Reklama

W gościnie u Pani Chełmskiej

2015-09-24 12:02

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 39/2015, str. 4-5

Tadeusz Boniecki
Abp Wojciech Polak poświęcił dożynkowe wieńce

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej pod hasłem: „Z Maryją przez wieki 1765 – 2015” odbyły się uroczystości odpustowe i jubileuszowe

Całodobowe czuwanie na Górze Chełmskiej tradycyjnie już rozpoczęła wieczorna Msza św. odprawiona 7 września przez bp. Józefa Wróbla. Pomimo padającego deszczu i przenikliwego zimna, na placu przed bazyliką Mariacką zebrało się wielu parafian i pielgrzymów. – Nie straszny deszcz i zimno, gdy idzie się do swojej Matki. A to tylko kilkanaście kilometrów pieszo, raz do roku. Niosę chełmskiej Mateczce w darze swoje serce, a w nim podziękowania i prośby. Wierzę, że Ona mnie wysłucha i zrozumie, jak Matka matkę – mówiła pątniczka z parafii Kumów.

U stóp Maryi

Podczas Liturgii bp Józef Wróbel wskazał na wpływ Maryi na założycieli najważniejszych zgromadzeń zakonnych. – Jej styl życia stał się inspiracją dla wielu wiernych sług Jezusa Chrystusa – mówił Ksiądz Biskup, wspominając m.in. św. Franciszka z Asyżu, św. Benedykta i św. Ignacego Loyolę. Po Mszy św. na czuwaniu zgromadziła się młodzież. Był Apel Jasnogórski, a po nim Droga Krzyżowa i koncert. W środku nocy maryjną pasterkę celebrowali księża pracujący niegdyś w parafii Mariackiej. Po niej rozpoczął się Różaniec fatimski.

8 września, już od samego rana, do sanktuarium przybywały kolejne piesze pielgrzymki z okolicznych parafii. Pątnicy szli, aby pokłonić się Matce w roku jubileuszu 250-lecia pierwszej koronacji Jej cudownego obrazu. Wśród nich były rodziny uczestniczące w Liturgii celebrowanej przez bp. Mieczysława Cisło, który udzielił indywidualnego błogosławieństwa małym dzieciom. Dzieląc się refleksjami nt. rodziny, Ksiądz Biskup apelował o obronę życia poczętego. Poruszył też problem wpływu Internetu na wychowanie dzieci.

Reklama

Sumie odpustowej, tradycyjnie sprawowanej przy ołtarzu polowym, przewodniczył prymas Polski abp Wojciech Polak. Jubileuszową Liturgię sprawowali także: abp Stanisław Budzik,bp Mieczysław Cisło, bp Artur Miziński, bp Józef Wróbel oraz bp Stanisław Jamrozek z Przemyśla (który w Chełmie ma swoją stolicę tytularną), bp Mariusz Leszczyński z Zamościa, greckokatolicki bp Jozafat Hower z Łucka na Ukrainie i ks. mitrat Stefan Batruch. – W Chełmie od niemal tysiąca lat czczona jest prastara ikona Matki Bożej. Uciekali się do niej prawosławni, grekokatolicy i katolicy rzymscy. 250 lat temu ta góra i ta świątynia były świadkami uroczystej koronacji, o którą wystarał się u papieża greckokatolicki biskup chełmski Maksymilian Ryłło. Dokonał jej greckokatolicki biskup smoleński Herakliusz Lisański. Te uroczystości trwały przez cały tydzień – od 15 do 22 września 1765 r. Dziękujemy dziś Bogu za to, że w Matce Bożej Chełmskiej dał nam znak swojego miłosierdzia, swojej obecności i łaski – mówił abp Stanisław Budzik.

W oczach Matki

W homilii Ksiądz Prymas podkreślał, że 8 września Kościół prowadzi wiernych do poznania tajemnicy Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. – Z Maryją wchodzimy w samo serce historii zbawienia – mówił Ksiądz Prymas. – Przez Maryję Bóg działał w życiu św. Józefa i Jezusa. Przez Maryję i z Maryją jest obecny i działa w życiu ludzi wierzących, w życiu każdej i każdego z nas – zapewniał. Przypominał, że o obecności Boga pośród nas, o obecności Maryi w tajemnicy Chrystusa i Kościoła świadczą liczne sanktuaria, obrazy i figury, które na całym świecie, a zwłaszcza w Polsce, są otaczane wielką czcią. – Historyczna tożsamość Polaków od samych początków związana jest z Bogurodzicą – podkreślał. – Tak spoglądamy na obecność Maryi w naszej historii i z gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha, i z tej świętej Góry Chełmskiej, widząc jak Ona jest głęboko wpisana w duchową historię żyjących tu ludzi – mówił Ksiądz Prymas.

Abp Polak podkreślał, że Matka Boża Chełmska jest obecna wśród ludzi od wieków. W swym cudownym wizerunku ciągle wprowadza nas jak Józefa z Ewangelii w tajemnicę Chrystusa i Kościoła. – Chełmski wizerunek należy do obrazów przedstawiających Matkę Bożą jako drogę, która wiedzie do Chrystusa i ukazuje Go. Patrzymy na tę dłoń Maryi, która wskazuje nam na Jezusa. Jesteśmy zaproszeni, aby wejść na tę drogę i nią odważnie pójść – apelował. Prymas Polski akcentował też potrzebę niesienia Jezusa bliźnim. – Wasza obecność jest żywym świadectwem wiary; to długa historia różnych ludzi i pokoleń, mieszkańców tej ziemi, którzy właśnie przed Maryją uczyli się zawierzenia Bogu. Tu znajdowali siłę, jaką Bóg daje do znoszenia codziennych trudów, tu czerpali nadzieję i moc do wierności Chrystusowi – podkreślał.

Odnosząc się do jubileuszu koronacji chełmskiego obrazu Matki Bożej, Ksiądz Prymas apelował, by nie zatrzymywać się tylko na wspomnieniach. – Trzeba, by ten święty wizerunek inspirował nas na przyszłość – mówił abp Polak. – Spójrzmy jeszcze raz w oczy Maryi – wzywał. – Papież Franciszek mówił: „Kiedy się w Nią zapatrzę, zaczynam wierzyć w rewolucyjną moc czułości i miłości. Tak trzeba żyć” – podkreślał. Przywołując sytuację ofiar wojny na Ukrainie oraz napływających do Europy uchodźców, Prymas Polski apelował: – Wyjdźmy do świata z oczami, w których odbija się cudowna twarz Maryi. Z Jej pełnym wrażliwości i uczynności sercem, które woła, by iść z pośpiechem do innych. Ludzi cynicznych zatrzyma w tej drodze wyrachowanie i obojętność. Ludzi zalęknionych sparaliżuje strach. A my, wierzący, poprośmy Maryję, aby nam swoją matczyną modlitwą pomogła, żeby dodała nam wiary i odwagi, żeby jeszcze raz z tego cudownego wizerunku na Górze Chełmskiej popatrzyła na nas, pobłogosławiła na nasze dziś i jutro.

Patronka narodów i wspólnot

Na maryjne uroczystości list gratulacyjny przesłał greckokatolicki arcybiskup większy diecezji kijowsko-halickiej Światosław Szewczuk. Napisał w nim m.in.: „Kult ikony zapoczątkowany w Konstantynopolu przeniknął z czasem do Kijowa, skąd za sprawą króla Daniela Halickiego rozprzestrzenił się na wiele krajów i narodów Europy Środkowo-Wschodniej, jakby na potwierdzenie proroczych słów Maryi: Błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Animatorami tego kultu w XVII i XVIII wieku na ziemi chełmskiej stali się ojcowie bazylianie, którzy sprawowali pieczę nad wizerunkiem Bożej Rodzicielki w Chełmie. W latach ucisku oczy wierzących jeszcze bardziej wpatrywały się w obraz Maryi, pokładając w Niej całą ufność i nadzieję. Rocznica koronacji obrazu Patronki naszych narodów i wspólnot stanowi szczególną okazję, aby razem dziękować za Jej opiekę, aby upraszać Jej pomocy, zwłaszcza w trudne chwile, wymagające wiele mądrości, odwagi i siły”.

Głos zabrał także bp Jozafat Hower z Łucka. Zaświadczał o modlitwie grekokatolików przed oryginałem ikony Matki Bożej Chełmskiej, znajdującym się obecnie w Muzeum Ikony w Łucku na Wołyniu. – Ta ikona wędrowała przez różne kraje świata. Doznała wiele czci, ale też zniewagi od ludzi. Przeżyła czasy komunizmu, gdy rozebrano ją na kawałki i przechowywana była przez chrześcijan różnych wyznań. Dzisiaj też przyjmuje chrześcijan różnych wyznań, którzy przychodzą się przed nią modlić. Jestem szczęśliwy, że mogę być po raz pierwszy na tej świętej ziemi, gdzie był oddawany kult ikonie Matki Bożej Chełmskiej. Ta ikona rzeczywiście ochrania nas. Dzięki niej otrzymujemy siły, by pokonywać trudności. Wspólnie modlimy się przed nią i wspólnie oddajemy jej cześć – mówił bp Józef Hower.

Tagi:
jubileusz odpust

Reklama

Konsekracja i jubileusz

2019-08-13 12:55

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 33/2019, str. 1

Parafia bł. Karoliny Kózkówny w Połupinie świętuje w sierpniu ważne uroczystości. Mija właśnie 30 lat od rozpoczęcia budowy kościoła. Przed 25 laty utworzono tu samodzielny wikariat, który w styczniu 1995 r. przemianowano na parafię. 18 sierpnia ksiądz biskup konsekruje świątynię parafialną

Ks. Adrian Put
Ks. Andrzej Cieślak zaprasza do kościoła bł. Karoliny w Połupinie

Parafia w Połupinie powstała z podziału parafii św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim. Nową wspólnotę utworzyli mieszkańcy następujących miejscowości: Połupin, Nowy Zagór, Stary Raduszec, Retno i Strumienno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ciało jednego z grotołazów zaginionych w Jaskini Wielkiej Śnieżnej

2019-08-23 07:27

PAP

W Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach ratownicy TOPR odnaleźli ciało jednego z dwóch poszukiwanych od soboty grotołazów – poinformował w czwartek po godz. 22 ratownik dyżurny TOPR Krzysztof Długopolski.

sceerszot/AIP

Od soboty w Jaskini Wielkiej Śnieżnej nieprzerwanie trwa akcja poszukiwawcza dwóch grotołazów. Członkowie jednego z wrocławskich speleoklubów podczas eksploracji nieznanych dotąd korytarzy tej największej i najgłębszej tatrzańskiej jaskini w tzw. Przemkowych Partiach zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza. Czwórka ich towarzyszy zdołała wyjść z jaskini i zawiadomiła ratowników TOPR.

Ratownicy TOPR wspomagani przez swoich słowackich kolegów z Horskiej Zachrannej Służby nieprzerwanie od soboty drążyli kawałek po kawałku ciasny korytarz używając ładunków wybuchowych. Jak mówił naczelnik TOPR Jan Krzysztof, poszukiwania w takich ekstremalnych warunkach nadzwyczaj trudne i skomplikowane.

W czwartek rano nastąpił w rejonie w jaskini samoczynny obryw skalny zrywając m.in. liny poręczowe. Ekipa ratowników musiała odtworzyć zniszczenia, a następnie dalej drążyła przejście.

W czwartek w wieczorem ratownicy natrafili na ciało jednego z poszukiwanych grotołazów. Naczelnik TOPR zwracał uwagę podczas prowadzonej akcji, że szanse przeżycia grotołazów w tak ekstremalnych warunkach są niewielkie. W jaskini panuje stała temperatura około 4 stopni Celsjusza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem