Reklama

Na krawędzi

Pomnik Wdzięczności

2016-05-24 13:23

Przemysław Fenrych
Edycja szczecińsko-kamieńska 22/2016, str. 8

Kapitel / wikipedia.org

Jest w Szczecinie pomnik, który od lat irytuje wiele środowisk. Jak na ironię ma piękną nazwę: to Pomnik Wdzięczności. Tak się go nazywa w skrócie – pełna nazwa (a także rzeźby na pomniku) ujawnia, komu to mamy być wdzięczni. Otóż Armii Czerwonej. Za wyzwolenie Szczecina w 1945 r. Kiedyś mówiło się o nim „pomnik z gwiazdą bez gwiazdy”, ponieważ wieńcząca postument sowiecka gwiazda została po 1990 r. zdjęta i teraz jest eksponatem w Centrum Dialogu PRZEŁOMY. Pomnik zawsze był kontrowersyjny. Jedni mówili: jak można w Polsce tolerować pomniki armii komunistycznej i bądź co bądź okupacyjnej?! Te głosy nasilały się zwłaszcza wtedy, gdy przybywało informacji o gwałtach i zbrodniach sowieckich żołnierzy na zdobywanych terenach. Inni mówili nie bez słuszności, że wdzięczność wyrażamy konkretnym żołnierzom, którzy tu walczyli i zginęli, a dzięki ich walce Szczecin jest polski. Można byłoby ten argument wzmocnić (zwolennicy pomnika w obecnym kształcie nigdy tego nie robią! ) – niezależnie od zachowania części tych żołnierzy, ostatecznie wszyscy byli ofiarami dwóch totalitaryzmów. Z kolei przeciwnicy pomnika wykpiwają termin „wyzwolenie”. Owszem, miasto zostało zdobyte, walki łatwe nie były, ale po zdobyciu okazało się niemal puste. A już z pewnością nikt na ulicach miasta nie witał kwiatami „wyzwolicieli”. Można dyskutować nad wyzwoleniem Krakowa, Poznania czy Warszawy, choć wielu by powiedziało, że wkroczenie Armii Czerwonej po wypędzeniu Wehrmachtu to tylko zmiana okupanta. Ale Szczecin był po prostu zdobyty. Na to druga strona powiada, że jednak jakieś wyzwolenie było, mianowicie od zbrodniczego nazizmu. Odpowiedzią jest pełen politowania uśmieszek – niby komunizm był mniej zbrodniczy?

Tak czy inaczej coś z pomnikiem trzeba zrobić, zanim się rozpadnie ze starości – bo dbać o to, by był piękny, nie chce nikt. Czasem ktoś przy nim protestuje przeciw zbrodniom katyńskim, ostatnio widziałem, że kwiaty złożyli jacyś miłośnicy prezydenta Putina, ale żeby ktoś go zabezpieczył, umył, to nie. A to przecież jednak bardzo eksponowany fragment miasta. Rada Miasta podjęła decyzję, że ma być przeniesiony na Cmentarz Centralny, ale pojawiają się kłopoty. Z jednej strony na cmentarzu nie bardzo jest miejsce na taki postument – zresztą nie wiadomo, czy miałby tam stać, czy leżeć. Z drugiej strony, konserwator zabytków ma wątpliwości, czy stan pomnika pozwala na przenosiny bez katastrofy budowlanej.

Reklama

Na tym tle nagle pojawił się zaskakujący pomysł – niech stanie w tym miejscu pomnik Matki Bożej. Tak to określono – nie figura, tylko pomnik. Pomysł padł i natychmiast został nowomodnie, „po hejtersku” wyszydzony w Internecie. Nie warto przytaczać tych „argumentów”. Użyty język bywa określany jako „bluzgi”. I z pewnością ma cechy bluźnierstwa. Tymczasem, gdyby się pomysłowi przyjrzeć uważnie, należałoby uznać, że ma on za sobą sporo racji. We Lwowie nieodmiennie robi na mnie wrażenie figura Matki Bożej stojąca w samym centrum miasta, tuż koło pomnika Mickiewicza. Nie ze względu na jakąś nadzwyczajność, choć jest ładna, a kwiaty wokół zawsze zadbane. Rzecz w tym, że nie pamiętam chwili, by ktoś tam nie klęczał i się nie modlił. O ile mogłem się zorientować, przez cały dzień podchodzą tam ludzie w każdym wieku, każdej płci, każdego stanu – zwyczajnie klękają i modlą się. I nikomu wokół to nie przeszkadza, nikogo nie dziwi. Za takim rozwiązaniem przemawiałoby także przekonanie wielu, że ostatecznie wolność, w tym pokonanie komunizmu, dokonało się dzięki wstawiennictwu Maryi. To właśnie przepowiadał dawno temu kard. August Hlond, temu był wierny prymas kard. Stefan Wyszyński, to głosił św. Jan Paweł II, o tym czytamy w tajemnicach fatimskich. Tylko czy warto fundować Matce Najświętszej ten spektakl nienawiści po to, by postawić w mieście Jej figurę? Może lepiej pójść pomodlić się do Niej w kościele? Do cichej i skromnej Wspomożycielki.

Tagi:
pomnik

Reklama

Odsłonięcie pomnika papieża Piusa XI

2019-06-06 12:52

mp / Warszawa (KAI)

6 czerwca 2019 r. na terenie Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, odsłonięty został pomnik Achillesa Rattiego oraz poświęcona została mozaika, wotum z okazji setnej rocznicy przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską. Ceremonii odsłonięcia przewodniczył abp Edgar Peña Parra, substytut ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, a dokonał tego wraz z Marszałkiem Senatu RP Stanisławem Karczewskim. Przybyli przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski m. in. kard. Kazimierz Nycz, Prymas Polski abp Wojciech Polak, abp Sławoj Leszek Głódź, bp Józef Guzdek oraz sekretarz generalny bp Artur Miziński, przedstawiciele Prezydenta RP oraz rządu jak również członkowie Korpusu Dyplomatycznego.

episkopat.pl

Dokładnie 100 lat temu, 6 czerwca 1919 r. prałat Achilles Ratti został mianowany przez papieża Benedykta XV pierwszym Nuncjuszem Apostolskim w odrodzonej Polsce, a 28 października przyjął święcenia biskupie w archikatedrze warszawskiej z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego. Wcześniej, od 1918 r. był on wizytatorem apostolskim w Polsce.

Zgromadzonych powitał abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce oraz poprosił delegata Stolicy Apostolskiej o przewodniczenie ceremonii odsłonięcia pomnika Piusa XI. Aktu odsłonięcia monumentu, ustawionego przed gmachem nuncjatury, po odmówieniu krótkiej modlitwy, dokonali, abp Edgar Peña Parra wraz z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. Przedstawia on postać kard. Achillesa Rattiego w postawie stojącej w sutannie przepasanej stułą i płaszczu, z krzyżem na piersi oraz kapeluszem kardynalskim w ręku. Na cokole widnieje napis: „Na pamiątkę setnej rocznicy nominacji ks. Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI, na pierwszego Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie po przywróceniu relacji miedzy Polską a Stolicą Apostolską.”

Abp Edgar Peña Parra podkreślił, że „sto lat temu, tego właśnie dnia, ówczesny delegat apostolski prałat Achilles Ratti, został mianowany Nuncjuszem Apostolskim dla tej błogosławionej ziemi. (...) A w krótkim czasie zyskał uznanie władz cywilnych i kościelnych”. Dodał, iż „decyzja papieża Benedykta XV, by mianować ks. prał. Rattiego już w kwietniu 1918 r. wizytatorem apostolskim w Polsce, a następnie, 6 czerwca 1919 r. Nuncjuszem Apostolskim w Warszawie była opatrznościowa, gdyż w ten sposób „mógł on poznać z bliska dramatyczny horyzont Europy Wschodniej, wciąż zdewastowanej przez pierwszą wojnę światową. Mógł także poczuć wielkie pragnienie wolności i zaangażowanie narodu polskiego, oparte na miłości do ojczyzny i wartościach duchowych przekazywanych z pokolenia na pokolenie wraz z chrześcijańską tradycją religijną”. Jego działalność jako nuncjusza określił mianem „uważnego obserwatora”, „gorliwego mediatora” i „przyjaznego towarzysza Kościoła w Polsce i całego narodu”.

Podzielił się też nadzieją, że „w setną rocznicę przywrócenia relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Polską, przykład Achillesa Rattiego będzie inspiracją dla obecnych i przyszłych relacji Polski i Stolicy Apostolskiej, ażeby zawsze łączyła nas trwała przyjaźń, zaangażowana w promowanie dobra wspólnego i w przekazywanie przyszłym pokoleniom wiary, miłości i nadziei”.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, przemawiając w imieniu polskich władz, przypomniał, że abp Ratti odcisnął „niezatartą pieczęć na naszej pamięci”. Był bowiem człowiekiem odważnym, co zaświadczył w sierpniu 1920 r., kiedy jako nuncjusz, przedstawiciel Stolicy Apostolskiej pozostał w Warszawie, gdy zbliżały się hordy bolszewickie Lenina i Trockiego a wszyscy byli przekonani, że wejdą do stolicy w najbliższych dniach. Marszałek Karczewski podkreślił, że „nuncjusz Ratti rozumiał i znał swój obowiązek duszpasterski wobec wiernych, wobec Kościoła powszechnego oraz Polaków powierzonych jego opiece duszpasterskiej. A więc kiedy inni dyplomaci wyjechali, nuncjusz pozostał. Pozostał, chociaż jego głęboka formacja historyczna pozwalała mu wyobrażać sobie, co może się zdarzyć”. „W sensie duchowym stanął po tej samej stronie co Polacy, przyjął ryzyko osobiste z tym związane i dał przykład, umacniając moralność” - dodał.

Skonstatował, że kard. Ratti „po wyborze na papieża zderzył się z tymi sami wrogami cywilizacji ludzkiej, których musiał zwalczać w Polsce (...) co stało się natchnieniem do ogłoszenia przezeń dwóch encyklik przeciw bezbożnym ówczesnym totalitaryzmom: nazizmowi i komunizmowi.

„Arcybiskup Achille Ratti swoim życiem, swymi działaniami i swoim nauczaniem apostolskim, które przekazywał światu jako głowa Kościoła powszechnego, przysłużył się dobrze Rzeczypospolitej Polskiej” – zakończył.

Drugim elementem dzisiejszych uroczystości było poświęcenie w kaplicy nuncjatury mozaiki, zatytułowanej: „Ukrzyżowanie i chwała świętych”, będącej wotum z okazji setnej rocznicy przywrócenia stosunków dyplomatycznych między Polską a Stolicą Apostolską. W absydzie mozaika prezentuje Jezusa na krzyżu a pod nim Maryję i św. Jana. Po lewej stronie widnieją patroni Polski: św. Wojciech, św. Stanisław Biskup, św. Andrzej Bobola i św. Stanisław Kostka, a po prawej św. Faustyna Kowalska, św. Brat Albert Chmielowski, św. Jan Paweł II, św. Maksymilian Kolbe i bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jej poświęcenia dokonał gość z Watykanu.

„W mozaice tej objawia się communio sanctorum, gdyż obok Maryi, widzimy tu świętych wyznawców i męczenników, którzy urodzili się na polskiej ziemi i uczynili ją owocną swoją krwią i dziełami na chwałę Boga i miłości do ludzi” - wyjaśnił abp Peña Parra dodając, że „wskazuje ona również na najgłębszy sens służby dyplomatycznej przedstawicieli Stolicy Apostolskiej w kraju chrześcijańskim: dawać świadectwo o Chrystusie z zaangażowaniem i świętością”.

Następnie przekazał nuncjuszowi abp. Pennacchio kielich mszalny jako dar Ojca Świętego Franciszka, podkreślając, że papież ofiarowuje go jako znak bliskości z Kościołem w Polsce. Dodał, że kiedy nuncjusz apostolski w Warszawie będzie w nim sprawował codzienną Eucharystię, to zanosić będzie w niej intencje wszystkich polskich biskupów.

Jako ostatni głos zabrał inż. Agostino Gavazzi, przewodniczący Fundacji Dom Rodzinny i Centrum Studiów Piusa XI w jego rodzinnym Desio w Lombardii. Wyjaśnił, że zadaniem fundacji jest nie tylko zbieranie pamiątek po Piusie XI, który „zawsze uważał się za biskupa polskiego”, gdyż święcenia biskupie przyjął w Polsce, ale również promowanie wiedzy i pogłębianie analizy myśli i twórczości Achillesa Rattiego. Przypomniał, że 21 maja 1983 r. Dom Rodzinny Piusa XI odwiedził Jan Paweł II, otrzymując pieczęć używana przez Rattiego, kiedy był Nuncjuszem Apostolskim w Polsce.

Autorem pomnika jest włoski artysta Armado Benato.

Mozaikę wykonał artysta Mirosław Grzelak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

100. rocznica powstania Policji Państwowej

2019-07-18 20:13

Agata Pieszko

Z przeprowadzonych w 2019 r. badań opinii publicznej wynika, że 75 % Polaków wystawiło pozytywną ocenę polskiej policji, 89% Polaków powiedziało, że Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie, a 98 % rodaków stwierdziło, że czuje się bezpiecznie w okolicach swojego miejsca zamieszkania. To piękny prezent na 100. rocznicę powstania Policji Państwowej.

Agata Pieszko

Obchody 100-lecia Policji Państwowej rozpoczęły się we Wrocławiu 17 lipca. Ten dzień był poświęcony uczczeniu pamięci poległych polskich policjantów. Ciąg dalszy uroczystości miał miejsce 18 lipca. W kościele św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława odprawiono Mszę św., po której na Placu Wolności odbył się uroczysty apel z wręczeniem odznaczeń i nominacji dla funkcjonariuszy policji.

– Tylko w służbie drugiemu policjant może odnaleźć siebie i swoje miejsce w społeczeństwie. Na służbę policjanta należy patrzeć nie jak na każdą inną profesję, ale szukać w niej powołania, pewnej misji. Czy mamy świadomość, że każdego dnia na służbę wychodzi rzesza funkcjonariuszy, aby przede wszystkim służyć człowiekowi? My spokojnie śpimy, pracujemy, spacerujemy, odpoczywamy, a gdzieś na ulicy, w parku, na wodzie, w powietrzu, także przy biurku służbę pełni mnóstwo funkcjonariuszy i funkcjonariuszek. To oni służą człowiekowi każdego dnia i nocy – mówił podczas homilii ks. Stanisław Stelmaszek, kapelan dolnośląskiej policji

W wydarzeniach na Placu Wolności udział wzięli m.in. generalny inspektor Policji Jarosław Szymczyk, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski, starosta powiatu wrocławskiego Roman Potocki, wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur oraz Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu nadinspektor Tomasz Trawiński.

– Kłaniam się przed wami nisko, jako szef polskiej Policji i dziękuję za ten ogromny trud i wysiłek, który włożyliście w taką ocenę i w taki poziom bezpieczeństwa naszej ojczyzny. Bardzo proszę, abyście nie ustawali w tych wysiłkach i kontynuowali tę misję. Misję bezpieczeństwa Polski i Polaków. W sposób szczególny proszę, abyśmy konsekwentnie i bezwzględnie oczyszczali środowisko policyjne z tych, którzy nie są godni nosić munduru, abyśmy zjednoczyli siły i wykluczyli fałszywą zawodową solidarność i abyśmy dbali o tych, którzy rzetelnie i pełni poświęcenia pracują w polskiej Policji – mówił do funkcjonariuszy Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, komentując wyniki tegorocznych badań opinii publicznej

Obchody święta Policji Państwowej honorowym patronatem objęła Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Elżbieta Witek.

– Bez bezpiecznego państwa nie można budować przyszłości dla naszych obywateli. Dolny Śląsk, miejsce szczególne mojemu sercu, bo jestem stąd, jest terenem trudnym dla policji. Mamy bliskość granic, autostradę A4, drogę S3, jesteśmy świetnie skomunikowani, mamy wielu turystów, bo mamy wiele atrakcji i cieszymy się z tego, ale to są zwiększone zagrożenia i to wymaga zwiększonej czujności. Mundur wiąże się z odwagą, determinacją i honorem, pamiętajcie, abyście nigdy tego honoru nie splamili – przypominała Elżbieta Witek policjantom i policjantkom

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zakomunikowała, że dzięki 2 edycji Programu Modernizacji Służb Mundurowych do 2020 r. na służy mundurowe, w tym na policję zostaną przekazane środki w wysokości 9,2 mld złotych.

– Chcemy zainwestować w ludzi, którzy na co dzień narażają swoje życie – dodała Elżbieta Witek

Obchody 100. rocznicy powstania Policji Państwowej uświetniła Orkiestra Policyjna Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu na czele z kapelmistrzem nadkom. Adamem Witiwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Krzyż: policjanci świętowali 100. rocznicę powstania Policji Państwowej

2019-07-19 18:44

apis / Święty Krzyż (KAI)

Świętokrzyscy stróże prawa świętowali 100. rocznicę powstania Policji Państwowej, podczas wojewódzkich obchodów Święta Policji, które odbyły się 19 lipca na Świętym Krzyżu. We wspólnej modlitwie uczestniczył m.in. komendant główny policji, nadinspektor Jarosław Szymczyk.

Krzysztof Świertok

Uroczystej Mszy sprawowanej świętokrzyskiej bazylice przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Modlono się w intencji bezpiecznej służby dla świętokrzyskich policjantów oraz ich rodzin.

Biskup przypomniał w kazaniu doniosłą rolę klasztoru na Świętym Krzyżu w historii polskiej państwowości i rozwoju kultury, a także lata kiedy po wypędzeniu benedyktynów był on miejscem ludzkich dramatów i zagłady. Podkreślił, że świętokrzyska Golgota, stanowi jedno z Golgotą Jerozolimską oraz z innymi Golgotami jakich wiele było i jest w dziejach świata.

Hierarcha podkreślał, że obraz policji, jaki cywile noszę w sobie, został ukształtowany przez osobiste doświadczenia i sposób patrzenia charakteryzuje się dużą rozbieżnością i nie zawsze jest sprawiedliwy.

- Roberto Saviano mówi w swojej przejmującej książce „Gomorra”, że podczas wojny ze złem nawet miłość, więzi i relacje międzyludzkie mogą stać się elementem słabości. Ja życzę wam drodzy Policjanci, żeby było dokładnie odwrotnie. Niech wasze rodziny będą piękne i mocne. Niech poszerza się grono prawdziwych przyjaciół, a zaufanie społeczne, i tak już wysokie, nieustannie wzrasta – życzył biskup.

Kaznodzieja wskazywał, że każdy ma w stosunku do policji własne oczekiwania i zawsze będzie istniało napięcie pomiędzy dążeniami do szeroko rozumianej tolerancji, czy nieograniczonej wolności jednostki, a koniecznością zagwarantowania stabilności systemu i ochroną dobra wspólnego.

- O tych problemach mówi dzisiejsza Ewangelia. Pan Jezus nie zniósł prawa, ale wypełnił je miłością. Tak samo, jak nie ograniczał się do samego tylko potępienia zła, ale stawiał na pierwszym miejscu nawrócenie sprawcy - wskazał biskup.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli: gen, insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny policji, przedstawiciele parlamentarzystów, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych, środowisk prawniczych, służb mundurowych oraz licznie przybyli policjantki i policjanci wraz z rodzinami.

Podczas uroczystości na błoniach przy świętokrzyskim sanktuarium wręczono przyznane przez Prezydenta RP odznaczenia za długoletnią służbę zasłużonym policjantom i pracowników cywilnych. Ponadto uhonorowano stróżów prawa Złotą Odznaką „Zasłużony Policjant”.

Insp. Paweł Dzierżak, wojewódzki komendant świętokrzyskiej policji podkreślił że jubileusz powstania Policji Państwowej nadaje tegorocznemu Świętu Policji wyjątkowy charakter, gdyż w wolnej Polsce czczona jest pamięć tych, którym ją zawdzięczamy.

- Dzisiejsza uroczystość to okazja do przypomnienia udziału polskich policjantów w walce o niepodległość. Przywołuję pamięć Jana Piwnika „Ponurego”, patrona świętokrzyskiej policji. Ten i wielu jemu podobnych policjantów uczyniło więcej niż do nich należało, nie tylko dzielnie i wytrwale pełnili służbę stróżów bezpieczeństwa, ale uniesieni szczytnym zapałem patriotyzmu szli do walki o zrzucenie jarzma okupantów – mówił komendant wojewódzki.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował  Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego  sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem