Reklama

Felietony

Łyso nam

„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.

Łyso nam, gdy słyszymy, że Paweł Wojtunik – były szef służb w czasach pierwszych rządów Tuska – ma objąć funkcję w zarządzie Orlen. Konkurs? Formalność? Fakty są takie, że jedni są „nasi”, więc zawsze spadną na cztery łapy. Inni – ci z „zakutych łbów” – mają siedzieć cicho i patrzeć, jak kręci się z uśmiechem karuzela stanowisk. Państwo znajomych, zamiast państwa prawa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Łyso nam wreszcie, gdy założyciel Amber Gold – piramidy finansowej, w której tysiące ludzi straciły oszczędności życia – otrzymuje odszkodowanie po decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a rząd przyznaje przed trybunałem, że doszło do naruszeń. 16 tysięcy euro dla byłego szefa syna premiera może nie zrujnuje budżetu państwa, ale rujnuje coś innego – poczucie elementarnej sprawiedliwości. Bo zwykły człowiek widzi, że oszukani czekali latami, a twórca systemu, który ich ograbił, dostaje zadośćuczynienie.

To nie są drobiazgi. To są sygnały.

Premier i jego otoczenie z pewnością myśli, że ostra retoryka mobilizuje jego elektorat. Że trzeba „docisnąć” przeciwników, ośmieszyć ich, przykleić łatkę. Tyle że w ten sposób nie rozmawia się z połową obywateli. W ten sposób mówi się do nich z góry. A państwo to nie folwark. Opozycja – jakakolwiek by była – ma mandat od milionów ludzi. Można się z nią spierać, można ją punktować, ale sprowadzanie jej wyborców do poziomu „łbów” to droga donikąd.

Tak, łyso nam, gdy władza zamiast łączyć, dzieli. Łyso nam, gdy wobec jednych jest bezwzględna, a wobec innych wyrozumiała. Łyso nam, gdy język debaty publicznej zjeżdża na poziom szkolnego korytarza. Bo łyso to może być na głowie. W państwie nie powinno być łyso z powagi, odpowiedzialności i szacunku. Jeśli zaczyna tego brakować, to naprawdę robi się łyso. Wszystkim.

2026-02-25 07:20

Ocena: +14 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek nie jest sumą swoich ran

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Już za tydzień obchodzić będziemy Triduum Paschalne. To najważniejsze święto dla Kościoła Katolickiego, ale i wyjątkowy czas dla całego świata.

Nie trzeba być nawet wierzącym, by rozumieć siłę symboliczną, jaka płynie ze Zmartwychwstania. Śmierć za wyznawane wartości prowadząca do zwycięstwa. Śmierć i zło pokonane. Ten prosty, a jednocześnie tak bardzo głęboki sens Wielkanocy jest nam potrzebny, ale jego pełna wartość jest możliwa tylko dzięki poprzedzającemu święto Zmartwychwstania Pańskiego Wielkiego Postu. Wyrzeczenie, któremu człowiek dobrowolnie się poddaje jest niezbędne, by przygotować się na to wielkie zwycięstwo, które ma przyjść. Dużo myślę o tym od kilku dni również przez pryzmat historii 25-letniej Noelii Castillo Ramos, która zmarła w czwartek w jednym ze szpitali w Barcelonie, gdzie przeprowadzono eutanazję.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Obiecałem żonie, że zabiorę ją do Papieża

2026-10-04 19:18

[ TEMATY ]

Watykan

nowożeńcy

Vatican Media

Pobrali się 11 lipca w katedrze w Siedlcach. Niespełna trzy miesiące później Weronika i Piotr stanęli w strojach ślubnych na Placu św. Piotra, by spotkać Leona XIV i otrzymać jego błogosławieństwo. „Obiecałem żonie, że po ślubie zabiorę ją na audiencję do Ojca Świętego. I słowa dotrzymałem” - opowiada Piotr w rozmowie z Vatican News.

Wszystko zaczęło się niedługo po ślubie. Weronika powiedziała Piotrowi, że nowożeńcy mają możliwość uczestniczenia w audiencji papieskiej i otrzymania błogosławieństwa Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: w Seulu młodzi poznają moc Ewangelii i męczenników

2026-10-05 14:25

Vatican Media

Podczas ŚDM w Seulu młodzi zetkną się z wyjątkowymi realiami chrześcijaństwa w Korei. Miejscowy Kościół zrodził się ze spontanicznego zainteresowania Ewangelią i został umocniony dzięki świadectwu męczenników – mówił Papież, przyjmując w Watykanie koreańskich kapłanów i zakonników. Wezwał ich odważnego głoszenia Ewangelii młodzieży: „Pomagajcie jej odkryć, że naśladowanie Chrystusa nie ogranicza wolności, lecz ją wypełnia”.

Papież przypomniał wyjątkową historię Kościoła w Korei. Wiara zrodziła się tam spontanicznie dzięki szczeremu poszukiwaniu prawdy przez ludzi, którzy zapoznali się z tekstami chrześcijańskimi i pragnęli dowiedzieć się czegoś więcej o Jezusie Chrystusie. To poszukiwanie przerodziło się w pragnienie chrztu. Tak powstały pierwsze chrześcijańskie wspólnoty, które przypominały pierwotny Kościół.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję