Podczas sobotniego spotkania w Auli Papieskiej na Jasnej Górze abp Jędraszewski mówił m.in. o wychowaniu patriotycznym.
Jeżeli według badań statystycznych ok. 13 proc. Polaków nie kocha Polski, a dla dwudziestu kilku kolejnych sprawy Polski są obojętne, to naprawdę znajdujemy się w sytuacji dramatycznej. Jeśli o tym mówię, to nie dlatego, by wzbudzić u państwa poczucie pesymizmu. Każdy sensowny program naprawczy zaczyna się od stwierdzenia, jak jest
- powiedział.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zaznaczył, że sam jest optymistą.
Jest wiele wspaniałych rzeczy, które się rodzą i taką jest Rajd Katyński, który szuka nowego języka, by zarazić ludzi nie tylko tym, co się odczuwa, jadąc motocyklem, ale i pewną ideą, którą poprzez motocykl można przekazać dalej
- dodał.
Hierarcha skrytykował współczesną szkołę.
Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego, geografii i wszystkich ważnych przedmiotów wpływających bezpośrednio na kształtowanie tożsamości. Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler: nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na, dzisiaj, niemieckich polach szparagowych. Nie można do tego dopuścić!
- apelował.
Arcybiskup pytany przez motocyklistów, jakie są jego doświadczenia z tymi pojazdami, odpowiedział, że gdy zdawał w młodości na prawo jazdy to także na kategorię motocyklową.
Poszło mi z tym bardzo dobrze, ale potem nie miałem już z motocyklami doświadczeń
- przyznał.
W niedzielę abp Jędraszewski odprawił w niedzielę na błoniach jasnogórskich Mszę dla kilkudziesięciu tysięcy uczestników dwudniowego zlotu organizowanego przez Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.
Przeżywamy 1060. rocznicę chrztu Polski. Pamiętamy gorący apel Jana Pawła II spod Giewontu z 1997 r., by bronić krzyża w urzędach, szpitalach, więzieniach, na polskich drogach. A są u nas ludzie, którzy poniewierają ten krzyż wpisując się w haniebną tradycję i sowietów, i hitlerowców niemieckich. Jak ocenić inaczej niż potworną prowokację wobec nas słowa wpisane w media społecznościowe, kiedy w Wielki Piątek płonął papieski krzyż przed kościołem w Warszawie, a pewna pani napisała „piękny widok”?
- mówił hierarcha w kazaniu.
Podkreślił, że ważna jest ochrona każdego życia chrześcijańskiego.
Jak można myśleć o tych środowiskach, które panią ginekolog z Oleśnicy chcą uczynić człowiekiem roku? I to w sytuacji zapaści demograficznej? Przerażające żniwo cywilizacji śmierci. A jak myśleć o pani Weronice Krawczyk, samodzielnie wychowującej troje dzieci, która w Internecie wskazywała na lekarza nakłaniającego ją do aborcji? Została skazana przez sąd i dopiero prezydent RP od tego wyroku ją ułaskawił. Na szczęście mamy takiego prezydenta, dla którego są ciągle aktualne ważne fundamentalne wartości boże i ludzkie
- powiedział abp Jędraszewski.
Przed poświęceniem motocykli zwrócił się do uczestników zlotu:
Wasze żelazne rumaki nasuwają wspomnienia historyczne odnoszące się najpierw do naszej husarii ale także do tych niezłomnych konfederatów barskich, którzy w roku 1768 podjęli, także tu na Jasnej Górze, nierówną walkę o suwerenność Polski chylącej się wtedy ku upadkowi.
Organizator Zlotu Gwiaździstego, Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński, od 2001 r. urządzało wyprawy do miejsc kaźni Polaków na Wschodzie jak Katyń, Charków i Miednoje. Takie rajdy od lat nie są możliwe, motocykliści odwiedzają więc inne miejsca. Tegoroczny rajd prowadzić będzie do Włoch, śladami armii gen. Andersa.
Na tegoroczny Zlot Gwiaździsty przyjechało do Częstochowy kilkadziesiąt tysięcy motocyklistów. Znaczna ich część dotarła w kawalkadzie, która w niedzielę rano wyruszyła z Przeprośnej Górki, tradycyjnego ostatniego miejsca postoju pątników przed dotarciem na Jasną Górę. Nie wszystkie motocykle pomieściły się na jasnogórskich błoniach, zajęły także biegnącą do nich Aleję Sienkiewicza i część Alei Najświętszej Maryi Panny.
