Reklama

Wiadomości

Ks. Waldemar Cisło: zarzuty malwersacji są nieprawdziwe

Zarzuty malwersacji, działań niezgodnych z prawem są nieprawdziwe - oświadczył w poniedziałek były dyrektor polskiej sekcji Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. Waldemar Cisło, odnosząc się do informacji o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w tej organizacji.

[ TEMATY ]

ks. Waldemar Cisło

Katarzyna Cegielska

Ks Waldemar Cisło

Ks Waldemar Cisło
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

W połowie marca dyrektor Sekcji Polskiej Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) ks. dr hab. Jan Witold Żelazny poinformował, że złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa dotyczy „nieprawidłowości organizacyjnych i finansowych”, do których miało dochodzić w organizacji przed październikiem 2024 r.

Duchowny w poniedziałek odniósł się do sprawy w oświadczeniu opublikowanym na platformie X. Ks. Cisło przekazał w nim, że „zarzuty malwersacji, działań niezgodnych z prawem są nieprawdziwe”. Zadeklarował też gotowość do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości na drodze prawnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W oświadczeniu ks. Cisło odniósł się do reportażu „Miliony dla przyjaciela misji”, opublikowanego 18 marca w programie „Superwizjer” TVN. Zaznaczył, że zarzuty przeciwko niemu nie zostały sprecyzowane na tyle, by mógł się bronić. Jak dodał, „trudno natomiast walczyć z domniemaniami i supozycjami, na których oparty jest reportaż”.

Pełna treść oświadczenia:

18 marca w Telewizji TVN w programie „Superwizjer” rozpowszechniono reportaż „ Miliony dla przyjaciela misji” , w którym, zamierzano poniżyć mnie i zdyskredytować wieloletnią pracę charytatywną w Polsce i na misjach, sugerując podejmowanie przeze mnie nielegalnych działań nastawionych tylko na zysk i niemoralnych.

Reklama

W pełni poddaję się ocenie prawnej dokonywanej przez powołane do tego organy, wszelako wspomniany reportaż Pani Rubin-Sokolewskiej i Michała Fui stworzony został według starego schematu propagandowego – skorumpowany ksiądz, niejasne interesy, skrzywdzona staruszka oraz wątki romansowo – seksualne w moim otoczeniu, co do rzeczowej polemiki się nie nadaje.

Zniekształcony głos anonimowej osoby, efekty muzyczne, wreszcie zarzut kontaktów z politykami prawicy, którzy pomagali znaleźć fundusze na prowadzoną przez Fundację pracę charytatywną, dopełnić mają miarę zamiaru pomówienia i zniesławienia mnie i Fundacji.

W istocie zarzuty przeciwko mnie nie zostały sprecyzowane na tyle, bym się mógł bronić, trudno natomiast walczyć z domniemaniami i supozycjami, na których oparty jest reportaż.

Prawdziwą obroną jest opis mojej pracy misyjnej i charytatywnej, dzięki którym zyskałem społeczną rozpoznawalność i akceptację.

O tej pracy Autorzy nie wspominają ani słowem, nie służyłoby to celowi dyskredytacji mojej osoby i Kościoła.

Oświadczam przeto publicznie, że zarzuty malwersacji, działań niezgodnych z prawem są nieprawdziwe i gotów jestem wyjaśniać wszelkie wątpliwości na drodze prawem przepisanej i to publicznie deklaruję.

Zarzuty obyczajowe odrzucam stanowczo, pełen potępienia dla Autorów, którzy na tym polu chcieliby dyskredytacji mojej pracy i moich współpracowników.

Zarzut skrzywdzenia starszej kobiety w programie konkretyzuje się w Jej żalu, że za rzadko ją odwiedzam w domu, w którym część kosztów utrzymania ponoszę co miesiąc, zgodnie z umową, przekazana zaś przez Nią darowizna służy celowi umówionemu. Pozostaje tylko niesmak wykorzystania starego człowieka dla firmowania niedopowiedzeń i półprawd.

Podobne reportaże przeciwko Kościołowi i księżom ukazywały się już niejednokrotnie. To smutny element naszej rzeczywistości.

Jedyne, co mogłem zrobić, to unikanie kontraktu z Autorem, w którego dobre intencje słusznie nie wierzyłem.

Jedynym stosownym miejscem do kontaktów okazać się może sąd.

Zwracam się do wszystkich, którym działalność misyjna i charytatywna jest bliska, by na wspomniany materiał patrzyli ze zrozumieniem złych zamiarów jego Autorów.

2026-03-30 20:20

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +49 -3 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Cisło o porwaniu polskiej lekarki: pozwólmy działać dyplomacji

"Biali są często dobrym «towarem» do porwania i wymuszania okupu. Tak to niestety wygląda w tamtym rejonie" - mówił w "Rozmowie w południe" w Radiu RMF24 ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, komentując porwanie polskiej lekarki w Czadzie. "Im ciszej, tym lepiej. Nie podajemy danych. Pozwólmy działać dyplomacji" - apelował.

W mieście Dono Manga na południu Czadu została porwana polska lekarka, która pracowała w tym kraju jako wolontariuszka. Jak wynika z komunikatu MSZ, poszukiwania Polki prowadzą siły Czadu i Francji. Z dotychczasowych informacji wynika, że podłoże porwania polskiej lekarki w Czadzie ma bardziej charakter kryminalny, być może jest to porwanie dla okupu.
CZYTAJ DALEJ

Na wszystko mamy czas. Tylko nie na Boga? Co się stało z niedzielą?

2026-11-06 21:32

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Joanna Popławska/Niedziela

Zakupy, sprzątanie, nadrabianie zaległości, wyjazdy i godziny spędzone przed ekranami. Niedziela dla wielu z nas stała się kolejnym dniem wypełnionym obowiązkami. A przecież miała być dniem odpoczynku, spotkania z rodziną i przede wszystkim z Bogiem. Dlaczego coraz trudniej znaleźć nam godzinę na niedzielną Mszę św., skoro potrafimy poświęcić znacznie więcej czasu na rzeczy mniej istotne?

Niedzielny poranek. Jedni planują zakupy, inni wyjazd za miasto. Ktoś od rana sprząta mieszkanie, ktoś nadrabia zaległości z całego tygodnia. Są też tacy, którzy po prostu chcą się wyspać, odpocząć i nie myśleć o żadnych obowiązkach.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV otrzymał list od polskiej młodzieży z regionu paryskiego

2026-11-06 20:54

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

Vatican Media

Podczas lotu do Urugwaju, Leon XIV pozdrowił towarzyszących mu dziennikarzy. Jeden z nich przekazał mu list, napisany przez polską młodzież z Francji. Młodzi Polacy dziękowali Papieżowi za wrześniową wizytę i za to, że podczas czuwania na Stade de France nazwał ich pokolenie „świętymi Francji”. Podzielili się też z nim pytaniami, które ich nurtują.

Autorami listu są nastolatkowie z duszpasterstwa polskich i polonijnych rodzin, prowadzonego w podparyskiej miejscowości Courbevoie przez wspólnotę Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Przed kilkoma tygodniami uczestniczyli w tygodniowym wyjeździe formacyjnym, którego tematem była m.in. niedawna wizyta Leona XIV we Francji, a także refleksja nad tym, co dla ich pokolenia oznacza bycie częścią Kościoła. To właśnie w czasie tego wyjazdu zrodził się pomysł, by przemyśleniami podzielić się z samym Ojcem Świętym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję