Jk 1,12-18
List Jakuba rozwija temat wytrwania w „próbie” (peirasmos). Tekst otwiera błogosławieństwo: człowiek, który znosi ucisk i pozostaje wierny dobru, po przejściu próby otrzymuje „wieniec życia” (stephanos). Jan Chryzostom porównuje tę nagrodę do koron cenniejszych niż złoto, zachowanych dla tych, którzy żyją prawie pośród utrapień.
Autor porządkuje słowo „pokusa”. Zła nie przypisuje Bogu. Cyryl Jerozolimski napomina, by w chorobie i ucisku nie oskarżać Boga, ponieważ człowiek bywa raniony własnym grzechem. Augustyn i Beda rozróżniają pokusę zwodzącą oraz próbę, która sprawdza wiarę; w tym sensie Bóg „doświadcza” Abrahama. Jakub opisuje mechanizm upadku obrazem zaczerpniętym z łowów. Człowiek zostaje „wyciągnięty i zwabiony” przez własną pożądliwość (epithymia; exelkomenos, deleazomenos).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
„Nie dajcie się zwieść” stoi jak znak ostrzegawczy. Beda wiąże to z łaską, która uprzedza ludzkie plany i prowadzi ku światłu. „Ojciec świateł” nawiązuje do Stworzyciela ciał niebieskich z Rdz 1. Greckie „parallagē… tropēs aposkiasma” mówi o braku zmienności i o braku „cienia zwrotu”. Beda Czcigodny dopowiada, że od Boga pochodzą dary światła, bez domieszki błędu. „Zrodził nas przez słowo prawdy” opisuje początek życia wiary, a „pierwociny stworzeń” przywołują język Tory o pierwszych plonach oddawanych Bogu. Beda odwołuje się do tego motywu oraz do Jr 2,3, gdzie Izrael zostaje nazwany „pierwocinami”.
Mk 8,14-21
Scena rozgrywa się w łodzi, tuż po rozmnożeniu chleba i po sporze z faryzeuszami, którzy domagali się „znaku z nieba”. Beda opisuje tło tego żądania. Wyobraźnia religijna wracała do Mojżesza i do manny. Oczekiwano, że Mesjasz nakarmi lud w sposób widzialny, z wysoka. Uczniowie zapominają o chlebie i mają tylko jeden bochenek. Beda zauważa, że to zapomnienie odsłania ich skupienie na Nauczycielu. Troska o posiłek schodzi na dalszy plan.
Jezus wypowiada ostrzeżenie przed „kwasem” (zymē). W codziennym pieczeniu niewielka porcja zakwasu porusza całe ciasto; obraz mówi o wpływie, który przenika myślenie i obyczaj. W Torze zakwas bywa usuwany z domów na czas Paschy, dlatego łatwo kojarzy się z dawną infekcją, którą trzeba wynieść. W tej Ewangelii pojawia się „kwas faryzeuszów” i „kwas Heroda”. Catena Aurea przypomina, że Mateusz mówi o faryzeuszach i saduceuszach, Łukasz o faryzeuszach, a Marek dodaje Heroda. Beda w VII wieku rozwija dwie diagnozy. Pierwsza dotyczy religijności, która stawia ludzkie zwyczaje ponad Bożym Prawem i rozdziela słowo od czynu. Druga dotyczy sposobu życia związanego z dworem Heroda: przemoc, rozwiązłość, lekkomyślne przysięgi, pozór pobożności, wrogość wobec Jezusa i Jana Chrzciciela.
Uczniowie słyszą to dosłownie i zaczynają mówić o braku chleba. Jezus przywołuje pamięć o dwóch rozmnożeniach i o liczbie zebranych ułomków: dwanaście i siedem koszów. W komentarzu Bedy pokarm oznacza prawdziwą naukę, a „kwas” oznacza wypaczone nauczanie i praktykę. Ten sam autor widzi różnicę między pięcioma i siedmioma chlebami jako znak przejścia od litery Pism Dawnych do pełniejszej łaski Ewangelii. W pytaniach Jezusa pojawia się twardość wnętrza; grecki czasownik (pōroō) opisuje otępienie i utratę wrażliwości na sens znaków.
Następny epizod u Marka opowiada o uzdrowieniu niewidomego w dwóch etapach (Mk 8,22-26). To sąsiedztwo ukazuje proces dojrzewania ucznia: widzenie staje się coraz jaśniejsze, a pamięć o dziełach Jezusa nabiera znaczenia duchowego. Jezus uczy tu pamięci, która karmi wiarę; i uczy czujności wobec wpływów, które rozpraszają i zniekształcają obraz Boga.
