Ta nowa religia, bo tak ją można nazwać rozwija się w naszych czasach. W wielu społecznościach w Europie Zachodniej, a także dziś już w Polsce – zamiast Pana Boga czci się pieniądz i to jest błąd. Tę nową religię proponują nam media komercyjne, a kościół jest tolerowany tylko jako instytucja, która powinna się zajmować sprawami charytatywnymi i ludźmi chorymi. Media te mówią, że kościół nie powinien się wtrącać w ludzkie sumienia. A jednak kościół jest tym znakiem sprzeciwu wobec czasów współczesnego relatywizmu i będzie bronił człowieka, któremu proponuje się tylko dobra życia doczesnego, a nie wiecznego. Dlatego trzeba wrócić do pewnych myśli, które spowodują refleksję u młodzieży i dorosłych, refleksji dotyczących naszej narodowej tożsamości. Mam tu na myśli patriotyzm, który to nie jest tylko uczuciem. Bo miłość ojczyzny wyrasta z natury ludzkiej. Jest to pragnienie dobra dla narodu, jest to postawa wdzięczności w stosunku do tej rzeczywistości, której zawdzięczamy naszą formacje duchową. Musimy stwierdzić, że człowiek jako istota rozumna i wolna kocha wszystkich ludzi. A najbardziej jednak Boga i Ojczyznę. Są to najwyższe wartości ludzkie, które są spięte klamrą honoru i godnością osobistą. Gdzie miłość ojczyzny gaśnie tam przychodzą czasy łotrów i szaleńców, to napisał Henryk Sienkiewicz. A św. Jan Paweł II powiedział przemawiając do polskiej emigracji w Anglii, że zdrada ojczyzny jest największym złem i hańbą. Św. Jan Paweł II jest znanym przykładem – pokazał nam, że chrześcijaństwo jest religią uniwersalną, które traktuje miłość ojczyzny jako cnotę moralną, a nie szowinizm. Należy dodać, że miłość ojczyzny zobowiązuje do poznawania jej dziejów i troski o jej dobro. A w razie zagrożenia winniśmy jej bronić nawet za cenę własnego życia. Trzeba też dodać, że miłość do własnej rodziny wyrasta z miłości do ojczyny. Jest ona poszerzoną miłością rodzinną. Dlatego na sztandarach wojskowych zamieszczamy hasło Bóg, Honor, Ojczyzna. Niech dla nas będzie przykładem bł. Prymas Wyszyński, który w kazaniu przed swoim uwięzieniem w czasach komunistycznych powiedział tak, „kocham ojczyznę więcej niż własne serce i wszystko co czynię dla kościoła czynię dla niej”. Można powiedzieć, że te słowa pokrywają się w całym jego życiu. Jako ludzie wierzący mamy obowiązek modlić się za ojczyznę, za naszych rodaków, nie tylko w okresie świąt narodowych, bo wychowanie młodego pokolenia w duchu wartości ojczyźnianych, w dbałości o kulturę, tradycję i religię jest naszym zadaniem. Chrześcijanie powinni bronić się przed ateizmem i dechrystianizacją naszego życia osobistego, społecznego i narodowego. Dlatego nie powinniśmy pozwolić deptać Bożych Przykazań i Ewangelii. Musimy bronić naszej katolickiej wiary w życiu społecznym i narodowym. Kościół jest dziełem Bożym, a nie dziełem ludzkim. Dlatego potrzebujemy głębokiej wiary, miłości i wierności korzeniom chrześcijańskim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
