Reklama

Kościół

Irak obawia się nowego exodusu chrześcijan. „Nikt nie jest bezpieczny”

W irackim Kurdystanie rosną obawy przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Region ten zagrożony jest atakiem rakietowym ze strony Iranu. „Nikt nie jest bezpieczny, rośnie strach wśród chrześcijańskich rodzin, niektóre już uciekają” - mówi ks. Ghazwan Baho. Podkreśla, że „w obecnej sytuacji, ziemia ta może opustoszeć z chrześcijan”.

2026-03-07 11:35

[ TEMATY ]

Irak

obawia się

nowy exodus

chrześcijan

PAP

Wybuchy w Teheranie

Wybuchy w Teheranie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy Teheran grozi atakiem na „wszystkie obiekty” w regionie irackiego Kurdystanu, naraża na niebezpieczeństwo większość starożytnej społeczności chrześcijańskiej w tym kraju. Iracki kapłan wyznaje, że „w Alkosz chroni się coraz więcej chrześcijańskich rodzin, które uciekły przed bombami, a to oznacza, że wyznawcy Chrystusa nie są już bezpieczni”. Ks. Ghazwan Baho jest proboszczem chaldejskiego kościoła św. Jerzego w Alkosz. Jego wspólnota znajduje się w samym sercu Równiny Niniwy, 45 kilometrów od Mosulu, który przez dziesięć lat był bastionem fundamentalistów z Pastwa Islamskiego, i niedaleko granicy z Syrią.

Atakowany Irbil, gdzie mieszka najwięcej chrześcijan

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

„Kilka dni temu irańskie rakiety uderzyły w amerykańskie bazy wojskowe w Irbilu, który jest obecnie najbardziej niebezpiecznym dla nas obszarem” - wyjaśnia kapłan, który po kapitulacji fundamentalistów z Państwa Islamskiego uczestniczył w odbudowie wiosek chrześcijańskich. „Dron zniszczył również kaplicę obok kompleksu sióstr zakonnych w miasteczku Ankawa, z którego uciekły rodziny, które znam”. Ks. Ghazwan przypomina, że jeszcze niedawno chrześcijanie z północy oblężonej przez islamskich fundamentalistów uciekali w regionu Irbilu, gdzie obecnie znajduje się najliczniejsza społeczność chrześcijańska w Iraku. „Panuje strach, ale w tej chwili największą obawą jest to, że w Kurdystanie nie ma już miejsca, gdzie chrześcijanie mogliby żyć bezpiecznie, i że ten kolejny konflikt skłoni ich do opuszczenia Iraku na zawsze” - zauważa iracki kapłan.

Obawa przed dalszą eskalacją przemocy

Ks. Ghazwan opowiada, że w parafiach regionu wierni nie przestają modlić się o pokój, ale lokalne władze zwróciły się z prośbą o „unikanie zgromadzeń”. „W Irbilu odwołano piątkowe katechezy, ponieważ szkoły są zamknięte od kilku dni, my na razie nadal prowadzimy działalność w parafii” - mówi kapłan. Wyznaje, że chociaż na Alkosz nie spadły jeszcze rakiety, niebo nad miastem nieustannie przecina smuga dronów lecących na południe. „Jeśli jednak skończy się benzyna lub olej napędowy, wiemy, że mogą nas zaatakować w każdej chwili - wyjaśnia - i tak żyjemy każdego dnia, już od wielu lat”. Wspólnota parafialna ks. Ghazwana była jedyną, która w 2014 roku uniknęła furii fundamentalistów z Państwa Islamskiego. „Natomiast kościół oddalony od nas o dziesięć kilometrów, odbudowany po zniszczeniu przez islamistów kilka dni temu został trafiony dwoma irańskimi rakietami, ponieważ znajduje się w pobliżu amerykańskiej bazy wojskowej” - relacjonuje iracki kapłan.

Wspomnienie wizyty papieża Franciszka

Reklama

„W tej sytuacji bliskość papieża Leona XIV wobec ludności cierpiącej z powodu eskalacji działań wojskowych na Bliskim Wschodzie jest bardzo ważnym wsparciem” - mówi ks. Ghazwan, który w czasie panowania Państwa Islamskiego nigdy nie opuścił Iraku, mimo że miał możliwość wyjazdu do Włoch. Podczas rozmowy wspomina dzień 7 marca 2021 r., kiedy to wśród ruin Mosulu miał okazję opowiedzieć papieżowi Franciszkowi, przebywającemu z wizytą apostolską w tym kraju, o oporze chrześcijan w latach ucisku ze strony islamskiego kalifatu. „Razem modliliśmy się o pokój i odbudowę naszych miast - wspomina. - Od tego momentu wszystkie społeczności regionu odrodziły się, a chrześcijanie odzyskali odwagę, by powrócić do życia w Mosulu”.

Zagrożona obecność chrześcijan

Ks. Ghazwan zauważa, że w tej chwili potrzebna jest modlitwa Leona XIV, aby „dać nadzieję mieszkańcom Ankawy”, ponieważ „gdyby uciekli z kraju, oznaczałoby to zmniejszenie liczby chrześcijan w Iraku o jedną czwartą”. Kapłan dodaje zarazem, że jeżeli Irak otwarcie wejdzie w konflikt w Zatoce Perskiej, to „wkrótce chrześcijanie nie będą już obecni w tym kraju”. Teraz gdy operacje wojskowe Iranu grożą rozszerzeniem się na całe terytorium Kurdystanu, strach rośnie. „Możemy tylko modlić się i mieć nadzieję, że ta gehenna jak najszybciej się skończy”.

Oceń: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z różańcem po ulicach Wrocławia

2026-03-07 10:49

ks. Łukasz Romańczuk

Modlitwie przewodniczył o. Krzysztof Piskorz

Modlitwie przewodniczył o. Krzysztof Piskorz

W pierwszą sobotę marca ulicami osiedla przeszła uroczysta procesja różańcowa zorganizowana w ramach obchodów 800-lecia parafii św. Maurycego. Wspólnej modlitwie przewodniczył o. Krzysztof Piskorz.

Karmelita przewodniczył Eucharystii oraz prowadził procesję różańcową, która przeszła ulicami parafii św. Maurycego, od placu kościelnego przy ul. Kujawskiej, następnie ulicami Walońską, Mierniczą, Łukasińskiego, Prądzyńskiego, Komuny Paryskiej, Krasińskiego i Traugutta, by powrócić do kościoła parafialnego.
CZYTAJ DALEJ

Nowy nuncjusz w USA: abp Gabriele Caccia

2026-03-07 12:46

[ TEMATY ]

USA

nowy nuncjusz

abp Gabriele Caccia

BP KEP

Leon XIV mianował nowego nuncjusza apostolskiego w Stanach Zjednoczonych. Został nim abp Gabriele Caccia, dotychczasowy stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ. Zastąpi francuskiego kard. Christophe’a Pierre’a, który skończył 80 lat.

Abp Caccia powiedział Vatican News, że jest „zaszczycony i głęboko wdzięczny za decyzję Ojca Świętego” o mianowaniu go nuncjuszem w kraju i Kościele, w którym sam Papież „się urodził i wychował”. Przyjmuje „tę misję z radością i niepokojem”: misję - podkreśla - „w służbie wspólnoty i pokoju”, która rozpoczyna się w roku, w którym przypada 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych.
CZYTAJ DALEJ

W Libanie jest już 500 tys. uchodźców. „To wygląda jak biblijny exodus”

2026-03-07 17:10

[ TEMATY ]

Liban

500 tys.

uchodźców

biblijny exodus

PAP

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

Przesiedleńcy koczują na ulicach Libanu

W ciągu trzech dni liczba przesiedleńców wzrosła z 30 tys. do ponad pół miliona, co stanowi ogromne wyzwanie dla kraju, który wciąż odczuwa skutki niewypłacalności finansowej sprzed kilku lat. Uchodzący Libańczycy mówią, że „bomby ich ścigają”, a sytuacja z każdą chwilą staje się coraz trudniejsza. Pociski nie tylko burzą ściany budynków, ale także łamią serca tych, którzy w nich mieszkają.

Pierwsi przesiedleńcy zdołali znaleźć miejsce w 321 ośrodkach recepcyjnych utworzonych przez rząd, zazwyczaj w szkołach publicznych, wiele osób schroniło się u krewnych i przyjaciół. Swe drzwi otworzyły kościoły i placówki duszpasterskie. Jednak większość uchodźców nadal desperacko poszukuje bezpiecznego rozwiązania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję