Reklama

Aspekty

Gdzie mieszkamy, czyli pogranicze

29 stycznia 2026 w Muzeum Ziemi Lubuskiej odbyła się promocja książki „80 lat pogranicza polsko-niemieckiego po II wojnie światowej (1945-2025)”.

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Krystyna Dolczewska

Prof. Czesław Osękowski

Prof. Czesław Osękowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie jest to pierwsza książka autora na ten temat. Jest nim prof. Czesław Osękowski, były rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego przez dwie kadencje (2005-2012). Od 2025 Honorowy Członek Polskiego Towarzystwa Historycznego. Jest też jednym z założycieli i współtwórcą rozwoju naszej uczelni. Kierował zespołem połączenia miasta Zielonej Góry z gminą Zielona Góra (2012-2014). Urodził się w Gubinie. Może dlatego poświęcił swe badania rodzinnemu regionowi. Tyle o autorze.

Reklama

Spotkanie prowadził prof. Marceli Tureczek z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Nie ma jednolitej definicji pogranicza. Po polskiej stronie przyjmuje się, że są to województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. Dodawano też czasami Wielkopolskę ze względu na znaczenie Poznania. Po niemieckiej Meklemburgia, Brandenburgia i Saksonia. Po II wojnie Polska poniosła wielkie straty terytorialne: straciła 46 % obszaru, a zyskała 30,3 %. W związku z tym nastąpiły przesiedlania i migracje ludności na niespotykaną do tej pory skalę w Europie. Tak więc na ludność pogranicza złożyło się: 2 500 000 osadników z Polski centralnej, 1 332 000 z byłego ZSRR, 150 000 z Zachodu i 1 000 000 autochtonów. Wysiedlono 3 300 000 Niemców. Wszyscy mieli gnębiące poczucie tymczasowości. Polacy i Niemcy wierzyli, że kiedyś wrócą do stron rodzinnych; administracja kościelna do roku 1972 też była tymczasowa. Był drenaż tych ziem i ograniczone nakłady inwestycyjne. Jeżeli gospodarka się rozwijała, to w oparciu o majątek poniemiecki. Przykładami na to są „Polska Wełna” i „Zastal”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Granice raz otwierano, raz zamykano. W latach 1972-1980 dobrze rozwijał się ruch graniczny - 20 przejść granicznych (po wojnie 4), ale w 1980 roku granice zamknięto z powodu powstania „Solidarności”. W roku 1991 podpisano między dwoma narodami Traktat o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy. Według prof. Osękowskiego nie potrzeba nowego, ten tylko poprawić, dostosować do czasów dzisiejszych.

Po wykładzie rozwinęła się dyskusja. Pytano o reparacje. Profesor Osękowski nie ma na ten temat sprecyzowanego zdania. Powinny być rokowania. Po obu stronach nikt nie chciał podjąć się negocjacji. Co z odszkodowaniami od Rosji.... Sprawa integracji Polaków z różnych stron na pograniczu - tylko tyle można powiedzieć: bezpieczeństwo i kultura łączy, ale – nie ma integracji bez tolerancji.

Krystyna Dolczewska

Prof. Marceli Tureczek

Prof. Marceli Tureczek


2026-02-02 08:30

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od katakumb do szopki

Szopki krakowskie można podziwiać nie tylko w Krakowie. Od 12 lat wierni mają okazję zobaczyć je również w kościele Ducha Świętego w Zielonej Górze. Tradycja szopek ma jednak zasięg globalny.

Pomysłodawcą wystawy szopek krakowskich w parafii Ducha Świętego jest Sławomir Ronowicz, prezes Stowarzyszenia Pro Cultura et Musica im. Edyty Stein. Kiedy był z rodziną w Helsinkach, zwrócił uwagę, że wiele osób wchodzi do katedry. Był zaskoczony, kiedy się okazało, że powodem tego dużego zainteresowania była wystawa szopek krakowskich. Urzekają one nie tylko kolorami, ale też precyzją wykonania. Pan Ronowicz wpadł na pomysł, żeby szopki można było podziwiać również w Zielonej Górze. Co roku jej mieszkańcy mogą obejrzeć inne szopki, często te, które wygrały krakowski konkurs w poprzednich latach. Rok temu przywieziona szopka liczyła prawie 4 m wysokości. Dwa lata temu obok szopek krakowskich można było zobaczyć te pochodzące z Peru, Salwadoru, Meksyku czy Korei Południowej.
CZYTAJ DALEJ

Co by było, gdybym to ja sam był na tej wieczerzy z Jezusem?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii J 13, 21-33. 36-38.

Wtorek, 31 marca. Wtorek Wielkiego Tygodnia.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: Kościół na pierwszej linii frontu w obliczu terroru i społecznego upadku

2026-03-31 19:35

[ TEMATY ]

Kościół

Mozambik

pierwsza linia frontu

oblicze terroru

Adobe Stock

W obliczu nieustającej przemocy, masowych przesiedleń ludności i porzucenia najsłabszych, Kościół katolicki jest jednym z ostatnich filarów stabilności, wierny swojej misji pośród chaosu panującego w północnym Mozambiku. W prowincjach Cabo Delgado i Nampula sytuacja pozostaje dramatyczna, naznaczona powszechną i nieustającą przemocą.

„Krzyż jest nie tylko symbolem wiary; stał się powodem prześladowań dla tych, którzy go noszą” - to stwierdzenie arcybiskupa Nampuli, Inácio Saure podsumowuje trudną sytuację chrześcijan w tym regionie, gdzie wiara chrześcijańska stała się celem ataków. Od 2021 roku grupy rebeliantów powiązane z tzw. Państwem Islamskim zintensyfikowały swoje działania, atakując w szczególności misje katolickie i zmuszając ludność do przejścia na islam.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję