Reklama

Zanurzeni w źródle życia

2016-04-28 10:34

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 18/2016, str. 4

Monika Łukaszów
Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych odbyło się przy zapalonych świecach

Z racji 1050. rocznicy Chrztu Polski w całym kraju odbywało się wiele inicjatyw upamiętniających to ważne dla naszego narodu wydarzenie. I mimo iż główne uroczystości kościelne i państwowe miały miejsce w Gnieźnie i Poznaniu, to nie zabrakło ciekawych wydarzeń organizowanych także w mniejszych miejscowościach, wsiach, szkołach czy parafiach

Jedno z nich miało miejsce 17 kwietnia w bazylice mniejszej w Legnickim Polu. Na uroczystą Mszę św. miejscowy proboszcz ks. Włodzimierz Gucwa zaprosił, oprócz mieszkańców Legnickiego Pola i wiernych przynależących do parafii, także te osoby, które na przestrzeni lat w tej przepięknej świątyni przyjęły sakrament chrztu św.

– My również w naszej wspólnocie parafialnej chcieliśmy w jakiś sposób upamiętnić rocznicę chrztu Polski, ale także naszego chrztu św. Poprosiliśmy, aby zgłaszały się do nas osoby, które chciałyby uzyskać informacje o dacie swojego chrztu albo swoich bliskich. Zainteresowanie okazało się duże. Zakupiliśmy specjalne pamiątki chrzcielne i przeglądając księgi parafialne, wypisywaliśmy potrzebne dane. Jako ciekawostkę dodam, że najstarsze księgi chrzcielne, które znajdują się w naszej parafii, pochodzą z 1700 r. – mówi Ksiądz Proboszcz.

Reklama

Historyczne i teologiczne aspekty chrztu

Eucharystii przewodniczył ks. Gucwa, natomiast homilię wygłosił ks. Bogusław Wolański, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Legnickiej Kurii Biskupiej, który przypomniał historyczne aspekty chrztu Polski, oraz wskazał na pamięć jako istotny element naszej tożsamości. – Pamięć pozwala nam zachować naszą tożsamość. Pozwala odpowiedzieć na pytanie, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Pamięć jest przechowywana i przekazywana kolejnym pokoleniom. Tutejsza parafia jest także jednym wielkim muzeum – muzeum tożsamości chrześcijańskiej. Bowiem tutaj w XIII wieku – jak w książce „Pamięć i tożsamość” zauważył Jan Paweł II – rozegrała się jedna z ważniejszych bitew w historii chrześcijaństwa. I naszym zadaniem jest przekazywanie tej prawdy, żebyśmy o niej nie zapomnieli – mówił. Przytaczając z kolei wypowiedzi papieża Franciszka, kaznodzieja zwrócił uwagę, jak istotną sprawą chrześcijańskiego życia jest data naszego chrztu św. oraz obchodzone rocznice tego sakramentu. – Chrzest to nie jest formalność. Jest to akt, który dogłębnie dotyka naszego istnienia – mówił ks. Bogusław. – Przez chrzest św. jesteśmy zanurzeni w tym niewyczerpalnym źródle życia, jakim jest śmierć Jezusa będąca największym aktem Jego miłości. Śmierć, która w rzeczywistości prowadzi człowieka do życia. Dlatego po chrzcie św. człowiek wygląda tak samo, ale jego dusza jest całkowicie inna. Człowiek w tym momencie staje się autentycznym dzieckiem Boga. Jeśli nie będziemy znali daty chrztu, grozi nam zatracenie pamięci tego, co Pan w nas uczynił – mówił dalej – pamięci o otrzymanym przez nas darze. – Wtedy ostatecznie uważamy go jedynie za pewne wydarzenie, które miało miejsce w przeszłości nie z powodu naszej woli, ale woli naszych rodziców. Musimy rozbudzić pamięć naszego chrztu, jesteśmy wezwani, by żyć naszym chrztem każdego dnia jako rzeczywistością aktualną w naszym życiu – dodał.

Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych

Po homilii wszyscy zgromadzeni w kościele odpalili od świecy upamiętniającej chrzest Polski niesionej przez kapłana swoje pamiątkowe świece i odpowiadając na kolejne wezwania przewodniczącego Liturgii, odnowili przyrzeczenia chrzcielne. Na zakończenie Mszy św. Ksiądz Proboszcz odczytywał kolejne nazwiska i wręczał pamiątki chrztu św. z datą chrztu i nazwiskami rodziców chrzestnych. W sumie – jak powiedział „Niedzieli” ks. Gucwa – rozdano przeszło 100 pamiątek chrzcielnych. Wśród tych osób były takie, które przyjęły chrzest w latach 40. i 50. XX wieku, ale i te, które przyjęły chrzest rok czy dwa lata temu.

Tagi:
inicjatywa Chrzest Polski

Reklama

Dobrawa – Matka Chrzestna Polaków

2019-04-14 12:00

Bernadeta Kruszyk / Gniezno (KAI)

„Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli Matki Chrzestnej Polaków” – mówi historyk Kościoła ks. dr Łukasz Krucki z Gniezna.

pl.wikipedia.org
Dobrawa

Ks. dr Łukasz Krucki: – Dąbrówka, a może jednak lepiej Dobrawa, była kobietą, o której, jak na czasy średniowiecza, zachowało się stosunkowo dużo wiadomości. Chociaż nie potrafimy podać dokładnej daty jej urodzenia, to jednak wiemy, że pochodziła z czeskiego rodu książęcego Przemyślidów, władającego Czechami od końca IX w. Była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech, Strachkwasa-Christiana, zakonnika w klasztorze św. Emmerama w Ratyzbonie, następnie biskupa elekta praskiego mającego objąć stolicę biskupią po św. Wojciechu oraz Mlady-Marii, początkowo mniszki w Rzymie, później opatki klasztoru Benedyktynek przy kościele św. Jerzego na praskich Hradczanach. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli „Matki Chrzestnej Polaków”. Zaowocowała również koneksjami, które wraz z książęcym małżonkiem potrafiła umiejętnie spożytkować w celach chrystianizacyjnych państwa Polan. To dowodzi konsekwencji działania księżniczki, której polska tradycja przydała wiele imion: Dobrawa, Dubrowka, Dobrawka, Dąbrówka…

KAI: Skąd ta różnorodność imion?

– Najprościej można stwierdzić, że jest to wynik odmiennych zapisów kronikarskich. W różnych okresach dziejopisowie w rozmaity sposób zapisywali jej imię. Praktyka ta niosła jednak ze sobą niejednoznaczne odniesienia etymologiczne. O ile imię Dąbrówki należałoby wywodzić od dąbrowy, czyli boru dębowego, o tyle miano Dobrawki czy też Dobrawy od określenia „dobra”, a więc „życzliwa”. Za tą ostatnią wersją przemawiają zresztą fragmenty kroniki Thietmara, który właśnie w ten sposób tłumaczy znaczenie słowiańskiego imienia pierwszej chrześcijańskiej żony Mieszka I.

- Małżeństwo z Mieszkiem podyktowane było względami politycznymi. Chodziło o wprowadzenie młodego państwa polskiego na szersze europejskie wody, ale także o zyskanie możnego sojusznika…

– Niewątpliwie był to czynnik istotny. Poprzez zawarcie małżeństwa z Dobrawą Mieszko zyskiwał pomoc militarną Czechów potrzebną w czasie walk z niemieckim margrabią Wichmanem oraz jego sojusznikami, Wieletami. Polański książę zapewnił również bezpieczeństwo swojemu księstwu od południa. Pamiętać jednak należy, że oprócz czynników politycznych i militarnych Mieszko zyskiwał coś jeszcze. Wsparcie w dziele chrystianizacyjnym. To z Czech przyszli do Polski pierwsi misjonarze. Pamiątką tego do dziś pozostaje chociażby słownictwo kościelne w znacznej mierze zaczerpnięte od naszych południowych sąsiadów np. kościół czy ksiądz. Zatem te owoce kontaktów z Czechami okazały się o wiele trwalsze niż chwilowy sojusz militarny.

– Czy wiadomo, jak wyglądało przybycie Dobrawy do nowej ojczyzny?

– Najstarszy zapis rocznikarski odnoszący się do naszych dziejów, a zawarty w „Roczniku kapitulnym krakowskim” (tzw. dawnym) stwierdza, że w 965 r.: „Dubrouka ad Mesconem venit”, czyli „Dobrawa przybywa do Mieszka”. Niestety, tylko tyle. Niemniej fakt przybycia czeskiej księżniczki do kraju Polan u potomnych wzbudzał wiele emocji i zaciekawienia. Nic zatem dziwnego, że Jan Długosz, piszący w drugiej połowie XV w., w swoich „Rocznikach czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” pokusił się, aby starannie ten moment przedstawić. Wykorzystując fantazję, jak i niekwestionowany talent literacki, skreślił we wspomnianym dziele następujące słowa: „Dziewicę Dąbrówkę odprowadziło wraz ze swatami księcia Mieczysława wielu możnych i rycerzy czeskich wielkim kosztem i wielką okazałością; wiozła ze sobą posag i wyprawę rzadkie i niepospolite, aby były równe i godne zarówno teścia, jak i zięcia; wyszli naprzeciw niej książę Mieszko ze swoimi baronami i dostojnikami polskimi, jako też wszystkie stany i wjazd jej przyjęto wspaniale i z dostojną czcią; dla uczczenia jej przybyły do Gniezna z rozkazu księcia najdostojniejsze matrony i dziewice polskie, przystrojone w klejnoty, złoto, srebro i inne ozdoby […]” (Księga II, do 1038, Warszawa 1962, s. 242). Taki tryumfalny wjazd Dobrawy chyba na długo pozostał w świadomości Polaków.

– Jakie Gniezno zobaczyła? Może spróbujmy to sobie wyobrazić?

– W czasie gdy Dobrawa przybyła do Mieszka państwo Polan przechodziło transformację organizacyjną. Kośćcem polańskiej państwowości stawały się grody wznoszone w Wielkopolsce: Gniezno, Poznań, Ostrów Lednicki, Grzybowo i Giecz. Wśród wspomnianych szczególna rola przypadła Gnieznu, najlepiej ufortyfikowanemu, pełniącemu do połowy lat 60. X w. rolę głównego sanktuarium pogańskich Polan. Sytuacja zmieniała się po 966 r., gdy Mieszko przyjął chrzest. Wówczas pogański gród należało „schrystianizować”. W tym celu podjęto zakrojone na szeroką skalę prace budowlane, które szybko przekształciły pierwotny gród wzniesiony ok. 940 r. w potężny ośrodek obejmujący dodatkowy człon z częścią „sakralną”, a więc zabudowaniami kościelnymi, w tym pierwotną rotundą, na fundamencie której później wznoszono kolejne kościoły katedralne archidiecezji gnieźnieńskiej. Sam gród gnieźnieński ulokowany na Wzgórzu Lecha, otoczony jeziorami i bagnami, stanowił miejsce bezpieczne, które z czasem jeszcze bardziej rozbudowywano oraz dodatkowo fortyfikowano wysokimi wałami sięgającymi nawet 12 metrów, co w tym czasie czyniło z Gniezna gród nie do zdobycia.

– Po ślubie słuch o Dobrawie jakby zanika. Wiemy, że urodziła dwójkę dzieci. Co jeszcze wiadomo?

- – Małżeństwo Mieszka i Dobrawy trwało 12 lat. Zawarte w 965 r. przetrwało do śmierci Dobrawy, czyli do 977 r. W tym czasie na świat przyszła dwójka dzieci książęcej pary – Bolesław zwany Chrobrym, który objął po ojcu tron i w 1025 r., tuż przed śmiercią, został koronowany na pierwszego króla Polski oraz Świętosława-Sygryda, także nosząca koronę i to aż dwóch państw skandynawskich, Szwecji i Danii. Co zaś się tyczy samego związku Mieszka i Dobrawy to rzeczywiście niewiele wiadomo. Niemniej trwanie tego stadła małżeńskiego przypadło na czas bogaty w wydarzenia polityczne i kościelne: powstanie biskupstwa w Poznaniu, walki z Wichmanem, później z Hodonem, zakończone przyłączeniem Pomorza Zachodniego do Polski, działania Mieszka podejmowane na rzecz wzmocnienia opozycji antycesarskiej w Rzeszy, czy też układy sojusznicze zawierane ze Szwedami i Duńczykami. Można przypuszczać, że we wspomnianych przedsięwzięciach Dobrawa nie tylko stała przy mężu, ale również go wspierała.

– W prezbiterium katedry gnieźnieńskiej znajduje się płyta upamiętniająca Matkę Chrzestną Polski. Ignacy Kraszewski twierdził, że właśnie na Wzgórzu Lecha została pochowana. Faktycznie jednak nie znamy ani daty śmierci Dąbrówki, ani miejsca jej pochówku.

– Wspomniana przez Panią płyta jest wyrazem tradycji, o której jeszcze wcześniej aniżeli Kraszewski wspominał Edward Raczyński w dziele „Wspomnienie Wielkopolski”. Dziś trudno określić czy jest to miejsce pochówku księżnej zmarłej w 977 r., czy też nie. Wśród historyków toczą się dyskusje na ten temat. Obok Gniezna wysuwany jest też Poznań, w którym później złożono doczesne szczątki jej męża i syna. W Gnieźnie niewątpliwie pozostała żywa pamięć o „Matce Chrzestnej Polaków”, która nie zmarnowała żadnej możliwości, by pozyskać młode państwo polskie dla Chrystusa i Jego Ewangelii.

– Dziękuję za rozmowę

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jeszcze zbieramy!

2019-11-13 15:13

Agnieszka Bugała

Agata Pieszko

W niedzielę 10 listopada przed wejściem do dolnego kościoła św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida 51 we Wrocławiu stanął Krasnal Orzech. Figurka – prezent z okazji 80. urodzin ks. Stanisława Orzechowskiego – została ufundowana przez Czytelników Niedzieli i absolwentów DA Wawrzyny, które Orzech prowadzi od 1967 r. W prowadzonej zbiórce wpłat dokonało do tej pory 56 osób, łącznie uzbieraliśmy kwotę 4 257,00 zł.

Redakcja Niedzieli Wrocławskiej dziękuje wszystkim darczyńcom, Czytelnikom Niedzieli, którzy już odpowiedzieli na apel i wpłacili pieniądze na opłacenie projektu i odlewu. To Państwa prezent dla Jubilata!

Tym, którzy chcieliby dołączyć zachęcamy do wpłat: STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY

Nr konta: 05 1090 2590 0000 0001 4260 2420 Z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech

Surowiec na figurkę i prace projektanta zostały wycenione na 6 tys. zł netto, aby oprócz wynagrodzenia wykonawców wnieść stosowne opłaty podatkowe, musimy uzbierać jeszcze ponad 2 tys. zł. (W sumie potrzeba 6593 zł)

Zachęcamy zatem do wpłacania.

Ks. Orzech naprawdę był szczęśliwy, gdy zobaczył prezent!

(Ważną jest informacja, że to nie Stowarzyszenie DA Wawrzyny było inicjatorem i beneficjentem wpłat – dziękujemy za życzliwość udostępnienia konta bankowego na sfinalizowanie tej niezwykłej inicjatywy i przygotowane na prośbę redakcji Niedzieli zestawienie).

Prezentujemy pełne zestawienie wpłat, od ostatniej, 8 listopada, do pierwszej, z 2 października :


1 2019-11-08 PIOTR 200,00 zł

2 2019-11-08 JADWIGA 200,00 zł

3 2019-11-08 ŁUKASZ 100,00 zł

4 2019-11-08 ANNA 30,00 zł

5 2019-11-07 LUKASZ 50,00 zł

6 2019-11-07 ALEKSANDRA 50,00 zł

7 2019-11-07 EWA 50,00 zł

8 2019-11-07 ADRIAN 20,00 zł

9 2019-11-07 KRZYSZTOF 100,00 zł

10 2019-11-07 DOMINIKA 30,00 zł

11 2019-11-07 JADWIGA 100,00 zł

12 2019-11-07 MAGDALENA 100,00 zł

13 2019-11-06 KRZYSZTOF 15,00 zł

14 2019-11-04 BEATA 200,00 zł

15 2019-11-04 ROMUALDA 150,00 zł

16 2019-10-31 ROBERT 100,00 zł

17 2019-10-21 PAWEŁ 30,00 zł

18 2019-10-21 MARIUSZ 40,00 zł

19 2019-10-18 KAJETAN 40,00 zł

20 2019-10-18 JOANNA 20,00 zł

21 2019-10-18 MIRELA 100,00 zł

22 2019-10-18 RENATA 50,00 zł

23 2019-10-17 BOGUMIŁ 100,00 zł

24 2019-10-17 DARIA 20,00 zł

25 2019-10-17 BOGUMIŁ 50,00 zł

26 2019-10-17 ALEKSANDRA 35,00 zł

27 2019-10-17 TADEUSZ 200,00 zł

28 2019-10-17 URSZULA 10,00 zł

29 2019-10-17 BARTOSZ 15,00 zł

30 2019-10-17 GRZEGORZ 77,00 zł

31 2019-10-16 ANNA 50,00 zł

32 2019-10-16 JOANNA 20,00 zł

33 2019-10-16 BARBARA 10,00 zł

34 2019-10-16 WOJCIECH 40,00 zł

35 2019-10-16 KRZYSZTOF 150,00 zł

36 2019-10-16 ANNA 10,00 zł

37 2019-10-16 JULIA 100,00 zł

38 2019-10-15 AGNIESZKA 50,00 zł

39 2019-10-15 ALEKSANDRA 15,00 zł

40 2019-10-15 MARIUSZ 30,00 zł

41 2019-10-15 JAKUB 50,00 zł

42 2019-10-15 MAREK 20,00 zł

43 2019-10-15 KLAUDIA 10,00 zł

44 2019-10-15 ANNA 20,00 zł

45 2019-10-15 KATARZYNA 50,00 zł

46 2019-10-15 Maria 50,00 zł

47 2019-10-15 TERESA 50,00 zł

48 2019-10-08 JANUSZ 30,00 zł

49 2019-10-07 MAREK 10,00 zł

50 2019-10-04 ANNA 500,00 zł

51 2019-10-03 GRAŻYNA 50,00 zł

52 2019-10-02 KRZYSZTOF 100,00 zł

53 2019-10-02 JAROSŁAW 50,00 zł

54 2019-10-02 JAKUB 10,00 zł

55 2019-10-02 ALEKSANDRA 100,00 zł

56 2019-10-02 IWONA 400,00 zł

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja: Creatio Continua. Ekologia integralna i wyzwania antropocenu

2019-11-14 11:23

Naukowcy szacują, że do roku 2050 może zginąć nawet milion gatunków. Człowiek jest sprawcą i zarazem uczestnikiem VI masowego wymierania żywych organizmów na Ziemi. Czy katastrofa klimatyczna wyznaczy kres epoki człowieka?

Wraz z postępującą degradacją planety, człowiek zaczyna rozumieć, że na nim spoczywa odpowiedzialność za bioróżnorodność, za stan atmosfery, za klimat jednym słowem – za życie na Ziemi.

Encyklika „Laudato si” papieża Franciszka przestrzega przed tym procesem samozagłady, podtrzymując wezwanie do „nawrócenia ekologicznego”, które św. Jan Paweł II sformułował w encyklice „Centesimus annus” i w późniejszych katechezach. Wskazuje też drogi wyjścia.

Jeśli chcemy wygrać z kryzysem klimatycznym, musimy na nowo zrozumieć, co to naprawdę znaczy „czynić sobie ziemi poddaną”. Wiemy już, że panowanie człowieka nie jest absolutne, ale służebne — jest to rzeczywisty odblask jedynego i nieskończonego panowania Boga. Nie jest to misja absolutnego i niepodważalnego władcy, lecz sługi Królestwa Bożego (za Jan Paweł II). Stawiamy tezę, że odkrycie na nowo teologii stworzenia, ekologicznej duchowości i ekologicznej etyki – może wygenerować impuls niezbędny do skutecznej ochrony atmosfery, klimatu, bioróżnorodności – świata życia, który zamieszkuje człowiek.

Konferencja odbywa się w ramach projektu „Ekologia integralna encykliki Laudato si’ w działaniu wspólnot Caritas i społeczności lokalnych”, realizowanego przez Caritas Polska. Projekt został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za treść materiałów konferencyjnych odpowiada wyłącznie Caritas Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem