Sobota, 21 lutego. Sobota po Popielcu.
• Iz 58, 9b-14 • Ps 86 • Łk 5, 27-32
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?» Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników».
Reklama
Czytamy dziś, jak Jezus „zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego w komorze celnej. "Rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim”. Jakże krótko, prosto, bez wielkich przygotowań. Jezus po prostu przechodził i zobaczył celnika przy jego codziennej pracy. Wystarczyły słowa: „Pójdź za Mną”, aby on wstał i poszedł. Można się zastanawiać, co takiego było w Jezusie, że człowiek z natury grzeszny, choćby z racji wykonywania zawodu, nie miał żadnych wątpliwości, oporów… O nic więcej nie pytał, nie zwlekał, tylko po prostu wstał i poszedł. Przecież nie idzie się za przypadkowo napotkanym człowiekiem. Mateusz, jako celnik, znał możliwości robienia przekrętów dla zysków, dla przypodobania się zwierzchnikom, więc tym bardziej mógłby być nieufny. A on, prawdopodobnie pozostawił swoją pracę i szedł – może w nieznane? A jednak jakaś niezwykła moc uczciwości, sprawiedliwości musiała emanować od Jezusa. Ta moc dodawała odwagi, dawała poczucie bezpieczeństwa, wzbudzała zaufanie. A jaka moc emanuje ode mnie? Czy przeze mnie emanuje moc miłości Chrystusa? Czy rzeczywiście korzystam ze wszystkich sił i wszystkich możliwości, jakie daje mi Chrystus, aby stawać się coraz bardziej świętym?
A.S.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

