Reklama

Z prasy zagranicznej

2016-05-25 08:49

pr
Niedziela Ogólnopolska 22/2016, str. 39

Nadal nic nie wiadomo o porwanym księdzu

Do wytrwałej modlitwy za porwanego w Jemenie ks. Toma Uzhunnalila zachęca przełożony generalny Salezjanów, czyli zgromadzenia, do którego należy kapłan. Został on uprowadzony 4 marca br. przez islamskich terrorystów, którzy napadli na dom opieki prowadzony przez misjonarki miłości i zabili siostry oraz ich współpracowników. Od tego czasu nie ma wieści o porwanym salezjaninie.

Kampania modlitwy o jedność narodu

Mniejszość katolicka w Indonezji, największym muzułmańskim państwie świata, rozpoczęła w maju tego roku kampanię modlitwy różańcowej w intencji jedności wszystkich Indonezyjczyków. Modlitewną krucjatę zarządził metropolita Dżakarty abp Ignatius Suharyo Hardjoatmodjo. W jej trakcie rozdawane są wiernym różańce w kolorach białym i czerwonym – w narodowych barwach Indonezji. Kolor czerwony – tłumaczyli przedstawiciele Kościoła – wyraża dążenie do prawdy, a kolor biały – do świętości.

W nawiązaniu do 5 filarów, na których zbudowano nowoczesne państwo indonezyjskie, w kampanii podano także 5 intencji modlitewnych: za bohaterów narodowych; w intencji ochrony środowiska i zasobów naturalnych; za jedność narodu indonezyjskiego; za polityków i wreszcie w intencji wszystkich działań na rzecz dobra wspólnego. Wiara w Indonezji ma silny koloryt maryjny. Szczególnie popularna jest Matka Boża z Lourdes, ku czci której postawiono na terenie kraju liczne groty.

Reklama

Dyskusja trwa od 40 lat

Dyskusja o diakonisach to w Kościele nic nowego. Można powiedzieć, że w czasach nowożytnych trwa już 40 lat – pisze włoski tygodnik „Famiglia Cristiana”. Problem jest w rozumieniu diakonatu. Jeśli pojmuje się go jako sakrament, to przeważają opinie, że kobiety nie mogą w nim uczestniczyć. Jeśli zaś rozumie się tę funkcję, o której mówił Papież, w sensie ministerialnym, to droga jest otwarta, choć potrzeba pogłębionych studiów.

„Famiglia Cristiana” przywołuje w tym kontekście dokument Kongregacji Nauki Wiary sprzed 40 lat „Inter insigniores”, w którym podkreślono, że sakramentu kapłaństwa kobieta nie może przyjąć, a w kwestii diakonatu zostawia się drogę otwartą. Tygodnik zwraca również uwagę, że podczas ostatniego synodu o rodzinie temat pojawił się w wystąpieniu abp. Paula-André Durochera – przewodniczącego Konferencji Biskupów Kanady, który zaproponował rozpoczęcie procesu ewentualnie prowadzącego do dopuszczenia kobiet do tej posługi, rozumianej właśnie nie jako sakrament, ale jako posługa.

Czego pragną kobiety od Kościoła

Gorąca dyskusja rozgorzała po słowach papieża Franciszka, który podczas spotkania z przełożonymi żeńskich zgromadzeń zakonnych zapowiedział powołanie specjalnej komisji, która zgłębiłaby temat starożytnej instytucji diakonis. Rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi SJ bardzo ostrożnie komentował słowa Papieża, a gazety przepytywały same siostry zakonne, szczególnie te, które zajmują bardzo eksponowane miejsca w instytucjach kościelnych.

„Corriere della Sera”, największy włoski dziennik, za swoją interlokutorkę obrał s. Mary Melone – pierwszą kobietę, która zajmuje stanowisko dziekana wydziału teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Antonianum w Rzymie. Według zakonnicy, w całej sprawie nie chodzi o rzekome aspiracje kobiet do kapłaństwa. Kobiety, w tym siostry zakonne, chcą, aby ich słuchano, tzn., aby ich głos był brany pod uwagę częściej niż do tej pory. Nie chcą natomiast samej władzy dla władzy.

Święte wojny rosyjskich wojsk

Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl nazwał rosyjską interwencję w Syrii świętą wojną. Opinię tę wypowiedział w dniu prawosławnego wspomnienia św. Jerzego, który jest patronem wojowników. Cyryl tłumaczył, że rosyjskie wojska nie chcą załatwiać w Syrii własnych interesów, ale są tam, by walczyć ze złem, które nazywa się terroryzm. Zdaniem lidera rosyjskiego prawosławia, żołnierze bronią w gruncie rzeczy całego świata, bo terroryzm zagraża nie tylko Bliskiemu Wschodowi, ale całej rasie ludzkiej.

Przy okazji patriarcha nazwał też świętą wojną Wielką Wojnę Ojczyźnianą z hitlerowskimi Niemcami podczas II wojny światowej.

Marynarze budują kościół

Dla katolików z Indii i ze Sri Lanki św. Antoni jest przede wszystkim patronem rybaków, a jego wspomnienie obchodzi się tam nie 13 czerwca, jak jest w kalendarzu liturgicznym, ale w 2. niedzielę Wielkiego Postu. Święty z Padwy odbiera cześć szczególnie na niewielkiej wyspie Kachchatheevu, leżącej na morskiej granicy pomiędzy Indiami a Sri Lanką. W drugą niedzielę Wielkiego Postu przypływają na nią rybacy z obydwu krajów, aby prosić św. Antoniego o opiekę. Od 1905 r. na wyspie był mały kościółek, ale ponieważ nie mógł pomieścić wyjątkowych pątników, postanowiono wybudować nowy. Co ciekawe, świątynię zbuduje Marynarka Wojenna Sri Lanki na prośbę bp. Justina Bernarda Gnanapragasama z Jaffny. Wyspy nikt nie zamieszkuje. Indyjskim rybakom służy ona w ciągu roku za miejsce do suszenia sieci.

Reklama

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem