Dziennikarka niemieckojęzyczna zapytała Leona XIV o ocenę decyzji kard. Reinharda Marxa, arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, dotyczącą udzielenia zgody na błogosławienie par jednopłciowych w jego diecezji. Pytała o to szczególnie w kontekście zachowania jedności Kościoła.
Papież odpowiedział, że Stolica Apostolska już wypowiedziała się wobec biskupów niemieckich i jasno dała do zrozumienia, że nie zgadza się na sformalizowane błogosławienie par jednopłciowych, ani par znajdujących się w sytuacjach nieregularnych. Wyjątkiem jest to, co zostało wyraźnie dopuszczone przez papieża Franciszka, czyli że wszyscy ludzie mogą otrzymać błogosławieństwo tak, jak kiedy kapłan błogosławi wszystkich na zakończenie Mszy świętej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Słynne wyrażenie Franciszka „wszyscy, wszyscy, wszyscy” wyraża przekonanie Kościoła, że wszyscy są przyjęci, wszyscy są zaproszeni do podążania za Jezusem i wszyscy są zaproszeni do poszukiwania nawrócenia w swoim życiu”
– stwierdził Leon XIV.
„Pójście dalej w tym kierunku – moim zdaniem – może dziś bardziej prowadzić do podziałów niż do jedności. Dlatego powinniśmy szukać sposobów budowania jedności na Jezusie Chrystusie i na tym, czego On naucza. Tak odpowiedziałbym na to pytanie”
– dodał Ojciec Święty.
Leon XIV zaznaczył, iż bardzo ważne jest zrozumienie, iż jedność czy podziały w Kościele nie powinny koncentrować się wokół kwestii seksualnych. „Często mamy tendencję do myślenia, że kiedy Kościół mówi o moralności, chodzi wyłącznie o sprawy seksualne. Tymczasem w rzeczywistości istnieją znacznie większe i ważniejsze kwestie, takie jak sprawiedliwość, równość, wolność kobiet i mężczyzn, wolność religijna – i one powinny mieć pierwszeństwo” – powiedział Papież.
Papież poruszył jeszcze temat migracji
Reklama
O opinię w kwestii migracji zapytali Papieża dziennikarze hiszpańskojęzyczni. Leo XIV wskazał, że to jest zjawisko globalne, nie dotyczy tylko Europy. „Dlatego moja odpowiedź zaczyna się od pytania: co robi globalna Północ, aby pomóc globalnemu Południu albo tym krajom, w których młodzi ludzie dziś nie znajdują przyszłości i dlatego żyją marzeniem o wyjeździe na Północ?”
Papież wskazał, że często bogata Północ nie ma odpowiedzi na to, jak stworzyć migrantom możliwości.
Nie mówię, że wszyscy mogą przybywać bez porządku
Papież wskazał przy tym na cierpienia migrantów, na handel ludźmi. „Osobiście uważam, że państwo ma prawo ustanawiać zasady na swoich granicach. Nie mówię, że wszyscy powinni przybywać bez żadnego porządku, tworząc czasem w miejscach docelowych sytuacje bardziej niesprawiedliwe niż te, które opuścili” – wskazał. „Ale mimo to pytam: co robimy w bogatszych krajach, aby zmienić sytuację w krajach biedniejszych? Dlaczego nie możemy – zarówno poprzez pomoc państwową, jak i inwestycje dużych, bogatych firm i korporacji międzynarodowych – zmieniać sytuacji w krajach takich jak te, które odwiedziliśmy podczas tej podróży?” – pytał Ojciec Święty.
Ludzie to nie zwierzęta. Należy się szacunek
I dodał, że Afryka przez wielu jest postrzegana jako miejsce, z którego można zabierać minerały i bogactwa dla dobra innych krajów. Wezwał do promowania sprawiedliwości, równości i rozwoju tych krajów afrykańskich, aby nie było konieczności emigracji do innych państw.
„I druga kwestia, którą chciałbym poruszyć: w każdym przypadku są to istoty ludzkie i musimy traktować ludzi w sposób ludzki, a nie często gorzej niż zwierzęta”
– podkreślił Leon XIV.
„Państwo może powiedzieć, że nie jest w stanie przyjąć więcej niż tyle i tyle osób, ale kiedy ludzie przybywają, są istotami ludzkimi i zasługują na szacunek należny każdemu człowiekowi ze względu na jego godność” – dodał Ojciec Święty.
