Piątek, 20 marca. Dzień Powszedni.
• Mdr 2, 1a.12-22 • Ps 34 • J 7, 1-2.10.25-30
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest». A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.
Reklama
„Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła”. Godzina Jego to godzina męki, śmierci i zmartwychwstania. To godzina naszego zbawienia. Tak naprawdę to Jezus przyszedł na ziemię dla tej godziny, żył dla niej. I nasze życie jest dla tej godziny. Każdy z nas zmierza poprzez własne życie do tego celu – spotkania się z Bogiem, od którego wyszedł. Każda godzina, minuta i sekunda, którą przeżywamy, jest szczególnym darem Boga dla nas, przeżywajmy ją uroczyście, pełniąc wolę Boga z całego serca, a dojdziemy do świętości. Kiedy przyjdzie ta godzina, będziemy gotowi.
B.W.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

