Ks. Michał nie jest w stanie rozmawiać przed kamerami
Mec. Wąsowski był gościem programu „Wierzbicki i Biedroń mówią jak jest”. W rozmowie przyznał, że miał nadzieję, iż uda się namówić księdza Michała na wywiad, ale jest jeszcze na to za wcześnie. Nie miał też dobrych wiadomości podkreślając zmienny stan samopoczucia, w jakim znajduje się kapłan:
To jest jak sinusoida, bo (…) każdy gest policjanta na dozorze, czy jakichś ludzi, których ks. Michał Olszewski spotyka tam, gdzie mieszka, od razu napawa go totalnym optymizmem, a z drugiej strony, jest taki zjazd i straszny dół, kiedy on sobie znowu uświadamia to, co go spotyka, czyli skrajna niesprawiedliwość i nieuczciwość
— podkreślił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
"Chciał pomóc ludziom"
Do niego ciągle wraca, że on przecież chciał pomóc ludziom, chciał zbudować ten archipelag i naprawdę miał ogromne zasługi w pomocy osobom pokrzywdzonym różnymi przestępstwami. Wielu ludzi to potwierdza i za to go spotkało coś takiego, że nie dość, że został uwięziony, to tak naprawdę został obsmarowany w mediach. To jest coś nieprawdopodobnego
— dodał.
Zatrzymanie kapłana w Wielki Czwartek to nie przypadek?
W rozmowie przypomniano także znamienny fakt, że ks. Olszewski został zatrzymany dwa lata temu w Wielki Czwartek, czyli w dzień szczególnie ważny dla księży.
Na początku rzeczywiście myślałem, że to pewnie jakiś przypadek, że oni nic tam nie rozumieją z kalendarza liturgicznego. Natomiast okazuje się, że ta zawziętość akurat na ks. Michała, gdy się przyjrzeć wszystkim sprawom z Funduszu Sprawiedliwości, to sprawa Profeto, to nie jest sprawa, która jest najbardziej oczywista, o czym przekonują się prokuratorzy w sądzie podczas zeznań, choćby Urszuli Dubejko, która zaczęła składać wyjaśnienia i dopiero na koniec kwietnia będzie drugi dzień składania wyjaśnień, a przypuszczamy, że to nie będzie koniec. To pokazuje skrajną nielogiczność
— ocenił mec. Wąsowski.
Dzieło budowane przez ks. Olszewskiego niszczeje
Gość telewizji wPolsce24 zaznaczył, że smuci go to, że dzieło, które zaczął budować ks. Michał niszczeje.
To miał być ośrodek, który przede wszystkim miał pomagać kobietom i rodzinom. I z tak bezwzględną brutalnością zniszczyć taki projekt, nawet go nie przejąć, bo przecież mogli to zrobić i przypisać sobie zasługi. (…) I nie. To jest szokujące. Szokuje ta bezmyślność w niszczeniu tego dzieła
— powiedział.
