Ez 18, 21-28 <- KLIKNIJ
Reklama
Ezechiel przemawia do wygnańców w Babilonii. Wśród nich krąży przysłowie: „Ojcowie jedli cierpkie grona, a synom cierpnieją zęby” (Ez 18,2). Rozdział 18 prostuje takie myślenie i mówi o odpowiedzialności osoby. Po utracie ziemi i świątyni łatwo uznać los za przesądzony. Prorok otwiera drogę nowego początku. W tej perykopie powraca hebrajskie (šûb), „zawrócić”. Nawrócenie zostaje opisane w kategoriach czynów: odejście od występków oraz zachowywanie „prawa i sprawiedliwości”. Bóg ogłasza, że dawne grzechy nie staną jako oskarżenie. To język sądowy. Wspominanie win utrzymywało oskarżenie w mocy, a przebaczenie usuwało je z pola widzenia. Formuła „będzie żył, a nie umrze” brzmi jak wyrok uniewinniający ogłoszony nad człowiekiem, który zmienił drogę. Prorok opisuje Boga, który przyjmuje zawrócenie jako nowy kierunek życia, a nie jako chwilowy zryw. Równie mocno brzmi druga strona obrazu - odejście od dobra ku nieprawości. Tekst mówi o utracie życia przez sprawiedliwego, który porzuca prawo. Nie ma tu zgody na religijną pewność siebie. W tle słychać spór o „drogę” (derek). Izraelici zarzucają Panu brak sprawiedliwości, a Ezechiel odsłania nierówność ludzkiego postępowania. Najbardziej wyraziste zdanie odsłania wolę Boga. On nie chce śmierci grzesznika. Wezwanie do zawrócenia ma charakter ratunkowy i zakłada realną możliwość zmiany. „Życie” oznacza trwanie w Bożej opiece i wśród ludzi, „śmierć” oznacza wejście w konsekwencje czynów, które niszczą relacje i wspólnotę.
Mt 5,20-26 <- KLKNIJ
Mateusz umieszcza te słowa w Kazaniu na Górze, w części, gdzie Jezus interpretuje Prawo. „Sprawiedliwość” ma tu znaczenie wierności wobec woli Boga, widocznej w czynach i w sposobie mówienia. Uczeni w Piśmie porządkowali życie religijne przez komentarz do Tory, faryzeusze dbali o skrupulatne praktyki. Jezus ogłasza potrzebę sprawiedliwości większej i kieruje uwagę na to, co poprzedza czyn.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zakaz zabójstwa z Dekalogu (Wj 20,13; Pwt 5,17) zostaje odczytany w stronę gniewu i pogardy. U Mateusza pojawia się stopniowanie: „sąd”, „Rada” i „Gehenna”. Słowo „Rada” odpowiada greckiemu (synedrion) i przywołuje Najwyższą Radę w Jerozolimie. Zwykły „sąd” wskazuje lokalny trybunał. Jezus pokazuje, że pogarda ma ciężar publicznego oskarżenia. Mateusz zachowuje obelgę (rāqā), aramejskie słowo znaczące „pusty”, używane jako zniewaga. Pada też „głupcze”. W Biblii „głupota” bywa nazwą życia bez Boga, więc zniewaga dotyka nie tylko rozumu, ale i wiary. Gehenna (Ge-Hinnom) to dolina na południe od Jerozolimy, wysypisko śmieci, dolina pamiętana z kultów, które łączyły religię z przemocą (2 Krl 23,10; Jr 7,31). Z czasem stała się obrazem ostatecznego odrzucenia.
Drugi obraz przenosi na teren świątyni. Dar na ołtarzu oznacza pielgrzymkę i liturgię. Jezus nadaje pierwszeństwo pojednaniu. Naruszona relacja z bratem domaga się naprawy przed podejściem do ołtarza. Mateusz używa czasownika (diallassesthai), „pojednać się”, rzadkiego w Nowym Testamencie. Opisuje on zmianę nastawienia i odbudowę relacji. Nie chodzi tu tylko o formalne przeprosiny. Takie ustawienie akcentów zgadza się z linią proroków, którzy krytykowali kult połączony z krzywdą. Gest „zostawienia daru” pokazuje pilność i konkretny koszt. Pojednanie przestaje być sprawą odkładaną i staje się obowiązkiem podjętym od razu.
Na końcu stoi obraz sporu prawnego i drogi do sądu. Jezus opisuje przeciwnika, sędziego, strażnika i więzienie. To realia świata rzymskiego. Polecenie „pogódź się” w grece brzmi (eunoēson) i dosłownie znaczy „miej dobrą wolę”. Tekst prowadzi do inicjatywy, zanim konflikt przejdzie w tryb przymusu. Pojawia się „ostatni grosz”, w grece (kodrantes), najmniejsza moneta w obiegu. Spór, który nie znajduje zgody, przechodzi w rachunek do ostatniej drobnej sumy. Perykopa prowadzi więc do ascezy języka i do pracy nad gniewem, bo tam rodzi się przemoc relacji.
