Reklama

Niedziela Wrocławska

Synodalne Dzieło Muzyczne w Niedzielę Biblijną

W parafii NMP Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach odbyła się czwarta sesja Synodalnego Dzieła Muzycznego Archidiecezji Wrocławskiej, w której wziął udział 120 osobowy chór i orkiestra pod kierownictwem kompozytora i dyrygenta Huberta Kowalskiego.

Magdalena Lewandowska

120 osobowy chór i orkiestra podczas Eucharystii u ojców oblatów na Popowicach.

120 osobowy chór i orkiestra podczas Eucharystii u ojców oblatów na Popowicach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzy dni przygotowań do zakończenia Synodu 24 maja w katedrze wrocławskiej, warsztaty, modlitwa i odnajdywanie Boga w muzyce. Zwieńczeniem była Eucharystia w Niedzielę Biblijną pod przewodnictwem bpa Jacka Kicińskiego, podczas której ojciec biskup udzielił także Sakramentu Chrztu Świętego 6. dzieci.

Bp Kiciński cieszył się, że przeżywanie Niedzieli Biblijnej złączyło się z Synodalnym Dziełem Muzycznym – piękno muzyki tworzy wspólnotę Kościoła, która gromadzi się na Eucharystii. – Wszystko to w czasie trwania Synodu naszej archidiecezjo. A Synod to wspólna droga wiary, idziemy razem do Królestwa Niebieskiego – podkreślał hierarcha, wskazując na znaczenie komunii, formacji i misji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ojciec biskup odwołał się do Ewangelii św. Łukasza, kiedy uczniowie w drodze do Emaus spotykają Jezusa. – Są dwaj uczniowie, w których sercu zagościły zwątpienie, niezrozumienie, a może nawet rozczarowanie i zniechęcenie. Nie tak sobie wyobrażali przygodę z Chrystusem. Jerozolima miasto wzniesione na górze, Emaus wioska na dole i pokusa ucieczki. Pokusa zostawienia tego, co było i powrotu do tego, co daje pozorne poczucie bezpieczeństwa – opisuje sytuację uczniów bp Kiciński. Wszystko zmienia się, gdy Jezus dołącza do uczniów, choć oni Go nie rozpoznają: – Przychodzi bardzo dyskretnie, nawet Go nie poznali. To jest fenomen Boga: Bóg nigdy nie rezygnuje z człowieka. Nawet jeśli Go nie dostrzegamy, On jest blisko.

Jezus przychodzi do uczniów i pyta: o czym rozmawiacie, czym żyjecie. – Właśnie w chwili zwątpienia, w strapieniu przychodzi Jezus ze swoim Słowem. Nie ocenia, a mógłby to uczynić, ale chce wejść do ich serca, chce wejść w ich teraźniejszość. I to pytanie „Czym żyje twoje serce?” Jezus kieruje także do każdego z nas – przekonywał ojciec biskup.

– W drodze ze spokojem Jezus po raz kolejny wyjaśnia wszystko uczniom, jak gdyby chciał powiedzieć: „Nawróćcie się, wróćcie do Słowa Bożego. Zacznijcie na nowo patrzeć na Słowo Boże, bo zatopiliście się w słowie ludzkim”. A gdy człowiek zatrzymuje się tylko na ludzkich słowach, pojawia się ciemność. Słowo Boże wlewa nadzieję w serca, przywraca światło i sens, zmienia perspektywę – mówił bp Kiciński.

Momentem przełomowym dla uczniów jest spotkanie przy stole: Jezus łamie chleb i wtedy Go rozpoznają. – Po czym oni Go tak naprawdę poznali? Gdy Jezus wziął w swoje ręce chleb, oni zobaczyli Jego przebite dłonie, znaki Jego męki. Poznali Go po świadectwie Jego miłości – przekonywał hierarcha. I choć Jezus zniknął im wtedy z oczu, nie znaczy, że przestał być obecny. – To, że Go nie widzimy, nie znaczy, że Go obok nas nie ma. Może jest wtedy bliżej, niż sobie wyobrażamy – dodawał.

Po spotkaniu z Jezusem uczniowie natychmiast wracają do Jerozolimy, by podzielić się dobrą nowiną z innymi. – To znak, że prawdziwe spotkanie z Chrystusem zawsze prowadzi do misji – nauczał ojciec biskup.

2026-04-19 18:12

Ocena: +5 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: papież kibicuje wszystkim klubom, Prevost - Realowi Madryt

2026-06-06 12:34

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Leon XIV zapytany w samolocie w drodze do Hiszpanii w sobotę ,czy kibicuje piłkarskiemu klubowi Barcelona, czy Realowi Madryt odparł: - To łatwe. Papież jest za wszystkimi klubami, Prevost za Realem Madryt.

W ten sposób odróżnił swoją rolę od tego, któremu klubowi kibicuje prywatnie.
CZYTAJ DALEJ

XX Jubileuszowa Papieska Pielgrzymka do Źródła św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie

2026-06-06 18:34

[ TEMATY ]

Jakubów

Głogów kolegiata

jubileuszowa pielgrzymka papieska

Karolina Krasowska

Pielgrzymi ok. południa dotarli do sanktuarium w Jakubowie

Pielgrzymi ok. południa dotarli do sanktuarium w Jakubowie

Z głogowskiej kolegiaty przeszła XX Jubileuszowa Papieska Pielgrzymka do Źródła św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję