Polityka bez wizji
Przeszkodą dla pokoju jest zawsze polityka krótkiego oddechu. Jednak nigdy nie wolno rezygnować z pracy na rzecz czegoś innego
- powiedział kard. Pizzaballa. Jak zaznaczył, trzeba „budować i podtrzymywać naszą narrację” - narrację ludzi, którzy stanowią większość, którzy chcą żyć spokojnie w pokoju, „uznani w swoich prawach i uznający prawa innych”.
Gaza bez przyszłości?
Mówiąc o Strefie Gazy, hierarcha podkreślił, że nie można myśleć o odbudowie bez uwzględnienia bólu, aspiracji i godności jej mieszkańców.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nie będzie żadnego luksusowego kurortu w Gazie
- stwierdził, odnosząc się do planów rekonstrukcji.
Choć obowiązuje zawieszenie broni - to jak zauważył łaciński patriarcha Jerozolimy - "wojna w Gazie nie skończyła się”.
Nie ma już nalotów dywanowych, ale są egzekucje celowane. 96 proc. obszarów mieszkalnych jest zrównanych z ziemią, szkoły są zamknięte od trzech lat i brakuje lekarstw, dlatego umiera się z zimna, z powodu infekcji i braku opieki medycznej
- wyliczał kard. Pizzaballa. Tylko wśród katolickiej społeczności parafii Świętej Rodziny w Gazie 23 osoby zginęły od „bezpośredniego ognia”, kolejne zmarły z głodu i zimna.
Bez zaufania
Mówienie teraz o pokoju nie ma większego sensu. Pokój potrzebuje kultury, fundamentów, polityki, minimum zaufania, podczas gdy zaufanie było pierwszą ofiarą tej wojny
- tłumaczył kard. Pizzaballa. Łaciński patriarcha Jerozolimy podkreślił też, że obecność chrześcijan w Gazie nie jest kwestią polityczną, lecz „wiernością wobec najsłabszych, którzy nie mogą się przemieszczać, konsekwencją i solidarnością”. „Chrześcijanie są Palestyńczykami jak wszyscy inni” - podkreślił.
Pokój jako kultura
Największe obawy kardynała budzi dziś sytuacja na Zachodnim Brzegu, gdzie - jak zaznaczył -
wszystko zmierza w kierunku powolnego i stopniowego wymazywania praw Palestyńczyków.
Budowanie pokoju wymaga nowej wizji:
To nie jest czas wielkich gestów. To czas przygotowywania gruntu, tworzenia sieci i odnajdywania tych, którzy chcą pokoju
- ocenił łaciński patriarcha Jerozolimy.
Pragnienie pokoju musi stać się kulturą, która rodzi się w szkołach, rodzinach i mediach. To trudna praca, wymagająca czasu i energii, ale trzeba ją podjąć
- dodał.
Nadzieja 2033
Kard. Pizzaballa przypomniał, że szczególnym momentem dla chrześcijan w Ziemi Świętej będzie Jubileusz Odkupienia w 2033 roku w Jerozolimie, gdzie pragnienie pokoju „jest strzeżone, ale zarazem zagrożone”.
Zawsze trudno jest być chrześcijaninem - nasza wiara jest wymagająca. Jednak fakt, że są trudności, oznacza, że świadectwo chrześcijańskie jest wciąż żywe
- zaznaczył kardynał.
