Spotkanie
Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela, od zawsze jest miejscem otwartym dla wszystkich, a szczególnie tych, którzy podzielają wartości katolickie i chcą o nich rozmawiać. Już prawie 100 lat temu doskonale rozumiał to pierwszy biskup częstochowski, ks. Teodor Kubina, który powołał do życia tygodnik Niedziela. Kapłan był wielkim społecznikiem, prekursorem katolickiej nauki społecznej zatroskanym o rzeczywistość szeroko pojętej polityki. Pragnął aby była przesiąknięta duchem Ewangelii i zapatrzona w Chrystusa. Tygodnik Niedziela łączy różne środowiska. Będąc głosem wielkiej „rodziny” skupionej wokół czasopisma, nieprzerwanie chce bronić jej świętych spraw.
Karol Porwich/Niedziela
Pielgrzymka parlamentarzystów rozpoczęła się w redakcyjnej auli Niedzieli. Przybyłych pielgrzymów powitał ks. Mariusz Bakalarz, który podziękował za obecność i możliwość wymiany poglądów. Podczas spotkania zaprezentowany został materiał filmowy przedstawiający 100-letnią historię pracy redakcji. W trakcie wizyty, posłanka Maria Kurowska, w imieniu duszpasterstwa parlamentarzystów, wręczyła na ręce Zarządu Instytutu NIEDZIELA okolicznościowy medal, z wyrazami wdzięczności za wierną służbę prawdziwym wartością chrześcijańskim i sprawom społecznym. Spotkanie zakończyło błogosławieństwo z rąk obecnych kapłanów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Karol Porwich/Niedziela
Modlitwa
Reklama
W rozmowie z „Niedzielą” ks. Andrzej Sikorski, Krajowy Duszpasterz Parlamentarzystów i kapelan kaplicy sejmowej podkreślił, że „Jasna Góra to nie tylko sanktuarium, ale też sumienie narodu. Miejsce, gdzie przez wieki uczono jak łączyć wiarę z odpowiedzialnością za dobro wspólne”. – Dlatego dzisiejsza obecność ludzi sprawujących władzę na Jasnej Górze, jest znakiem bardzo potrzebnym pod warunkiem, że nie pozostanie jedynie gestem – zaznaczył kapłan.
Na początku Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej, ks. Sikorski przedstawił intencję błagalną za Ojczyznę i zawierzył wszystkich sprawujących władzę. Prosił też o umiejętność prowadzenia dobrego dialogu i dążenia do jedności i zgody.
W homilii ks. Bakalarz nawiązując do święta Ofiarowania Pańskiego, w polskiej tradycji nazywanej także dniem Matki Bożej Gromnicznej, wskazał na wymowny symbol gromnicznej świecy, która choć nieco zapomniana, towarzyszy nam do dziś: – Rzadko dzisiaj zapalamy świecę w czasie burzy, w czasie nawałnic. A to szkoda, bo to piękny symbol wiary i ufności w Bożą opaczność, ale także zaproszenia Chrystusa i Matki Najświętszej do naszego życia – zwłaszcza w trudnych momentach. Następnie kapłan podkreślił rolę parlamentarzystów, którzy w imieniu narodu decydują o kształcie naszego państwa pomimo ich różnorodności w poglądach, przynależności partyjnej i tym co na codzień ich dzieli, ale też łączy poprzez obecność na wspólnej modlitwie. I zaapelował: – Jeśli mają Państwo dzisiaj jakieś zadanie w naszym społeczeństwie, to oprócz tych, które przewiduje polska konstytucja, oczekujemy też tego, że będą się państwo kierować światłem Ewangelii i pokazywać drogę.
Karol Porwich/Niedziela
Reklama
Następnie ks. Mariusz Bakalarz wskazał na mnogość różnych „świateł”, w których często gubimy drogę, bo nie mamy tego jednego małego światełka, którym jest światło Chrystusa: – Coraz częściej mamy „black out” wartości, pośród którego szukamy tej małej gromnicy, która rozświetli ciemność świata i pokaże drogę – wskazał kaznodzieja. I podkreślił: To dzisiejsze wydarzenie nie jest żadną manifestacją. Gromadzą się tu politycy, ale to nie jest tak, że Kościół się chce mieszkać do polityki. Dzisiaj jest raczej tak, że polityka zabiera to, co jest domeną Kościoła. To polityka chce dziś wkraczać tam, gdzie nie jest jej miejsce. Do świata wartości, do świata moralności do, którego powinna podchodzić z rezerwą i poszanowaniem. Nie wolno politykom i polityce partyjnej regulować tego, co jest sferą naszej wiary.
W dalszej części homilii, ks. Bakalarz przypomniał klasyczną definicję polityki, którą szczególnie przyjął Kościół, i w katolickiej nauce społecznej do niej wraca: – Polityka jest rozumną troską o dobro wspólne, a dar rozumu to jeden z darów Ducha Świętego. Dar, który daje Pan Bóg – wyjaśnia kapłan. I przytoczył słowa papieża Franciszka, który w domu św. Marty powiedział, że „ten kto rządzi musi kochać swój lud, ponieważ rządzący, który nie kocha, nie może rządzić. Może najwyżej dyscyplinować, zaprowadzić trochę porządku, ale nie rządzić”. W kontekście wypowiedzianych przez papieża słów ks. Bakalarz przypomniał, że dzisiaj przychodzimy na Jasną Górę "uczyć się miłości, której uczymy się od Jezusa z tajemnicy Jego ofiarowania”.
Reklama
Następnie kapłan wyjaśnił udział obecnych parlamentarzystów w pielgrzymce: – Przychodzą, by uczyć się miłości. By uczyć się kochać. Bo wybraliśmy ich po to, by z rozumną troską i skierowanymi oczyma ku Bogu troszczyli się o nas. By ta troska była wyrazem ich miłości wobec nas, a miłości uczyć się można tylko od Jezusa i od Maryi. Na zakończenie homilii kapłan przypomniał misję Tygodnika Katolickiego Niedziela: – Przechodzimy tutaj więc i my jako Niedziela, służąc społeczeństwu od stu lat i chcąc kształtować ich świadomość w duchu Ewangelii. Tego także życzę obecnym tutaj ludziom świata polityki. Tej polityki, która jest rozumną, a zatem zapatrzoną w Boga troską, czyli miłością do narodu. Mszę św. zakończyło uroczyste zawierzenie Polski przez parlamentarzystów Maryi Jasnogórskiej Królowej Polski.
Pielgrzymi
Parlamentarzyści w rozmowie z Niedzielą, opowiedzieli nam o swoich motywacjach, które skłoniły ich do pielgrzymowania na Jasną Górę, jak i osobistych przeżyciach związanych z wiarą. – Jako polityk i osoba wierząca wiem, że sama niczego bym nie zrobiła. Potrzebujemy opieki Matki Bożej, Pana Jezusa. O to prosimy. Bo tak naprawdę, gdyby nie Jego wsparcie i pomoc, a mam tego najlepszy przykład przez te lata kiedy byłam marszałkiem – w latach niezmiernie trudnych – to nie mielibyśmy większości parlamentarnej. Nie mielibyśmy większości, gdyby nie wsparcie i opieka Matki Bożej, towarzyszącej mi wówczas podczas wszystkich głosowań, kiedy modliłam się na Różańcu. Wiem, że bez Ich pomocy nigdy byśmy przez to nie przebrnęli. Nie mam najmniejszych wątpliwości – powiedziała posłanka Elżbieta Witek, marszałek Sejmu VII i IX kadencji.
Lidia Burzyńska, posłanka na Sejm doskonale wie, że Kościół jest fundamentem naszej państwowości. – Uważam, że każdy polityk oprócz tego, że działa w przestrzeni służby publicznej powinien być przy Matce Bożej. Jestem katolikiem i na Jasnej Górze zyskuję siłę. To właśnie tutaj mamy wewnętrzne poczucie godności człowieka. Każdy z nas oprócz życia zawodowego ma również życie prywatne i do kogóż mamy się odwoływać czy zwracać w chwilach słabości, troski, ale też radości jak nie do Matki. Tak samo, jak dziecko, które szuka swojej matki w potrzebie, tak i my idziemy do swojej Matki na Jasną Górę – zaznacza posłanka. I mówi o ludzkiej naturze parlamentarzystów: – W polityce można mieć chwilę słabości, ale te chwile słabości trzeba przekuć potem na siłę, bo polityka to jest nic innego jak działanie zmierzające do służby drugiemu człowiekowi, do poprawy życia, do uszanowania tych filarów i fundamentów, które stworzyli nasi przodkowie.
Zbigniew Kuźmiuk, poseł na Sejm przyznaje: – Nie ulega wątpliwości, że w polityce wartości katolickie nie zawsze są podstawą. Sejm zresztą od zawsze był podzielony, a teraz te podziały są szczególnie wyraźne. Można powiedzieć, że mamy do czynienia ze swoistą wojną ideologiczną, więc odwoływanie się do wartości chrześcijańskich, katolickich jest niesłychanie ważne. Tak się składa, że koalicja – przynajmniej w części – ma wywodzące się z wiary katolickiej korzenie i forsuje rozwiązania ustawowe, które z tymi wartościami mają niewiele wspólnego, albo są z nimi sprzeczne. I to jest bardzo poważny problem. Właśnie nasza obecność w Sanktuarium Narodowym na Jasnej Górze i modlitwa być może są jedynym panaceum na to co się dzieje w Polsce.
