Reklama

Uroczystości w Wywłoczce

2015-10-08 09:42

Alumn Adam Blicharz
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2015, str. 2

Archiwum autora
Kaplica Błogosławionych 108 Męczenników z czasów II wojny światowej

W przeddzień obchodów 76. rocznicy wybuchu II wojny światowej we wsi Wywłoczka miała miejsce wyjątkowa uroczystość. Bp Marian Rojek poświęcił kaplicę, nadając jej tytuł „Błogosławionych 108 Męczenników z czasów II wojny światowej”.

Uroczystość ta rozpoczęła się programem artystycznym przygotowanym przez dzieci ze Szkoły Filialnej w Wywłoczce i świadectwem osób, które jako dzieci przeżyły pacyfikację Wywłoczki.

W homilii wygłoszonej podczas Eucharystii bp Marian zachęcał: – Zgodnie z poleceniem Chrystusa, my wszyscy: ci, którzy jeszcze pamiętają tamte sprawy, krewni wówczas pomordowanych, ich rodziny, następne pokolenia i współcześni parafianie Topólczy oraz mieszkańcy Wywłoczki, każdy, kto tutaj, w tej kaplicy – pomniku ofiar pacyfikacji tej wsi – się znajduje, mamy być dla tego świata, który często katów tamtych wydarzeń czyni ofiarami, a poszkodowanym i zabitym przypisuje całą winę, mamy być solą, która nadaje życiu człowieka właściwy smak, i światłem na świeczniku, wskazującym drogę poprzez blask naszych dobrych uczynków. Winniśmy osobistym postępowaniem przyczyniać się do oddawania przez ludzi chwały samemu Bogu. Każdy z nas ma konkretne, swoje zadanie, powołanie do spełnienia, owo symboliczne już dzisiaj Westerplatte, gdzie walczy i trwa do końca, nie poddając się nieprzyjacielowi, zobowiązanie, które musi podjąć i zrealizować. Każdy ma słuszną sprawę, o jaką koniecznie trzeba zabiegać, a nawet o nią się zmagać. Jakiś obowiązek, powinność – rodzinną, osobistą, religijną, zawodową, społeczną, od której nie można się uchylić. Tego zobowiązania jesteśmy wszyscy dobrze świadomi, choć nikt z nas nie wie, jaki czas został mu ofiarowany, aby tę misję dobrze wypełnić.

Reklama

Mszę św. koncelebrowali: ks. Krzysztof Świta – proboszcz parafii w Topólczy, który wykazał wiele troski i pracy przy budowie kaplicy, ks. dziekan Andrzej Stopyra – proboszcz parafii św. Stanisława w Lubaczowie, który będąc proboszczem w parafii w Topólczy w latach 2002-07 zauważył potrzebę budowy takiej kaplicy w Wywłoczce, ks. dr Witold Słotwiński – prefekt Wyższego Seminarium Duchownego, który był ceremoniarzem tej uroczystości, oraz ks. Miłosław Żur – roboszcz parafii w Bidaczowie Starym, który ofiarował do kaplicy ambonę.

W Eucharystii uczestniczyli także licznie przybyli parafianie i goście z sąsiednich miejscowości, fundatorzy, wykonawcy, architekci i samorządowcy oraz potomkowie tych, którzy przeżyli pacyfikację Wywłoczki. Na zakończenie uroczystości głos zabrał prezes firmy „Jobon” Josef Naber. Stwierdził, że z wielkim wzruszeniem przeżywał tę uroczystość i jako człowiek pochodzący z Niemiec świadom jest ogromu zła, jakie przyniosła II wojna światowa, a w niej pacyfikacja Wywłoczki. Dlatego powiedział, że nie ma zrozumienia dla takiego zła i wspomógł finansowo budowę tej kaplicy.

Wybudowana kaplica dla mieszkańców Wywłoczki ma podwójny charakter: ułatwi dostęp do modlitwy i niedzielnej Mszy św. oraz jest pomnikiem, który upamiętnia pacyfikację wsi z 1943 r., kiedy to wczesnym rankiem 31 marca hitlerowcy otoczyli wieś, a mieszkańców Wywłoczki spędzili na miejsce, na którym stoi dziś kaplica. Stamtąd byli zaprowadzeni do obozu przejściowego w Zwierzyńcu, a niektórych wywieziono na Zamojską Rotundę i do Majdanku. Kończącym działaniem hitlerowców było spalenie całej wioski oraz przyległych do niej części Zwierzyńca i Turzyńca. Dlatego to właśnie miejsce stało się szczególne dla mieszkańców i zapadło na długo w pamięci.

Kaplica została zbudowana z drewna i osadzona na betonowych słupach znajdujących się nad rzeką Wieprz. Dookoła otoczona jest tarasem i zdobioną barierką, także wykonaną z drewna. W środku znajduje się nawa główna, chór i zakrystia. W prezbiterium umieszczony jest duży obraz Błogosławionych 108 Męczenników z czasów II wojny światowej oraz wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Całość drewnianego wnętrza kaplicy stwarza wyjątkowy nastrój do modlitwy, charakteryzuje się umiarem, pięknem i spokojem. Czuje się tu obecność Boga.

Wybudowana kaplica dla mieszkańców Wywłoczki jest dziś symbolem wspólnej modlitwy, wiary i kultu oraz potrzeby nieustannego pokoju, by ludzie zaniechali wojen, prześladowań, kłótni i nienawiści. Ma także przypominać o tych tragicznych dniach II wojny światowej i o osobach, które w tamtym czasie poniosły śmierć.

Tagi:
Eucharystia Msza św. kaplica

Reklama

Nowe miejsce kultu w Rzeszowie

2019-10-08 14:19

Ks. Tomasz Nowak
Edycja rzeszowska 41/2019, str. 1

„Świątynie są miejscem, gdzie słucha się słowa Bożego, gdzie głosi się słowo i szuka odpowiedzi na pytanie, jak słowo wcielić w życie, jak żyć słowem Bożym” – mówił bp Jan Wątroba podczas poświęcenia kaplicy bł. Jana Balickiego na osiedlu Staromieście Ogrody w Rzeszowie 24 września 2019 r. Począwszy od 29 września w kaplicy będą odprawiane Msze święte w każdą niedzielę o godz. 14.30

Ks. Tomasz Nowak

Przed Mszą św. zostały wprowadzone relikwie bł. Jana Balickiego, patrona kaplicy. Relikwie przywiózł z Przemyśla, gdzie znajduje się centrum kultu bł. Jana Balickiego, ks. Piotr Róż, wikariusz parafii św. Józefa na osiedlu Staromieście w Rzeszowie i opiekun nowo poświęconej kaplicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp. Jędraszewski: ludzki duch musi mieć dwa skrzydła – wiary i rozumu

2019-10-19 21:15

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

– Ludzki duch, aby się rozwijać i uwznioślać innych musi mieć dwa skrzydła – i wiary, i rozumu - mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Kolegiacie św. Anny z okazji 100-lecia Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski zacytował fragment preambuły encykliki Jana Pawła II „Fides et ratio”: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie”. Nawiązując do liturgii Słowa i do pierwszego skrzydła ludzkiego ducha – wiary, arcybiskup zauważył, że postawa Abrahama jest niezwykłym darem i łaską.

– Abraham uwierzył nie tyle w Boga, co Bogu. Zawiązały się wtedy między nim a Najwyższym relacje prawdziwie osobowe (…) Wiara Abrahama była wiarą trudną – musiał on niejako wbrew rozumowi, uwierzyć, że zostaną przekroczone prawa biologii – zwracał uwagę hierarcha i podkreślał, że Abraham uwierzył wbrew nadziei, stając się tym samym wzorem zawierzenia.

Metropolita przywołał także słowa homilii Jan Paweł II z inauguracji pontyfikatu oraz fragment listu „Porta fidei” Benedykta XVI. – Święty Paweł w Liście do Rzymian stawia nam Abrahama jako ojca wszystkich wierzących. Jan Paweł II wzywa, byśmy uwierzyli w Chrystusa jako tego, który odsłania prawdę o człowieku. Benedykt XVI mówi, że wiara – skrzydło ludzkiego umysłu – jest ciągle otwarta dla tych, którzy chcą wejść w jej tajemnicę, dla własnego i innych zbawienia – mówił abp Jędraszewski.

Odnosząc się do „skrzydła rozumu”, arcybiskup przywołał „Myśli” B. Pascala. XVII-wieczny filozof i matematyk dowodził, że wielkość człowieka wynika z faktu myślenia i poznawania. Najważniejszą rzeczą jest jednak umiejętne korzystanie z rozumu: „myśleć, jak się należy”. – Żeby nasze myślenie było dobre, musi równocześnie dotykać trzech rzeczywistości. Człowiek musi zaczynać myślenie od siebie samego i od początków istnienia, czyli od Stwórcy. Ale gdy chodzi o człowieka, nie wystarczy wiedzieć skąd pochodzi, trzeba też wiedzieć dokąd zmierza, dlatego trzeba myśleć o celu ludzkiego życia – komentował Pascala abp Jędraszewski.

Hierarcha odwołał się także do interpretacji „Myśli” przez Jana Pawła II, który w 1992 roku, podczas spotkania z przedstawicielami świata nauki i kultury w Trieście, zaznaczył, że myśl ma służyć całemu człowiekowi. – Myśleć jak się należy, myśleć dobrze, to służyć człowiekowi, każdemu człowiekowi – bez wyjątku. Nasze myślenie musi mieć charakter uniwersalny, nasze odkrycia mają służyć całej ludzkości. Przez to buduje się poczucie solidarności, wspólnoty ludzkiego ducha przekraczającej granice państw, narodów i religii – podkreślał kaznodzieja.

– Wierzyć w Boga i myśleć tak, żeby to myślenie było prawdziwie dobroczynne – oto zadania ludzkiego ducha, oto szanse, jakie stoją przed każdym człowiekiem, którego umysł jest otwarty na prawdy przekraczające jego codzienność, a jednocześnie możliwości, które domagają się świadectwa – mówił abp Jędraszewski podkreślając, że dzisiejszy świat potrzebuje czytelnego świadectwa przyznania się do Chrystusa i odwagi, aby otworzyć się na działania Ducha Świętego.

Odnosząc się do 100-lecia Akademii Górniczo-Hutniczej abp Jędraszewski przypomniał o dwóch rzeźbach Jana Raszki przed głównym gmachem uczelni: górnika i hutnika oraz posągu św. Barbary – patronki AGH umieszczonej na dachu budynku. – To niezwykłe i symboliczne połączenie owych dwóch „skrzydeł wiary”. Połączenie jednocześnie wielu wymiarów przestrzeni. Praca górnika to praca głęboko pod ziemią, wspomagana myślą techniczną, która ma miejsce w laboratoriach i salach wykładowych akademii. Postać hutnika mówi o ciężkiej odpowiedzialnej pracy na ziemi. Ale wszystko to łączy się z Bogiem przez postać św. Barbary – patronki górników i hutników – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha przypomniał, że podczas II wojny światowej naziści zrzucili z dachu figurę św. Barbary, nie chcąc, by wiązano ludzką myśl z wiarą. – Pracownicy naukowi AGH tego czasu, w wieloraki sposób pokazywali w tych trudnych czasach, co to znaczy „myśleć jak się należy” – zwracał uwagę abp Jędraszewski wskazując na niezłomną postawą profesorów w czasie okupacji niemieckiej, która doprowadziła – przynajmniej w części – do ocalenia dziedzictwa akademii. Metropolita krakowski przywołał także zasługi rektora Ryszarda Tadeusiewicza, dzięki któremu na przełomie XX i XXI wieku na dach uczelni powróciła rzeźba św. Barbary. – Ludzki duch, aby się rozwijać i uwznioślać innych musi mieć dwa skrzydła – i wiary, i rozumu – podkreślił jeszcze raz abp Jędraszewski.

– Prosimy Tego, który jest naszym Stwórcą i który sprawia, że ciągle myśl ludzka wykracza poza granice codzienności i doświadczenia zmysłowego, aby On, przez Ducha Świętego, ciągle rozjaśniał nasze umysły, a jednocześnie dawał natchnienia w chwilach, kiedy trzeba będzie dać świadectwo prawdzie – zakończył homilię abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem