Reklama

Leon XIV

Papież podczas Mszy św. Wigilii Paschalnej: możemy dać początek światu pokoju i jedności

„Również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia” - powiedział Leon XIV podczas liturgii Wigilii Paschalnej w Bazylice św. Piotra. Papież podkreślił, że „niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!” Była to pierwsza liturgia Wigilii Paschalnej, której przeodniczył Leon XIV jako Biskup Rzymu.

2026-04-05 00:46

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po ustawieniu paschału pośrodku prezbiterium świątyni i jego okadzeniu diakon odśpiewał hymn "Exultet", zaczynający się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo! Raduj się, ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!" Pieśń ta jest śpiewna tylko raz w roku, właśnie w trakcie Wigilii Paschalnej.

Podczas Liturgii Słowa odczytano fragmenty Starego i Nowego Testamentu w językach: francuskim, portugalskim, włoskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, angielskim, przypominające historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii św. Mateusza, kiedy kobiety przyszły do grobu Jezusa i objawił się im Anioł Pański. Każde z czytań przeplatał śpiew Psalmów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii Leon XIV nawiązał do światła Zmartwychwstałego Chrystusa, symbolizowanego przez paschał, od którego wszyscy zgromadzeni w Bazylice św. Piotra zapalili świece. Podkreślił, że płomień, znak światła paschalnego „jednoczy wszystkich w Kościele jako lampy dla świata.

Reklama

Przypomniał, że Wigilia pełna światła, jest najstarszą w tradycji chrześcijańskiej, zwana „matką wszystkich wigilii”, w trakcie której na nowo przeżywamy pamiątkę zwycięstwa Pana życia nad śmiercią i otchłanią.

„Czy istnieje jakaś większa miłość? Czy istnieje jakaś pełniejsza bezinteresowność? - pytał papież i stwierdził: „Zmartwychwstały jest tym samym Stwórcą wszechświata, który - podobnie jak na początku dziejów dał nam istnienie z niczego - tak na krzyżu, aby ukazać nam swoją bezgraniczną miłość, obdarzył nas życiem” .

Podziel się cytatem

Nawiązując do pierwszego czytania z Księgi Rodzaju o początkach i słów „`na początku Bóg stworzył niebo i ziemię` wydobywając wszechświat z chaosu, harmonię z nieładu, powierzając nam - stworzonym na Jego obraz i podobieństwo papież podkreślił, że Bóg daje zadanie bycia jego stróżami. „A gdy człowiek, popełniając grzech, nie odpowiedział na ten zamysł, Pan go nie opuścił, ale w przebaczeniu objawił mu - w sposób jeszcze bardziej zaskakujący - swoje miłosierne oblicze” - powiedział Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że „uświęcająca siła tej nocy” zapuszcza swoje korzenie również tam, gdzie dokonał się pierwszy upadek rodzaju ludzkiego, i rozciąga się przez wieki jako droga pojednania i łaski.

Leon XIV nawiązał do dzisiejszej liturgii, która przedstawiła niektóre etapy tej drogi poprzez teksty święte m. in. o Abrahamie gotowym złożyć w ofierze swojego syna Izaaka oraz wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. „We wszystkich tych wydarzeniach historii zbawienia widzieliśmy, jak Bóg na zatwardziałość grzechu, który dzieli i zabija, odpowiada mocą miłości, która jednoczy i przywraca życie” - podkreślił papież przypominając, że „w Chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa”.

Reklama

Nawiązując do opowiadania o zmartwychwstaniu z Ewangelii według św. Mateusza kiedy w poranek wielkanocny niewiasty, przezwyciężając ból i lęk, wyruszyły w drogę udając się do grobu Jezusa papież wyjaśnił, czym jest grzech - „niezwykle ciężką barierą, która nas zamyka i oddziela od Boga, próbując zabić w nas Jego Słowa nadziei”.

„Człowiek może zabić ciało, ale życie Boga miłości jest życiem wiecznym, które wykracza poza śmierć i którego żaden grób nie może uwięzić” - zaznaczył Leon XIV.

Podziel się cytatem

Zwrócił uwagę, że i dzisiaj również naszym przesłaniem dla świata jest to, że „tak jak niewiasty, które pobiegły, by zwiastować tę nowinę braciom, tak i my chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju i jedności, jako `wielu ludzi i jeden człowiek, gdyż wielu chrześcijan, to jeden Chrystus`”.

„Tej misji poświęcają się obecni tutaj bracia i siostry, przybyli z różnych części świata, którzy za chwilę przyjmą chrzest. Po długiej drodze katechumenatu dzisiaj odradzają się w Chrystusie, aby stać się nowym stworzeniem, świadkami Ewangelii” - powiedział Leon XIV

Zwrócił uwagę, że „również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia”. Podkreślił, że „niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!”

Reklama

Leon XIV przypomniał, że „wielu mężczyzn i kobiet na przestrzeni wieków, z Bożą pomocą, odsunęło te kamienie - nieraz z wielkim trudem - czasem za cenę życia, ale z dobrymi owocami, z których korzystamy do dziś. Nie są to jacyś nieosiągalni bohaterowie, lecz ludzie tacy jak my, którzy, umocnieni łaską Zmartwychwstałego, w miłości i prawdzie”.

Na zakończenie Leon XIV zachęcił: „Pozwólmy się porwać ich przykładowi i w tę Świętą Noc przyjmijmy ich zaangażowanie jako nasze własne, aby wszędzie i zawsze na świecie wzrastały i rozkwitały paschalne dary zgody i pokoju”.

Obrzęd chrztu rozpoczął się odśpiewaniem Litanii do Wszystkich Świętych, po czym papież poświęcił wodę chrzcielną i następnie ochrzcił dziesięciu katechumenów: pięciu pochodzących z diecezji rzymskiej, dwóch z Portugalii, jednego z Korei Południowej i dwóch z Wielkiej Brytanii.

Każda z osób w towarzystwie ojca lub matki chrzestnej podchodziła do papieża, który wymieniał imię nowo ochrzczonego lub ochrzczonej i polewał ich głowy wodą święconą. Bezpośrednio po tym obrzędzie Leon XIV udzielił każdej osobie sakramentu bierzmowania, namaszczając ich głowy olejem świętym.

Odmówiono modlitwę wiernych. Modlono się: o zachowanie w Kościele radość spotkania ze Zmartwychwstałym, o mądrość dla papieża Leona i wszystkich pasterzy w prowadzeniu Twojej świętej owczarni, za rządzących by pragnęli pokoju rozbrojonego i sprawiedliwego, o rozpalenie w neofitach zapału do głoszenia Królestwa, za rodziców chrzestnych, aby byli autentycznymi świadkami Ewangelii, o rozbudzenie w ludzkości miłość do ubogich i wykluczonych, o siłę i nadzieję dla tych, którzy są uciskani i prześladowani, o umocnienie jedność we wspólnocie jednego chleba.

Reklama

Na zakończenie liturgii Wigilii Paschalnej odśpiewano modlitwę

Po ustawieniu paschału pośrodku prezbiterium świątyni i jego okadzeniu diakon odśpiewał hymn "Exultet", zaczynający się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo! Raduj się, ziemio opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!" Pieśń ta jest śpiewna tylko raz w roku, właśnie w trakcie Wigilii Paschalnej.

Podczas Liturgii Słowa odczytano fragmenty Starego i Nowego Testamentu w językach: francuskim, portugalskim, włoskim, hiszpańskim, niemieckim, polskim, angielskim, przypominające historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii św. Mateusza, kiedy kobiety przyszły do grobu Jezusa i objawił się im Anioł Pański. Każde z czytań przeplatał śpiew Psalmów.

W homilii Leon XIV nawiązał do światła Zmartwychwstałego Chrystusa, symbolizowanego przez paschał, od którego wszyscy zgromadzeni w Bazylice św. Piotra zapalili świece. Podkreślił, że płomień, znak światła paschalnego „jednoczy wszystkich w Kościele jako lampy dla świata.

Reklama

Przypomniał, że Wigilia pełna światła, jest najstarszą w tradycji chrześcijańskiej, zwana „matką wszystkich wigilii”, w trakcie której na nowo przeżywamy pamiątkę zwycięstwa Pana życia nad śmiercią i otchłanią.

„Czy istnieje jakaś większa miłość? Czy istnieje jakaś pełniejsza bezinteresowność? - pytał papież i stwierdził: „Zmartwychwstały jest tym samym Stwórcą wszechświata, który - podobnie jak na początku dziejów dał nam istnienie z niczego - tak na krzyżu, aby ukazać nam swoją bezgraniczną miłość, obdarzył nas życiem” .

Nawiązując do pierwszego czytania z Księgi Rodzaju o początkach i słów „`na początku Bóg stworzył niebo i ziemię` wydobywając wszechświat z chaosu, harmonię z nieładu, powierzając nam - stworzonym na Jego obraz i podobieństwo papież podkreślił, że Bóg daje zadanie bycia jego stróżami. „A gdy człowiek, popełniając grzech, nie odpowiedział na ten zamysł, Pan go nie opuścił, ale w przebaczeniu objawił mu - w sposób jeszcze bardziej zaskakujący - swoje miłosierne oblicze” - powiedział Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że „uświęcająca siła tej nocy” zapuszcza swoje korzenie również tam, gdzie dokonał się pierwszy upadek rodzaju ludzkiego, i rozciąga się przez wieki jako droga pojednania i łaski.

Reklama

Leon XIV nawiązał do dzisiejszej liturgii, która przedstawiła niektóre etapy tej drogi poprzez teksty święte m. in. o Abrahamie gotowym złożyć w ofierze swojego syna Izaaka oraz wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. „We wszystkich tych wydarzeniach historii zbawienia widzieliśmy, jak Bóg na zatwardziałość grzechu, który dzieli i zabija, odpowiada mocą miłości, która jednoczy i przywraca życie” - podkreślił papież przypominając, że „w Chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa”.

Nawiązując do opowiadania o zmartwychwstaniu z Ewangelii według św. Mateusza kiedy w poranek wielkanocny niewiasty, przezwyciężając ból i lęk, wyruszyły w drogę udając się do grobu Jezusa papież wyjaśnił, czym jest grzech - „niezwykle ciężką barierą, która nas zamyka i oddziela od Boga, próbując zabić w nas Jego Słowa nadziei”. „Człowiek może zabić ciało, ale życie Boga miłości jest życiem wiecznym, które wykracza poza śmierć i którego żaden grób nie może uwięzić” - zaznaczył Leon XIV.

Zwrócił uwagę, że i dzisiaj również naszym przesłaniem dla świata jest to, że „tak jak niewiasty, które pobiegły, by zwiastować tę nowinę braciom, tak i my chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju i jedności, jako `wielu ludzi i jeden człowiek, gdyż wielu chrześcijan, to jeden Chrystus`”.

„Tej misji poświęcają się obecni tutaj bracia i siostry, przybyli z różnych części świata, którzy za chwilę przyjmą chrzest. Po długiej drodze katechumenatu dzisiaj odradzają się w Chrystusie, aby stać się nowym stworzeniem, świadkami Ewangelii” - powiedział Leon XIV

Reklama

Zwrócił uwagę, że „również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia”. Podkreślił, że „niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały!”

Leon XIV przypomniał, że „wielu mężczyzn i kobiet na przestrzeni wieków, z Bożą pomocą, odsunęło te kamienie - nieraz z wielkim trudem - czasem za cenę życia, ale z dobrymi owocami, z których korzystamy do dziś. Nie są to jacyś nieosiągalni bohaterowie, lecz ludzie tacy jak my, którzy, umocnieni łaską Zmartwychwstałego, w miłości i prawdzie”.

Na zakończenie Leon XIV zachęcił: „Pozwólmy się porwać ich przykładowi i w tę Świętą Noc przyjmijmy ich zaangażowanie jako nasze własne, aby wszędzie i zawsze na świecie wzrastały i rozkwitały paschalne dary zgody i pokoju”.

Obrzęd chrztu rozpoczął się odśpiewaniem Litanii do Wszystkich Świętych, po czym papież poświęcił wodę chrzcielną i następnie ochrzcił dziesięciu katechumenów: pięciu pochodzących z diecezji rzymskiej, dwóch z Portugalii, jednego z Korei Południowej i dwóch z Wielkiej Brytanii.

Każda z osób w towarzystwie ojca lub matki chrzestnej podchodziła do papieża, który wymieniał imię nowo ochrzczonego lub ochrzczonej i polewał ich głowy wodą święconą. Bezpośrednio po tym obrzędzie Leon XIV udzielił każdej osobie sakramentu bierzmowania, namaszczając ich głowy olejem świętym.

Reklama

Odmówiono modlitwę wiernych. Modlono się: o zachowanie w Kościele radość spotkania ze Zmartwychwstałym, o mądrość dla papieża Leona i wszystkich pasterzy w prowadzeniu Twojej świętej owczarni, za rządzących by pragnęli pokoju rozbrojonego i sprawiedliwego, o rozpalenie w neofitach zapału do głoszenia Królestwa, za rodziców chrzestnych, aby byli autentycznymi świadkami Ewangelii, o rozbudzenie w ludzkości miłość do ubogich i wykluczonych, o siłę i nadzieję dla tych, którzy są uciskani i prześladowani, o umocnienie jedność we wspólnocie jednego chleba.

Na zakończenie liturgii Wigilii Paschalnej odśpiewano Antyfonę Maryjną: "Królowo nieba wesel się, alleluja".

Z Leonem XIV liturgię sprawowali: kardynałowie, biskupi i księża. Wzięło w niej udział kilka tysięcy wiernych.

Jutro w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego papież będzie przewodniczył Mszy św. o godz. 10.15 na Placu św. Piotra i udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (Miastu i światu).

Z Leonem XIV liturgię sprawowali: kardynałowie, biskupi i księża. Wzięło w niej udział 10 tysięcy wiernych.

Jutro w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego papież będzie przewodniczył Mszy św. o godz. 10.15 na Placu św. Piotra i udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (Miastu i światu).

NIEDZIELA WIELKANOCNA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

WIGILIA PASCHALNA W WIELKĄ NOC

ASYSTA PAPIESKA

HOMILIA OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV

Bazylika Świętego Piotra

Wielka Sobota, 4 kwietnia 2026 r.

Uświęcająca siła tej nocy (…) rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi” (Orędzie wielkanocne)[1].

Reklama

W ten sposób, drodzy bracia i siostry, diakon na początku tej celebracji wyśpiewał hymn na cześć światła Zmartwychwstałego Chrystusa, symbolizowanego przez paschał. Od tej jednej świecy wszyscy zapaliliśmy nasze świece i - każdy z nas niosąc płomień zaczerpnięty z tego samego ognia - rozświetliliśmy tę wielką bazylikę. Jest to znak światła paschalnego, które jednoczy nas w Kościele jako lampy dla świata. Na wezwanie diakona odpowiedzieliśmy: „Amen”, potwierdzając nasze zobowiązanie do podjęcia tej misji, a za chwilę powtórzymy nasze „tak”, odnawiając przyrzeczenia chrzcielne.

Najmilsi, jest to Wigilia pełna światła, najstarsza w tradycji chrześcijańskiej, zwana „matką wszystkich wigilii”. W niej na nowo przeżywamy pamiątkę zwycięstwa Pana życia nad śmiercią i otchłanią. Czynimy to po przeżyciu w ostatnich dniach, niczym w jednej wielkiej celebracji, misteriów Męki Boga, który stał się dla nas „mężem boleści” (Iz 53, 3), „wzgardzonym i odepchniętym przez ludzi” (tamże), umęczonym i ukrzyżowanym.

Czy istnieje jakaś większa miłość? Czy istnieje jakaś pełniejsza bezinteresowność? Zmartwychwstały jest tym samym Stwórcą wszechświata, który - podobnie jak na początku dziejów dał nam istnienie z niczego - tak na krzyżu, aby ukazać nam swoją bezgraniczną miłość, obdarzył nas życiem.

Przypomniało nam o tym pierwsze czytanie w opowiadaniu o początkach. Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię (por. Rdz 1, 1), wydobywając wszechświat z chaosu, harmonię z nieładu, i powierzając nam - stworzonym na Jego obraz i podobieństwo - zadanie bycia jego stróżami. A gdy człowiek, popełniając grzech, nie odpowiedział na ten zamysł, Pan go nie opuścił, ale w przebaczeniu objawił mu - w sposób jeszcze bardziej zaskakujący - swoje miłosierne oblicze.

„Uświęcająca siła tej nocy” zapuszcza więc swoje korzenie również tam, gdzie dokonał się pierwszy upadek rodzaju ludzkiego, i rozciąga się przez wieki jako droga pojednania i łaski.

Reklama

Liturgia przedstawiła nam niektóre etapy tej drogi poprzez teksty święte, których wysłuchaliśmy. Przypomniała nam, jak Bóg powstrzymał rękę Abrahama, gotowego złożyć w ofierze swojego syna Izaaka, aby pokazać nam, że nie chce naszej śmierci, lecz raczej tego, abyśmy poświęcili się byciu w Jego rękach żywymi członkami potomstwa zbawionych (por. Rdz 22, 11-12.15-18). Podobnie zaprosiła nas do refleksji nad tym, jak Pan wyzwolił Izraelitów z niewoli egipskiej, uczyniwszy z morza - miejsca śmierci i przeszkody nie do pokonania - bramę prowadzącą do nowego, wolnego życia. To samo orędzie powróciło niczym echo w słowach Proroków, w których usłyszeliśmy uwielbienie Pana jako Oblubieńca, który wzywa i gromadzi (por. Iz 54, 5-7), źródła gaszącego pragnienie, wody zapewniającej urodzaj (por. Iz 55, 1.10), światła wskazującego drogę pokoju (por. Ba 3, 14), Ducha, który przemienia i odnawia serce (por. Ez 36, 26).

We wszystkich tych wydarzeniach historii zbawienia widzieliśmy, jak Bóg na zatwardziałość grzechu, który dzieli i zabija, odpowiada mocą miłości, która jednoczy i przywraca życie. Przywołaliśmy je wspólnie, przeplatając to opowiadanie psalmami i modlitwami, aby przypomnieć sobie, że mocą Paschy Chrystusa, „zostaliśmy razem z Nim pogrzebani (…), abyśmy i my postępowali w nowym życiu (…) - umarliśmy dla grzechu, żyjemy zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie” (Rz 6, 4.11), w chrzcie poświęceni miłości Ojca, zjednoczeni we wspólnocie świętych, zostaliśmy uczynieni z łaski żywymi kamieniami dla budowy Jego Królestwa (por. 1 P 2, 4-5).

Reklama

W tym świetle odczytujemy opowiadanie o zmartwychwstaniu, które usłyszeliśmy w Ewangelii według św. Mateusza. W poranek wielkanocny niewiasty, przezwyciężając ból i lęk, wyruszyły w drogę. Chciały udać się do grobu Jezusa. Spodziewały się zastać go zapieczętowanym, z wielkim kamieniem zamykającym wejście i żołnierzami pełniącymi straż. Oto czym jest grzech: niezwykle ciężką barierą, która nas zamyka i oddziela od Boga, próbując zabić w nas Jego Słowa nadziei. Maria Magdalena i druga Maria nie dały się jednak zastraszyć. Poszły do grobu, a dzięki swojej wierze i miłości stały się pierwszymi świadkami zmartwychwstania. W trzęsieniu ziemi i w aniele, siedzącym na odsuniętym kamieniu, ujrzały potęgę miłości Boga, silniejszą od jakiejkolwiek mocy zła, zdolną „przezwyciężyć nienawiść” i „ugiąć potęgi”. Człowiek może zabić ciało, ale życie Boga miłości jest życiem wiecznym, które wykracza poza śmierć i którego żaden grób nie może uwięzić. Tak Ukrzyżowany królował z krzyża, anioł zasiadł na kamieniu, a Jezus ukazał się im żywy, mówiąc: „Witajcie!” (Mt 28, 9).

To właśnie, najdrożsi, jest dzisiaj również naszym przesłaniem dla świata, spotkaniem, o którym chcemy świadczyć słowami wiary i uczynkami miłosierdzia, śpiewając życiem „Alleluja”, które głosimy ustami (por. Św. Augustyn, Sermo 256, 1). Tak jak niewiasty, które pobiegły, by zwiastować tę nowinę braciom, tak i my chcemy tej nocy wyruszyć z tej bazyliki, aby nieść wszystkim dobrą nowinę, że Jezus zmartwychwstał i że Jego mocą, zmartwychwstając wraz z Nim, również my możemy dać początek nowemu światu, światu pokoju, jedności, jako „wielu ludzi i jeden człowiek, gdyż wielu chrześcijan, to jeden Chrystus” (Św. Augustyn, Enarrationes in Psalmos, 127, 3)[2].

Tej misji poświęcają się obecni tutaj bracia i siostry, przybyli z różnych części świata, którzy za chwilę przyjmą chrzest. Po długiej drodze katechumenatu dzisiaj odradzają się w Chrystusie, aby stać się nowym stworzeniem (por. 2 Kor 5, 17), świadkami Ewangelii. Dla nich i dla nas wszystkich powtarzamy słowa skierowane przez św. Augustyna do chrześcijan jego czasów: „Głoś Chrystusa, zasiewaj (…) rozsiewaj wszędzie to, co począłeś w swoim sercu” (Sermo 116, 23-24).

Reklama

Siostry, bracia, również w naszych czasach nie brakuje grobowców, które trzeba otworzyć, a często kamienie, które je zamykają, są tak ciężkie i tak pilnie strzeżone, że wydają się nie do ruszenia. Niektóre z nich przytłaczają człowieka w sercu, jak nieufność, strach, egoizm, urazy; inne, będące konsekwencją tych wewnętrznych, zrywają więzi między nami, jak wojna, niesprawiedliwość, izolacja między narodami i państwami. Nie pozwólmy, by nas sparaliżowały! Wielu mężczyzn i kobiet na przestrzeni wieków, z Bożą pomocą, odsunęło te kamienie - nieraz z wielkim trudem - czasem za cenę życia, ale z dobrymi owocami, z których korzystamy do dziś. Nie są to jacyś nieosiągalni bohaterowie, lecz ludzie tacy jak my, którzy, umocnieni łaską Zmartwychwstałego, w miłości i prawdzie, mieli odwagę przemawiać, jak mówi Apostoł Piotr, „słowami Bożymi” (1 P 4, 11) i działać „mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa” (tamże).

Pozwólmy się porwać ich przykładowi i w tę Świętą Noc przyjmijmy ich zaangażowanie jako nasze własne, aby wszędzie i zawsze na świecie wzrastały i rozkwitały paschalne dary zgody i pokoju.

[1] Mszał rzymski dla diecezji polskich, Poznań 2013, s. 160.

[2] Objaśnienia Psalmów, tłum. J. Sułowski, Warszawa 1986, s. 40.

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: nie bójmy się wołać do Boga, jak Jezus na krzyżu

[ TEMATY ]

audiencja ogólna

Leon XIV

Vatican Media

Tłumienie wszystkiego w sobie może nas powoli wypalać. Jezus uczy nas, by nie bać się krzyku, o ile jest szczery, pokorny i skierowany do Ojca – mówił Leon XIV w katechezie, która była poświęcona śmierci Jezusa. Przypomniał, że nie konał on w milczeniu, ale umierając zawołał donośnym głosem. Papież podjął się refleksji nad znaczeniem tego ostatniego krzyku Zbawiciela.

Podkreślił, że zawiera on w sobie wszystko: cierpienie, opuszczenie, wiarę, dar z siebie. „Krzyk Jezusa – mówił Ojciec Święty – poprzedzony jest pytaniem, jednym z najbardziej bolesnych, jakie można wypowiedzieć: ‘Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?’. Jest to pierwszy wers Psalmu 22, ale na ustach Jezusa nabiera on wyjątkowego znaczenia. Syn, który zawsze żył w najściślejszej komunii z Ojcem, doświadcza teraz milczenia, nieobecności, otchłani. Nie chodzi o kryzys wiary, lecz ostatni etap miłości, która oddaje siebie aż do końca. Krzyk Jezusa nie jest rozpaczą, lecz szczerością, prawdą doprowadzoną do granic możliwości, ufnością, która trwa nawet wtedy, gdy wszystko milczy”.
CZYTAJ DALEJ

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi”. Papież Leon XIV wołał tylko o jedno

2026-04-07 18:40

[ TEMATY ]

pokój

modlitwa o pokój

wołanie o pokój

Leon XIV

Vatican Media

Od Niedzieli Palmowej po wielkanocne „Urbi et Orbi” Papież Leon XIV konsekwentnie prowadził Kościół ku jednemu wezwaniu: odłożyć broń, przerwać spiralę przemocy i pozwolić, by pokój Chrystusa przemienił ludzkie serca. W kolejnych celebracjach i wystąpieniach przypominał, że wojna uderza przede wszystkim w niewinnych, a prawdziwy pokój nie jest jedynie uciszeniem oręża, lecz rodzi się z miłości, dialogu i służby - przypomina Vatican News.

Już na początku Wielkiego Tygodnia Papież wskazał, że w wołaniu Ukrzyżowanego słychać „płacz tych, którzy są zdruzgotani, pozbawieni nadziei, chorzy i samotni” oraz „jęk boleści wszystkich tych, którzy są uciskani przez przemoc oraz wszystkich ofiar wojny”.
CZYTAJ DALEJ

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Kogo szukasz?"

2026-04-07 20:57

[ TEMATY ]

Osiem słów Zmartwychwstałego

Karol Porwich/Niedziela

To drugie pytanie, które Jezus zadaje Marii Magdalenie. "Kogo szukasz?". Nie dotyczy ono jednak tylko jej. Dotyczy każdego z nas!

Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». (ZOBACZ WIĘCEJ: J 20,15).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję