Gdy w 1999 r. Jan Paweł II odwiedził Sosnowiec, mówił do zgromadzonych: „Trud pracy i dzieła przeszłych pokoleń stanowią dla nas wyzwanie, aby w dalszym ciągu czynić sobie ziemię poddaną, tę ziemię, którą Stwórca nam dał w posiadanie, dał i zadał równocześnie. Podejmując wezwanie wieków, nie możemy zapominać o Bożej perspektywie współstwarzania, która nadaje wszelkim ludzkim wysiłkom właściwy sens i właściwą godność. Bez niej praca łatwo może być pozbawiona swego wymiaru podmiotowego. Wówczas przestaje być ważny człowiek, który ją wykonuje, a liczy się jedynie jej wartość materialna. Człowiek nie jest już traktowany jako sprawca i twórca, ale jako narzędzie produkcji”.
To nie pracy zawdzięczamy swoje człowieczeństwo, nie ona nas stworzyła. To człowiek, dzięki swej rozumności, staje się jej twórcą i panem. „Praca ma być zawsze sposobem panowania człowieka nad samym sobą i nad światem” (św. Jan Paweł II).
Coraz wyraźniej widoczny jest w świecie kryzys małżeństwa i rodziny. Jako przyczynę wskazuje się aktualną rewolucję seksualną, będącą śladem rewolucji zapoczątkowanej przez Lenina w sowieckiej Rosji. Miała ona wyzwolić człowieka od wszelkich ograniczeń moralnych, które były utożsamiane z chrześcijaństwem, traktowanym jako ostatnia twierdza purytanizmu. Wyrazem wolności miała być przede wszystkim swoboda seksualna. A jak jest dzisiaj? Ostatnio prof. Zdzisław Krasnodębski zauważył, że europejska lewica traktuje Polskę jako obiekt agresji, bo nie pasuje ona do europejskich tendencji, wobec czego trzeba jak najszybciej uczynić z niej wzorcowy poligon „postępowy”, podobnie jak jest w Belgii czy we Francji. Tej strategii miałaby służyć m.in. zorganizowana w Strasburgu dyskusja na temat praw kobiet w Polsce. Po drodze do zapowiedzianej dyskusji w Strasburgu urządzono w Polsce „czarny protest” przed Sejmem, a potem „czarny poniedziałek”, czyli strajk kobiet. Ten „czarny zryw” to agresywna reakcja na skierowanie przez Sejm RP do dalszych prac w komisji projektu „Stop aborcji”, przewidującego bezwzględny zakaz aborcji. Widok pochodów „czarnych protestów” szokuje. To jakby śmierć wyszła na nasze ulice...
Bp Adam Bałabuch z duszpasterzami i młodzieżą, która przyjęła sakrament bierzmowania
Odpust parafialny, bierzmowanie młodzieży i przejmujące przypomnienie, że chwile Bożego światła mają przygotować człowieka na czas próby.
W diecezji świdnickiej jest tylko jedna parafia nosząca wezwanie Przemienienia Pańskiego. W niedzielę 9 sierpnia wspólnota w Lutomi Dolnej przeżywała uroczystość odpustową. Mszy św., podczas której młodzież przyjęła sakrament bierzmowania, przewodniczył bp Adam Bałabuch. Wraz z biskupem przy ołtarzu stanęli proboszcz parafii ks. kan. Marek Wasztyl, dziekan dekanatu Świdnica-Zachód ks. prał. Rafał Kozłowski, proboszcz parafii w Bojanicach ks. Marcin Mazur, a także obecny był neoprezbiter ks. Jan Rudnicki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.