Wśród koncelebransów był także bp Adam Bałabuch, bp pomocniczy diecezji świdnickiej, który poprowadził kondukt pogrzebowy na cmentarz oraz ceremonię złożenia trumny z ciałem do grobu. Homilia bpa Jana Tyrawy osadzona była mocno w refleksji nad tajemnicą śmierci, sprawiedliwością oraz nadzieją zmartwychwstania. Na samym początku zacytowany został fragment z Księgi Mądrości: Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie. Nie gotujcie sobie zguby własnymi czynami. Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było.
Biskup podkreślił, że skoro „śmierci Bóg nie uczynił”, to jej źródła nie można szukać w Bożym zamyśle. Śmierć pozostaje tajemnicą, wobec której człowiek staje bezradny: - Człowiek nie potrafi odkryć racji śmierci. Nie potrafi ukazać, po co istnieje śmierć. Jakie dobro miałoby ze śmierci wynikać? - pytał biskup.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W dalszej części homilii bp Tyrawa sięgnął do myśli Platona, wskazując, że kultura europejska znała próbę filozoficznej odpowiedzi na pytanie o śmierć. Platon widział w niej „bramę” prowadzącą ku pełni, a kluczem do przejścia miała być sprawiedliwość:- Jak mawiał ten filozof, lepiej jest niesprawiedliwość cierpieć, niż niesprawiedliwość popełniać - mówił bp Tyrawa, podkreślając tę myśl dwukrotnie.
Reklama
Kaznodzieja zaznaczył jednak, że choć filozofia odkrywa nieśmiertelność duszy, to pełne światło przynosi dopiero chrześcijaństwo. W tym kontekście przywołał słowa św. Pawła z Listu do Rzymian: - “Jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwego Jednego sprowadza na wszystkich usprawiedliwienie dające życie.”
Biskup wyjaśniał, że tekst św. Pawła nie zatrzymuje się na grzechu pierworodnym jako źródle śmierci, lecz przede wszystkim ukazuje zwycięstwo Chrystusa: - Chrystus zwycięża śmierć – nie tylko dla siebie. Chrystus zwycięża śmierć również dla każdego z nas - nauczał biskup Jan, dodając: - Zmartwychwstanie nie jest abstrakcyjną ideą, lecz realnym „królowaniem w życiu”, zjednoczeniem z Chrystusem: Zmartwychwstanie to znaczy królowanie w życiu. Nie w śmierci Jezusa Chrystusa, ale w życiu Jezusa Chrystusa.
Kaznodzieja przypomniał, że myśl o zmartwychwstaniu ciała była czymś radykalnie nowym wobec świata greckiego – głoszona przez św. Pawła spotykała się z niezrozumieniem i odrzuceniem. A mimo to Kościół nigdy z tej prawdy nie zrezygnował. W homilii pojawiło się także ostrzeżenie. Nawiązując do odejścia Judasza z Wieczernika, biskup przywołał najkrótsze zdanie z Ewangelii: „A była noc.” -Nie chodzi o noc w sensie fizycznym, lecz o wejście w ciemność oddalenia od Boga. Piekło, nie jest przede wszystkim ogniem, lecz absolutną samotnością niespełnionego człowieka, który będzie sam, a jednocześnie będzie nieustannie marzył o Niebie.
Reklama
Na zakończenie Mszy świętej głos zabrali poszczególni delegaci. Wśród nich był ks. Marek Korgul, który podziękował za wieloletnią kapłańską przyjaźń ks. Sylwestrzakowi. - Mówił o sobie, że jest wierzącym księdzem. Wszędzie gdzie był wprowadzał nabożeństwo drogi krzyżowej, w każdy piątek. Dużo się modlił. Ludzie wiedzieli, że mogą na niego liczyć w konfesjonale. Był dobrym organizatorem. Potrafił znajdować ludzi do współpracy. Pielęgnował tradycję. Był księdzem, którego cechował patriotyzm - podkreślił ks. Korgul.
Z kolei pani Danuta Witkowska, przedstawiciela parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze podziękowała za 10 lat posługi ks. Sylwestrzaka w parafii. - Dla wielu z nas byłeś więcej niż kapłanem. Byłeś przyjacielem. Byłeś obecny w chwilach radości i w momentach najtrudniejszych. Słuchałeś, prowadziłeś, dawałeś nadzieję. Zostawiłeś po sobie pustkę, której nie da się wymazać ani czasem, ani ciszą. Chcielibyśmy powiedzieć dużo więcej, ale najpiękniejsze słowa nie wyrażą, co czują dziś nasze serca - podkreśliła.
Ksiądz Marek Kruk, proboszcz parafii św. Józefa w Kwietnikach podziękował zmarłemu kapłanowi za jego zaangażowanie w życie parafii, gdy był już na emeryturze. Podkreślił, że parafianie w Kwietnikach bardzo księdza prałata polubili.
Przedstawicielka parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Malczycach podziękowała za dziesięcioletnią posługę ks. Bolesława Sylwestrzaka jako proboszcza. Podkreślony został otwarty styl prowadzenia parafii i otwartość na wszelkie inicjatywy np. pierwszy w powiecie Orszak Trzech Króli, inscenizacja wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy itp. Wspomniane zostały wspólne pielgrzymki oraz zwykłe spotkania przy kawie, w których nie brakowało radości, pomysłów i ludzkiej codzienności.
Z kolei ks. Andrzej Olejnik, obecny proboszcz parafii Malczyce podziękował za troskę o parafię zarówno od strony duchowej jak i materialnej.
Głos zabrał także były sołtys Łan, który podziękował ks. Sylwestrzakowi za jego posługę duszpasterską z początków istnienia parafii w Kamieńcu Wrocławskim, a ks. Paweł Laska, proboszcz parafii Sady Górne za jego otwartość i pomoc w posłudze w całym dekanacie Bolków.
Na koniec głos zabrał ks. Edward Ogrodowicz, który wspomniał pożegnanie z ks. Bolesławem Sylwestrzakiem, które miało miejsce niewiele przed śmiercią kapłana.
