Reklama

Ziemia obiecana?

2015-10-07 08:41

Beata Piliszek-Słowińska
Niedziela Ogólnopolska 41/2015, str. 40-41

Beata Piliszek-Słowińska
Szkoła w Coniewie otwarta jest na różne kultury i religie

O migracjach ludności czytamy na kartach Starego Testamentu i w książkach o prapoczątkach Słowian. Od wieków skłonność do porzucania ojczyzny była uzależniona od możliwości utrzymania siebie i rodziny oraz poczucia bezpieczeństwa, o czym my, Polacy, doskonale wiemy

Według raportu Europejskiej Sieci Migracyjnej w pierwszym półroczu 2015 r. w Polsce odnotowano tylko 11-procentowy wzrost liczby wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej, w przeciwieństwie do krajów takich, jak Niemcy i Szwecja, gdzie fala uchodźców widoczna jest od miesięcy (zwiększenie o 68 proc.).

Uchodźcy w Polsce

Z raportów Urzędu do Spraw Cudzoziemców (UDSC) wynika, że do 27 sierpnia 2015 r. wnioski o nadanie statusu uchodźcy złożyły 6534 osoby, z czego 57 proc. stanowili Rosjanie (w ogromnej większości Czeczeni), 25 proc. – Ukraińcy, po ok. 4 proc. – Gruzini i Syryjczycy, 3 proc. – Tadżykowie oraz po 1 proc. – Irakijczycy, Kirgizowie i Wietnamczycy. Liczba składanych wniosków zwiększyła się o 27 proc. (przez obywateli Rosji – o 35 proc., Ukrainy – o 22 proc.). Do początku lipca 2015 r. prawie połowę spośród zgłoszonych stanowiły kobiety. Odnotowano nieznacznie zwiększony napływ Syryjczyków, Irakijczyków i obywateli Tadżykistanu.

W pierwszym półroczu ochrony udzielono jednak tylko 273 osobom, m.in. 27 Syryjczykom, 15 Egipcjanom i 14 Irakijczykom. Odmownie rozpatrzono lub umorzono ponad 4,5 tys. wniosków o ochronę, a procedura weryfikacyjna trwała średnio ponad 5 miesięcy (ustawowo do pół roku). Urzędy szczegółowo weryfikują wnioski i – mimo wzrostu liczby starających się – procentowo mniej osób uzyskuje status uchodźcy lub inną ochronę.

Reklama

Dialog i zrozumienie

Zdarza się, że obcokrajowcy są rozczarowani poziomem życia i świadczeń w Polsce. Od utworzenia w 2005 r. ośrodka dla uchodźców w Lininie k. Góry Kalwarii incydentalnie dochodziło do zaostrzenia sytuacji, ale problemy rozwiązywano na bieżąco. – Od razu reagujemy, cudzoziemcy podlegają prawu polskiemu, które jest – jak wszędzie – egzekwowane, a dodatkowo obcokrajowcy muszą przestrzegać regulaminu ośrodka. Z drugiej strony staramy się, aby ośrodek stał się wspólnym domem dla wszystkich mieszkańców. Dialog, otwartość, zainteresowanie, życzliwość i zrozumienie są podstawą relacji i to procentuje. Przebywa u nas ok. 170 osób, w zdecydowanej większości są to Czeczeni, mniejszość stanowią Ukraińcy i Gruzini oraz nieliczni przedstawiciele innych państw – opisuje realia kierownik ośrodka w Lininie Mariusz Stańczyk.

Cudzoziemcy dostają w ośrodku pokój w zależności od wielkości rodziny (łazienka i kuchnia są w korytarzu). Samotni obcokrajowcy są kwaterowani w pokojach wieloosobowych. Otrzymują trzy posiłki dziennie, przygotowane zgodnie z nakazami religijnymi. Na terenie ośrodka znajdują się też: przedszkole, czynne kilka godzin w ciągu dnia, sala lekcyjna, ambulatorium z lekarzem i psychologiem, boiska, plac zabaw oraz siłownie – na powietrzu i w budynku.

Do czasu otrzymania decyzji o przyznaniu lub odmowie nadania statusu uchodźcy cudzoziemcy mogą uczestniczyć w zawodowych kursach doszkalających i uczyć się języka polskiego. Otrzymują 70 zł „kieszonkowego” na miesiąc, z czego 20 zł przeznaczane jest na środki czystości. – Z chwilą złożenia dokumentów o nadanie statusu uchodźcy w placówce Straży Granicznej deponuje się paszporty w jednostkach UDSC, a w ich miejsce wydajemy polskie tymczasowe zaświadczenie tożsamości cudzoziemca o miesięcznym terminie ważności z możliwością jego przedłużenia – opisuje procedury kierownik ośrodka. – Odwiedzają nas wycieczki ze szkół, organizujemy dni otwarte. Naprawdę wiele osób i instytucji nam pomaga. Całość jest zlokalizowana na terenie 5-hektarowego kompleksu leśnego i w dużej mierze została sfinansowana z programów unijnych – dodaje.

Liczba cudzoziemców nie zmienia się znacząco od kilku lat. Gdy Polska wchodziła do strefy Schengen, w ośrodku mieszkało ponad 400 cudzoziemców. Na początku jego istnienia przybywali ludzie doskonale wykształceni: nauczyciele, profesorowie, lekarze, teraz już rzadko. Po uzyskaniu statusu uchodźcy lub innej formy ochrony zgłaszają się do Centrum Pomocy Rodzinie i opuszczają ośrodek, wchodząc w 12-miesięczny program integracyjny (otrzymują wtedy 1300 zł i więcej, w zależności od liczebności rodziny, na mieszkanie oraz żywność). Niektórzy świetnie sobie radzą, są czołowymi pracownikami, natomiast gros ludzi wyjeżdża dalej lub wraca do siebie.

– Jeśli obcokrajowcy mają jakieś szczególne życzenia, potrzebują np. sali do modlitw, to staramy się na nie reagować. Każdy nowy kraj to inne uwarunkowania, ale ośrodki są przygotowane na różne wyzwania i kilka dni wystarczy, aby dostosować się do nowych potrzeb. Przebywający w ośrodku nie mogą podejmować pracy w okresie do 6 miesięcy, jeżeli nie zostanie im wydana decyzja dotycząca nadania lub odmowy statusu uchodźcy. Potem mogą wystąpić z podaniem do dyrekcji Urzędu do Spraw Cudzoziemców o wydanie zgody na zatrudnienie. Mieszkańcy ośrodka dla cudzoziemców swobodnie wychodzą na zewnątrz, ale są zobowiązani do powrotu do 23.00. Gdy cudzoziemiec chce wrócić do ojczyzny, my – jako Urząd do Spraw Cudzoziemców – pomagamy mu i finansujemy zakup biletów. W każdym miesiącu 2-3 wieloosobowe rodziny wracają do swoich ojczyzn – podsumowuje Mariusz Stańczyk.

Po unormowaniu sytuacji obcokrajowcy mają podobne prawa jak obywatele polscy, łącznie z możliwością przekraczania granic, zatrudniania się, prowadzenia działalności gospodarczej i otrzymywania świadczeń socjalnych.

Szkoła koegzystencji

Dzieci uchodźców dowożone są bezpłatnym transportem do placówek położonych w promieniu kilku kilometrów, m.in. do Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. W. Reymonta w Coniewie. Na 170 uczniów przypada tam 48 dzieci z Czeczenii i Ukrainy oraz Kirgistanu. Rozdziela się je rocznikami po zapoznaniu się z przebiegiem kształcenia, ale honorowane są także ustne oświadczenia o ukończeniu poszczególnych klas. Uczniowie – według przepisów prawa – muszą być przyjmowani do szkół na takich samych zasadach jak uczniowie polscy, do przedszkoli także. Również wymagania wobec nich są takie same jak wobec Polaków. Na początku dzieciom i młodzieży bardzo trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości, choć ośrodek dla uchodźców na miejscu zapewnia kilka godzin bezpłatnej nauki języka, a ponadto dyrektor szkoły proponuje 2 godziny nauki języka polskiego w tygodniu i zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze.

– Trafiają do nas przeważnie muzułmanie, mamy też protestantów, ale to trudności językowe są największą barierą, gdy uczeń przybywa do Polski i uczestniczy w lekcjach, nie znając nawet alfabetu łacińskiego – opisuje szkolną rzeczywistość dyrektorka szkoły Bogumiła Lachowicz.

W czasie lekcji religii muzułmanie z zasady odbywają zajęcia świetlicowe, ale katechetka jest osobą lubianą i szanowaną przez wszystkich, bez względu na wyznanie. Podczas wizytacji biskupa w szkole wszyscy uczniowie uczestniczyli w części wstępnej, ale gdy rozpoczęła się modlitwa, muzułmanie opuścili salę. Współpraca z księdzem mimo wielokulturowości dzieci układa się dobrze. Dziewczynki muzułmanki zazwyczaj po 13. urodzinach zaczynają nosić nakrycia głowy i dłuższe suknie, podobnie jak kobiety zamężne. Kiedy chłopcy chcą chodzić w czapkach w czasie zajęć szkolnych, też jest to respektowane przez społeczność szkolną. Dokonują ablucji, ale dotychczas nie występowali do nas o wydzielenie sali do modlitw, choć w innych szkołach miało to już miejsce. Na korytarzu w widocznym miejscu wisi krzyż i nie przeszkadza on wyznawcom innych religii. Boimy się tych, których nie znamy – zauważa Bogumiła Lachowicz.

Problemy wychowawcze zdarzają się, ale mają też miejsce w szkołach jednorodnych narodowościowo. – Dzieci cudzoziemców bywają bardziej żywiołowe. W kulturze Kaukazu młodzi chłopcy bardziej ze sobą rywalizują, a zapasy to ich narodowy sport – opowiada dyrektor Lachowicz. – Na początku edukacji każdy uczeń otrzymuje kodeks zachowania się w szkole (w języku polskim i rosyjskim). Wyznacza on jasno granice: nie wolno się bić, nie można przynosić ostrych przedmiotów, należy słuchać nauczyciela i siedzieć w ławce podczas lekcji. Na początku było znacznie trudniej i wciąż zdarzają się różne sytuacje. Czasami cudzoziemcy stanowią 1/3 uczniów, ale udaje się ich okiełznać i pokonujemy przeszkody, a nawet odnosimy sukcesy. Polskie dzieci coraz lepiej przyjmują uczniów z innych kultur. Wnoszą oni w życie szkoły nowy koloryt, prezentują swoje potrawy regionalne, stroje narodowe, zapraszają rodziców, by wspólnie uczestniczyli w niektórych uroczystościach szkolnych.

Bogumiła Lachowicz zastanawia się nad trudnościami w przyjęciu uchodźców z jeszcze innych rejonów świata i dostrzega dodatkowe problemy: – Jeśli uczeń nie zna alfabetu łacińskiego ani cyrylicy, a uczniowie z Syrii znają tylko język arabski, to jak się z nimi porozumieć? Najważniejsze na początek są intensywne kursy językowe. Aby uczyć arabskie dzieci, konieczna jest obecność asystenta kulturowego z tamtego rejonu, znającego język arabski i polski. Dzieci z Syrii przyzwyczajone są do surowego reżimu szkolnego, pamięciowego opanowywania treści szkolnych i braku interakcji z nauczycielem. Ponadto z pewnością będą naznaczone traumą po tym, co widziały w czasie wojny i ucieczki – to także nowa wiedza dla nauczycieli, którzy muszą nauczyć się metod pracy z nimi.

Przystanek Polska

Niektórzy obcokrajowcy może i zostaliby w Polsce, ale czy znajdą pracę? Tracą siły, chęć do życia i niewiele mogą z siebie dać. Głównym problemem uczniów, ale i ich rodziców, jest tymczasowość – prawie wszyscy kierują się do krajów uznawanych za zasobniejsze, gdzie mają już rodziny, i tam zostają na stałe. Wielu z nich podlega deportacji do kraju pochodzenia, kraju, w którym po raz pierwszy legalnie przekroczyli granicę Unii Europejskiej (Konwencja Dublin II). Muszą tam pozostać, chyba że dostaną status uchodźcy. – Tylko te dzieci, których rodzice wiążą przyszłość z naszym krajem, uczą się polskiego. Dziwne jest dla mnie to, że czasami nie chcą się uczyć angielskiego, choć myślą o tym, by wyjechać z Polski – mówi dyrektor szkoły w Coniewie. Mniejsze zainteresowanie nauką wynika ze specyfiki kultury Kaukazu – ceni się tam przede wszystkim posiadanie rodziny, bycie ojcem rodu i bojownikiem. Uchodźcy chcą wyższego statusu materialnego, ale nie łączą go ani z kształceniem, ani z... Polską.

Nie wszyscy cudzoziemcy chcą przebywać w ośrodkach. Tylko w pierwszym półroczu 2015 r. wojewodowie przyjęli ponad 47 tys. wniosków o uznanie pobytu czasowego i stałego (to o 77 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku minionego!). W Polsce chcą przebywać głównie obywatele Ukrainy (ponad 28 tys.), a także Chin, Białorusi, Wietnamu, Rosji czy Indii. Ta grupa z pewnością chce poprawić swój status materialny.

Wiele osób opuszcza miejsca zamieszkania w poszukiwaniu spokojnej przystani i cierpi z tego powodu. Uniwersalnym rozwiązaniem problemu migracji jest zapewnianie bezpieczeństwa i godnego życia w krajach zamieszkania. Ale czy to realne?

Tagi:
emigracja imigranci

Polskość nie ma granic

2019-04-24 08:57

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 17/2019, str. 26-27

Są niemal we wszystkich krajach świata. Polacy emigranci. W uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski – nazywanej także Królową Uchodźstwa Polskiego – w sposób szczególny modlimy się za rodaków mieszkających poza granicami kraju

©Comugnero Silvana – stock.adobe.com

Polskość to rzeczywistość poza jakimikolwiek granicami, również granicami politycznymi czy geograficznymi, a więc jeżeli modlimy się za Polaków, to modlimy się za tych żyjących w kraju i za tych poza granicami naszego państwa – podkreśla bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji polskiej. – Przy okazji chcę wyrazić wdzięczność ojcom paulinom, którzy codziennie w ramach Apelu Jasnogórskiego modlą się za Polaków żyjących poza granicami kraju. Jestem im bardzo wdzięczny za tę codzienną modlitwę na Jasnej Górze.

Tytułem wstępu

Szacuje się, że polska diaspora wynosi 21 mln, a więc Polacy to 60-milionowy naród i jak każdy inny wymaga troski, również tej duchowej. Tę troskę wyraził niegdyś kardynał niezłomny – sługa Boży August Hlond, który sam będąc na przymusowej emigracji, mawiał, że „na wychodźstwie polskie dusze giną”. Dlatego w 1932 r. z myślą o Polonii i w trosce o nią założył zgromadzenie chrystusowców. Wśród polskiej emigracji posługuje ok. 2 tys. kapłanów diecezjalnych i zakonnych, z czego księży chrystusowców jest ok. 300. W 1959 r. sługa Boży o. Ignacy Posadzy powołał do istnienia Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, którego specjalnym zadaniem jest duchowa i duszpasterska opieka nad Polakami mieszkającymi poza granicami naszej ojczyzny. Siostry posługują polskim emigrantom, a także modlą się za nich. Kilkanaście lat temu założyły Dom Modlitwy, w którym, trwając przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie, zawierzają Bogu każdego dnia Polonię i tych, którzy jej posługują. Księża chrystusowcy pracują duszpastersko; swoją działalność w prowincjach zagranicznych koncentrują na podtrzymywaniu ducha patriotycznego i polskiej kultury. W trosce o dobro duchowe Polaków co roku Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej organizuje Dzień Modlitw w intencji Emigracji i nocne czuwanie na Jasnej Górze. W Domu Generalnym Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej w Morasku od kilku lat 3 maja odbywają się Msze św. za Polonię. Wiele parafii natomiast intencje modlitwy za Polonię włącza do intencji mszalnych w ramach modlitwy wiernych.

Duszpasterstwo polskojęzyczne

Już prawie każda polska rodzina ma kogoś na emigracji – jeżeli nie kogoś z rodziny, to przynajmniej spośród przyjaciół czy znajomych. Liczba Polaków na emigracji ciągle ulega zmianie. Niektórzy z nich to emigranci sezonowi – wyjeżdżają tylko do pracy i wracają, ale wielu osiedliło się na stałe poza granicami Polski. Struktury duszpasterstwa polskojęzycznego są najbardziej rozwinięte w tych krajach, gdzie jest najwięcej Polaków, np. w Niemczech, na Wyspach Brytyjskich czy we Francji, ale w ostatnim czasie coraz więcej Polaków udaje się do Skandynawii i tam zaczynają stanowić większość katolików.

– Jest to pewnego rodzaju wyzwanie dla Kościołów lokalnych i miejscowych duszpasterzy, biskupów także, i trzeba to uwzględnić w prowadzeniu diecezji – podkreśla bp Lechowicz. – Myślę, że specyfiką duszpasterstwa polonijnego jest to, iż kapłan po prostu nie jest w stanie sam, o własnych siłach, prowadzić duszpasterstwa. Duszpasterstwo musi być tak prowadzone, żeby odgrywali w nim coraz większą rolę świeccy – bez nich trudno sobie wyobrazić dobre funkcjonowanie polskich parafii za granicą. Stąd też gdy organizujemy kongresy młodzieży polonijnej, to adresujemy te propozycje do liderów i moderatorów z nadzieją, że właśnie oni zachęcą pozostałe osoby do zaangażowania w życie parafialne.

Wyzwania duszpasterskie

– Wyzwania związane z duszpasterstwem polskojęzycznym w świecie są podobne do tych, przed którymi stoimy w Polsce – mówi bp Lechowicz. – Można nawet powiedzieć, że jest ono jakimś odbiciem, zwierciadłem sytuacji duszpasterskiej w Polsce. Myślę przede wszystkim o trzech grupach, które wymagają dużego zainteresowania z naszej strony. Pierwsza to duszpasterstwo małżeństw i rodzin, którym będziemy się zajmować przez najbliższe 3 lata. Chcemy program duszpasterski dla parafii polonijnych oprzeć na haśle: „Ewangelia – Dobra Nowina o małżeństwie i rodzinie na emigracji”. W najbliższym roku będziemy podejmować kwestie związane z przygotowaniem do małżeństwa i rodziny, w kolejnym będziemy omawiać sposoby towarzyszenia małżonkom i rodzinom w ich formacji religijnej, a trzeci rok poświęcimy tematyce związanej z wychowaniem dzieci i młodzieży. Właśnie młodzież jest drugą grupą, która powinna być przez duszpasterzy objęta szczególnym zainteresowaniem. Cieszę się, że pojawiają się nowe inicjatywy duszpasterskie. W niektórych krajach, np. w Anglii, w tym roku po raz pierwszy w czerwcu odbędzie się forum młodzieży polonijnej. Od kilku lat organizujemy kongresy młodzieży polonijnej dla liderów, moderatorów duszpasterstwa młodzieżowego w skali ogólnoświatowej. W przyszłym roku taki kongres odbędzie się w dniach 1-9 sierpnia w Krakowie. I trzecia grupa – to temat bardzo bliski papieżowi Franciszkowi, który i nam jest bliski – duszpasterstwo ludzi żyjących na marginesie, a więc ludzi, którzy sobie w życiu nie radzą, są samotni, wyalienowani, przeżywają różnego rodzaju problemy. Tych ludzi jest stosunkowo dużo w środowiskach polonijnych i o nich też chcemy pamiętać, stąd akcenty, jakie kładziemy również na duszpasterstwo charytatywne, na wolontariat; popieramy grupy, zachęcamy ludzi świeckich, aby sami docierali do tych, którzy są bezradni i nie radzą sobie z codziennością. To są trzy grupy wiernych, których chcemy objąć szczególną opieką duszpasterską. I takie są, w moim przekonaniu, główne wyzwania, które stoją przed nami na najbliższe lata – mówi bp Lechowicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Diecezja zielonogórsko-gorzowska: zmiany personalne wśród kapłanów

2019-06-24 19:18

kjk

Przedstawiamy pełną listę zmian personalnych wśród kapłanów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Katarzyna Krawcewicz
Bp Tadeusz Lityński wręczył dekrety 18 czerwca

Proboszczowie i administratorzy obejmą nowe parafie z dniem 1 sierpnia, wikariusze – 26 sierpnia; inne terminy podano w nawiasach.

PROBOSZCZOWIE

m i a n o w a n i :

ks. Zbigniew Cieszkowski – Pław

ks. Ryszard Gontarczyk SVD – Templewo

ks. Krzysztof Górzny – Wiechlice

o. Tadeusz Kal OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (30.06.2019 r.)


p r z e n i e s i e n i :

ks. Grzegorz Białobłocki: Lemierzyce – Krzepielów

ks. Leszek Białuga: Górzyn – Tuplice

ks. Andrzej Drutel: Nietkowice – Kosieczyn

ks. Henryk Kaliszuk: Ogardy – Nietkowice

ks. Roman Litwińczuk: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Trzebiel

ks. Zdzisław Przybysz: Kosieczyn – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej


z w o l n i e n i :

ks. Andrzej Blinkiewicz – Kamień Wielki (urlop zdrowotny)

o. Piotr Darasz OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (29.06.2019 r.)

ks. Krzysztof Foryś – Trzebiel

ks. Zbigniew Ołdyński SVD – Templewo

ks. Ryszard Kolano – Kurów Wielki (24.06.2019 r.)

ks. Stefan Kotula – Krzepielów (emerytura – diecezja opolska)

ks. Jerzy Loch – Tuplice (emerytura – Zielona Góra, parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego)

ks. Zbigniew Wokotrub – Wiechlice (urlop zdrowotny)

ks. Marek Zintara – Pław (urlop zdrowotny)


ADMINISTRATORZY

m i a n o w a n i :

ks. Ireneusz Bagiński – Kamień Wielki

ks. Dariusz Denuszek – Lemierzyce

ks. Ryszard Dudek – Kurów Wielki i Kłoda (24.06.2019 r.)

ks. Tomasz Grochowski – Górzyn

ks. Dariusz Grzelak – Bobrówko (22.06.2019 r.)

ks. Mariusz Piekoszewski – Ogardy

ks. Tomasz Sałatka – Zabór

ks. Andrzej Wdowiak – Goraj (do 31.07.2020 r.)


z w o l n i e n i :

ks. Zbigniew Cieszkowski – Pław

ks. Krzysztof Górzny – Wiechlice

ks. Paweł Łobaczewski – Zabór


WIKARIUSZE

m i a n o w a n i :

ks. Piotr Bartoszek – Świebodzin, Miłosierdzia Bożego

o. Krzysztof Nering OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (30.06.2019 r.)

ks. Wojciech Oleśków – Zielona Góra, św. Józefa Oblubieńca

ks. Paweł Pomarański (archidiecezja wrocławska) – Gorzów Wlkp., Trójcy Świętej

ks. Kamil Szymczak SAC – Międzyrzecz, Pierwszych Męczenników Polski (24.08.2019 r.)

ks. Jakub Włodarczak – Bobowicko


p r z e n i e s i e n i :

ks. Leszek Cioch: Tuplice – Nowogród Bobrzański

ks. Arkadiusz Cygański: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Gorzów Wlkp., Niepokalanego Poczęcia NMP

ks. Damian Drop: Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP

ks. Maciej Drozd: Gorzów Wlkp., Niepokalanego Poczęcia NMP – Strzelce Krajeńskie

ks. Piotr Gniewaszewski: Żary, Wniebowzięcia NMP – Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela

ks. Artur Grześko: Cybinka – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Przemysław Janicki: Świebodzin, Miłosierdzia Bożego – Lubsko, NSPJ

ks. Roman Jarosz: Cybinka – Nowa Sól, św. Józefa Rzemieślnika

ks. Grzegorz Kołodziejczyk: Boczów – Zielona Góra, Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Marcin Krechowicz: Zielona Góra, św. Jadwigi Śląskiej – Słubice, Ducha Świętego

ks. Roman Malinowski: Głogów, Miłosierdzia Bożego – Nowa Sól, św. Michała Archanioła

ks. Mariusz Mazurkiewicz: Żary, Wniebowzięcia NMP – Łęknica

o. Andrzej Melzer OFM: Bobowicko – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP

ks. Waldemar Murach: Żary, Miłosierdzia Bożego – Sulęcin

ks. Piotr Napieralski: Gorzów Wlkp., Chrystusa Króla – Żary, Wniebowzięcia NMP

ks. Wojciech Nowak: Zielona Góra, św. Alberta Chmielowskiego – Boczów

ks. Marek Ogrodowiak: Świebodzin, św. Michała Archanioła – Żagań, Nawiedzenia NMP

ks. Dominik Orlicki: Gorzów Wlkp., Podwyższenia Krzyża Świętego – Cybinka

ks. Tomasz Pastuła: Kożuchów – Świebodzin, św. Michała Archanioła

ks. Dawid Pietras: Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej – Gorzów Wlkp., Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Piotr Ruta: Nowa Sól, św. Michała Archanioła – Głogów, Miłosierdzia Bożego

ks. Arkadiusz Rzetecki: Nowa Sól, Wniebowzięcia NMP – Gorzów Wlkp., Chrystusa Króla

ks. Łukasz Sławiński: Szprotawa, Wniebowzięcia NMP – Międzyrzecz, św. Jana Chrzciciela

ks. Łukasz Tarasiuk: Zielona Góra, Miłosierdzia Bożego – Sulechów, Podwyższenia Krzyża Świętego

ks. Szymon Tołkacz: Kostrzyn nad Odrą, Matki Bożej Rokitniańskiej – Zielona Góra, Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Jan Wnuk-Lipiński: Gorzów Wlkp., Trójcy Świętej – Tuplice

ks. Dariusz Wytrykowski: Zielona Góra, Podwyższenia Krzyża Świętego – Zielona Góra, św. Alberta Chmielowskiego

ks. Wojciech Żabiński: Słubice, Ducha Świętego – Gorzów Wlkp., Najświętszego Zbawiciela

ks. Maciej Żurawski; Głogów, NMP Królowej Polskie – Kłodawa


z w o l n i e n i :

ks. Dariusz Denuszek – Sulęcin (1.08.2019 r.)

ks. Krzysztof Górzny – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP (1.08.2019 r.)

ks. Michał Graczyk – Sulęcin

ks. Tomasz Grochowski – Nowogród Bobrzański (1.08.2019 r.)

ks. Dariusz Grzelak – Lubsko, NSPJ (22.06.2019 r.)

ks. Marcin Leszczynowicz SAC – Międzyrzecz, Pierwszych Męczenników Polski (31.07.2019 r.)

ks. Bogumił Nowosiadły MSF – Gorzów Wlkp., Najświętszego Zbawiciela (30.06.2019 r.)

ks. Krzysztof Osowski – Zielona Góra, św. Józefa Oblubieńca

ks. Mariusz Piekoszewski – Lipki Wielkie

ks. Jędrzej Polak – Żagań, Nawiedzenia NMP

ks. Hubert Relich – Kłodawa

ks. Tomasz Sałatka – Szprotawa, Wniebowzięcia NMP (1.08.2019 r.)

ks. Piotr Skrocki – Łęknica

ks. Rafał Witkowski – Sulechów, Podwyższenia Krzyża Świętego


NEOPREZBITERZY:

ks. Rafał Lisicki – Nowa Sól, Wniebowzięcia NMP

ks. Wojciech Przyborowski – Żary, Miłosierdzia Bożego

ks. Sebastian Pytlik – Kożuchów


ROZPOCZĘLI POSŁUGĘ W DIECEZJI:

o. Jan Główczyk CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Ryszard Gumkowski OFMCap – Gorzów Wlkp., św. Antoniego Padewskiego i św. Stanisław Kostki (28.06.2019 r.)

o. Ireneusz Homoncik CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Jerzy Krupa CSsR – Głogów, św. Klemensa (11.06.2019 r.)

o. Piotr Osowski OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (1.07.2019 r.)

o. Cezary Prussak OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (1.07.2019 r.)


ZAKOŃCZYLI POSŁUGĘ W DIECEZJI:

o. Andrzej Kiełbasa CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Stanisław Kiełbasa CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Rafał Krystyanc OMI – Gorzów Wlkp., św. Józefa (29.06.2019 r.)

o. Michał Wielgus CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

o. Antoni Zabawski CSsR – Głogów, św. Klemensa (1.07.2019 r.)

(źródło: diecezjazg.pl)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

UE będzie chronić tożsamość kulturową i religijną dzieci

2019-06-26 13:22

MS, lk / Warszawa (KAI)

We wszystkich krajach Unii Europejskiej obowiązywać będzie jednolita zasada poszanowania tożsamości kulturowej, religijnej i językowej dziecka, gdy trafi ono do rodziny zastępczej. Rada UE przyjęła 25 czerwca przepis, który realizuje polską inicjatywę. - To wielki sukces starań prowadzonych na forum UE przez ministerstwo sprawiedliwości - uważa wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

pixabay.com

Rada UE opowiedziała się za wprowadzeniem do rozporządzenia Bruksela II BIS, które reguluje współpracę w sprawach rodzinnych i małżeńskich, poprawki zainicjowanej przez polskie ministerstwo sprawiedliwości w grudniu 2017 r. Nowy przepis zwiększa ochronę dzieci i zapewnia praktyczną realizację gwarancji zawartych w Konwencji ONZ o prawach dziecka.

"Przez dwa lata negocjowaliśmy kwestię dotyczącą tożsamości dzieci, rozumianej jako prawo do własnej kultury, tradycji języka i religii. Udało się. To wielki sukces Polski” – zaznaczył sekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości.

Zmienione dzięki polskim staraniom rozporządzenie zobowiązuje państwa członkowskie UE, aby zachowywały prawa dziecka do tożsamości kulturowej, religijnej i językowej w postępowaniach o ustanowienie pieczy zastępczej. Chodzi o to, by dzieci kierowane pod zastępczą opiekę trafiały do rodzin z podobnego kręgu kulturowego, a najlepiej do krewnych z kraju pochodzenia dzieci.

Do tej pory zasada ta nie była w praktyce respektowana, choć wynika z Konwencji ONZ o prawach dziecka. Zdarzały się nawet przypadki oddawania dzieci, których rodzice są chrześcijanami, do rodzin muzułmańskich.

Zdaniem Michała Wójcika, nowelizacja rozporządzenia umożliwi skuteczniejszą ochronę praw dziecka. - Jeśli dziecko będące np. chrześcijaninem trafi do rodziny muzułmańskiej, będzie to złamanie praw tego dziecka i postanowień znowelizowanego rozporządzenia. Jeśli jakieś państwo będzie łamało ten przepis, to będzie można w końcu skutecznie egzekwować prawa dziecka. Ochrona jest tu bardzo daleko idąca – podkreśla wiceminister sprawiedliwości.

W opublikowanym komunikacie resort sprawiedliwości stwierdza, że jest to sprawa niezwykle ważna dla wielu polskich rodzin żyjących w krajach UE. W samych tylko Niemczech mieszka obecnie około 800 tys. Polaków mających wyłącznie obywatelstwo polskie. Osób o podwójnym obywatelstwie (polskim i niemieckim) jest ok. 1,5 mln.

Ministerstwo sprawiedliwości udziela pomocy polskim obywatelom, gdy za granicą są pozbawiani praw do wychowywania własnych dzieci, a dziecko trafia często do rodziny, w której nie mówi się w języku polskim. Pomoc ta była jednak utrudniona, gdyż prośby o interwencję docierały do ministerstwa zazwyczaj dopiero wtedy, gdy dana sprawa była już zaawansowana, a dziecko umieszczone w rodzinie zastępczej.

Rozporządzenie w nowym brzmieniu zapobiega takim sytuacjom. Działania w celu zapewnienia praw dziecka do tożsamości narodowej, kulturowej, religijnej i językowej mają być podejmowane na jak najwcześniejszym etapie postępowań. Służyć temu będzie zaproponowany przez Polskę mechanizm informacyjny.

Państwo, w którym dziecko przebywa, będzie powiadamiać o wszczętej procedurze państwo, z którym dziecko ma istotny związek. Powiadomienie może zostać przekazane kanałami konsularnymi lub w drodze powiadomienia właściwej w takich sprawach instytucji, w przypadku Polski – ministerstwa sprawiedliwości. Szybka informacja ma pozwolić na ustalenie i wskazanie np. krewnych dziecka, którzy są gotowi do podjęcia się opieki nad nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem