Nie jest to pierwsza książka autora na ten temat. Jest nim prof. Czesław Osękowski, były rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego przez dwie kadencje (2005-2012). Od 2025 Honorowy Członek Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jest też jednym z założycieli i współtwórcą rozwoju naszej uczelni. Kierował zespołem połączenia miasta Zielonej Góry z gminą Zielona Góra (2012-2014). Urodził się w Gubinie. Może dlatego poświęcił swe badania rodzinnemu regionowi. Tyle o autorze.
Reklama
Spotkanie prowadził prof. Marceli Tureczek z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Nie ma jednolitej definicji pogranicza. Po polskiej stronie przyjmuje się, że są to województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. Dodawano też czasami Wielkopolskę ze względu na znaczenie Poznania. Po niemieckiej Meklemburgia, Brandenburgia i Saksonia. Po II wojnie Polska poniosła wielkie straty terytorialne: straciła 46 % obszaru, a zyskała 30,3 %. W związku z tym nastąpiły przesiedlania i migracje ludności na niespotykaną do tej pory skalę w Europie. Tak więc na ludność pogranicza złożyło się: 2 500 000 osadników z Polski centralnej, 1 332 000 z byłego ZSRR, 150 000 z Zachodu i 1 000 000 autochtonów. Wysiedlono 3 300 000 Niemców. Wszyscy mieli gnębiące poczucie tymczasowości. Polacy i Niemcy wierzyli, że kiedyś wrócą do stron rodzinnych; administracja kościelna do roku 1972 też była tymczasowa. Był drenaż tych ziem i ograniczone nakłady inwestycyjne. Jeżeli gospodarka się rozwijała, to w oparciu o majątek poniemiecki. Przykładami na to są „Polska Wełna” i „Zastal”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Granice raz otwierano, raz zamykano. W latach 1972-1980 dobrze rozwijał się ruch graniczny - 20 przejść granicznych (po wojnie 4), ale w 1980 roku granice zamknięto z powodu powstania „Solidarności”. W roku 1991 podpisano między dwoma narodami Traktat o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy. Według prof. Osękowskiego nie potrzeba nowego, ten tylko poprawić, dostosować do czasów dzisiejszych.
Po wykładzie rozwinęła się dyskusja. Pytano o reparacje. Profesor Osękowski nie ma na ten temat sprecyzowanego zdania. Powinny być rokowania. Po obu stronach nikt nie chciał podjąć się negocjacji. Co z odszkodowaniami od Rosji.... Sprawa integracji Polaków z różnych stron na pograniczu - tylko tyle można powiedzieć: bezpieczeństwo i kultura łączy, ale – nie ma integracji bez tolerancji.
Krystyna Dolczewska
Prof. Marceli Tureczek
