słaby.

Kolejnym zjawiskiem jest to, że to twórcy seriali mają większy wpływ na ludzi niż kaznodzieje. „To jest rzecz do przemyślenia” – apelował publicysta. Także zmiany demograficzne stają się wyzwaniem dla Kościoła.

„Przemiany technologiczne niosą konsekwencje dla porządku myślenia – prowadzą do tego, że zaczynamy inaczej myśleć” – to kolejna teza postawiona przez prelegenta. Jego zdaniem, Internet zabija demokrację, racjonalizm, chrześcijaństwo. „Tutaj ważny jest mechanizm. W necie nie liczy się tytuł. Net gra na emocjach. Liczą się wrażenia” – mówił Szułdrzyński. Odwołał się do eseju Jacka Dukaja „Po piśmie”. „Odchodzimy i żyjemy w epoce popiśmiennej. Dukaj pokazuje, jakie są konsekwencje dla życia. Czym się różni graficzne zadanie pytania Gogolowi? Gdy piszemy, mamy 10 odpowiedzi. Gdy pytamy, jest jedna odpowiedź. Media społecznościowe wiedzą więcej o nas, niż my sami. Wydaje nam się, że to my jesteśmy panami czasu, ale jest inaczej – uzależniają nas” – stwierdził redaktor „Rzeczpospolitej”.

O teologicznych propozycjach wobec kryzysu Kościoła mówił z kolei ks. dr hab. Damian Wąsek. Jako powód kryzysu Kościoła w Polsce podał niepowodzenia Kościoła – brak reformy w porę, brak działania na czas. Mówiąc o rozwiązaniach wskazał na hierarchię prawd. W. Kasper mówił, że miłosierdzie stanowi hermeneutykę wszystkich prawd wiary. Dlatego pomyłką jest, jeśli z tematów drugorzędnych robi się istotę chrześcijaństwa.

Nowy przewodniczący Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych ks. dr hab. Przemysław Artemiuk podjął zagadnienie: „Wymiar apologijny współczesnej teologii fundamentalnej. Perspektywa metodologiczna”. Prelegent zwrócił uwagę, że kontekst, jaki towarzyszy chrześcijaństwu, „zmusza” teologię fundamentalną do rozwinięcia jej apologijnego wymiaru. Chodzi o dostrzeżenie apologijnego ukierunkowanie teologii fundamentalnej. W związku z tym, zapytał, czy „powinniśmy inaczej wykładać dzisiaj teologię fundamentalną? Na pewno chodzi tutaj o rozłożenie akcentów, poszerzenie perspektywy wykładu” – zaznaczył ks. Artemiuk.

Odwołując się do przykładów, głównie ze świata dziennikarskiego, zwrócił uwagę na możliwość wykorzystania współczesnej apologii: „Okazuje się, że dzisiejsi apologeci w rozpoznaniu zarzutów wobec chrześcijaństwa i formułowaniu odpowiedzi mogą nas wesprzeć”.

Ks. Artemiuk sformułował wnioski: „Po pierwsze, czytajmy apologetów i uczmy się od nich obrony. Potrzebna jest krytyczna lektura współczesnych apologii. Po drugie, czego dzisiaj potrzeba teologii fundamentalnej? Mądrej, kompetentnej apologii”. Przytoczył zdanie o. Macieja Zięby, który przez nowoczesną apologetykę rozumie „taką obronę prawd wiary oraz Kościoła, którą cechuje znajomość współczesnej kultury i mentalności. Zajmuje się ona analizą i sposobami rozbijania fałszywych stereotypów o chrześcijaństwie i Kościele (słowo «nowoczesna» ma «zabezpieczyć» przed – co jeszcze niekiedy się zdarza – wygłaszaniem z ambony filipik przeciw Wolterowi, Renanowi, Marksowi czy też Sartre’owi – postaciom obojętnym słuchaczom). Posługuje się ona racjonalną argumentacją, precyzyjnym językiem (kultura obrazu, nie słowa pisanego), starannie unika klerykalizmu”.

Ostatnim elementem składającym się na tak rozumianą pre-ewangelizację jest promocja kultury chrześcijańskiej będąca „wezwaniem do pielęgnowania wszelkich form życia społecznego, zgodnych z Ewangelią. (…) Im więcej jest tego rodzaju dzieł, zachowań, postaw, tym lepiej, wiara bowiem zawsze artykułuje się w przestrzeni kultury” – stwierdził ks. Artemiuk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezja zielonogórsko-gorzowska: Dlaczego KSM organizuje kursy dla liderów?

2019-09-21 17:28

Katarzyna Krawcewicz

W Zielonej Górze w dniach 20-21 września trwało szkolenie dla liderów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. O tym, po co Kościołowi uformowana młodzież, mówi ks. Marcin Bobowicz, diecezjalny asystent KSM.

Katarzyna Krawcewicz

Katarzyna Krawcewicz: - Dlaczego KSM organizuje kursy dla liderów?

Ks. Marcin Bobowicz: - Uformowana młodzież jest w Kościele bardzo potrzebna. I szkoda, że wciąż jest tej młodzieży tak mało. Bardzo potrzeba nam liderów, stąd ten kurs, który zorganizowaliśmy jako Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Chcemy kształtować młodych ludzi, którzy będą animowali życie młodzieżowe w parafii, przyciągali swoich rówieśników. Dzisiaj stale się zastanawiamy, jak dotrzeć do młodych, a tak naprawdę to oni sami mogą wziąć część tego zadania na siebie i wyjść do swoich środowisk. Jeśli będą mieli fundament, to będą mieli z czego czerpać przekonanie, że sami również powinni i mogą zrobić coś dla wspólnoty Kościoła. Nie chodzi tylko o to, żeby młodzież pojawiła się w parafii, żeby przyszła na spotkanie, ważne jest też, żeby miała motywację do przyciągania innych, do robienia czegoś więcej. Dziś potrzeba świadectwa obecności – czy to na liturgii, czy przy różnych wydarzeniach, czy w życiu modlitewnym. Młodzi dodają naszemu Kościołowi kolorytu, żywotności, energii i entuzjazmu, a to też jest ważne.

- Jak się pracuje z uformowaną młodzieżą?

- Każdemu księdzu życzę takiej młodzieży na parafii. Praca z takimi ludźmi to prawdziwa przyjemność. Ja zawsze cieszę się z młodych ludzi w Kościele, współpracę z nimi uważam za coś najpiękniejszego w moim życiu kapłańskim. Oni mnie przede wszystkim mobilizują. Przy tych wszystkich obowiązkach, które mam, nie zawsze sam z siebie wziąłbym się za coś dodatkowo. A oni dzwonią, mówią, że chcą się spotkać, coś razem zrobić i to zawsze jakoś mnie motywuje do działania.

Na pewno na parafii jest łatwiej, kiedy ma się taką młodzież. Bo ci ludzie sami widzą, że mogą się do czegoś przydać. I kiedy pomoże się im w formacji, to po jakimś czasie można już konkretnie planować działanie na przyszłość. Młodzież to wielka pomoc dla kapłana, sam nie dałbym rady wielu rzeczy zrobić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem