Jeszcze pod koniec lutego hierarcha był, jak sam napisał na platformie X, „chwilowym pacjentem” SPZOZ Szpitala Latawiec w Świdnicy. Po krótkiej rekonwalescencji powrócił do swoich posług duszpasterskich i z nową mocą głosi słowo Boże. Tak było podczas wielkopostnego spotkania na Sokołówce.
Modlitwa pierwszej soboty
W sanktuarium 7 marca zgromadzili się liczni czciciele Matki Bożej Fatimskiej. Modlitwa rozpoczęła się Eucharystią, po której wierni uczestniczyli w różańcu wynagradzającym oraz maryjnej medytacji nad tajemnicami różańcowymi, zgodnie z praktyką pierwszych sobót miesiąca, do której zachęcała Matka Boża w Fatimie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W homilii hierarcha nawiązał do przypowieści o synu marnotrawnym, ukazując Boga jako Ojca pełnego miłosierdzia, który nigdy nie przestaje czekać na człowieka. – Ojciec w tej przypowieści jest obrazem Boga Ojca, Ojca wszystkich ludów i narodów. Jest ukazany jako Ten, który szanuje wolność człowieka i jako Ojciec ogromnego, niepojętego wprost miłosierdzia. Gdy człowiek odchodzi od Boga, On nie zatrzymuje go siłą, ale cierpliwie czeka na jego powrót – wyjaśnił.
Bóg czeka na powrót człowieka
Reklama
Biskup zauważył, że także współczesny świat przeżywa dramat odejścia od Boga. Wielu ludzi spycha Go na margines życia, szukając szczęścia w innych miejscach. – Dlaczego zapominamy, w jakiego Boga wierzymy? On przede wszystkim na nas cierpliwie czeka, kiedy się od Niego oddalimy. Czeka na nasze opamiętanie, aż sami odkryjemy, że poza Jego ojcowską zagrodą tracimy naszą godność i doświadczamy tylko złudnego szczęścia – podkreślił.
Bp Dec przypomniał również, że człowiek odnajduje swoją prawdziwą godność dopiero wtedy, gdy wraca do Boga. – Każdy dzień spędzony poza Bogiem jest czasem straconym. Dopiero w Jego ramionach człowiek odzyskuje poczucie synostwa i swoją prawdziwą godność – przekonywał.

Odkryć na nowo braterstwo
W dalszej części homilii biskup zwrócił uwagę na problem braku braterskiej miłości między ludźmi. Wskazał, że w wielu środowiskach pojawia się zazdrość, pycha i pogarda wobec tych, którzy upadają. – Zazdrość to najgłupszy grzech, gdyż nie ma z niego żadnej korzyści. Niszczy ona relacje między ludźmi i zamyka serce na brata – powiedział.
Na zakończenie kaznodzieja zachęcił wiernych, aby szukali szczęścia blisko Boga, w życiu Kościoła i w wierności Ewangelii. – Nie szukajmy szczęścia daleko, nie wiadomo gdzie. Ono jest tak blisko w Bogu, który jest miłością. Jest także w Kościele, w którym żyje i działa Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel – podsumował.
Spotkanie zakończyła wspólna modlitwa różańcowa i maryjna medytacja. Dla wielu uczestników była to także radosna okazja do zobaczenia biskupa seniora w dobrej formie fizycznej i do wysłuchania jego pełnego pasterskiej troski słowa.
Kolejnego dnia, 8 marca, biskup senior udał się do Wrocławia. Rano przewodniczył Mszy świętej związanej z obchodami Pięciu Prawd Polaków spod znaku Rodła w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, a po południu posługiwał podczas Eucharystii w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego na wrocławskim Gądowie.

